Oko cyklonu

3 minuty czytania

oko cyklonu

Paweł Famus to w moim przekonaniu pisarz o dość charakterystycznym sposobie tworzenia światów i prowadzenia narracji. Jego dzieła nie należą do tych, które potrafią zmienić czyjeś życie, nie zmienia to jednak faktu, że potrafią porwać w szczególny sposób i zostawić czytelnika z kilkoma ciekawymi przemyśleniami. Początek "Progresu Wstecznego" pozostawił u mnie takie właśnie wrażenie, a teraz pora, żebym wyłożył kilka rzeczy, które wyciągnąłem z lektury drugiej części tej serii, czyli "W oku cyklonu".

II wojna światowa trwa nadal. Zajęcie Moskwy i zwycięstwa w walkach z aliantami zachodnimi poważnie zmieniły obraz sytuacji, ale wciąż jest za wcześnie na odtrąbienie zwycięstwa. Sowieci, mimo ogromnych porażek i strat nadal nie złożyli broni, a wkroczenie Stanów Zjednoczonych oznacza, że porażka państw Osi będzie na dłuższą metę nieunikniona. Polska racja stanu wymaga jednak konkretnych ruchów, a osoby, którym powierzono tę wiedzę, zrobią wszystko, by nasz naród znalazł się po właściwej stronie historii. Szczęśliwie w zanadrzu nadal mamy kilka dobrych kart, parę przysług sojuszników i sprawdzone prognozy, które mogą nam pomóc.

Część druga serii jest bezpośrednią kontynuacją poprzedniczki. Nieznający jej czytelnik zostanie rzucony w sam środek akcji, nie wiedząc, jak się tam znalazł. A warto to wiedzieć, bo i tak można się momentami pogubić w tym wszystkim. Akcja lubi przeskakiwać między dużymi ruchami – relacjonowanymi w sposób bardziej bezosobowy – a wydarzeniami, które obserwujemy oczami konkretnych bohaterów. Nie jest to złe rozwiązanie, bo w ten sposób można objąć wzrokiem cały teatr działań. Dodatkowo nawiązywanie do autentycznych kampanii i bitew stanowi naprawdę przyjemny smaczek. Moim największym zażaleniem jest brak map. Przy szybkich posunięciach bez nich można się pogubić co do tego, gdzie coś się dzieje, co może zdezorientować.

Jeśli chodzi o bohaterów, nie czekają tu żadne duże niespodzianki. Główna obsada jest w znacznej mierze taka sama. Ich doświadczenia i rosnące umiejętności zwiększają ich możliwości i kompetencje w sposób, który można uznać za naturalną ewolucję w takich okolicznościach. Choć mamy okazję zobaczyć ich w sytuacjach bardziej nietypowych i luźniejszych chwilach, wciąż nie można powiedzieć, by dało się ich poznać na tyle, by się do nich przywiązać. Chodzi raczej o to, by pokazali nam swoją perspektywę – i nie jest to rozwiązanie złe. Po prostu inne, niepozwalające na przesadne spoufalenie. Tym bardziej dotyczy to postaci epizodycznych, które pojawiają się na krótko i schodzą ze sceny w mniej lub bardziej dramatycznych okolicznościach.

Jak już wspominałem, tej książki nie czyta się w nadziei, że zdoła coś zmienić w życiu. Mimo wszystkich wydarzeń na froncie i poza nim, ciężko znaleźć tu mocniej szarpiące za serce chwile. Nie znaczy to, że nie można ich znaleźć w ogóle, ale to nie one pełnią rolę środka ciężkości. Po tę książkę sięga się przede wszystkim dla czystej akcji, ukazanej w sposób, który pozwala dobrze zrozumieć cały obraz sytuacji – zarówno na froncie, jak i w gabinetach, gdzie podejmuje się kluczowe decyzje. No i by móc sobie wyobrazić inny przebieg wydarzeń historycznych, bo ukazana nam historia prezentuje się naprawdę realistycznie i, co równie ważne, prawdopodobnie.

Sięgając po tę pozycję, miałem konkretne oczekiwania co do tego, czego należy się spodziewać. I stwierdzam, że dostałem dokładnie to, na co miałem nadzieję. Czekała na mnie wciągająca, fajnie zaprezentowana relacja z intrygującej kampanii wojennej, którą człowiek równie chętnie zobaczyłby w podręczniku do historii, co odegrałby w którejś z gier strategicznych poświęconych temu okresowi. Przypomniały mi się książki z serii "Żółtego Tygrysa", tylko tutaj tom był większy i bardziej rozbudowany. Na pewno potwierdza to moje przekonanie, że warto było dać tej serii szansę.

Dziękujemy firmie Self Publishing za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Ocena Game Exe
8
Ocena użytkowników
-- Średnia z 0 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
Męczą Cię captche? , a problem zniknie. Zajmie to mniej niż rozwiązanie captchy!
Wczytywanie...