Bajka na końcu świata 3. Ożywczy deszcz

Krzysztof "krzyslewy" Lewandowski piątek, 10 sierpnia 2018
bajka na końcu świata 3. ożywczy deszcz

Wiktoria i Bajka kontynuują podróż w poszukiwaniu rodziców. Świat po apokalipsie jest zniszczony i niegościnny, wciąż też zaskakuje, co oznacza nowe przygody.

Co prawda nie przybliżamy się do przełomu w głównym wątku, ale Marcin Podolec znajduje pomysły na ciekawe wydarzenia. Tu mamy deszcz o nadnaturalnych właściwościach, walkę między dwoma potworami (inspiracja "Godzillą"?) oraz tradycyjnie poruszające i zabawne sceny między Wiktorią a Bajką. To wszystko wystarcza do wystawienia bardzo dobrej oceny.

Trudno powiedzieć coś więcej poza tym, co już wiemy o serii z poprzednich dwóch tomów. "Bajka na końcu świata" to opowieść o dziewczynce i (mówiącym) psie podróżujących po postapokaliptycznym świecie. Przeżywają niezwykłe epizody, a receptą na wydostanie się z najgorszych opałów są spryt i łącząca postacie przyjaźń. Dla bohaterek bardzo ważne jest znalezienie radości nawet w tak trudnej, przygnębiającej sytuacji – bez pomocy dorosłych, z koniecznością liczenia tylko na siebie. Mówi o tym już pierwszy rozdział – wyróżniony w konkursie na krótką formę na 28. Międzynarodowym Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi – zatytułowany "Bajka i instynkty".

bajka na końcu świata 3. ożywczy deszczbajka na końcu świata 3. ożywczy deszcz

Akcja w "Ożywczym deszczu" jest na tyle fantastyczna, że zarówno problemy, jak i ich rozwiązania nie stanowią oczywistości. Dzięki temu album czyta się z większym zainteresowaniem. Rysunki nie przeszły żadnych zmian – i słusznie. Wizja świata po apokalipsie, pełna zniszczeń oraz pomarańczowych, brązowych i szarych kolorów, dalej wypada atrakcyjnie. Zakończenie tej historii to duża zagadka, bo jak tak przemierzamy te wszystkie rejony wraz z bohaterkami, to coraz mocniej zastanawiamy się, czy gdzieś ostało się jakieś miejsce zamieszkane przez ludzi i czy rodzice w ogóle zostaną znalezieni. Chociaż na drugie pytanie raczej można odpowiedzieć pozytywnie, to spodziewam się, że i tak życie Wiktorii i Bajki nie wróci na dawne tory. Ludzkość będzie musiała się pozbierać po katastrofie.

"Bajka na końcu świata" jest przeznaczona dla młodszego czytelnika. Dzieci powinny być zachwycone kolejnymi tomami tej opowieści, która pozostaje zabawna i poruszająca, ale i ich rodzice mogą po nie sięgnąć – nie tylko po to, by sprawdzić, co czytają pociechy. To urokliwa pozycja, dająca się lubić bez względu na wiek. Dorosły zachwytu raczej nie przeżyje, ale na krótko (bo na 60 stron) może przejąć się losami dzielnej dziewczynki i lojalnego psa, a także podziwiać bardzo ładne ilustracje.

Dziękujemy wydawnictwu Kultura Gniewu za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Ocena Game Exe 8  
Ocena użytkowników 8 Średnia z 1 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...