Grass Kings #1

Krzysztof "krzyslewy" Lewandowski poniedziałek, 12 listopada 2018
grass kings #1

"Grass Kings" przypomina pewne serie komiksowe – "Briggs Land" i "Bękartów z Południa". Nowa pozycja Non Stop Comics jest podobna w szczególności do pierwszej z nich ze względu na motyw utworzenia własnego, niezależnego społeczeństwa.

Główni bohaterowie żyją w Królestwie Traw, które jest dla nich azylem od reszty świata. Akcja skupia się na trójce braci – to jeden z nich, Robert, rządzi całym miejscem. Dotknęła go jednak tragedia, po której nie potrafi się pozbierać – co musi się zmienić, bo Królestwo za chwilę może znaleźć się w stanie zagrożenia i będzie potrzebowało jego przywództwa.

W szczegóły fabuły nie warto wchodzić, bo twórcy opowiadają na tyle ciekawie, że właściwie im mniej się wie o komiksie, tym lepiej. Ich dzieło to przykład umiejętnej sztuki opowiadania, z niej bierze się siła jego przyciągania. W obecne wydarzenia twórcy wplatają sceny z przeszłości, nie tylko tej bohaterów, lecz także dawnej, ukazującej nieustającą, pełną przemocy walkę o ziemię. Historia ludzkości składa się z podbojów, od których wydaje się, że nie można uciec.

Gatunkowo to thriller i dramat, który w następnym tomie może zostać rozwinięty o wątek kryminalny. W trakcie czytania łatwo znajduje się wspólne punkty z "Briggs Land" – w obu seriach czytamy o bohaterach, którzy pilnują swojego miejsca i nie życzą sobie ingerencji z zewnątrz. W obu seriach ta ingerencja z zewnątrz sprawia problemy. Jednak w "Briggs Land" służyło to do przedstawienia różnych światopoglądów i twardej protagonistki, która stawała przed kolejnymi wyzwaniami. Natomiast w "Grass Kings" przebija się próba wzbudzenia refleksji nad naturą człowieka, zaś akcja – choć szybka i skupiająca uwagę – chwilami się uspokaja, żebyśmy mogli przejąć się tragicznymi losami Roberta, który dopiero podnosi się po otrzymanych przez życie ciosach.

grass kings #1grass kings #1

"Umiejętna sztuka opowiadania" – to była moja pierwsza myśl podczas lektury pierwszych stron, bowiem Matt Kindt bardzo zręcznie i w uzasadniony fabularnie sposób wprowadza nas do Królestwa Traw. Potem nakręca konfliktową sytuację, przedstawia przeszłość bohaterów i nakreśla sekrety. Może i mogłoby to być mniej podobne do konkurencji, ale i tak robi się intrygująco. Postacie, które już trochę przeszły, to ludzie z krwi i kości: przekonujący w walce o swoje.

Album zdobią specyficzne ilustracje, malowane bowiem akwarelami, które w retrospekcjach na pierwszy rzut oka mogą zdawać się niedokończone (dużo bieli). Jednak te retrospekcje – co okazuje się "w praniu" – mają cechować się zmysłowością, ale i na pozostałych stronach dzięki stylowi "rozmazanych", jakby wyblakłych kolorów tworzy się niezwykłą, upajającą atmosferę. W końcowych fragmentach przechodzi ona nawet w coś na kształt fantastyki, baśni, co przy realistycznych rysunkach mogłoby wydawać się przesadą, a tu nadaje działaniom bohaterów nowego wymiaru.

grass kings #1

"Grass Kings" ma się zamknąć w trzech tomach, co może zachęcić zwolenników krótszych, niewydłużanych na siłę serii. Pierwsza odsłona to bardzo dobry komiks, który spodoba się fanom "Briggs Land", "Bękartów z Południa" i generalnie historii o zamkniętych społecznościach i ludzkich dramatach. Ten tytuł to łakomy kąsek dla każdego, kto ma ochotę na poważniejszą, poruszającą i niebanalnie zilustrowaną opowieść.

Ocena Game Exe 8  
Ocena użytkowników 8 Średnia z 1 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...