droga_szamana_5

Religia

Wybaczcie, nie czytałem całości. Ale jak o Jezusie gadka to... (Zasadniczo niczego nie czytałem co tu daliście)

Pogląd o jego boskiej naturze jest dziwny... i nie wiem jak można w niego wierzyć... skoro powstał w IV wieku naszej ery Grubo ponad 300 lat po jego narodzinach.
A tak to jest postacią jak najbardziej historyczną, na co wskazują akta z procesu Joszuy z Nazaretu, cieśli, syna Marii i Józefa Ukrzyżowany itp.

Biblia niekonsekwentna? Pewnie, szczególnie że jest raz - niekompletna. Dwa - to propaganda polityczna układana wpierw przez arcykapłaństwo żydowskie, później przez pewne grupy chrześcijan rzymskich. Zmieniano tak jak pasowano.
I tylko w ewangelii Marka bodajże... no nie pamiętam... wiem że tylko w jednej występuje fragment o rzezi niewiniątek W reszcie nie. Nawet współcześni Herodowi historycy rzymscy nic o takowej nie zapisali. Dziwne nie? Po prostu to też był paszkwil na Heroda, króla wielkiego i mądrego, który dokonał wielu niesamowitych manewrów politycznych etc.

Koran jest o tyle mniej przekłamany w tłumaczeniu biblii bo: Leżał z dala od wpływów rzymskich-bizantyjskich, dzięki czemu dogmaty nie doszły do nich w silnej postaci. No i istniały tam głównie stare, nie zmienione zbytnio podania i relacje etc. Dlatego dla Muzułmanów Jezus to dalej prorok.

Niestety spora część wiary aktualnie to wszystko to naleciałości historyczne, walk politycznych itp.

Dajmy na to Stary Testament: Czemu Bóg taki srogi? Ano cholera, trzeba przecież utrzymać lud w posłuchu jakoś by przypadkiem do jakiegoś Zeusa czy innego Plutona się nie modlił.

Nowy - no musi być wsio mile przedstawione by wygrać rywalizację z Mitrą

No i te wszystkie błędne tłumaczenia... Teraz wybaczcie, nie chce mi się przytaczać. Ale jak kogoś zainteresuje to mogę tu opisać.
Odpowiedz
A czy to jest jakiś wymóg? By przeczytać ją od deski do deski? Z Koranem w ogóle mieliby problem, bo u nich imam czyta chyba
Ash nazg durbatulűk, ash nazg gimbatul, ash nazg thrakatulűk agh burzum-ishi krimpatul.

Odpowiedz

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Dany dnia śro, 25 cze 2008 - 11:34 napisał

A czy to jest jakiś wymóg? By przeczytać ją od deski do deski? Z Koranem w ogóle mieliby problem, bo u nich imam czyta chyba


Tyle osób ma tu coś do powiedzenia o Biblii... Chcę wiedzieć czy ktoś tę księgę przeczytał. Na 100% wszyscy znają Biblię... No chyba...
Odpowiedz
Ok, wykazałeś, że niewiele osób przemęczyło tę książkę. Też nie przeczytałem całości. Próbowałem co prawda, ale dałem sobie spokój. Inna sprawa, że było to strasznie dawno temu. Ok, a teraz, co to pytanie miało na celu?
Jak rozumiem był to pierwszy krok do wykazania konkretnych błędów w naszym (czyimkolwiek) rozumowaniu?

Odpowiedz
A taka z obrazkami też się liczy, taką przeczytałem znaczy ma też jakiś tekst, tak gdzieś jedno zdanie na stronę . Poza tym przeczytałem trzy rozdziały na konkurs biblijny , i znam jedną waria... znaczy koleżankę z klasy która przeczytała całą. A tak na serio większość ludzi zna w większości biblie mówią ją w kościele i w szkole trudno to przeoczyć.

P.S. Jest nudna .
Odpowiedz

Cytat

P.S. Jest nudna tongue.gif

Jest zaje... fajna. Szczególnie ST. Krew, zagłada, seks, zUo, mhrok... Czego chcieć więcej?

