szczury_wroclawia_szpital

Dracula

Wampiry są ostatnio wszędzie. Kultura masowa potrzebuje raz na jakiś czas kolejnej postaci literackiej, która wpisała się w obowiązujący kanon i teraz może zostać wykorzystana oraz zinterpretowana na wiele różnych sposobów. Jakiś czas temu taka swoista moda medialna, o ile tak można określić tego typu zjawisko, dotyczyła Kopciuszka. Bohaterka znana czytelnikom baśni Charlesa Perraulta, a w zdecydowanie bardziej brutalnej wersji pojawiająca się w opowieściach Braci Grimm, została wielokrotnie przeniesiona na grunt kina, telewizji czy opery. Teraz to samo spotyka wampiry, które coraz częściej stają się bohaterami seriali czy książek dla młodzieży. Współczesna wizja wampira rodem z powieści „Zmierzch” osobiście zupełnie mnie nie przekonuje, bo przede wszystkim jest okropnie niespójna. Z jednej strony mamy w końcu brutalną rodzinę królewską, czyli Volturich, a z drugiej Edwarda, który ze względu na własne przekonania nie pije ludzkiej krwi. Wampir z romansu, jakby tego było mało, zakochuje się w nastolatce i planuje szczęśliwe życie u jej boku. Mimo że kobieta jest główną bohaterką, to jej rola ogranicza się do zakochania się w Edwardzie, bycia z Edwardem, rozpaczy po rozstaniu z Edwardem… Zaczęłam się zastanawiać, skąd taka wizja postaci, które – wedle wierzeń ludowych – należały do najbardziej bezlitosnych i krwiożerczych istot, jakie mógł napotkać człowiek. Skąd pomysł, żeby z potworów zrobić przyjaciół ludzi? Wolałam przepełnione grozą i mistycyzmem opowieści ludowe niż historie, w których klasyczna, utrwalona w kulturze postać zostaje zbanalizowana i sprowadzona do roli nastoletniego amanta. Jeśli jednak mam zamiar zmierzyć się z postacią niewątpliwie kultową, to muszę zacząć od źródła i przeczytać chyba najbardziej klasyczną powieść poświęconą dziejom wampira, a mianowicie „Draculę” Brama Stokera.

bela lugosi, dracula
Bela Lugosi jako Dracula

Mit wampira wyrasta z najdawniejszych legend i lęków ludzkości przed ciemnością oraz czającym się w niej niebezpieczeństwem, a także przed istotami, które podstępnie mordują swoje ofiary, zakradając się w nocy i wysysając krew, uważaną w większości kultur za źródło życia. Istoty takie pojawiają się w mitologiach starożytnych już od średniowiecza, a od XVIII wieku zaczęły pojawiać się traktaty, stawiające sobie za cel naukowe wyjaśnienie tego zjawiska. Prototyp nowoczesnego wampira, zrywający z tradycją ludową, pojawił się w 1819 roku w wyniku opublikowania przez Johna Polidoriego powieści „Wampir”. Pierwowzorem bohatera stał się wówczas Lord Byron, a tym samym wampir przestał być bezmyślną, krwiożerczą bestią, lecz został przedstawiony jako wyrafinowany arystokrata, jednocześnie groźny i pociągający – nobilitowany do roli istoty podobnej do człowieka nie tylko z wyglądu, ale też z charakteru. Nowa wizja wampira opiera się bowiem na pokazaniu, że legendarny krwiopijca przeżywa ludzkie emocje i potrafi doskonale maskować się w społeczeństwie. To spojrzenie na jego postać stało się podstawą kreacji wampira w powieści Brama Stokera, ale, co ciekawe, sam Stoker powrócił do części ludowych przesądów. Hrabia Dracula jest tym samym skazany na spanie w trumnie, strach przed czosnkiem i krzyżami, a poza tym prowadzi za sobą stada szczurów i roznosi zarazę. W 1897 roku irlandzki dziennikarz, Bram Stoker, opublikował powieść „Dracula”, w której elementy historycznego przekazu splotły się z romantyczną wizją nieśmiertelnego wampira i wizją miłości, której nie zakończy nawet śmierć. „Dracula” jest jedną z książek znajdujących się na liście stu polecanych przez BBC powieści, ale szczerze powiedziawszy nie rozumiem jej fenomenu. Powieść jest literacko dość mierna, gdyż w czasach, kiedy do głosu dochodzą pisarze eksperymentujący z powieścią modernistyczną (warto tu wymienić chociażby Conrada czy Wellsa), Stoker pisze dzieło, które swoją formą tkwi w konwencji wczesnych powieści XVIII- i XIX-wiecznych, składające się wyłącznie z dość niespójnych fragmentów listów i dzienników bohaterów. W jaki zatem sposób twórczość ta odbiła się tak szerokim echem w kulturze europejskiej i jak zyskała miano klasyki horroru?

