Quantum and Woody #1: Najgorsi superbohaterowie na świecie

Krzysztof "krzyslewy" Lewandowski środa, 16 sierpnia 2017
quantum and woody 1: najgorsi superbohaterowie na świecie

Czy tematyka superbohaterów w komiksach może wydawać się dzisiaj oklepana? Jeśli ktoś sięga po mniej uznawane historie, zamiast szukać tych bardziej wyjątkowych, to tak, jasne. Jednak od czytelnika zależy, czy stara się dostrzec więcej, czy ogranicza się jedynie do lepiej promowanych pozycji. Pierwszy tom "Quantum and Woody" to trochę świeższe podejście do tego rodzaju fabuł, ponieważ ma w sobie humor i absurd, które wyśmiewają niektóre schematy. Jest więc w sam raz do celów rozrywkowych (ambitniejsze treści - nie ten adres).

Główni bohaterowie to dwójka braci - Eric i Woody. Zostali wychowani przez jednego mężczyznę, który dla pierwszej postaci jest biologicznym ojcem, natomiast dla drugiej już przybranym. Ich relacje były trochę burzliwe, więc ostatecznie doszło do rozłąki. Do ponownego spotkania dochodzi dopiero przy pogrzebie wspólnego rodzica. Jako że okoliczności jego śmierci są mocno podejrzane, synowie postanawiają zbadać sprawę - przy okazji zyskują jednak niezwykłe zdolności.

Szybko przechodzimy do najciekawszych momentów - czyli do sprawy śmierci i wejścia w rolę superbohaterów. James Asmus zdawał sobie sprawę, że czytelnicy czytali pewnie niejeden origin ratującej świat postaci, dlatego nie marnuje czasu na powolne wprowadzenie czy przydługie, patetyczne teksty o odpowiedzialności. To ma być zabawa, dlatego już na początku zastajemy bohaterów w trudnej sytuacji, potem jedynie cofamy się do wcześniejszych wydarzeń, żeby wyjaśnić, jak do niej doszło. Jednak nawet wtedy tempo akcji zadowala, a wplatany w historię humor sprawia, że komiks czyta się bardzo przyjemnie. Najważniejsza okazuje się tu relacja między Erikiem a Woodym.

Ta dwójka kontrastuje ze sobą. Eric jest bardziej zrównoważony, ostrożny i miał lepsze oceny w szkole. Woody żyje chwilą, podrywa kobiety i zajmuje się oszustwami, nie obawia się też podejmowania ryzyka. Odmienne charaktery i podejście do życia sprawiają, że często się kłócą, a jeden z drugiego nieraz się naśmiewa. Nie są to krystalicznie pozytywne stosunki, zwłaszcza na początku, gdy spotykają się jako dorośli. Ale to jest takie ekscytujące i wywołuje dużą sympatię do nich, bowiem pomimo rywalizacji w dzieciństwie oraz zazdrości, nie ma wątpliwości, że łączą ich silne więzi i są wobec siebie lojalni. Te relacje najlepiej odzwierciedla powiedzenie "kto się czubi, ten się lubi".

quantum and woody 1: najgorsi superbohaterowie na świecie

Antagoniści są przerysowani, a stojące za nimi cele kompletnie szalone. Jest więc absurdalnie, zabawnie i atrakcyjnie. Fabuła rozwija się zresztą w ciekawy sposób, we właściwym tempie odsłaniając kolejne fakty. Wielkich twistów nie ma, jednak czytelnik może czuć się zaintrygowany sytuacją i tym, do jakiego finału zmierzają twórcy. Szczególnie dobrze wypadają sceny z młodości bohaterów, które okazują się wiarygodne - nie ma w nich słodzenia, czy to w wątku rywalizacji między braćmi, czy przy problemach wychowawczych. Warto też dodać, że w pierwszym tomie buduje się świat, a mianowicie pojawiają się postacie, które mogą zagościć na dłużej i pełnić ważną rolę w życiu Erica i Woody'ego. Na ostatnich stronach zamieszczono jednostronicowe epizody. Chociaż nie mogą równać się z główną treścią, to stanowią miły dodatek. Generalnie wydaniu, za której odpowiada wydawnictwo Fantasmagorie, nie mam nic do zarzucenia. Miękka okładka ze skrzydełkami prezentuje się solidnie, tłumacz rzetelnie wywiązał się ze swojej pracy, natomiast cena nie odstaje od komiksów konkurencji wydawanych w podobnym formacie.

quantum and woody 1: najgorsi superbohaterowie na świeciequantum and woody 1: najgorsi superbohaterowie na świecie

Humor opiera się zarówno na absurdach, jak i dialogach. Słownictwo w tych ostatnich rzeczywiście bywa wulgarne, ale bez przesady - nie odniosłem wrażenia, żeby "Quantum and Woody" był zbyt ostry. Na pewno parę razy można się zaśmiać, szczególnie dzięki zawadiackiemu Woody'emu, który nie obawia się żartować nawet z koloru skóry swojego partnera. Ilustracje, mające jasną kolorystykę, dobrze uwydatniają lekkość i zabawność recenzowanego komiksu.

"Quantum and Woody: Najgorsi superbohaterowie na świecie" to bardzo dobra komedia fantastyczna, którą należy traktować z przymrużeniem oka i po prostu się bawić. Pierwszy tom czyta się szybko i przyjemnie, nie czuć żadnego zmęczenia materiałem, co może kojarzyć się z tematyką superbohaterską. Co prawda, to nadal komiks w podstawowym zarysie typowy, ale to nie przeszkadza, bo dzięki humorowi, sympatycznym bohaterom i lekkiej, niedorzecznej historii potrafi wzbudzić wyraźny entuzjazm.

Dziękujemy wydawnictwu Fantasmagorie za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Ocena Game Exe 8  
Ocena użytkowników 8 Średnia z 1 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...