EDIT: Owszem, czytałem ;p
Odpowiedz
Przeczytałem w całości i czasami do niej wracam, ostatnio rzadziej. Ale zgadzam się, że nie trzeba było jej przeczytać by o niej mówić, jest masa adaptacji. Czytają ją w kościołach i szkołach więc trudno jest nie mieć kontaktu z nią i nie znać jej treści (przynajmniej tych ważniejszych fragmentów). Ale to, że ktoś przeczytał Biblię nie oznacza że ją zna, ja uważam, że mało o niej wiem i o Bogu.
Nie liczy się cel a droga do niego

Who's the more foolish: the fool, or the fool who follows him?- Obi-Wan Kenobi
Odpowiedz
Nie sądzę, by ktokolwiek był wstanie powiedzieć, że wie coś o Bogu. Jest to raczej niemożliwe.

Odpowiedz
No nie wiem, a ci wybrani przez boga? Chyba mają większą wiedzę na jego temat. ( dla tych co nie wierzą, to mowa jest o świrach których później uważa się za świętych, do ich listy możliwe że niedługo dołączy Jan Paweł II)
Nie liczy się cel a droga do niego

Who's the more foolish: the fool, or the fool who follows him?- Obi-Wan Kenobi
Odpowiedz
Chrześcijanie mówią prawdę to jest wielu ludzi którzy wiedzą o bogu wiele, ale niestety ci delikwenci wąchają kwiatki od spodu.

A to że są jacyś "wybrani" to nie znaczy że znają boga.
Odpowiedz
Ja stawiam jednak na to, że znają.
Nie liczy się cel a droga do niego

Who's the more foolish: the fool, or the fool who follows him?- Obi-Wan Kenobi
Odpowiedz
Moim zdaniem jak bóg się z nimi kontaktuje to tylko mówi co mają robić, pokazuje coś, lub trochę mówi o sobie, ale na pewno nie mówi im dużo o sobie, i nie daje im spisać całej historii (i tak w nich nie wieżę, ale to inna sprawa ).
Odpowiedz
EJ, ja mam pytanie... a którą wersję Biblii mądralo xD ?
Bo osobiście znam ich kilka, do kilku się też zabierałem, ale żadnej w całości nie przeczytałem
Odpowiedz
Ostatnio miałem taką małą kłótnię z jednym księdzem, którego chyba niechcący nawróciłem:D Nie pamiętam rozmowy dokładnie, bo działałem pod impulsem( wkurzył mnie trochę tekstem że wszyscy poza chrześcijanami pójdą do piekła) ale jednak powiem wszystko co mi teraz najdzie na myśl, starając się odpowiadać na jak najwięcej pytań z tematu.

Dlaczego nie wierzę w boga( specjalnie będę pisał z małej litery bo coś co wg mnie nie istnieje wogóle nie powinno mieć nazwy, a już tym bardziej pisanej z dużej litery) ? Otóż dla mnie idiotyzmem jest to, iż wszystko, co słyszałem od chrześcijan i czego dowiedziałem się z biblii nie łączy się w jedną spójną całość. Bóg jest wszechmocny i ponad czasem? To dlaczego tworzył świat przez sześć dni, a do tego siódmego musiał jeszcze odpocząć? Czemu stworzył Adama i Ewę a następnie postawił sobie jakieś drzewo z którego nie można było zrywać owoców( swoją drogą z najnowszych doniesień wynika że zakazanym owocem nie było jabłko ani gruszka, a kumkwat:P) i dlaczego wywalił ich z raju, mimo iż wiedział, że zerwą z niego owoc ( jak ty rzucisz piłkę do góry, to w większości przypadków( gdy nie jesteś na haju lub na księżycu) spadnie, i ty o tym wiesz, więc bóg też pewnie wiedział że jak postawi drzewko to jego dwie małe piłeczki spadną i zerwą owoce) ? Do tego jeszcze po co wymyślił szatana? Gdyby nie on, to by owoce nie zostały zerwane.

"Na początku było nic.. a później Bóg" - Rany boskie, a skąd tu Bóg, skoro nie było niczego?
Gdzie były dinozaury? Szkieletu Adama lub Ewy nie znaleziono, ale szkielety dinusiów tak. Namacalny dowód na istnienie tego a nie innego życia, ale pana Adama ni huhu nie ma... nawet jednego żebra.

