Zmarł Andrzej Blumenfeld

Z nieskrywanym smutkiem informujemy, że w wieku 66 lat zmarł Andrzej Blumenfeld. Aktor teatralny, filmowy i radiowy, odznaczony za zasługi w pracy artystycznej Złotym Krzyżem Zasługi oraz Srebrnym Medalem "Zasłużony Kulturze Gloria Artis". Jednak polskim graczom dał się przede wszystkim poznać dzięki wyjątkowemu głosowi, który ubogacał nam wiele wirtualnych przygód.

andrzej blumenfeld

Pamiętamy go z rewelacyjnych kreacji Tyraela z serii "Diablo", Arcturusa Mengska ze "Starcraft II" czy Nashera z "Neverwinter Nights 2". Fani gier spod znaku Piranha Bytes też powinni go wspominać bardzo ciepło. Mogliśmy również podziwiać warsztat tego aktora w roli jednego z głównych antagonistów "Wiedźmina", Jakuba de Aldersberga, czy przebiegłego Sigismunda Dijkstry w "Wiedźmin 3: Dziki Gon". W tym roku dało się go usłyszeć za sprawą "Torment: Tides of Numenera", gdzie doskonale wcielił się w Aligerna – postać twardą, zimną, niejednoznaczą, niosącą za sobą bagaż traumatycznych wydarzeń z przeszłości.

Andrzeja Blumenfelda ostatni raz będziemy mogli usłyszeć w październiku, w grze "Elex".

Komentarze

0
·
Przykra sprawa, młodo zmarł stosunkowo.
-1
·
Co ty gadasz? Ludzie po 40 są już starzy.
0
·
Za dużo siedzisz na Codeksie .
0
·
Codex nie ma tu nic do rzeczy to poglądy Roberta Howarda.
0
·
Dla branży dubbingu w Polsce był tym, czym jest BioWare w gamingu na świecie. Świeć Panie nad jego duszą.
0
·

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik mbwrobel dnia środa, 16 sierpnia 2017, 00:05 napisał

czym jest BioWare w gamingu na świecie..

Poprawka, czym był bioware chyba chciałeś powiedzieć : )

Wielka szkoda aktora, bo pan Andrzej dubbingował bardzo dobrze, nawet niedawno dubbingował do tormen numenera, ech ;/
0
·

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik dunio1 dnia środa, 16 sierpnia 2017, 15:31 napisał

Poprawka, czym był bioware chyba chciałeś powiedzieć : )
[...]

Miałem na myśli cały wkład w branżę.

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...