Notatnik śmierci

Notatnik śmierci – recenzja filmu

Autor: Krzysztof "krzyslewy" Lewandowski · Opublikowano: niedziela, 27 sierpnia 2017

Kto by się spodziewał – amerykańska adaptacja "Notatnika śmierci" może stawać w szranki z polskim "Wiedźminem" z 2001 roku roku.

Notatnik śmierci

Netflix zaliczył tak potężną wtopę, że aż trudno w to uwierzyć. Projekt od początku wydawał się nieprzemyślany – w końcu obszerny i ambitny materiał źródłowy (manga, na podstawie której powstało anime z prawie 40 odcinkami) miał zostać ukazany w półtoragodzinnym filmie. Jednak popełnienie tak niespójnej i nielogicznej produkcji to zaskoczenie – można było oczekiwać przeciętniaka, ale nie czegoś tak złego.

Czytaj dalej...

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...