Dowody, dowody, dowody... wszystko na świecie kręci się wokół dowódów. To że ktoś miał wizję to nie jest dowodem na to, iż dane zjawisko naprawdę istnieje. Takich wsadza się w wariatkowie ( za czym akurat nie jestem, skoro zagrożenia nie stwarzają). Takiego typu wariatem był także Jezus. Jakby ktoś podszedł do ciebie na ulicy i mówił ci, że demony do niego przemawiają, to szczerze mówiąc pewnie bys nie uwierzył. Jeszcze lepiej, jesteś synem szatana. To teraz odwracamy sutyację, ludzi, daty i szatana zmieniamy na boga. Łazisz sobie po piaskach Jerozolimy i nagle koleś z brodą mówi ci, że jest synem bożym i sam Bóg przemawia przez niego do was. Jeżeli pani Bozia istnieje, to takie gadanie ma sens, ale gdyby wierzyć każdemu takiemu to jedna teoria była sprzeczna z drugą i wszystko by się sypło. Tak dochodzimy do sedna całości- Jezus mógłby se być, istnieć, mógł być nawet ukrzyżowany. Jednak jego szaty, znalezione po dwóch tysiącach lat ani nawet jego może niedługo znalezione szczątki nie są dowodem na jego istnienie. Mogą być dowodem na to iż był człowiek który namieszał ludziom w głowach, ale nie potwierdza to jego teorii.
Nie przeczytałem całej Biblii, ale z tego co przeczytałem jeszcze nigdy nie znalazłem zadnych pomyłek, niezgodności i innych oczywistych dupereli, których dokonały osoby "wybrane". Nie było np. czegoś takiego "I wtedy Mojżesz, niosąc trzy ciężkie kamienne tablice, wszedł na szczyt skały i przemówił do ludu. "No dobra, macie tutaj piętnaście..." Obrócił się, i spojrzał jak jedna tablica osunęła się ze skały i roztrzaskała w drobny mak... " ...poprawka, dziesięć przykazań Bożych"". Mam nadzieję, że rozumiecie co mam na myśli, mimo dziwnego przedstawienia.

Jezus umarł na krzyżu a potem zmartwychwstał... tak, tylko szkoda, że jego zmartwychwstanie widzieli tylko jego wcześniejsi wyznawcy... najpierw się urodził, dorósł, głosił swe poglądy, zebrał wierzących, potem rozniosło się to za daleko i go ukarano, ukrzyżowano, matka zdjęła go z krzyża i wrzuciła do ciemnego grobu, a strażnicy 24/7 do końca swego życia na zmianę pilnowali.... końcówkę tę usłyszałeś od osoby wierzącej w poglądy Jezusa. Załóżmy, że jednak ci strażnicy byli tak głupi, by pilnować grobu i stało tam obok dwóch ludzi- jeden, który wierzył w to co mówił Jezus i drugi przeciwnie. Teraz spotykasz się z oboma i jeden ci mówi że byli tam strażnicy, a drugi że ich tam nie było. Teraz załóżmy, że nie było tam dwóch ludzi, za to w jaki sposób dowiedzieli się, że ciała nie było w grobie? Maryja przyszła, no taaak... przypomnę sobie by następnym razem sprawdzić grób mojego dziadka, moze też zmartwychwstał... a może jednak okradli grobowiec. Każdy mógł przecież powiedzieć, że jest matką Jezusa( z kobiet:P) bo przecież nikt jej nie widział. Skoro wpuścili tą prawdziwą, to jakąś oszustkę też mogli by wpuścić, która np. powiedziała ze musi obmyć ciało syna czy coś tam. A może jednak każdy wiedział jak wyglądała matka? No to ukrzyżowali by ją razem z Jezusem...

Pretor99 napisał wcześniej : "A powiedz mi, czy Księża mają żyć ze zbierania złomu, pracowania przy kasie w supermarketach?" . Gdyby nie było Jezusa, nie było by księży i św. Jan Bosko mogł być hydraulikiem.

http://forum.gexe.pl/index.php?showtopic=9621&st=100

Z odpowiedziami Matthiasa i Ekhteliona zupełności się zgadzam( jak i z podobnymi do nich:P). Korupcja została wymyślona jeszcze przed walutą, a waluta została wymyślona już w prechistorii (handel wymienny).

