Książęta Florencji

Tamer "Tamc." Bsoul sobota, 10 października 2015
książęta florencji, okładka

"Książęta Florencji" to wydana przez Wydawnictwo Lacerta produkcja autorstwa Wolfganga Kramera i Jensa Christophera Ulricha, w której gra toczy się o sporą stawkę. Gracze bowiem stają się głowami zaciekle ze sobą rywalizujących dynastii włoskich arystokratów epoki Odrodzenia. Ten, kto zdobędzie największe poważanie i najbardziej podniesie prestiż swojego rodu, otrzyma zaszczytny tytuł księcia Florencji. Komu najlepiej uda się odnaleźć w tej walce o bogactwo, sławę i władzę?

Gra przeznaczona jest dla 2 do 5 osób i każda z nich otrzymuje swą planszę, przedstawiającą posiadane Księstwo. Na środku stołu kładzie się jedną wspólną, gdzie będzie się zaznaczać aktualną rundę oraz liczbę zdobytych Punktów Prestiżu (PP) rywalizujących rodzin. Prócz tego trzeba znaleźć miejsce na stertę żetonów i znaczników, kilka rodzajów kart, pieniądze czy sporą ilość tekturowych kafelków symbolizujących różne budynki. Ogólnie założenie jest proste: należy wznosić takie budowle i kształtować krajobrazy tak, by odwiedzający nas artyści i naukowcy czuli się jak najbardziej komfortowo i tworzyli jak najlepsze Dzieła. Od ich jakości będzie zależeć to, komu uda się zwyciężyć i zgarnąć wspomniany tytuł.

książęta florencjiksiążęta florencji

Na początku rozgrywki, gdy będziemy mieć już swą planszę, a na głównej będzie stać pionek naszego koloru, dostaniemy 4 karty Wolnych Zawodów, z których trzeba będzie wybrać 3 sztuki. Mają one kluczowe znaczenie, bowiem przedstawiają różne postacie jak Filozof, Teolog czy Medyk i pokazują, jakie wymagania ma dana persona. Każda z nich preferuje jakiś budynek, krajobraz oraz swobodę. "Książęta Florencji" składają się z dwóch faz, a pierwszą stanowi Licytacja. Gracze początkowo dostają 3500 Florenów i w tym właśnie momencie pieniądze idą w ruch. Najstarszy gracz zaczyna pierwszą rundę, więc musi on wskazać jedną z siedmiu dostępnych rzeczy i zacząć jej licytację od 200 Florenów. Do wyboru są trzy krajobrazy: Las, Jezioro bądź Park, zwiększające o 3 oczka Wartość Dzieła (WD) pożądających je postaci. Następne są żetony Błazna i Architekta. Pierwszy dodaje dwa oczka WD każdemu artyście, a drugi umożliwia stawianie budynków za niższą cenę. Dostępne są też karty: Prestiżu, pozwalające zdobyć dodatkowe Punkty Prestiżu na koniec gry, oraz Rekrutacji, dzięki którym będzie można wziąć na rękę kartę artysty, który ukończył Dzieło u innego gracza.

Jak wspomniałem, Licytacja zaczyna się od 200 Florenów i każda osoba zgodnie z ruchem wskazówek zegara może podbić tę wartość o kolejne 100 bądź spasować. Dzieje się tak do momentu, w którym wskazany obiekt nie stanie się czyjąś własnością. Nabywający go ochotnik wpłaca ostateczną sumę do banku i kończy swój udział w tej części, zatem licytować się będą między sobą jedynie pozostali. Co ciekawe, nie będą oni mogli wskazać zdobytej przez poprzednika rzeczy, toteż będą mieć do wyboru już 6 przedmiotów. Zasada ta fantastycznie sprawdza się w grze i wywołuje mnóstwo emocji, bowiem trzeba niezwykle skrupulatnie planować swe poczynania w trakcie tej fazy. Co tu zrobić, by ktoś kupił to, czego my nie potrzebujemy? Nigdy nie mamy pewności, jak zareagują nasi oponenci, więc czasem kupujemy za dużą cenę coś, czego nie chcemy, bo niespodziewanie spasowali. Czasem jednak udaje się nam nabić ich w butelkę i wcisnąć im niepotrzebną dla nas rzecz.

