niezbednik-maga-z-domu-brooklynskiego

BBPO: Plaga żab #1

Krzysztof "krzyslewy" Lewandowski czwartek, 5 lipca 2018
bbpo: plaga żab #1

Jak radzi sobie Biuro Badań Paranormalnych i Obrony bez Hellboya? Tego można dowiedzieć się z serii "BBPO". Już album "1946-1948" udowodnił, że w świecie Mike'a Mignoli mogą rozgrywać się fascynujące wydarzenia bez udziału piekielnego chłopca. "Plaga żab" rozpoczyna jednak dłuższy wątek, pojawiający się w czterech tomach i mający podłoże w "Hellboyu".

Komiks składa się z rozdziałów "Plagi żab", ale poprzedzają je historie, które powstały wcześniej – gdy dopiero krystalizował się pomysł na serię – i również dzieją się po odejściu Hellboya z BBPO. Są to zróżnicowane i bez wyjątku interesujące przygody. Każda z nich rozwija postacie. "Nawiedzona ziemia" to nie tylko mroczna opowieść z pradawną mitologią, lecz także głębsze spojrzenie na bohaterów i wpływ, jaki miał na nich Hellboy (sceny z nim poruszają). "Zabójca w mojej czaszce" jest krótką opowieścią z Homarem Johnsonem, a "Abe Sapien kontra nauka" pokazuje ciemną stronę Biura. Za to "Bębny umarłych" oferują krwawą, morską historię z rekinami.

Nic jednak nie jest w stanie przebić "Duszy Wenecji". Inspiracja mitologią, groza, humor, subtelny wątek miłosny i duch drużyny na tle Wenecji. Cudownie się to czyta, ilustracje są piękne, podobne do tych Mike'a Mignoli (Michael Avon Oeming najlepiej go naśladuje), aczkolwiek chwilami cechują się jaśniejszą tonacją. Scena z Kloacyną może pretendować do miana najzabawniejszej i najbardziej rozczulającej w świecie Hellboya. Ta opowieść zdobywa serce czytelnika, wszystko znajduje się w niej na swoim miejscu.

bbpo: plaga żab #1

W "Mrocznej wodzie" widać zmianę ilustratora. Kreska jest lżejsza, a tym samym rysunki zdają się bardziej szczegółowe. Jednak ten styl wcale nie wypada źle, może się podobać, podobnie jak sama historia oparta na polowaniach na czarownice i motywie fanatyzmu religijnego. A w "Nocnym pociągu" nie dość, że powraca Homar Johnson (tej wymierzającej sprawiedliwość postaci nie da się nie lubić), to dostajemy kolejny dobry pomysł: pociąg widmo. Mało tego, historia zamyka pewien etap w życiu Rogera. "Coś jest pod moim łóżkiem" – walka z koszmarami nawiedzającymi dzieci. Ważny przekaz i zupełnie inna od dotychczasowych przygoda. Ostatnią wprawkę przed "Plagą żab" stanowi "Kolejny dzień w pracy", krótka, ale udana rozrywka z udziałem zombie.

Ogólnie żadna z historii nie schodzi poniżej dobrego poziomu. Rysunki mniej lub bardziej różnią się od tych Mike'a Mignoli, ale trudno mówić o zawodzie: są inne, lecz dalej mroczne i pasujące do tego świata. Słabiej prezentują się jedynie "Bębny umarłych", w których zbyt mocne rysy twarzy skutkują brzydkimi, karykaturalnymi obliczami. Scenarzyści korzystali z różnych motywów i uniknęli tym samym monotonii. Co więcej, opowieści tworzą spójne uniwersum – nie zaprzeczają sobie i nawiązują do wcześniejszych wydarzeń. "Plagę żab" też można do tego zaliczyć.

bbpo: plaga żab #1bbpo: plaga żab #1

Początki "Plagi żab" odsłaniają jedne tajemnice i zarysowują drugie – zainteresowanie jest cały czas utrzymywane. Przeciwnik wypada poważnie – może na początku wydawać się następną płotką, ale tylko do momentu, gdy odkryte zostaną jego plany. Drużyna bohaterów znajduje się w srogich opałach, a narracja znakomicie buduje napięcie, także nawiązaniami do "Hellboya". Właśnie, warto przed "Plagą żab" przeczytać dwa-trzy pierwsze tomy "Hellboya". Wtedy rozmach bardziej imponuje, bo fabuła komiksu ma korzenie w serii o piekielnym chłopcu.

Jak bumerang powraca porównanie "BBPO" do "Z Archiwum X", któremu trudno się dziwić. Paranormalne sprawy są zróżnicowane, a w głównych rolach mamy obsadzoną piątkę agentów, którzy nie boją się stawiać czoło żadnym strasznym wyzwaniom. Z jednej strony trochę więc szkoda, że po opowiadaniach musi nastąpić "Plaga żab", ale że ta prezentuje się wyśmienicie, to ten żal szybko przechodzi. Sięgnijcie po "BBPO", nawet jeśli "Hellboy" nie do końca wam podszedł. Drużynowe rozwiązywanie nadnaturalnych problemów może okazać się dla was ciekawsze. Dla mnie zarówno "Hellboy", jak i "BBPO" to fantastyka z najwyższej półki.

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Ocena Game Exe 9  
Ocena użytkowników 9 Średnia z 1 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...