Wypowiedź Krix'a
"a Biblia nie dość że była pisana przez wiele osób to jeszcze nie opisuje tylko wydarzeń cudownych (...) ale także normalnych wydarzeń historycznych. Potwierdza to prawdziwość treści zawartej w Biblii"
Taaaaak, w Tolkienie nie było inaczej. Wojnę prowadzono, bronią typową do wojen, inna sprawa że walczyli ludzie z orkami:P Ale zamień mi wodę w wino, chodź po wodzie MAŁO TEGO dogoń statek na pełnym morzu idąc piechotą.

"To, że biblia opisuje prawdę potwierdzają wydarzenia historyczne. To takie trudne do zrozumienia? Coś dzieje się w przeszłości weźmy Wielki potop dla przykładu. Wielu naukowców potwierdziło, że tereny bliskiego wschodu znalazły się kiedyś pod wodą ( jakieś 3,5 tysiąca lat temu) na mniej więcej 3 lata. Biblia opisuję to wydarzenie, prawda, dodaje jeszcze arkę Noego i tak dalej. Jest to dowód na prawdziwość biblii. "

Nie dowód na prawdziwość Biblii, a dowód na to że Biblia opisała prawdziwy potop. Naukowcy opisywali, że Ziemia tworzyła się SAMA przez setki miliardów lat, a prawdziwość Biblii, gdzie świat został stworzony przez boga w sześć dni za bardzo tego nie potwierdza.... jestem jeszcze ciekaw, kto napisał ten początkowy fragment... prawdopodobnie zmyślony, ale w to nie wnikam.

"Jest wiele interpretacji dzieł boskich. Ja wole wersje katolicką." - Ciekaw jestem, czy Bóg ją woli...

Uleczenie z oślepienia? Tzw. zaćma w początkowym stopniu też jest uleczalna, a wzrok traci się tak samo. Jeżeli zobaczę uciętą rękę, i zobacze że na moich oczach odrośnie to wtedy uwierzę, że to była jakaś nadzwyczajna siła.

Rozwinął się także temat o telepatii w pewnym momencie, to ja wam napiszę że to naprawdę działa:P Działa to na zasadzie wysyłania impulsów elektrycznych i oddziaływaniu na dany obiekt, przez co można z nim zrobić, co tylko się zachce,ale z tycg normalniejszych rzeczy. Wygięcie łyżki, podniesienie lub skruszenie kamienia to tak, ale klonowanie ryby i chleba oraz zamiany wody w wino? Bez przesady.

Przeczytałem tyle biblii ile przeczytałem, ale wątpię by większość wierzących ją przeczytała całą, więc to kiepski argument by powiedzieć mi, że moje rozumowanie jest błędne. Jakoś wątpię by to co mi mówili na lekcjach religii w szkole było jakimiś podstawowymi informacjami. Nie wiem ile jeszcze cudów wymyślono i czy są jakieś dowody opisane w biblii co do istnienia boga, ale najpewniej gdyby były, byłyby one tak rozpowszechnione, że już bym o nich wiedział z lekcji religii.

Nie twierdzę, iż na prawdę bóg nie istnieje. Po prostu ze wszystkich możliwych znanych mi religii i nie religii ta jest najmniej prawdopodobna i najmniej logiczna, która opiera się tylko na tym, iż ludzie uwierzyli w to co napisano w książce, która równie dobrze mogła zostać napisana przez wariatów, a jedynym powodem dla którego się to rozprzestrzeniło jest to, że szybko uciekali przed strażą Mój pogląd na swiat nie przypomina nawet ateizmu, ale chyba najbardziej. Szanuję cudze religie, jednakże nie zawsze się z nimi zgadzam. Wierzę w ufo i duchy, ale nie wiem jak nazywa się ta ścieżka duchowa, w której to dusza po śmierci żyje na ziemi dalej:P Tak czy inaczej nawet tej ścieżki się mocno nie trzymam, bo z drugiej strony moja filozoficzna połówka zastanawia się nad reinkarnacją i tym, czy czasem sobie tego całego wszechświata nie wymyśliłem i czy czasem teraz nie śpię zamknięty w słoju i używany jako bateria przez maszyny:P Tak więc mój pogląd religijny można nazwać krótko- Juggizm:P
Odpowiedz

Cytat

Dlaczego nie wierzę w boga( specjalnie będę pisał z małej litery bo coś co wg mnie nie istnieje wogóle nie powinno mieć nazwy, a już tym bardziej pisanej z dużej litery) ?