książęta florencjiksiążęta florencji

Gdy każdy gracz wylicytuje swój przedmiot, Faza Licytacji przechodzi w Fazę Akcji. Dostępnych jest w niej pięć możliwości. Jeśli uznamy to za korzystne, możemy Ukończyć Dzieło. Oznacza to, że wybieramy z ręki jedną z posiadanych osób i sprawdzamy, ile rzeczy w naszym Księstwie zgadza się z wymaganymi przez niego. Za pożądany krajobraz dostaje 3 oczka, 4 dodatkowe za ulubiony budynek i 3 następne za preferowaną swobodę. Załóżmy, że wcześniej wylicytowaliśmy żeton Błazna, więc dodajmy kolejne 2 oczka, a do tego po jednym za każdą trzymaną kartę Wolnego Zawodu. Zaczęliśmy z trzema, więc do uzbieranych 12 punktów dodajmy tę trójkę właśnie. Ile wyszło w sumie? Oczywiście 15 i taka jest ostateczna Wartość Dzieła. Jako że za każdy punkt dostaje się 100 Florenów, gracz, który ukończył takie Dzieło, może pobrać w tym momencie 1500 Florenów. Może, ale nie musi, bo jest to jedyny moment, w którym zdobyte pieniądze można wydać na liczące się ostatecznie Punkty Prestiżu i za każde 200 sztuk złota kupić jeden PP. W opisanym przykładzie można zatem 800 Florenów wymienić na 4 PP, a pobrać z banku pozostałe 700. Stanowi to główny mechanizm, dzięki któremu można piąć się w klasyfikacji i zmierzać ku zwycięstwu.

książęta florencjiksiążęta florencji

Drugą opcję stanowi Wznoszenie Budynków. Po zapłaceniu danej sumy, możemy wybrać jeden z wielu i ustawić go na swojej planszy. Standardowo cena takiej akcji wynosi 700 Florenów, jednak zmniejsza się do 300, gdy będziemy w posiadaniu żetonu Architekta. Kiedy zdobędziemy drugi, będzie można stawiać budowle przy sobie, ponieważ normalnie muszą być one od siebie oddzielone. A jeśli ktoś będzie na tyle zdeterminowany, że wylicytuje trzeci taki żeton, to nie tylko będzie mógł kłaść budynki obok siebie, ale też robić to całkowicie za darmo. Trzecia możliwość to Głoszenie Swobody. Za cenę 300 Florenów można kupić Swobodę Poruszania, Wyznania bądź Wypowiedzi, w zależności od tego, jaką preferują odwiedzający nas ludzie. Wybieramy jedną z nich i kładziemy odpowiedni żeton na swoim Księstwie. Można też za tę samą kwotę kupić kartę Wolnego Zawodu bądź Premii. Bierze się 5 sztuk z wierzchu talii, przegląda je i wybiera tę najlepszą. W pierwszym przypadku szuka się takiego artysty bądź naukowca, którego wymagania najbardziej odpowiadają temu, co aktualnie mamy u siebie. Z kolei premię do Wartości Dzieła dostaje się za praktycznie wszystko – od liczby kart trzymanych w rękach, przez ilość żetonów Architektów czy Błaznów, po kwestie związane z budynkami. Trzeba wybrać taką kartę, która przyniesie nam najwięcej bonusowych oczek, a resztę odłożyć. W każdej rundzie gracze mają jedynie po dwie akcje, także trzeba dobrze przemyśleć swój plan i robić tylko to, co niezbędne.

Jak widać, zasady nie są skomplikowane, a całość sprowadza się do tego, by licytować pożądane rzeczy i tak rozwijać swe Księstwo, aby jak najbardziej odpowiadało trzymanym w ręce artystom czy naukowcom. Od nas bowiem zależy, ile wyniesie Wartość Dzieła, a ta z kolei bezpośrednio przekłada się na ilość Punktów Prestiżu, które możemy kupić za zarobione pieniądze. PP można zdobyć też na inne sposoby: choćby 3 oczka za każdy jeden wzniesiony budynek bądź za drugi i następny krajobraz. Jeżeli ktoś wylicytował kartę Prestiżu, to dostanie kilka dodatkowych punktów, jeśli spełni zapisany na niej warunek np. będzie miał najwięcej małych budynków spośród wszystkich graczy. Jakby nie było, to jednak główną siłę napędową stanowi Ukończenie Dzieła i na tej właśnie akcji należy się skupiać.

książęta florencjiksiążęta florencji

"Książęta Florencji" są niezwykle grywalną produkcją. Bardzo przyjemnie siedzi się ze swą planszą i kombinuje, co tu zrobić, by odwiedzający nas ludzie tworzyli jak najlepsze Dzieła. Stawianie budynków też stanowi nie lada gratkę, z racji tego, że nie mogą ze sobą sąsiadować. Mało kto ma tyle szczęścia, że posiada dwóch Architektów i tę zasadę może mieć głęboko w nosie. Pozostali muszą rozmyślać i układać je tak, by wszystkie potrzebne mogły się pomieścić. Nie da się w tym momencie nie pomyśleć o "Tetrisie", gdyż jest ich aż 10 różnych rodzajów i one wszystkie mają fikuśne kształty przywołujące na myśl sypiące się z góry ekranu klocki. Jednak najlepszą częścią gry zdecydowanie jest Licytacja! Każda osoba próbuje przechytrzyć pozostałe i wyjść z tej fazy z najbardziej pożądaną rzeczą. Zwróćcie uwagę, że gra ma raptem 7 rund, zatem tylko 7 przedmiotów będziemy w stanie wylicytować przez całą rozgrywkę. Trzeba więc przemyśleć, w jakim kierunku chcemy podążać. A że chcieć nie znaczy móc, to wielokrotnie jesteśmy zmuszani modyfikować swe postanowienia. Albo ktoś ma więcej pieniędzy i siłą rzeczy nie wygramy z nim finansowego starcia, albo damy się wciągnąć w targowanie o coś, czego nie chcemy z nadzieją, że rywale przepłacą, podczas gdy oni pasują po naszym przebiciu. Nie dość, że dostajemy coś, co nam się nie przyda, to jeszcze musimy za to słono zapłacić. Scenariuszy jest wiele i w każdej fazie ktoś robi kogoś w konia, a wszyscy się rewelacyjnie bawią. Takie przekomarzanie się z kompanami sprawia wiele frajdy, bo jeśli raz się nam nie uda, to już wyczekujemy kolejnej szansy, by tym razem okazać się sprytniejszym. Generalnie rzecz biorąc – świetna sprawa!

