Bękarty z Południa #4: Motywacja

bękarty z południa: motywacja

Na czwarty tom "Bękartów z Południa" trzeba było poczekać trochę dłużej ze względu na obsunięcia powodowane żałobą rysownika oraz redaktora serii. Wyczekujący dostali jednak najlepszą odsłonę z tych, które do tej pory się ukazały.

Trener Euless Boss znalazł się w bardzo trudnej sytuacji. Władzę i szacunek w mieście zapewniały mu zwycięstwa jego drużyny w amerykańskim futbolu, lecz te się skończyły – a wraz z nimi przychylność mieszkańców. W dodatku do hrabstwa Craw przybywa Roberta Tubb, córka Earla, który został zamordowany przez trenera Bossa. Kobieta szuka zemsty za śmierć ojca.

W poprzednich tomach Jason Aaron przedstawiał postacie i tworzył podbudowę pod przyszłe, mocne wydarzenia – przynajmniej taką można było mieć nadzieję, bo bywa, że autorzy nie są w stanie sprostać zadaniu i zamiast fajerwerków jest jęk zawodu. "Motywacja" zapewnia jednak oczekiwany, ważny ciąg dalszy, a zasygnalizowane wcześniej wątki i konsekwencje czynów trenera Bossa wybrzmiewają od samego początku. Akcja jest szybka i intensywna, a sportowe rozgrywki interesują jak nigdy wcześniej, ponieważ ich wynik może uratować antagonistę albo przybliżyć go do klęski.

Dla osiągnięcia celu trener Boss jest w stanie zrobić wszystko. W "Motywacji" pojawia się więc dużo przemocy i emocji, toczy się prawdziwa walka o przetrwanie, a uzupełniają ją miastowe intrygi i osobista wendetta Roberty. Roberta pojawia się również w retrospekcjach pokazujących jej trudną relację z ojcem, co pozwala lepiej ją zrozumieć. Aaron unika w ten sposób jednoznaczności i prostoty, ciekawie komplikuje sytuację, wykorzystuje wcześniej wprowadzonych bohaterów (a nawet dodaje nowego, wspaniale przerysowanego pułkownika z małpą) oraz zgłębia motywacje stojące za działaniami postaci.

bękarty z południa: motywacja

Krwawy rozwój wydarzeń zapowiada rychły koniec, ale w ostatniej chwili scenarzysta rezygnuje z kończenia wszystkich wątków. Chociaż fabuła ruszyła do przodu i zapewniła sporo konfrontacji, to finał serii jest jeszcze przed nami. Wpływa to na odbiór ostatnich stron, bo zostawienie pola do kontynuacji wydaje się trochę naciągane, ale może to zostać lepiej uzasadnione w kolejnej odsłonie, gdy przekonamy się, co rzeczywiście planują postacie.

Cieszą dialogi, które są odpowiednio mięsiste – to jest w końcu Południe, świat twardych, nieprzebierających w słowach ludzi. Ich wulgarny język wyostrza komiks i dostarcza kilku tekstów o czarnym humorze w stylu filmów Tarantino. Szata graficzna się nie zmieniła, ale przyznam, że teraz doceniam ją jeszcze bardziej. Postacie mają charakterystyczne wizerunki, dynamizm scenariusza zostaje oddany, a brutalna przemoc i spowita czerwienią rzeczywistość doskonale do siebie pasują. Dostrzegam w tym coraz więcej uroku, jest więcej wizualnego zróżnicowania, zaś komiks wygląda jak krwisty, wściekły western, nieprzekraczający granicy dobrego smaku.

bękarty z południa: motywacjabękarty z południa: motywacja

Jason Aaron i Jason Latour w czwartej odsłonie "Bękartów z Południa" kontynuują progres – nadal jest coraz lepiej i lepiej. Tym razem było więcej czystej akcji, która nadała sens wcześniejszej ekspozycji. Wydaje się, że fabuła serii została świetnie przemyślana i jeśli jej następne odcinki mają być równie wciągające, to nie mogę się ich doczekać – a na rynku pełnym nowości to wiele znaczy. Nie pozwólcie więc, żeby ominęła was jedna z najlepszych wydawanych obecnie serii, zwłaszcza jeśli lubicie krwawe historie, pełne przemocy i twardych postaci.

Dziękujemy wydawnictwu Mucha Comics za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Ocena Game Exe
9
Ocena użytkowników
9 Średnia z 1 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...