Imperium Ciszy

2 minuty czytania

imperium ciszy,okładka

Epopeje na skalę galaktyczną to dość ciężki orzech do zgryzienia w literaturze sci-fi. Wykreowanie tak ogromnego, przekonującego świata to trudne zadanie, zwłaszcza gdy chcemy w nim stworzyć żywą, wciągającą historię, a to też nie zawsze się udaje. Dziś pod tym względem sprawdzimy ”Imperium Ciszy” autorstwa Christophera Ruocchio.

Hadrian Marlowe to postać pełna kontrowersji. Jego pobratymcy traktują go jako bohatera, który na zawsze złamał wiszące nad ludzkością zagrożenie ze strony Cielcinów. Wrogowie zaś okrzykują go potworem – diabłem, który dopuścił się masowego mordu poprzez zniszczenie słońca. Sam Hadrian jednak nie pragnął żywota bohatera ani potwora, nawet nie żołnierza. Jako młody szlachcic, chciał poświęcić się badaniu kosmosu, unikając tym samym ponurego losu kapłana w Świętym Zakonie Terrańskim, który został mu podyktowany przez ojca. Los jednak sprawił, że wylądował w slumsach na nie tej planecie, co trzeba, gdzieś w najdalszych zakątkach galaktyki. Stamtąd trafił na arenę i dalej, w kręgi lokalnej szlachty, gdzie wśród tamtejszych intryg ruszył ku przeznaczeniu, którego nigdy nie pragnął.

Biorąc pod lupę świat ukazany w książce, autorowi nie można odmówić wyobraźni. Na kolejnych stronach książki zwiedzamy intrygujący fragment galaktyki, planety czy rasy, które przychodzi nam spotkać. Wszystko to zostało dokładnie przemyślane i starannie opisane. W ten sposób tło wydarzeń jest bardzo bogate i żywe, choć można by tu wziąć pod uwagę lekką przesadę. Taka ilość opisów sprawia, że jest mniejszy nacisk na akcję, co może zniechęcić do kontynuacji książki.

Bohaterowie są całkiem ciekawi. Pierwsze skrzypce gra tu oczywiście protagonista, pełniący również funkcję narratora, ale o innych postaciach również wiemy całkiem sporo. Przedstawiają sobą całkiem spory wachlarz zachowań, co sprawia, że nie są one czarno-białe. Dzięki temu wydają się bardziej prawdziwe, co dodaje całości uroku.

Fakt, iż narrator opowiada tę historię z perspektywy wielu lat, sprawia, że dywagacje filozoficzne stają się dużo prostsze. Co więcej, omawia pod tym kątem sporo kwestii. Ludzi, których spotyka, różnorakie organizacje i obce rasy. Takie ukazanie powoduje też, iż możemy poznać głębię jego osobowości, wraz z procesem dorastania podczas tej wyprawy. Momentami jest tego trochę za dużo, ale nie można zaprzeczyć, że jest to ważna część klimatu całości.

Kosmiczna odyseja to zwykle ciekawy temat. Bardzo chętnie wziąłem się za tę książkę. Muszę przyznać, nie była to łatwa lektura. Kilka razy zdarzyło mi się przerwać, by czytać bardziej emocjonujące pozycje. Niemniej broni się ona ukazanym czytelnikowi światem. Sądzę, że osoby lubujące się w nieco cięższych lekturach będą zadowolone.

Dziękujemy wydawnictwu Rebis za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Ocena Game Exe
6,5
Ocena użytkowników
-- Średnia z 0 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
Wczytywanie...