Magi: Labyrinth of Magic #02

Marcin "Amaro" Martyniuk wtorek, 25 lipca 2017
magi: labyrinth of magic #2

Mimo obaw, które miałem po zapoznaniu się z konceptem (bo jakże to – klimaty z "Baśni z tysiąca i jednej nocy" przybrane w mangową otoczkę?), już pierwszy tom "Magi: Labyrinth of Magic" okazał się udanym tworem. Tym bardziej cieszy fakt, że kontynuacja nie spuszcza z tonu.

Aladyn wraz z Alibabą przemierzają zakamarki tajemniczego Labiryntu, lecz nie oni jedni pozostają żywo zainteresowani jego przebyciem i odnalezieniem skrywanych w nim skarbów. Na niebezpieczną wyprawę wybrał się również skorumpowany feudał z dwójką groźnych niewolników. Komu uda się dotrzeć do krańca Labiryntu?

Pierwszy tom był poniekąd wprowadzeniem do świata i zapoznaniem z bohaterami, na czele z Aladynem i jego przyjacielem, bezgłowym dżinem Ugo (ponoć jednak posiada głowę, ale póki co z niej nie korzysta). Zainteresowani trafili do Labiryntu, w którym obecnie zrobiło się nadzwyczaj tłoczno. Jedni chcą bogactw poprawiających ich stopę życiową, inni liczą na odnalezienie dżina, a jeszcze inni pragną zwiększenia swej władzy. Zwłaszcza ambicje feudała dają o sobie znać oraz są powodem wielu zwrotów akcji i pretekstem do przedstawienia sytuacji niewolników.

Przy okazji wcześniejszego albumu dało się zauważyć, że Shinobu Ohtaka, pomimo wyraźnie humorystycznego zabarwienia historii, nie stroni również od poważnych tematów, ale w drugim tomiku jest to widoczne jeszcze mocniej. Obserwujemy więc nie tylko ogromną próżność i chorobliwe aspiracje feudała, ale także niepohamowaną uległość jego sług, wynikającą z lat cierpienia i bezwzględnego traktowania przez ich właściciela. Tym razem nie są to już tylko wstawki, ponieważ temat niewolnictwa został silniej osadzony w fabule i Ohtaka postarała się o parę scen ostro krytykujących zniewolenie drugiego człowieka. Dlatego też autorce należą się podwójne pochwały – potrafiła poruszyć ważką tematykę bez wytracenia dowcipności całokształtu.

magi: labyrinth of magic #2

Głównym daniem albumu są jednak przygody Aladyna i Alibaby, a te nie zawodzą. Niebezpieczeństwa iście mistycznego Labiryntu nie raz i nie dwa zmuszają bohaterów do niesamowitego wysiłku, wystawiając na próbę zarówno ich zdolności, jak i łączącą więź, która wyraźnie się umocniła na skutek wspólnych przeżyć. Do lektury przyciąga przede wszystkim wartka akcja, w końcu przejście pełnego pułapek Labiryntu do błahostek nie należy, zwłaszcza gdy ma się innych amatorów skarbów na karku. Pod tym względem drugi tomik "Magi" to wciąż radośnie przyjemna opowieść o przeżyciach niezwykłego i sympatycznego chłopca, podróżującego z dżinem oraz tajemniczym, ale sprytnym i bardzo rozgarniętym Alibabą.

Mamy okazję dowiedzieć się nieco więcej o historii Aladyna i Alibaby, pełniej poznając ich przeszłość. Szkoda jednak, że te wzmianki nie zostały lepiej wkomponowane w fabułę. Przerwanie głównego wątku na dwie strony tylko po to, by rzucić parę zdań o przeszłości jednej bądź drugiej postaci, bo akurat w tym momencie dobrze by było, żeby czytelnik dowiedział się o nich ciut więcej, jest słabym i nienaturalnym rozwiązaniem.

Koniec końców drugi tom "Magi: Labyrinth of Magic" rozwija wątki zapoczątkowane w albumie otwierającym serię i robi to w sposób bardzo udany. W dalszym ciągu jest to przyjemna, wesoła awanturnicza opowieść z rezolutnymi młodzieńcami w rolach głównych. A że dopiero ich poznajemy, tym większe nadzieje można żywić w stosunku do kolejnych części.

Dziękujemy wydawnictwu Waneko za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Ocena Game Exe 7,5  
Ocena użytkowników -- Średnia z 0 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...