Komiksy

Requiem Króla Róż #2 – recenzja mangi

Autor: Krzysztof "krzyslewy" Lewandowski · Opublikowano: środa, 28 czerwca 2017
Requiem Króla Róż #2

Jeśli po drugich tomach serii spodziewacie się przynajmniej trochę wyższego poziomu, rozkręcenia akcji i rozwinięcia historii, to Aya Kanno w "Requiem Króla Róż" tak właśnie czyni. Wcześniej jednak krótko przypomina dotychczasowe wydarzenia na stronie zatytułowanej "Bohaterowie i ich dzieje", co z pewnością przyda się czytelnikom, którzy usiądą do lektury kolejnej odsłony cyklu po jakiejś przerwie.

Pierwsza część zakończyła się urwaniem akcji w szczytowym momencie, zostawiając czytelnika z pytaniem, czy jednej z ważnych postaci uda się przeżyć. Bez ociągań dostajemy kontynuację tej historii, dowiadując się, jaki los czeka bohaterów i śledząc zaogniający się konflikt między rodem Yorków a Lancasterami. Aya Kanno szybko rozstawia pionki na szachownicy i dąży do przynajmniej tymczasowego rozwiązania sprawy – krwawego i pełnego przemocy.

Ujawnia się tu niewielka słabość "Requiem Króla Róż" – ustawianie postaci w odpowiednich miejscach i zwroty w bitwach (przewagę ma jedna strona... i już nie) są odrobinę naciągane. Dlatego lepiej głębiej nad tym nie rozmyślać. Już w poprzedniej recenzji wspominałem, że król Henryk wymyka się bez problemów, a z uwagi na to, że jest bogobojną, naiwną i uległą osobą oraz władcą, raczej powinien być cały czas pod eskortą. Być może można byłoby to wyjaśnić (np. jego sprytem?), ale autorka wolała skupić się na innych aspektach.

Czytaj dalej...

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...