traveler

Amerykańska Liga Sprawiedliwości: Najbardziej niebezpieczni

Krzysztof "krzyslewy" Lewandowski czwartek, 10 września 2015
amerykańska liga sprawiedliwości

"Amerykańska Liga Sprawiedliwości" to jeden z najnowszych tytułów wydanych przez Świat Komiksu. Historia przedstawia powstanie drużyny superbohaterów, której celem jest (w razie konieczności) zmierzenie się z oryginalną Ligą Sprawiedliwości, tworzoną przez takie osobistości jak Superman, Batman czy Wonder Woman. Do tej pory nie miałem okazji sprawdzić podobnego typu komiksu, poświęconego plejadzie herosów, a nie pojedynczej postaci. Czy pierwszy tom, "Najbardziej niebezpieczni", jest dobrym wyborem dla początkującego wielbiciela obrazkowych opowieści?

Zdecydowanie tak, o czym świadczy już wstęp, wprowadzający czytelnika do świata i zapoznający go z dotychczasowymi zdarzeniami. "Amerykańska Liga Sprawiedliwości" jest przystępnym komiksem, skupiającym się przede wszystkim na świeżo powstałej drużynie mniej znanych i mniej doświadczonych superbohaterów. Umieszczenie ich w centrum akcji było udanym posunięciem, ponieważ pozwoliło na odetchnięcie weteranom, których większość czytających pewnie doskonale zna (nie tylko z komiksów, ale również filmów). Poza tym śledzenie przygód sylwetek pozostających wcześniej na uboczu dostarcza dużo więcej frajdy. Smaczku dodaje fakt, że niektórzy z nich nie zawsze podążali drogą praworządności. Łączą jednak siły z rozmaitych pobudek, niekoniecznie pozytywnych. Zostali dobrani na podstawie umiejętności – nie charakterów, a te mogą mieć nietuzinkowe (choć konflikty między nimi jeszcze nie wybuchły). Chcecie zobaczyć, jak powiedzie się współpraca tak zróżnicowanych postaci? Zachęcam do sprawdzenia – warto!

amerykańska liga sprawiedliwości

Jako ktoś wciąż odnoszący się do komiksów z pewną dozą podejrzliwości (zaraz, zaraz – tak mało tekstu na tak dużą ilość ilustracji?!), muszę przyznać, że "Amerykańska Liga Sprawiedliwości" obudziła we mnie ekscytację, skutkującą pośpiesznym przerzucaniem kartek, co dużo mówi o jakości tytułu. Fabuła rozpoczyna wiele nowych wątków, powodując spore rozszczepienie scenariusza. Ewidentnie czuć dążenie twórców do stworzenia możliwie najbardziej widowiskowego i pełnego akcji początku większej historii. Dlatego "Najbardziej niebezpieczni" nie stanowią zamkniętej całości, a finał pozostawia nas z myślą "co dalej?". Jednak trzeba oddać, że postawiony cel osiągnięto. Już na starcie jesteśmy zapoznawani z charakterami bohaterów, którzy szybko zostają wysłani na swoją pierwszą misję, naprędce zarysowywane są portrety antagonistów, dochodzi do konkretnych zwrotów wydarzeń, przez chwilę obserwujemy też ruchy Ligi Sprawiedliwości... Dzieje się sporo, dłużyzn nie ma i jednocześnie trudno zarzucić scenarzystom chaotyczność fabuły. Nawet przeskoki scen następują w przemyślany sposób. Niestety wadę można znaleźć w innym aspekcie – w całej swojej atrakcyjności i szybkiej akcji komiks nie zaskakuje żadnym nowatorskim pomysłem. Owszem, jest esencją wyśmienitej rozrywki, lecz opartą na szablonowych zagraniach (jak kompletowanie nowej drużyny superbohaterów, która pokona drugą drużynę superbohaterów, gdyby ta stała się zła).

amerykańska liga sprawiedliwości

"Amerykańska Liga Sprawiedliwości" to na pewno komiks, który najwięksi fani świata DC będą chcieli zakupić, przeczytać i postawić na swojej półce. Twarda okładka, wysoka jakość kartek – wręcz ma się wrażenie obcowania z egzemplarzem kolekcjonerskim. Pozycję wyróżniają również znakomite ilustracje. Chociaż w poszczególnych zeszytach za rysunki odpowiadają inne osoby, co widać po postaciach, to nie odczuwa się wyraźnej różnicy stylu bądź spadku poziomu (jak choćby w "Wonder Woman"). Potyczki są prezentowane niezwykle efektownie i drobiazgowo, ale pozostałe sceny także wypadają okazale i cieszą oczy. Paleta kolorów jest bardzo bogata, a miejsca akcji nie są utrzymane w jednolitym klimacie, co skutkuje brakiem wyrazistej atmosfery. Z drugiej strony w przypadku drużynowych historii może właśnie o to chodzić – ma być kolorowo i z rozmachem, ponieważ sami bohaterowie są przeróżni – od kosmity, Marsjańskiego Łowcy Ludzi, przez seksowną i tajemniczą Catwoman (która pojawia się w stonowanym i pochmurnym miejscu, doskonale odzwierciedlającym jej charakter) do popularnej heroiny, Star Girl, skrywającej się pod tożsamością zwykłej studentki.

Komiks składa się z dwóch, wydaje się, odrębnych części: pięciu rozdziałów "Najbardziej niebezpiecznych" oraz kilku zeszytów pochodzących ze zwykłego "Justice League". W rzeczywistości te ostatnie, choć może nie równie świetne, są tak samo istotne. To w nich dopiero przyglądamy się poczynaniom Ligi Sprawiedliwości, rekrutującej nowych członków. Ponadto w tych dodatkowych historiach bliżej poznajemy Marsjańskiego Łowcę Ludzi.

Czyli w sumie pierwszy tom "Amerykańskiej Ligi Sprawiedliwości" nie posiada niczego zbędnego. To bardzo dobry oraz przemyślany komiks, który powinien być wymarzonym startem dla nowicjusza i zadowolić czytelnika lepiej obeznanego ze światem DC. "Najbardziej niebezpieczni" łączą najlepsze elementy drużynowych opowieści (lekki humor, gama ciekawych postaci, szybkie rzucenie ekipy na głęboką wodę), a jednocześnie z głośnym przytupem rozpoczynają nową serię, nie pozwalając na nudę. Polecam ten tytuł chętnym na dłuższą przygodę z superbohaterami, bo – jak już wspominałem – wiele wątków zostaje tutaj zaledwie napoczętych. Pozostaje czekać na kontynuację, oby równie barwną i wciągającą jak recenzowany tom.

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Ocena Game Exe 7,5  
Ocena użytkowników 7,5 Średnia z 1 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...