W takim razie rozmowa o grach będzie cholernie trudna. Postaci tam przedstawione nie powinny mieć imion. Wszystkie legolasy, aragorny itd. z małej? Troszkę dziwne założenie, ale ok można je przyjąć na potrzeby dyskusji.

Cytat

Bóg jest wszechmocny i ponad czasem? To dlaczego tworzył świat przez sześć dni, a do tego siódmego musiał jeszcze odpocząć?


Kościół katolicki nie wykluczył ewolucji. Twierdzą, że Biblii nie można traktować dosłownie. Możną ją rozumieć na wiele sposobów. Kolejne dni, z tego co pamiętam, odpowiadały kolejności tworzenia się kolejnych elementów świata wg. wersji naukowej. Te sześć dni mogło trwać miliony lat. A siódmy dzień może trwać nadal. Tak uważają deiści.

Cytat

Czemu stworzył Adama i Ewę a następnie postawił sobie jakieś drzewo z którego nie można było zrywać owoców

Religia zakłada, że Bóg ma jakiś plan. Pozostawia człowiekowi wolną wolę, nie wpływa na nią, jednocześnie wie co człowiek wybierze, bo wie wszystko.

Cytat

Do tego jeszcze po co wymyślił szatana? Gdyby nie on, to by owoce nie zostały zerwane.

Cóż, Lucyfer był aniołem, jednym z tych ważniejszych, ale przeciwstawił się Bogu. Jakkolwiek nie poczuwam się do bycia rzecznikiem prasowym Boga, i uważam, że księża też nie powinni. Postać Szatana była potrzebna by ofiarować ludziom wybór. Ja bym obstawiał, że to też część planu.

Cytat

Dowody, dowody, dowody... wszystko na świecie kręci się wokół dowódów. To że ktoś miał wizję to nie jest dowodem na to, iż dane zjawisko naprawdę istnieje.


Jakie dowody? To jest (uwaga!) WIARA w Boga. Gdyby udowodniono istnienie Boga to nie byłoby WIARY w Boga. Do tego by czcić wielki omnipotentny byt, kiedy ma się dowody na jego istnienie nie trzeba wiary tylko troszkę rozumu.

Cytat

Rozwinął się także temat o telepatii w pewnym momencie, to ja wam napiszę że to naprawdę działa:P Działa to na zasadzie wysyłania impulsów elektrycznych i oddziaływaniu na dany obiekt, przez co można z nim zrobić, co tylko się zachce,ale z tycg normalniejszych rzeczy. Wygięcie łyżki, podniesienie lub skruszenie kamienia to tak, ale klonowanie ryby i chleba oraz zamiany wody w wino? Bez przesady.


Nie wyobrażam sobie jak wielki musiałbyś mieć mózg, żeby być zdolnym do takich rzeczy. Obstawiam, że wielkości sali gimnastycznej.

Cytat

Jezus mógłby se być, istnieć, mógł być nawet ukrzyżowany. Jednak jego szaty, znalezione po dwóch tysiącach lat ani nawet jego może niedługo znalezione szczątki nie są dowodem na jego istnienie. Mogą być dowodem na to iż był człowiek który namieszał ludziom w głowach, ale nie potwierdza to jego teorii.


Był facet który namieszał większej części ludzkości na kilka tysięcy lat. Zauważ, że zmienił on zupełnie moralność i zasady obcowania w społeczeństwie. Można uważać, że Jezus był albo nie synem Boga ale nie można mu odmówić a) istnienia i b) bycia jednym z największych filozofów w historii

Odpowiedz

Użytkownik Jugg Napisano Dzisiaj dnia 19:05 napisał

Ostatnio miałem taką małą kłótnię z jednym księdzem, którego chyba niechcący nawróciłem:D


Miałeś jakiegoś wadliwego księdza mój za nic nie chciał się nawrócić.

