No sorry, jezu... nic się nie stało, chyba?!? Zresztą nie będę na wszystkie profile zaglądał, bo myślisz, że czasu mam jak na wakacjach?
No i OTa robim.
Ja na początku (przy ataku na miasto tamtych) miałem ustawione na najłatwiejsze i miałem problemy, chociaż głównym problemem było to że mój Czarownik miał 1 punkt życia .
2 lub 1 osobowy team jest tu głupotą bo wątpie że ktoś by dał rade chyba że wmz by tu możliwa była to wtedy by sie dało radę
W takim razie sam jesteś głupi. Ja przeszedłem bez większych problemów dwa razy Icewinda II jedną postacią. I to od pierwszego poziomu bez kodów. Raz półorkiem wojem/barbarzyńcą a drugi raz krasnalem wojem/kapłanem.
To w cale nie jest takie trudne. Starczy znać D&D i dobrze wykreować postać. A sześcioosobową drużynką to najprostsza rzecz, jaka może się przytrafić... aktualnie przechodzę trzyosobową: krasnal wojownik, człowiek czarownik/czarodziej i bard (którego dołączę za jakiś czas). To nie jest wymaksymalizowana drużyna, tylko taka bardziej pod fabułę. Dla tego bard dojdzie później - taki mały ciekawy dodatek, że będzie gorszy od pozostałych dwoje. Zresztą takie postacie występują w mojej książce...
[Dodano po minucie]
Dodam, że daję na normalny poziom trudności a mam zamiar niedługo przejść jedną osobą tryb Serce Furii.
Jedną postacią się da to przejść na normalu, chociaż są takie walki że będzie ciężko..( np ;smok)ale na mój gust to jak się gra jedną postacią to trochę bez sensu..lepiej już w gothica pograć albo w wiedźmina...tam się sieka jedna postacią....a nie w IW albo BG przecież to sam miodek ,że jest kilka postaci...
Ale ciekawie jest chodzić jedną postacią, nie trzeba zbyt długo siedzieć przed ekwipunkiem reszty członków zespołu i o wiele szybciej zdobywa się doświadczenie.
Ale ja nie mówię , że jest nudno jedną postacią tylko że szkoda w taka grę grać jak IW albo BG w pojedynke.....chociaż nie twierdzę że sam nie przechodziłem jedną postacią...