Cóż, przez ten temat zostałem zmuszony do sięgnięcia daleko w głąb pamięci i wyszperania informacji
Ja RPG'ami fascynowałem się od małego... Tylko że jeszcze wtedy o tym nie wiedziałem
Jak miałem ok. 7-8 lat grałem na mojej cudownej Amidze 500 w Moonstone: A Hard Days Knight. Zagrywałem się w nią do bólu, ale nigdy jej nie przeszedłem. Zapewne była wtedy dla mnie za trudna

Jakiś czas temu odpaliłem ją na kompie (znalazłem gdzieś DOS-owską konwersję), ale ostro przycinała. Nie dało się grać.
Następnie było Might&Magic VI zakupione razem z jakimś pisemkiem (kolega kupił przez przypadek 2, to jedno odkupiłem

). Nie pamiętam dlaczego przestałem grać, ale chyba po prostu za bardzo się bałem (miałem ok. 9-10 lat

). Teraz nie wiem tylko, gdzie mam płytkę. Ciekawe, bo o CeDeki zawsze dbałem... Zapewne pożyczyłem komuś i nie wróciło.
Kolejną grą, w którą grałem również w takim wieku, było BG1. Zagrywaliśmy się razem z kumplem, ale przestaliśmy grać, bo nie mogliśmy rozwalić pewnego gościa na schodach (początek gry

). Jakiś czas temu grałem, ale nie podobało mi się. Do nadrobienia
Ostatnią pozycją, którą opiszę, będzie IWDII. Dostałem kiedyś na Boże Narodzenie

Drużynę tworzyłem ok. godziny. Z wypiekami czytałem opisy i starałem się jak najlepiej dobrać statystyki. Właśnie po tej grze zainteresowałem się pojęciem "RPG"... no i się potoczyło