Nienawidzę Baśniowa #2: Fujowy żywot

Marcin "Amaro" Martyniuk poniedziałek, 25 lutego 2019
nienawidzę baśniowa

Można pokusić się o sformułowanie, że w pierwszym tomie "Nienawidzę Baśniowa" Skottie Young nie brał jeńców, a już na pewno nie robiła tego główna bohaterka. I tak jest także w kontynuacji zatytułowanej "Fujowy żywot".

Dziewczynka imieniem Gertruda została przeniesiona do Baśniowa, cudownej, kolorowej i zarazem zupełnie pokracznej krainy. Mimo upływu lat nie zmieniła się fizycznie, a szansa na powrót do domu nie przybliżyła się nawet o krok. Czy wątpliwy zaszczyt, jakim było zdobycie tronu Baśniowa, w czymkolwiek pomoże Gertrudzie?

Skottie Young ponownie serwuje historyjkę o poszukiwaniu sposobu na opuszczenie dziwacznego świata i ponownie uprawia żonglerkę motywami, parodiując ograne schematy i niejednokrotnie widziane scenki. Oczywiście miejscami jest to humor całkowicie wtórny względem pierwszego tomu. Bo jak długo bawić mogą kadry, na których ogromny i okrutny stwór najpierw widzi w Gertrudzie łatwą i bezbronną ofiarę, by po chwili zostać rozpłatanym na pół przez jej ostrze i ostatnim tchnieniem wysłuchiwać sarkastycznych komentarzy pod swoim kierunkiem? Odpowiedź brzmi: bardzo długo, ale to jedyne, czym autor próbuje wzbudzić żywsze reakcje.

Podczas tworzenia "Nienawidzę Baśniowa" Skottie Young nie miał najmniejszych ambicji wykreowania poważnej historii. Wręcz przeciwnie, autor starał się wyśmiać wszystko, co się da, nie oszczędzając stworzonych postaci. Niejednokrotnie zobaczymy standardowy dialog czy schematyczne zachowanie bohatera, którego sztampowość przełamuje dowcip lub głupia – i w tej głupocie zabawna – kwestia rzucona przez którąś postać. Niby nic, co zapadałoby w pamięć lub śmieszyło wyjęte z kontekstu, lecz to kolejna rzecz pozwalająca czytelnikom taplać się w oparach absurdu, którego w "Nienawidzę Baśniowa" dostajemy w ilościach hurtowych.

Nienawidzę Baśniowa #2: Fujowy żywotNienawidzę Baśniowa #2: Fujowy żywot

Graficznie nadal jest świetnie. Cukierkowość może nie dla każdego będzie atrakcyjna, ale genialnie sprawdza się w obrazowaniu szalonych i nieskrępowanych żadną logiką przygód Gertrudy i spółki. Na jednym kadrze postacie wyglądają jak sympatyczne stworki z bajek, a na kolejnym zbierają narządy wewnętrzne po ciosie toporem zadanym przez Gertrudę. Czego chcieć więcej?

"Fujowy żywot" to bardzo dobrze zrealizowana kontynuacja, dostarczająca czytelnikom porcję dokładnie tego samego, co zachwyciło ich wcześniej. Charakterystyczne, do bólu cukierkowe i dzięki temu cudowne ilustracje, towarzyszą sporej dawce czarnego i przede wszystkim absurdalnego humoru. "Nienawidzę Baśniowa" to więcej niż ciekawa propozycja dla mających ochotę na komiksową jazdę bez trzymanki.

Ocena Game Exe 8  
Ocena użytkowników -- Średnia z 0 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...