viron-wyrocznia

Skalp #1

Marcin "Amaro" Martyniuk sobota, 29 października 2016
skalp, vertigo, jason aaron, komiks

Rezerwat Indian Prairie Rose w Południowej Dakocie. Bieda, przemoc, alkohol a nawet metamfetamina stanowią codzienność tutejszych mieszkańców. Pieczę nad wszystkim trzyma szef lokalnego gangu, wódz Lincoln Czerwony Kruk, który postanawia zbudować kasyno. Do tego świata po kilkunastu latach powraca Dashiell Zły Koń, obecnie agent FBI, mający rozstrzygnąć sprawę morderstwa sprzed wielu lat.

Jason Aaron, autor komiksu, to obecnie jedna z najjaśniejszych postaci w komiksowym światku. W końcu człowiek ten był nominowany do nagrody Eisnera już za swój debiutancki projekt "The Other Side". Po drodze rozpisał również historie spod znaku Marvela czy Star Wars. Gołym okiem widać, że najlepiej radzi sobie z opowieściami niosącymi coś więcej niż tylko radosną akcję. W najbardziej znanym jego dziele pt. "Skalp", wziął na swój warsztat niepopularny temat, jakim są losy rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej.

Dashiell Zły Koń powraca do rodzinnych stron i z miejsca otrzymuje pracę w policji kontrolowanej przez Lincolna. Sęk w tym, że pracuje pod przykrywką dla FBI, a jego prawdziwym celem jest wyjaśnienie sprawy dawnego zabójstwa. Większość osób zainteresowanych sprawą zdążyło się w międzyczasie poważnie posunąć w latach, lecz koszmary przeszłości nie pozwalają o sobie zapomnieć. Na drodze Dashiellowi staną starzy znajomi. Niekoniecznie życzliwi.

skalp, vertigo, jason aaron, komiks

Wielką zaletą albumu jest jego oryginalność i niezwykle udana realizacja wyjściowego konceptu. Indiański rezerwat, pełen patologii i przestępczości mającej się dobrze dzięki Czerwonemu Krukowi, to miejsce gdzie trudno znaleźć człowieka o czystym sumieniu. Lokalne problemy rosną jeszcze bardziej wraz z budową kasyna. Brzmi jak porządna sensacja? Na szczęście na tym się nie kończy. Fabuła jest bardziej rozbudowana i wielowątkowa, a o jej sile świadczą postacie. Zły Koń to twardziel pełną gębą, a i samą gębę ma niewyparzoną, czym zdecydowanie nie zwiększa sobie popularności wśród innych ludzi. Czerwony Kruk wie jak prowadzić swe ciemne interesy, a wszelkie przejawy buntów tłumi z łatwością, od lat niepodzielnie rządząc w rezerwacie. Wszystkie postacie mają za sobą trudne życie, niosą za sobą potężne bagaże doświadczeń, chwilowych radości i rozczarowań. Trudno kogokolwiek z przewodnich protagonistów nazwać jednoznacznym i przewidywalnym. Ich postępowanie i cechy charakteru zostały przedstawione w wielu odmiennych od siebie scenach oraz nietypowych sytuacjach, dzięki czemu odbiorca ma pokaźny wgląd w ich osobowości. W pewnym momencie można wręcz mieć wątpliwości, co do prawdziwych motywów postępowania głównych bohaterów.

Aaron dużo miejsca poświęca również ich bezpośrednim relacjom, wprowadzając w dalszej części albumu kolejne postacie, lecz zwiększona liczba bohaterów absolutnie nie odbija się na jakości. Doprawdy trudno tu pomylić ze sobą poszczególne persony, bo zostały one nakreślone w sposób wyrazisty, również za sprawą interesujących retrospekcji. Swoją rolę odgrywają także wierzenia i tradycje plemienne, bardzo zręcznie wplecione w opowieść rodem z noir. Polski czytelnik ma też okazję zapoznać się z tłumaczeniami indiańskich zwrotów, co warto zaznaczyć, nie miało miejsca w oryginale. Miły ukłon w stronę rodzimych fanów.

Z intrygującym scenariuszem koresponduje bardzo udana oprawa graficzna. Wiele scen dosłownie tonie w mroku, a cieniowanie poszczególnych grafik wprowadza nastrój niepokoju i tajemnicy. Guera prezentuje nam „brudną”, czasem niezbyt wyrazistą kreskę, by jeszcze wzmocnić odbiór krwawej historii. Niewielka ilość jaskrawych barw, świetnie oddane scenografie, a wśród nich bieda żyjących w rezerwacie czy blichtr kasyna, pokazują, że rysownik odnalazł się w wizji Aarona, a jego pracę nie stanowią tylko dopełnienia znakomitej opowieści, ale są jej bardzo istotną częścią.

skalp, vertigo, jason aaron, komiks

Aaron nie po raz pierwszy pokazuje, że w pełni zapracował na miano niezwykle utalentowanego komiksiarza, a dziś także szanowanego twórcy. Warto zaznaczyć, że historia w "Skalpie" zalicza się do tych rozbudowanych, lecz nie rozwlekłych. Autor tka kolejne przygody, sensownie łącząc je z dawnymi czynami bohaterów, a ci zapadają w pamięć dzięki ich interesującym, niełatwym w ocenie, kreacjom. Nie jest łatwo oderwać się od lektury - półmrok, szemrane interesy i zgorzkniałość postaci pozwalają poczuć niezwykły klimat mrocznej opowieści. Oby takich więcej.

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Ocena Game Exe 9  
Ocena użytkowników -- Średnia z 0 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...