warcraft_fale_ciemnosci

Gnat: Kant kontratakuje, czyli przesilenie

Krzysztof "krzyslewy" Lewandowski sobota, 9 grudnia 2017
Gnat: Kant kontratakuje czyli przesilenie

Dla niektórych może to być niespodzianka - drugi tom "Gnata" wkracza w mroczne rejony. To już nie do końca zabawna i sielankowa opowieść, aczkolwiek ta zmiana okazała się trafionym pomysłem. Środkowe odsłony serii budzą różne uczucia - przeważnie albo rozczarowanie, albo zachwyt. Komiks "Kant kontratakuje, czyli przesilenie" można zaliczyć do drugiej kategorii.

Akcja rozpoczyna się w tym miejscu, gdzie urywa się "Dolina, czyli równonoc wiosenna". Bohaterowie wiedzą więc już o pochodzeniu Zadry, a szczurostwory na czele z Króldokiem kontynuują realizowanie swojego tajemniczego planu. Jego częścią jest złapanie Zadry oraz Kanta Gnata, który tradycyjnie knuje na potęgę, byleby się wzbogacić.

Jeff Smith stworzył epickie fantasy pełną gębą. Po drugim tomie nie można mieć co do tego wątpliwości ze względu na bogactwo fantastycznych wątków. O ile wcześniej tempo akcji było powolne, a tajemnice pozostawały ukryte przed wzrokiem czytelników, tak teraz otrzymujemy szereg istotnych informacji o historii świata, przeciwnikach, z którymi mierzą się bohaterowie, a także o sprzymierzeńcach. Wiele rzeczy nabiera kształtu, a przy tym wciąż pozostaje pole do popisu dla twórcy w trzeciej i zarazem ostatniej części o tytule "Przyjaciele i wrogowie, czyli żniwa".

Magia, materializujące się legendy, straszni wrogowie, zagadkowe sny, przeznaczenie... Każdy z tych składników zostaje świetnie wykorzystany w historii. Dzięki temu jest ona niepowtarzalną przygodą, którą przeżywa się z największą przyjemnością. Oczywiście Jeff Smith naśladuje znane nam dzieła, w tym "Władcę Pierścieni", a niektóre postacie przypominają te Disneya. Jednak to tylko lekka inspiracja, żadne kopiuj-wklej. Stworzenie pasjonującego świata z trójką dziwnych istot (mowa o Gnatach) oraz napisanie ciekawie rozwijającej się, zaskakującej historii i sympatycznych postaci... Cóż, to trudne zadanie i rzadkością jest, żeby poszczególne elementy tak wspaniale ze sobą współgrały, a przy tym utwór nie miał ograniczeń wiekowych. Choć, co prawda, zaczęło robić się mrocznie...

Gnat: Kant kontratakuje czyli przesilenie

Zjedzenie kogoś i odcięcie kończyny to już trochę drastyczne kwestie. Chociaż nie są podkreślane, to jednak się pojawiają. Wrogowie knują z coraz większym rozmachem, więcej dowiadujemy się także o antagoniście, który rośnie w naszych oczach. Zagrożenie jest zdecydowanie odczuwalne, a dzięki temu komiks z łatwością można przeczytać przy jednym podejściu. Pomimo tego, że czasami wydaje się przegadany, to potrafi trzymać w napięciu i dawać na tyle dużą satysfakcję, że niechętnie się od niego odrywa.

Na pochwałę dalej zasługują kreacje postaci. Kant, który znalazł się w tytule, to bohater dość niejednoznaczny - kręci jak może, ale odbiera się go pozytywnie, bo w głębi duszy jest dobry i dba o kuzynów. Miłe urozmaicenie, aczkolwiek typowe charaktery (jak Chwat Gnat czy Zadra) również wywołują sympatię i zainteresowanie. Przeciwnicy wypadają tajemniczo i groźnie, lecz nie można zapomnieć o duecie niezbyt bystrych szczurostworów, które dla odmiany są przedstawiane w humorystyczny sposób. To jednak nadal drapieżniki, o czym nie raz się przekonujemy.

Gnat: Kant kontratakuje czyli przesilenieGnat: Kant kontratakuje czyli przesilenie

"Kant kontratakuje, czyli przesilenie" wygląda tak samo ładnie jak poprzednia część. To po prostu pełne rozmachu fantasy, zabierające czytelnika w podróż po niezwykłym świecie. Jeff Smith ujmuje scenami przedstawiającymi sedno przygody - wędrówkę ze zmieniającym się krajobrazem, podczas której czasem trzeba uciekać, a czasem stawiać czoło zagrożeniu. "Gnat" przeszedł subtelną zmianę - zrobiło się mroczniej, pomimo dalszej obecności humorystycznych scen - ale to wskazany rozwój serii. Pierwszy tom miał spokojniejsze tempo i w dużej mierze wprowadzał do historii. Drugi to jej rewelacyjne rozwinięcie. Mam nadzieję, że trzeci równie dobrze ją zamknie.

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Ocena Game Exe 9  
Ocena użytkowników 9 Średnia z 1 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...