Lajconik – Krakowskie Dni z Grami Fabularnymi 2026
krakowskie dni z grami fabularnymi lajconik – relacja z konwentu

Gdy myśli się o światach fantasy, do głowy może przyjść wiele rzeczy. Budzące grozę lochy, majestatyczne smoki, olśniewające sceny z przyszłości czy wizje rodem z koszmarów. To wszystko i wszystko pomiędzy stanowi nieodłączny element tak wielu światów, które zyskały sobie niezliczone rzesze oddanych fanów. Ale przyciągnęły ich nie tylko niezwykłe przygody, w które można się zagłębić jako opowieści w tej czy innej formie, lecz także te, których można samodzielnie doświadczyć poprzez rozgrywkę. A choć tego typu rozrywka jest dziś szeroko dostępna w grach komputerowych wszelkiej maści, gry RPG zaczynały swoją drogę w piwnicach, w grupkach przyjaciół, w towarzystwie pizzy, grubych podręczników i wielościennych kostek. W dzisiejszych czasach nadal są kultywowane zarówno w tych legendarnych piwnicach, jak i na małych oraz dużych konwentach fantastyki. Jednym ze świąt i symboli takiej zabawy są Krakowskie Dni z Grami Fabularnymi Lajconik, a w tym roku miałem okazję się na nich pojawić. Teraz kurz opadł, kości wróciły do sakiewek i pora na podsumowanie.

Magnificon Expo 2026

Magnificon już niedługo

Dodał: , · Komentarzy: 0
magnificon już niedługo

Popkultura japońska w wielu aspektach jest w naszej części świata w dalszym ciągu niszą. Nie oznacza to jednak, że nie może pochwalić się sporą grupą oddanych fanów, także takich, którzy chętnie wybiorą się na poświęcone jej konwenty. Jednym z nich jest Magnificon EXPO, które uważane jest za największe wydarzenie poświęcone mandze, cosplayowi i anime. Od tego eventu dzielą nas już tylko dni – odbędzie się on bowiem 15–17 maja.

Zemścior

Zemścior – recenzja książki

Dodał: , · Komentarzy: 0
zemścior

Jako gatunek, urban fantasy oferuje twórcy tyle możliwości, co zagrożeń. Na jego gruncie da się wykreować ciekawy świat, który przed czytelnikami będzie odkrywać kolejne swoje tajemnice pełne niuansów i magii. Jednak z drugiej strony łatwo wpaść w pułapkę dziur i niespójności fabuły, które pogrzebią nawet najlepszy pomysł na opowieść i uniemożliwią odbiorcy wsiąknąć w historię. Paweł Famus w swoim "Szczyńsciorzu" zademonstrował już, że potrafi podołać stawianym przez konwencję wyzwaniom, a nawest stworzyć coś ponad tylko warsztatową poprawność. Teraz nadeszła runda druga tych zmagań, której imię brzmi "Zemścior". Jak wyszło tym razem?

  • 1 strona
Wczytywanie...