paradoks

Star Wars Legendy #08. Karmazynowe Imperium

Marcin "Amaro" Martyniuk niedziela, 9 października 2016
karmazynowe imperium, okładka

Komiksy z akcją osadzoną w uniwersum Gwiezdnych Wojen stanowią łakomy kąsek dla fanów pierwowzoru, ponieważ rozbudowują historie postaci ukazanych w pierwszej trylogii ledwie przez moment. Było tak w przypadku wydanego ostatnio albumu pt. "Boba Fett: Śmierć, kłamstwa i zdrada". Po legendarnym najemniku nadszedł czas na kolejny intrygujący temat – Panie i Panowie, przed państwem Gwardia Imperialna!

"Karmazynowe Imperium" debiutowało w naszym kraju w roku 2000, lecz dopiero dwa lata później otrzymaliśmy zbiorcze wydanie. Wydawnictwo Egmont postanowiło zaserwować nam tę historię raz jeszcze w ramach serii "Star Wars Legendy". Głównymi bohaterami są imperialni gwardziści, Kir Kanos i Carnor Jax. Krótko mówiąc, obaj nie pałają do siebie sympatią, a ich celem staje się zabicie rywala. O ile przewodzący Imperium Jax posiada rzesze ludzi na swoje rozkazy, to już Kanos zmuszony jest do samotnej walki. Przynajmniej do czasu, gdy w to wszystko nie wmiesza się Nowa Republika. Fabułę utkali Mike Richardson znany z "47 Roninów" oraz Randy Stradley, którzy już niejednokrotnie maczał palce w uniwersum Lucasa. Efekt można uznać za dwojaki – frapująca tematyka została rozbudowana o jedną z najciekawszych opowieści o zemście, jakie przyszło nam oglądać w Expanded Universe, niejednoznaczną postać Kanosa i udane retrospekcje z czasów jego szkolenia. Szkopuł w tym, że scenarzyści dorzucili do tego kilkanaście słabych, wręcz rażących bylejakością dialogów, a niektóre wątki są bardzo przewidywalne.

Najciekawiej wypadają sceny, w których cofamy się w przeszłość i obserwujemy mordercze treningi pretendentów do roli gwardzistów. Raczej trudno uznać je za szczególnie oryginalne – ciężkie ćwiczenia czy testowanie posłuszeństwa są na porządku dziennym. Niemniej patrzy się na nie z żywym zainteresowaniem. Twórcy nie szczędzą czytelnikowi akcji, niezależnie czy mówimy o retrospekcjach, czy też teraźniejszości. Ciągłe pojedynki, ucieczki, a nawet bitwy przewijają się przez cały album. Wypada to bardzo dobrze, choć przewidywalność, zwłaszcza finału, nieco zmniejsza entuzjazm.

karmazynowe imperium

Nieźle prezentuje się Kir Kanos. Pomimo faktu, iż jest byłym gwardzistą Palpatine'a, odgrywa w dużej mierze rolę bohatera pozytywnego, w czym znaczący udział ma jego niezłomna lojalność wobec dawnego władcy. Zrobi wszystko, by dorwać Jaxa, który z kolei wypada przeciętnie. Ot, kolejny potężny i zły, czasem lekko nieporadny, innym razem okrutny nawet dla swych popleczników. Trzeba jednak przyznać, że ich kolejne konfrontacje ogląda się bardzo dobrze, choć od początku wiadomo, że jeden z nich nie dożyje końca zeszytu.

Fabułę pomimo potknięć w postaci pobieżnego ukazania Republiki, kilku słabszych bohaterów drugoplanowych i infantylnych dialogów, zdecydowanie należy uznać za bardzo dobrą. Szkoda tylko, że oprawa graficzna od niej odstaje. Paul Gulacy dobrze poradził sobie z kadrami, uzyskując czasem obraz z nutką tajemnicy lub napięcia, a niewielkie rozmiarami rysunki solidnie zagospodarował, pokazując to, co dla sceny kluczowe. Irytuje za to przesadnie kreskówkowy styl niepasujący swym charakterem do poważnej historii. Czasem trafią się też dziwne proporcje elementów drugiego planu, a i kilka rysunków nie robi wrażenia, gdy w tym samym kadrze widzimy szczegółową, dopracowaną twarz oraz drugą zwróconą np. profilem, po której widać, że twórca poświęcił jej mniej czasu.

karmazynowe imperium karmazynowe imperium

"Karmazynowe Imperium" to bardzo dobry komiks, który w ciekawy sposób podaje nam historię elitarnych gwardzistów. Dwójka przewodnich bohaterów, motyw zemsty, duża ilość akcji, niezłe kadry sprawiają, że pomimo wad warto sięgnąć po ósmy tom "Star Wars Legendy" i oczekiwać na kontynuację, której wydanie planowane jest na kolejny rok.

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Ocena Game Exe 8  
Ocena użytkowników -- Średnia z 0 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...