Kick-Ass #3

2 minuty czytania

Kick-Ass #3

Prędzej czy później wszystko dobiega końca. Tak też się stało z działalnością Hit-Girl, która po wydarzeniach z drugiego tomu wylądowała w więzieniu o zaostrzonym rygorze. A może to nie koniec, tylko nowe otwarcie dla zabójczej dziewczynki?

Pierwsze strony trzeciego tomu "Kick-Assa" przypominają, za co można polubić tę serię. Już na samym początku dostajemy kilkanaście gagów i stajemy przed niepowtarzalną okazją zobaczenia na własne oczy, jak Kick-Ass wraz z innymi superbohaterami postanawia włamać się do więzienia i uwolnić Hit-Girl. Szybko przekonujemy, że Mindy zadomowiła się wśród więźniów i bynajmniej nie potrzebuje pomocy. W międzyczasie w Nowym Jorku zjawia się wuj Red Mista, niejaki Rocco Genovese, który pragnie niepodzielnej władzy w przestępczym półświatku.

Trzeci album kontynuuje najważniejsze wątki poprzedników. Dave Lizewski kończy szkołę i wkracza w dorosłe życie, choć oczywiście dokonuje tego z założonym kostiumem. Z kolei Red Mist przebywa w szpitalu i nie jest pewny dalszego losu, zwłaszcza w obliczu pogróżek otrzymywanych na Twitterze i przybycia wujka do miasta. Wprowadzenie na scenę żądnego władzy Rocco było dobrym posunięciem, bo zaciera on kiepskie wrażenie wywołane nijakością wspomnianego Red Mista, który zresztą przechodzi ewolucję, ale nieszczególnie wiarygodną. Tak czy inaczej, to dalej postać o niewykorzystanym potencjale, w przeciwieństwie do budzącego sympatię Kick-Assa oraz kilku drugoplanowych aktorów, jak chociażby komicznego Juicera czy matki Mindy pojawiającej się praktycznie tylko w jednej, za to udanej scenie. Fani znajdą też sporo odniesień do komiksów ze swoimi ulubionymi superbohaterami i żartów z zagorzałych fanów komiksów.

kick-ass #3kick-ass #3

Warto zauważyć, że na podstawie serii Marka Millara powstały dwa filmy. Ostatecznie do komiksowego "Kick-Assa" i kinowych adaptacji żywię dokładnie odwrotne uczucia. O ile pierwszy album uznaję za tylko i aż solidną rozrywkę, tak przy jego ekranizacji bawiłem się bardzo dobrze. Natomiast podczas gdy drugi tom przygód Dave'a jest dostrzegalnie lepszy niż jedynka, to filmowa kontynuacja bardzo szybko mnie znudziła. Jak dotąd ostatni tom nie doczekał się ekranizacji i nie wygląda na to, żeby coś miało się zmienić w tej kwestii.

"Kick-Ass" to udana zabawa z komiksem superbohaterskim, choć nie wszystkim może odpowiadać częstotliwość i brutalność, z jaką Millar uśmierca kolejne, często zupełnie anonimowe, postacie. Pominąwszy tę kwestię, dostajemy wciągającą historię nasączoną humorem wycelowanym w wielbicieli komiksów spod znaku peleryny i maski, na którą warto spojrzeć przychylnym okiem.

Dziękujemy wydawnictwu Mucha Comics za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Ocena Game Exe
7
Ocena użytkowników
-- Średnia z 0 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
Wczytywanie...