Co do całej twojej wypowiedzi Jugg, trochę pomieszałeś, chrześcijanie mają całkiem dobre wytłumaczenia na większość rzeczy które powiedziałeś które (w większości, a może w całości przedstawił Arkham).

I jeszcze pomyliłeś się w jednym miejscu Arkham'ie (nie wiem jak się odmienia ), szatan i lucyfer to dwaj różni aniołowie.

Użytkownik Arkham Napisano Dzisiaj dnia 20:11 napisał

Był facet który namieszał większej części ludzkości na kilka tysięcy lat. Zauważ, że zmienił on zupełnie moralność i zasady obcowania w społeczeństwie. Można uważać, że Jezus był albo nie synem Boga ale nie można mu odmówić a) istnienia i b) bycia jednym z największych filozofów w historii


Ja powiem więcej gdyby kościół opierał się tylko na jego filozofii i jego nauce (i nie robił w przeszłości różnych głupich rzeczy), to bym chodził (najprawdopodobniej) do tego kościoła.
Odpowiedz

Cytat

Ja powiem więcej gdyby kościół opierał się tylko na jego filozofii i jego nauce (i nie robił w przeszłości różnych głupich rzeczy), to bym chodził (najprawdopodobniej) do tego kościoła.


A to już inna sprawa. Trudno, Jezus chciał dobrze a wyszło jak zwykle.. Ale należy mu się pochwała, chciał dobrze.
I zgadzam się z Twoją wypowiedzą. W Boga wierzę, w Kościół nie.

Odpowiedz
kto tam wie, czy pomieszałem, ale tak rzucając wszystko naraz może trochę źle to sformułowałem, jednak w normalnej rozmowie z księdzem przekonałem go, ale młody był, to pewnie praktykant i za mało wiedział co do Arkham'a to nie będę pisał Legolas z małej, bo gdyby boga wogóle nie wymyślono( zakładając że go nie ma) to nie było by takiej nazwy, takiego imienia, a Legolas natomiast jest imieniem bohatera w książce, który zaistniał w trylogii Tolkiena, a to jest różnica między postacią utworzoną przez kogoś a istotą która niekoniecznie istnieje( bo to tylko założenie)... wiem że źle to tłumacze, ale lepiej nie umiem. Skoro kościół twierdzi że biblii nie należy traktować dosłownie to to nie jest jedyny taki fragment, np. z tym uzdrowieniem wzroku. To mogło być po prostu inne spojrzenie na świat w sensie mentalnym, albo masa ryb, chleba i wina... może zamówili? No i zamiast rozstąpienia morza było by przepłynięcie łódką Ale wtedy cała "boskość" traci sens. W tym przypadku kościół najzwyczajniej w świecie chce przekonać ludzi że ich poglądy są prawdziwe, nie myśląc wogóle że traktowanie biblii niedosłownie jest jak miecz obusieczny... to niech się tworzy ziemia przez miliardy lat, ale niektóry aspekty boskosci też na tym utracą. Co do dowódów to po prostu napisali wcześniej że chcą dowódów to rozwinąłem ten temat, a jeśli chodzi o telepatię to zdziwisz się ale wcale nie musisz mieć dużej głowy by być mądrym (patrz troll :P albo dexter:P:P:P no wiesz o co chodzi:P:P:P) i nie potrzebujesz dużej głowy by wysyłać odpowiednią ilość impulsów, która i tak nie jest potrzebnaw dużej ilości... ale mniejsza, schodzę z tematu... No i co do planu boga.... kiepski był jego plan skoro wszystko się sypło, chyba że od początku zakładał że zerwiemy owoc:P ale to by znaczyło że nie lubił własnych wytworów:P

Mniejsza, kumkwaty z serem rulezzzz:P



no i einstein też był wielkim mózgiem w swojej epoce:P

http://msnbcmedia3.msn.com/j/msnbc/Compone...ongue.widec.jpg
Odpowiedz
← Karczma

Religia - Odpowiedź

Wczytywanie...