Gość_Gisz*
Chciałbym tylko skomentować, że autor recenzji chyba zagalopował się w krytyce i walnął plamę - "Bez wzajemności" opowiada o Ellen Daven, której NIE znaliśmy wcześniej i nigdzie się nie przewijała. Czyżby autor nie doczytał opowiadania do końca, gdzie jasno jest przypominane, że mowa o starszej siostrze Essi, bohaterki "Trochę poświęcenia"?
Recenzja, jak dla mnie, mało wartościowa. Zamiast szukać zalet, jej autor postawił sobie chyba za cel wytknąć wszystko co się da. Brak obiektywizmu. "Kiedyś to było!". Kiedyś był Wiedźmin, teraz nie ma Wiedźmin.
Gość_Zuoimhrock*
Cyt.: "Moje nastawienie zmieniła zapowiedź "Szponów i kieł", czyli zbioru opowiadań, za którym stoją miłośnicy serii."
Szponów i kieł? Serio?
Szponów i kłów panie Anαβ
Gość_Regis*
Czytam tą krytykę teraz, bo to nie recenzja tylko streszczenie połączone z zajadłą krytyką. Różni się bo nie napisał tego Sapkowski. Jest inne bo to opowiadania na konkurs. Chryste porównywanie tego z tekstem zawodowego pisarza jest nie logiczne. Ja również tą płytkość zauważyłem. Lecz mimo to jest i nie należy oczekiwać od tych opowiadań cudów, jak również zachować swoje negatywne uwagi dla siebie , to nie dodaje tej książce ani fabuły ani innego wyrazu.