Komiksy

Royal City #2: Sonic Youth – recenzja komiksu

Autor: Marcin "Amaro" Martyniuk · Opublikowano: wtorek, 9 kwietnia 2019
royal city #2: sonic youth

W zeszłym roku na polskim rynku komiksowym odnotowano prawdziwym boom na utwory Jeffa Lemire'a. Pomimo sporych oczekiwań komiksy Kanadyjczyka nie zawiodły i dostarczyły czytelnikom porządnej, często także niegłupiej, rozrywki.

Poniekąd ze względu na owe oczekiwania pierwsze zetknięcie z "Royal City" okazało się dla mnie dość brutalne. Kilkanaście stron otwierających tom "Krewni" nie zwiastowało nic ponad kolejną, wielokrotnie widzianą opowiastkę o rodzinie rozbitej przez wewnętrzne konflikty. Koniec końców "Krewni" okazali się bardzo dobrym komiksem, który wraz z rozwojem wydarzeń rozwinął się w niezwykle przygnębiającą i zarazem świetnie rozpisaną fabułę. W drugiej części – zatytułowanej "Sonic Youth" – ten nastrój towarzyszy czytelnikowi od pierwszej do ostatniej chwili.

W tomie otwierającym serię otrzymaliśmy zarys całej rodziny Pike'ów oraz demonów dręczących ich od śmierci młodego Tommy'ego. Był to obraz poruszający, który Lemire starał się osadzić na tle tytułowego miasteczkowego miejsca, gdzie jest tylko jedna droga życia i prowadzi ona przez lokalną fabrykę i egzystencję bez perspektyw na lepszą przyszłość. W zeszytach składających się na drugi tom polskiego wydania ten pierwiastek został jeszcze bardziej podkręcony, ponieważ Lemire cofnął się do młodych lat Tommy'ego i spółki. Tym razem wydarzenia oglądamy z perspektywy chłopca, który niedługo pożegna się z życiem, co już samo w sobie wywołuje mocne emocje. Na dodatek obserwujemy jego wyobcowanie, niezdrowe relacje z innymi członkami rodziny oraz poczucie beznadziei w obliczu "fabrycznej" rzeczywistości.

Czytaj dalej...

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...