Dragonshard

malakazar wtorek, 10 kwietnia 2007

Eberron. Era wojny. Zakon Płomieni i Jaszczuroludzie toczą wojnę o skupisko mocy: Serce Zimy. Waleczna Lady Marryn podąża na czele wojsk, aby zgłębić tajemnice swego pochodzenia i obdarzyć Zakon niezmierzoną potęgą, jaką kryje w sobie Eberron, jeden z najnowszych światów Dungeons&Dragons. W tym celu musi odnaleźć cztery portale, które umożliwią poznanie wiedzy Pradawnych.

Ty zaś możesz wcielić się w Lady Marryn bądź też w jednego z jej przyjaciół i pomóc im w osiągnięciu ich przeznaczenia. Walcz tworząc wojska i budując osady, lub też wkrocz w zapierające dech w piersiach podziemia i rozwijaj swoich kapitanów w trybie RPG. Zarówno w świecie podziemi Thyrbarze, jak i w nadziemnym Nexusie, już po pierwszej misji poczujesz niezwykły klimat tej gry. W obecnych czasach wydaje się mnóstwo pozycji RPG, jednak nieliczne z nich wywołują strach, podczas eksploracji tajemnych lochów, a radość, kiedy odnajdzie się upragniony przedmiot czy osobę. Dragonshard oferuje dwie pełne kampanie (Zakon Płomieni i Jaszczuroludzie).

Po ich przejściu odblokujesz specjalny ciąg misji, w których można grać rasą uczestniczącą w wojnie, jednak starającą się przyglądać jej z boku.

DragonshardDragonshard

Kiedy włożyłem do napędu płytę z grą Dragonshard, zastanawiałem się, czy nie natrafiłem na kolejną grę wzorowaną na SpellForce. Każdy z was, tak jak ja, przeżyje miłe zaskoczenie. Sam proces instalacji jest przeprowadzony w interfejsie gry, a wygląd instalatora upodobniono do maszyny cały czas ruszającej się na ekranie.

Menu gry również jest ciekawie zrobione, ale nie będę wam psuć niespodzianki.

Kolejnymi sprawami, jakie opiszę, są grafika i dźwięk. Co do grafiki, jest ona przyjemna dla oka, lecz niektóre szczegóły są niedopracowane. Kiedy zbliżymy na max kamerę, zobaczymy niezbyt kształtne i nie najładniej zrobione postaci. Jednak z daleka, przeważnie na takiej kamerze się gra w strategie, wszystko wygląda w porządku. Dragonshard jest nafaszerowany efektami specjalnymi – w zasadzie każdy czar wzbudził u mnie uznanie. Najmocniejszym aspektem gry są podziemia. Tam wszystko – każdy murek, bagno czy stary zamek – jest zrobione z największą precyzją. Również potwory w Thyrbarze posiadają lepsze efekty graficzne i dźwiękowe. Imponująca jest wielkość niektórych potworów, co ulepsza walkę z nimi. Czasem przyjdzie wam spotkać (mierząc monitor) 10 centymetrowe jaszczury czy jeszcze wyższe Umbrowe Kolosy.

Dragonshard Dragonshard

Dźwięk nie jest specjalnością Dragonshard. Oczywiście dopełnia klimat, podkręca atmosferę, ale jest to bardziej „smaczek”, a nie ważny element gry. Plusem jest to, że można załączyć własną ścieżkę dźwiękową. Ja na przykład podłączyłem sobie muzykę z gry Baldur’s Gate 2, która moim zdaniem jest bezkonkurencyjna.

Trzeba przyznać, że Dragonshard to gra „magiczna”. Jest to zaletą, ale równocześnie wadą. Po prostu, gdy pogra się 2 godziny, oczy bolą od efektów specjalnych i nie można czerpać pełnej przyjemności z grania. Ale pół-godzinna przerwa załatwia sprawę.

Co do samej gry i jej obsługi. Musimy zbierać trzy rodzaje "surowców". Złoto, kryształy Dragonshard i EXP (doświadczenie). Złoto i kryształy służą do budowy jednostek i budynków, zaś Doświadczenie do awansowania jednostek na wyższe poziomy. Udziwniony jest system zbierania zasobów. W zasadzie to każdy żołnierz może zbierać surowce, tylko jedni robią to lepiej, drudzy gorzej. Niemniej jednak mi brakowało budynków w stylu Kopalnia itp. Tryb strategii (nadziemny Nexus) do złudzenia przypomina Bitwę o Śródziemie. Otóż nasza baza jest ogrodzona murem, a w środku są wyznaczone pola, gdzie mamy budować budynki. Nawet okrągłe menu budowania jest takie samo.

Dragonshard Dragonshard Dragonshard

Podziemny tryb zaś, podobny jest do Warcrafta 3. Miłośnicy tych gier mogą więc cieszyć się podwójnie. Ogromne zróżnicowanie jednostek pozwala na użycie swoich umiejętności taktycznych, jak np. stworzenie kawalerii Archaniołów wspomaganej przez szwadron Czarodziejek Ognia. Zdecydowaną wadą gry jest słaba inteligencja jednostek. Wojacy często nie potrafią ominąć kamienia albo nawet zająca skaczącego po łące. Trzeba więc prowadzić armię samemu i nie liczyć za bardzo na pomoc gry.

Reasumując, gra Dragonshard to świetna pozycja RTS, warta uwagi każdego gracza. Oferuje nam ponad trzysta pięćdziesiąt godzin świetnej zabawy. Grając możemy wcielić się w jednego z pięciu bohaterów każdej nacji, przeszukać starożytne ruiny, poprowadzić do boju przemyślnie skonstruowaną armię, pokonać ogromne stworzenia, czy też zniszczyć wrogą osadę. Nie licząc pewnych wad, Dragonshard to godny następca SpellForce’a i podobnych gier.

Plusy Minusy
  • Rozbudowane podziemia
  • Efekty specjalne
  • Porządna grafika
  • Udziwniony system zbierania surowców
  • Słabe AI
  • Przy dłuższej zabawie bywa irytująca
  • Muzyka
Ocena Game Exe 9  
Ocena użytkowników 8,65 Średnia z 20 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Gość_KillerDiablo48* · sobota, 6 lutego 2010, 23:07
0
Nie wiem...ale w moim odczuciu fabuła nie polega na zdobyciu "Serca Zimy"(tytuł dodatku do Icewind Dale), a "Serca Syberys"

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...