Demigod

3 minuty czytania

Demigod jest twórczością studia Gas Powered Games, odpowiedzialnego za takie tytuły jak Dungeon Siege, Space Siege, czy w końcu Supreme Commander. Niemal wszystkie z wymienionych wcześniej tytułów spotkały się z pozytywnymi opiniami recenzentów. Czyżby sukces Demigoda miał być już przesądzony?

We wstępie dodam od siebie, że nie oczekiwałem premiery Demigoda z wypiekami na twarzy, co miało miejsce w przypadku fanów strategii czasu rzeczywistego. Ot, kolejny tytuł zapowiedziany spory czas temu, który już na wstępie prac został określony mianem hybrydy RPG i RTS. Na dodatek atmosferę podgrzewały publikowane w sieci screeny i filmiki z rozgrywki. Miesięcy, które fani spędzili w oczekiwaniu na premierę Demigoda, nie można nazwać zmarnowanymi, bo gra prezentuje się bardzo dobrze i wnosi pewien powiew świeżości w gatunku.

demigod, gas, powered, gamesdemigod, gas, powered, gamesdemigod, gas, powered, games

Klimatyczne intro ukazujące się zaraz po uruchomieniu gry przedstawia zarys... przepraszam, przedstawia całą fabułę Demigoda. Otóż jeden z bogów zostaje zrzucony z panteonu i tym samym równowaga między dwoma światami, Światła i Mroku, zachwiana. Pretendentów na nowe stanowisko nie brakuje, a ostateczną decyzję ma rozstrzygnąć cykl bitew na ciekawie zaprojektowanych arenach. I oto cała fabuła. W grze nie spotkamy się z czymś takim jak kampania, a jedynie z potyczką, w której gracz wybiera planszę oraz przeciwników, i trybem turnieju mającym właśnie wyłonić tytułowego Demigoda. Znalazło się też miejsce dla multiplayera, któremu poświęcę kilka zdań w dalszej części recenzji. Do dyspozycji mamy ośmiu bohaterów, którzy dzielą się na dwie różne kategorie: Zabójców oraz Generałów. Gra tymi pierwszymi kładzie nacisk na element RPG i opiera się głównie na odpowiednim rozwinięciu talentów jednej postaci. Generał z kolei posiada więcej umiejętności związanych ze wsparciem sojuszników oraz kontrolę nad dodatkowymi jednostkami przyzywanymi przez bohatera.

Przed rozpoczęciem walki możemy się zdecydować na takie postacie jak Strażnik Płomienia, potrafiący nieźle przywalić swoim żywiołem oraz obezwładnić i osłabić przeciwników magią lodu, Nieczystą Bestię mogącą wyssać życie, Regulusa, znającego się na strzelaniu z kuszy, i wizytówkę gry – potężną, wytrzymałą acz wolną Więżę. Z Generałów mamy do wyboru Królową Cierni mogącą się pochwalić dużymi... skrzydłami, Dąb, który do drzewa nie jest podobny, ujeżdżającą dużego kociaka Sedne oraz dumnego Lorda Erebusa. Każda z wymienionych postaci posiada inne atuty, więc jest w czym wybierać.

demigod, gas, powered, gamesdemigod, gas, powered, gamesdemigod, gas, powered, games

Walki – jak już wcześniej wspomniałem – rozgrywają się na specjalnych i bardzo ciekawie zaprezentowanych arenach, na których może uczestniczyć maksymalnie do dziesięciu rozgrywających (po pięciu na drużynę). Strony Światła i Ciemności toczą ze sobą zażartą walkę, której koniec następuje dopiero po osiągnięciu ustalonego wcześniej celu. Może nim być zniszczenie wrogiej Cytadeli, zdobycie jak największej ilości flag czy zabicie pewnej ilości przeciwników. W zwycięskich starciach bohaterowie zyskują doświadczenie, złoto oraz punkty wojenne, które zapewniają rozwój postaci, zakup wyposażenia (w skład którego wchodzą mikstury życia, many i artefakty) i ulepszenie Cytadeli oraz rozlokowanymi wokół wieżyczek. Zwłaszcza rozwój tej przedostatniej sprawia, że nasz Demigod jest wspierany przez coraz to lepsze jednostki, które regularnie pojawiają się na polu bitwy.

Gdy już walki z AI przestają wywoływać u grającego jakiekolwiek emocje, a przeciwnicy nawet na najwyższym poziomie trudności nie sprawiają problemu, przychodzi czas na odpalenie gry sieciowej. Staje się ona możliwa dopiero po zaktualizowaniu gry do wersji 1.1, za pomocą programu Impulse. Po wykonaniu tej czynności otwiera się przed graczem furtka do największej zalet gry – multiplayera. Sami twórcy przed premierą gry dawali do zrozumienia, że ich najnowsze dzieło będzie się głównie opierać na rozgrywkach sieciowych. I potrafią one naprawdę wciągnąć, czego dowodem są statystyki. Multiplayer jest o tyle ciekawy, że przepisem na sukces jest wzajemna współpraca oraz pomoc między graczami z jednej drużyny. Należy starać się unikać drastycznej utraty życia, bo śmierć przychodzi łatwo, a jej skutki są drastyczne i dla grającego, i jego drużyny. Odrodzenie Demigoda następuje dopiero po kilku naprawdę długich sekundach, a wroga część graczy dodatkowo zdobywa ogromne ilości złota. Nie warto też inwestować w każdą umiejętność. Niektóre z nich prezentują swoje moce naprawdę kiepsko, więc przed dokonaniem wyboru warto trochę poczytać na ich temat.

demigod, gas, powered, gamesdemigod, gas, powered, gamesdemigod, gas, powered, games

Demigod na pewno nie będzie sensacją roku. Oprawa audiowizualna prezentuje dobry – jak na te czasy – poziom. Rozgrywki multiplayer mogą wciągnąć na dosyć długi czas i wymagają precyzji oraz zgrania drużynowego. Nielicznymi wadami gry jest bardzo mała ilość aren – jest ich zaledwie osiem i wszystkie, poza zmienioną planszą i otoczeniem, nie wprowadzają żadnych innych utrudnień. Dodatkowo powtarzalność rozgrywki po pewnym czasie zacznie powoli nużyć, co skłoni gracza do tymczasowego odstawienia produktu.

Dziękujemy firmie CDP za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Plusy
  • Hybryda RPG i RTS
  • Ośmiu bohaterów, każdy o zróżnicowanych umiejętnościach
  • Tryby Zabójcy i Generała
  • Wymagania sprzętowe
  • Multiplayer
Minusy
  • Powtarzalność rozgrywki
  • Mała ilość plansz
  • Brak fabularnej kampanii w grze dla pojedynczego gracza
Ocena Game Exe
7
Ocena użytkowników
6 Średnia z 5 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

Wczytywanie...