dziki_lad

Czas nienawiści #2

2 minuty czytania

czas nienawiści #2

Druga połowa historii o ludziach żyjących w świecie nienawiści, Stanach Zjednoczonych 2022, gdzie lewicowi terroryści walczą ze skrajnie prawicowym, kontrolującym obywateli rządem. Jak kończy się opowieść, w której zasady moralne już dawno przestały się liczyć?

Dla pragnących nagłej zmiany w tempie narracji mam złą wiadomość – akt drugi "Czasu nienawiści" nie różni się od pierwszego. Seria do końca pozostała historią operującą ponurym klimatem, pokazującą trudną sytuację bohaterów po obu stronach barykady i niemożność prowadzenia normalnego życia. Jeden zwrot akcji jest tylko kamieniem chwilowo tworzącym kręgi na spokojnej tafli jeziora. Oczywiście to wrażenie czytelnika, bo nie ulega wątpliwości, że we wewnątrz postaci toczy się ciągła walka.

Walka odbywa się również na zewnątrz, ale to nie jest ten rodzaj starć, o jakim byśmy myśleli. Kłamstwa, szpiegowanie, podsłuchy, szantaże, szykowanie się do niesprecyzowanego czegoś, nerwowe czekanie – to właśnie wachlarz czynności, które zajmują postaci. Przy czym zdecydowanie bardziej oddziałuje na czytelnika strona wizualna niż tekst – tego ostatniego jest zbyt mało, a gdy w pewnym momencie dostajemy wręcz ścianę słów, to w roli większej deklaracji czy autorskiego podsumowania rzeczywistości, nie zaś jako części rozbudowanego dialogu. Tym samym odbiorcy więcej się sugeruje niż prezentuje, do tego ta sugestia opiera się przede wszystkim na obrazie.

Ilustracje tworzą mroczną, wręcz depresyjną rzeczywistość. Nadzwyczajny rozmach lokacji (kadry jak z filmu), szczegółowość panoram miasta i przemyślane wykorzystanie barw dają rewelacyjne efekty. Miesza się tu dystopię z noir. Sceny skąpane w czerwieni nienawiści, niebieskości wieczora/nocy, kiedy do głowy przychodzą myśli zbrodni, pocięta na fragmenty twarz człowieka, którego życie legło w gruzach... Te momenty mają w sobie dramat, tym większa szkoda, że scenariusz na tym polu jest zbyt skąpy.

czas nienawiści #2czas nienawiści #2

"Czas nienawiści" po zapowiedziach mógł wydawać się pozycją ambitniejszą w treści. Ocenę wypada rozdzielić na dwie części. Z jednej strony mamy minimalistyczną historię, która głównie sugeruje i szczędzi nam dialogów. Z drugiej – ilustracje, w których choć czasem można się pogubić, znajdujemy mrok policyjnego państwa, zgnębienia jego mieszkańców i bezkompromisowej walki. Mimo że z tego rozdwojenia wychodzi niezła całość, to ani gorąco do niej nie namawiam, ani stanowczo jej nie odradzam. Jeśli komuś prezentowana tematyka odpowiada, to jednak warto sprawdzić samemu. Mnie się nawet podobało, ale bez entuzjazmu i najprawdopodobniej szybko o "Czasie nienawiści" zapomnę.

Ocena Game Exe
6
Ocena użytkowników
6 Średnia z 1 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
Wczytywanie...