gary oldman, draculaGary Oldman w najsłynniejszej filmowej adaptacji Draculi

Przede wszystkim „Dracula” stanowi literackie uzewnętrznienie wiktoriańskich lęków i wydobywa na wierzch tłumione żądze, bo trzeba przyznać, że przemiana w wampira jest na swój sposób niemal erotyczna. Nagła przemiana Lucy z pokornej, spokojnej i niewinnej dziewczynki w świadomą swojej seksualności i wykorzystującą swój wygląd fizyczny wampirzycę, musi zaciekawić. Musi, bo – po początkowym niedowierzaniu – pojawia się uczucie podziwu dla autora, któremu udało się w taki sposób skonstruować postać. Postaci kobiece, mimo że budowane na bazie podobnego schematu, są jednak przynajmniej trochę zindywidualizowane. Mina stanowi kolejny przykład kobiety doskonałej: uczuciowej, łagodnej, empatycznej, w przyszłości na pewno idealnej żony i matki, której spokojna egzystencja zostaje nagle zakłócona pojawieniem się Draculi. Mina przestaje być doskonała, bo coraz częściej traci panowanie nad sobą, jej uczucia stają się ambiwalentne, nieoczywiste. Lecz najbardziej złożoną postacią jest sam hrabia Dracula, który, znudzony życiem w mrocznej Transylwanii, postanawia przenieść się do Londynu. Nie jest on jednak bezmyślnym potworem i swoją przeprowadzkę planuje w najdrobniejszych szczegółach: od kupna właściwego domu, przez historię Londynu, aż do perfekcyjnej znajomości angielskiego. Pech Draculi polegał na tym, że bohater nie wziął w swoim układanym zapewne przez stulecia planie, czynnika ludzkiego. Ludzie, jako istoty skrajnie nieprzewidywalne, uniemożliwili mu ostateczne zwycięstwo. Zaczęło się od tego, że prawnik zajmujący się kupnem londyńskiej posiadłości hrabiego nie umarł, ale uciekł, a tym samym plany Draculi przestały być tajemnicą, co zdecydowanie utrudniło działanie w ukryciu. W dodatku Jonathan Harker, bo tak nazywał się wspomniany prawnik, został zmuszony do odegrania w całej historii dużo istotniejszej roli, niż można się było spodziewać. Na początku byłam właściwie pewna, że drogi Draculi i Harkera rozejdą się po ucieczce prawnika, ale hrabia ponownie został ofiarą własnego braku przewidywania. Krew to krew i to, od kogo pochodzi, chyba nie ma dla wampira większego znaczenia, ale bohater powieści Stokera przypadkowo wybrał chyba najgorzej jak tylko mógł i zaatakował Lucy Westenrę. Sama Lucy nie jest nikim szczególnym, poza tym, że jest dobrym człowiekiem, nie przysporzyła zatem Draculi problemów bezpośrednio. Kłopot wampira polegał na tym, że Lucy miała przy sobie ludzi pragnących pomścić jej śmierć, a raczej los określany mianem „gorszego od śmierci” i tak rozpoczyna się polowanie na wampira – swoista pogoń za dzikim, choć obdarzonym nadludzkimi mocami, stworzeniem.

dracula
Okładka oryginalnego
wydania Draculi

Dracula staje się zwierzyną łowną, lecz jest przy tym najciekawszą postacią powieści, gdyż z jednej strony stanowi literacki wyraz ludowych wierzeń i przekonań, swoją drogą niekiedy bardzo naiwnych, co oznacza, że śpi w ciągu dnia, a wszelkie swoje umiejętności może wykorzystywać tylko od zachodu do wschodu słońca, odstrasza go hostia, czosnek i krzyż, a żeby go zabić, trzeba przebić jego serce kołkiem i odciąć mu głowę. Z drugiej strony jest inteligentny, zafascynowany Anglią i potrafi sprawiać wrażenie dobrze wychowanego dżentelmena, którym prawdopodobnie był w czasach swojej ludzkiej egzystencji. W opozycji do Draculi Bram Stoker kreuje postać uczonego z Amsterdamu, profesora Abrahama Van Helsinga, który spośród wszystkich bohaterów zyskał mój największy szacunek. Profesor jest bowiem człowiekiem o niebywałej wiedzy, ale też posiada rzadką umiejętność zdroworozsądkowego podejścia do sprawy i wierzy w skuteczność metod znanych z ludowych przekonań. W walce z wampirem wykorzystuje zatem czosnek, hostię oraz krzyż i to on przewodzi grupie ścigającej hrabiego. Bohaterowie pozornie dzielą się na dobrych, czyli walczących z wampirem, i złych, czyli samego Draculę – pozornie, gdyż postaci są bardziej złożone.

Dracula, mimo powstałych później ciekawszych literacko kreacji wampirów, pozostał ikoną wampira, jednej z najbardziej fascynujących fantastycznych postaci: potężnej istoty, która siłą woli potrafi zmusić człowieka do uległości, ale z drugiej boi się promieni słonecznych, które są dla niej równoznaczne z unicestwieniem. Wampir jest z jednej strony istotą groźną i nieśmiertelną, a z drugiej kruchą i wystawioną na niemal tyle samo niebezpieczeństw co człowiek. „Dracula” to powieść, która na stałe wpisała się w kanon literatury grozy, lecz dla mnie pozostanie istotna ze względu na postać, jaką powołała do życia, a nie na wartość literacką tekstu. Polecam ją zdecydowanie tym, których interesuje historia wampirów, bo klasykę znać wypada, chociażby po to, żeby móc ją ocenić.

draculaPlakat z najnowszej, serialowej adaptacji Draculi, której premiera miała miejsce 25 października 2013
Ocena Game Exe
8
Ocena użytkowników
9,33 Średnia z 3 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...