książęta florencjiksiążęta florencji

Podobnie ma się jakość wykonania "Książąt Florencji". Już samo solidne pudełko i przykuwająca wzrok, pokrywająca je grafika zapowiadają coś dobrego. Plansza zarówno główna, jak i te dla graczy, są zrobione porządnie i bardzo estetycznie. Wszystkie żetony – różne budynki, pieniądze – wyglądają ładnie i nic nie wskazuje na to, by miały łatwo ulec zniszczeniu. Nie inaczej ma się sprawa z kartami. Jedyną rzeczą, do której można się przyczepić, jest wybrana czcionka. Producenci starali się, by jak najbardziej kojarzyła się ona z arystokratycznym charakterem pisma i tego nie da się jej odmówić, jednak z większych odległości jest nieco nieczytelna. Ponadto warto zwrócić uwagę na marną wypraskę, w której trudno pomieścić wszystkie elementy tak, by nie latały po pudle. Instrukcję czyta się łatwo, choć trzeba na tę czynność przeznaczyć nieco czasu. Warto go poświęcić, gdyż tłumaczy ona klarownie wszelkie zasady do tego stopnia, że później w trakcie rozgrywki nie powinno być żadnych wątpliwości. W miejscu tym warto wspomnieć o fakcie, iż zawarto w niej również opisy dwóch rozszerzeń pt. "Muza i Księżniczka" oraz "Wspólne budowanie", które skutecznie odwracają dotąd znany świat do góry nogami. Wprowadzają one nowe reguły, dzięki którym gra staje się świeża, nieco inna, na nowo frapująca, toteż stanowią coś, co skutecznie zwiększa regrywalność.

książęta florencjiksiążęta florencji

O tę jednak nie ma co się obawiać, gdyż w "Książęta Florencji" można grać i grać. Nie chodzi tylko o to, że za każdym razem dostaniemy na początku inne karty Wolnych Zawodów i będziemy rozwijać swe Księstwo raz tak, a raz inaczej. Głównie decyduje o tym Licytacja, która jest absolutnie nie do przewidzenia i dzięki której w kolejnych grach będziemy dysponować innymi przedmiotami. Rozgrywka sama w sobie dostarcza wiele radości, a ustawianie budynków powoduje, że możemy poczuć się ciut młodziej i z dziecięcą radością panować nad swoim małym światem. Zaserwowany klimat jedni poczują, inni nie – tak jak to w przypadku podobnych gier bywa. Nie da się jednak ukryć, że producenci zrobili wszystko, by zdecydowanie więcej było tych, którym się uda. Jeśli więc lubicie tego typu produkcje, śmiało spróbujcie omawianego tytułu!

Dane techniczne
Elementy zestawu Podsumowanie
  • 1 plansza do gry
  • 5 plansz graczy
  • 30 żetonów budynków
  • 18 żetonów krajobrazów
  • 12 żetonów swobód
  • 6 żetonów architektów
  • 7 żetonów błaznów
  • 21 kart wolnych zawodów
  • 14 kart prestiżu
  • 20 kart premii
  • 5 kart rekrutacji
  • 6 kart postaci do dodatku "Muza i Księżniczka"
  • 6 pionków
  • 6 znaczników
  • Instrukcja
  • Ocena wykonania: 8
  • Poziom trudności: średni
  • Czas gry: 90-150 minut
  • Liczba graczy: 2-5
  • Wymagana przestrzeń: duża
  • Uśredniona cena: 120zł

Dziękujemy wydawnictwu Lacerta za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Plusy Minusy
  • Proste zasady
  • Duża grywalność
  • Świetna licytacja
  • Spora regrywalność
  • Bardzo ładne wykonanie
  • Klarowna instrukcja
  • Darmowe rozszerzenia
  • Marna wypraska
  • Niektórzy nie poczują klimatu
Ocena Game Exe 8  
Ocena użytkowników 8,25 Średnia z 12 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...