posiadlosc

[IWD2] Wasza drużyna

Gdyby w Icewind Dale II nie było możliwości swobodnego tworzenia jednostek to w tą grę nikt by nie grał.
PS. Nie trzeba tworzyć drużyny można wybrać jedną z kilku drużyn przed stworzeniem postaci.
BLEACH

Polecam do obejrzenia.



Odpowiedz
Ja zawsze wybierałam tą jedyną złą Tylko druida kasowałam.
Odpowiedz
Teraz sobie gram właśnie i mam tak:
Palladynkę (Aasimar), Barbie (Półork), Łotrzyka (Niziołka), Łowcę (Półelf), Kapłana (Człek) i Czarodziejkę (Elfkę).
- Tak, tak. Ja za każdym razem mówię co innego. - Aha. I?

- I nic. Uważam to za cnotę. (...) Dziennikarka pyta mnie, czemu ciągle zmieniam zdanie, a ja jej odpowiadam: "Żeby się uwiarygodnić". - "Uwiarygodnić"?

- Oczywiście. Bo zawsze mówię to, co w danej chwili czuję. Nie kalkuluję, nie kombinuję. Uwiarygodniam się przez to, że sobie zaprzeczam. - Przewrotne.

- Tak. I jutro temu zaprzeczę.
Odpowiedz
A i owszem, póki co nie narzekam. Siekają te gobliniska i orczyska jak leci. Ale to dopiero początek gry.
- Tak, tak. Ja za każdym razem mówię co innego. - Aha. I?

- I nic. Uważam to za cnotę. (...) Dziennikarka pyta mnie, czemu ciągle zmieniam zdanie, a ja jej odpowiadam: "Żeby się uwiarygodnić". - "Uwiarygodnić"?

- Oczywiście. Bo zawsze mówię to, co w danej chwili czuję. Nie kalkuluję, nie kombinuję. Uwiarygodniam się przez to, że sobie zaprzeczam. - Przewrotne.

- Tak. I jutro temu zaprzeczę.
Odpowiedz
Tak, ale tam był również kapłan, który także leczy i był mag, więc druid mi tylko niepotrzebnie zżerał PD.

Podstawowy stuff drużyny - wojownik (paker, którego nazywam czołgiem), kapłan, czarodziej, złodziej. Reszta głównie ssie niepotrzebnie PD. Taki standard ułatwiający grę

Kurczę, sama bym chętnie sobie teraz pograła, ale mi je... niedobrych kilku plików brakuje. '
Odpowiedz
No ja wlasnie tez nie mam jak zagrac bo plyta kumpla byla tak porysowana ze na 4 poziomie oka smoka juz sie nie wczytuje save / se nowa kupie tylko zapominam wciaz

->> do tematu:
ja gralem 5 osobowa druzyna [6 to jednak troche za duzo]. Team: wojownik, paladyn, kapłan, czarodziej [żałuję ], łotrzyk. Czarodziej lamił najbardziej, czary takie srednie, wiec mu w koncu kusze dałem i cos pozytecznego robil
Od miłości niedaleko do nienawiści



"The days of boring beats are numbered!":
2.05.09 <- Future Memories
Odpowiedz
Może zamiast czarodzieja spróbuj czarownikiem, a łotrzyk może się przydać do otwierania zamków.
BLEACH

Polecam do obejrzenia.



Odpowiedz
Może po prostu źle czary mu dobrałeś? Ja zawsze pakuję jak najwięcej w czary ofensywne, a walkę zaczyna od rzucenia kilku podstawowych defensywnych
Odpowiedz
Ino czarownik ma chyba ograniczenie do ilości czarów.
Odpowiedz
W jakim sensie? Pamiętaj, że w cRPG (przynajmniej dla mnie) liczą się głównie liczby i statystyki
Odpowiedz
Ehm. Załóżcie sobie nowy temat o tym.
- Tak, tak. Ja za każdym razem mówię co innego. - Aha. I?

- I nic. Uważam to za cnotę. (...) Dziennikarka pyta mnie, czemu ciągle zmieniam zdanie, a ja jej odpowiadam: "Żeby się uwiarygodnić". - "Uwiarygodnić"?

- Oczywiście. Bo zawsze mówię to, co w danej chwili czuję. Nie kalkuluję, nie kombinuję. Uwiarygodniam się przez to, że sobie zaprzeczam. - Przewrotne.

- Tak. I jutro temu zaprzeczę.
Odpowiedz
Toż właśnie analizujemy przydatność czarownika i czarodzieja w naszej drużynie, czy to nie na temat? '
Odpowiedz
Według mnie to jest na temat. Pomagamy ludziom którzy mają dylemat w wybraniu klasy czarodzieja lub czarownika.
BLEACH

Polecam do obejrzenia.



Odpowiedz
Czarownik jest dużo lepszą postacią jeżeli chodzi o możliwość rzucenia ilości czarów natomiast mag jest bardziej uniwersalny...Ja biorę czarownika bo i tak używam tylko kilku czarów no i ktoś gadać musi...a charyzma u czarownika wysoka...
Odpowiedz
Temat to jest dobry myślę na tę dyskusję.

Też wolę czarowników. Przykład:
Jeśli zrobisz najlepszego czarownika w D&D, czyli drowa (mężczyznę) lub dzikiego elfa, czarownika, to na pierwszym poziomie ma on 6 slotów na czary. Tzn, ma jakieś dwa lub trzy czary, ale może czarować maksymalnie na dzień te 6 razy, nie ważne jaki czar zużyje. Najważniejszy dla niego atrybut to charyzma, a potrzebna jest ona, tak jak zaznaczyła Lirael, do komunikacji.
Czarodziej natomiast ma ileś tam slotów na czary i mogą się one powtarzać, ale chodzi o to, że może mieć każdy inny. Czyli jak zużyje jeden czar, to nie wpływa to na inne. Po prostu są wybrane i już. Jego atrybutem jest inteligencja, a potrzebna jest ona też, jeśli chcemy mieć dużą liczbę umiejętności (tutaj minus dla czarownika, bo woli charyzmę).

Podsumowując, czarownik ma mniej czarów do wyboru, ale może więcej razy czarować. Czarodziej ma więcej czarów do wyboru, lecz mniej razy na dzień może czarować. Czarownik - charyzma - gadanie, czarodziej - inteligencja - umiejętności.

Jeśli chodzi o fabułę, to czarodziej uczy się czarów w szkole czy na własną rękę, a czarownik po prostu "czuje" magię i tworzy ją jak sztukę Tyle jeśli chodzi o te dwie postacie. Efektywne jest jeszcze połączenie tych dwóch klas, ale to już większa jazda...


Jeśli kłamię, niech wejdę krasnoludowi w drogę!
Jestem krasnoludem, który wziął sobie za żonę uroczą dziewoję o pięknych kształtach. Zapamiętaj to! Jestem uparty, groźny i mam drewnianą chochelkę obitą różowym futerkiem. Lepiej ze mną nie zadzierać.


[color="red"]Pec Ci w oko...
Niech będzie pochylony...


Cóż, jeśli kiedykolwiek będziesz w potrzasku...
...to napisz petycję ;p
[/color]
Odpowiedz
← Icewind Dale

Wasza drużyna - Odpowiedź

Wczytywanie...