Sam Neill nie żyje


sam neill

Wczoraj świat obiegła smutna informacja o śmierci Sama Neilla, którego doskonale kojarzymy nie tylko z ról w filmach science-fiction, ale także dzięki bardzo dobrym kreacjom na przestrzeni ostatnich niemal 50 lat. Tak, czytacie dobrze, bowiem sławny Nowozelandczyk debiutował w 1974 roku i po raz ostatni widzieliśmy go na dużym ekranie w 2022 roku. Choć wielu zna go przede wszystkim z "Parku Jurajskiego", to Neill podejmował się wielu projektów i nie bał się zarówno wielkich produkcji, jak też tych mniej komercyjnych przedsięwzięć.

Choć urodził się w Nowej Zelandii i to właśnie tam stawiał pierwsze kroki na deskach teatru, to przeprowadzka do Londynu w 1981 roku okazała się strzałem w dziesiątkę. Może mało kto kojarzy, ale próbował sił w castingu na Bonda czy Doktora Who, jednak jego długą karierę przerwała ostatecznie ciężka choroba. Dla nas pozostanie częścią wielu fantatycznych projektów jak "Ukryty wymiar", "Merlin", "Daybreakers" czy "Omen III".

Za te produkcje, jak też za wszystkie, których nie sposób wymienić, dziękujemy.

Znalazłem jedyne źródło i cel wszelkiej racji
Odpowiedz
← Nowości

Sam Neill nie żyje - Odpowiedź

 
Męczą Cię captche? , a problem zniknie. Zajmie to mniej niż rozwiązanie captchy!
Wczytywanie...