przebudzenie_cienie

Wymarzony mężczyzna.

Wymarzony mężczyzna?
taki, którego imię nie kończy się na .jpg
Odpowiedz
stare, ale jare i prawdziwe.

ideałów nie ma
Odpowiedz
E tam jare, e tam prawdziwe. To tylko w przypadku Entera, Trila czy innych informatyków brzmi zabawnie.
Odpowiedz
E tam - czepiasz się
Odpowiedz
Dobra, bitwy na e tam nie wygram, więc się honorowo wycofuję
Odpowiedz
Wymarzony mężczyzna? Mroczny, wysoki, wysportowany, bogaty, twardy, z niezłym samochodem, w kilku wersjach... czyli... BATMAN! xD

Owww common! Not this one!
Odpowiedz

;? Supermana nie lubię, ale imię ma fajne
Odpowiedz
No tak. Facet jest ideałem. Nie bardzo jest się jak kłócić. Chyba, że żyje gdzieś jakiś Joker V. Rorschach

[Dodano po 2 minutach]

Enemirze, najpierw podbierasz mi avatar z Sandmanem potem ostentacyjnie obnosisz się z z Batmanem w sygnaturze. Jeżeli nie jesteś moim alter ego które budzi się kiedy ja myślę, że śpię to coś jest nie tak:p

Odpowiedz
Zbieżność zainteresowań przypadkowa jak tak Poza tym... to ja mam całą półkę kaset VHS z odcinkami Batmana. Przez co dla niektórych kwalifikuję się na ideał xD Oczywiście tak długo, jak długo będę posiadaczem tychże kaset
Odpowiedz
A ja spytam o jedną rzecz:

Czy nerdzi są uroczy?
Wiem że nerdów jest piec tysięcy rodzajów ale wiem też że niektórzy nerdzi maja podejście "jesteś moim wszystkim!" I kochają swoje dziewczyny z niesamowitym oddaniem i wiernością. Czy to jest urocze, czy raczej przerażające?
Odpowiedz
Favar, zajął byś się czymś innym xD A dla mnie ideał nie jest upierdliwy ( ja już jestem wystarczająco, a konkurencji nie ścierpię) a i w miarę szybko odpowiada na gg.
Odpowiedz
A kto to jest nerd?
- Tak, tak. Ja za każdym razem mówię co innego. - Aha. I?

- I nic. Uważam to za cnotę. (...) Dziennikarka pyta mnie, czemu ciągle zmieniam zdanie, a ja jej odpowiadam: "Żeby się uwiarygodnić". - "Uwiarygodnić"?

- Oczywiście. Bo zawsze mówię to, co w danej chwili czuję. Nie kalkuluję, nie kombinuję. Uwiarygodniam się przez to, że sobie zaprzeczam. - Przewrotne.

- Tak. I jutro temu zaprzeczę.
Odpowiedz
Przerażająco urocze, przerażająco pantoflarskie Favciu, przerażające. Takie oddanie mnie przytłacza, mam już wiernego psa, w zupełności wystarczy.

Wolę się powspinać po górach, (kamieniołomach - nie, nie kocham Cię;p), bez obawy, że nerd spadnie i się zabije robiąc mi kłopot. W ostateczności ja mogę spaść, ale to już wtedy nie mój problem ;p

Matt - wikinerd ;p
Odpowiedz
Czyli nerdy są słodkie.

Wolałbym już być nerdem niż jakimś poje**em, który by miał np. swoje dziewczę lać i się nad nią znęcać. A poza tym każdego, nerda czy nie, da się wytresować podobno?
- Tak, tak. Ja za każdym razem mówię co innego. - Aha. I?

- I nic. Uważam to za cnotę. (...) Dziennikarka pyta mnie, czemu ciągle zmieniam zdanie, a ja jej odpowiadam: "Żeby się uwiarygodnić". - "Uwiarygodnić"?

- Oczywiście. Bo zawsze mówię to, co w danej chwili czuję. Nie kalkuluję, nie kombinuję. Uwiarygodniam się przez to, że sobie zaprzeczam. - Przewrotne.

- Tak. I jutro temu zaprzeczę.
Odpowiedz
Nie przeczę, że są słodcy.

A co do tresowania? Co to za radość z bycia z kimś, kto nawet własnego zdania nie wyrazi z obawy, że jego "kluseczka/misiaczek" się obrazi, albo, metaforycznie, strzeli go batem? ;p

Pstryk i każde życzenie spełnione nim się je wyrazi słowami tak upraszczając.

Nie, nie każdego się da.

[Dodano po 2 minutach]

Odnośnie znęcania się - to już patologia. Jak chce, niech sobie spróbuje stłuc kogoś kto może mu oddać. Choć wiem, że to już takiej satysfakcji nie daje pojeb*owi.
Odpowiedz
Shas, bo i tresować trzeba umieć. "Nie kocham cię za to, kim jesteś, ale za to, jaki jesteś, kiedy przebywam z tobą."

Nerd jest uroczy dopóki rozmawia się z nim przez neta/telefon, co jak co, ale odrzuca mnie od ludzi, którzy zapominają o podstawach higieny
Odpowiedz
A to każdy nerd to brudas i śmierdziel? Chyba zbyt mocno generalizujesz.
- Tak, tak. Ja za każdym razem mówię co innego. - Aha. I?

- I nic. Uważam to za cnotę. (...) Dziennikarka pyta mnie, czemu ciągle zmieniam zdanie, a ja jej odpowiadam: "Żeby się uwiarygodnić". - "Uwiarygodnić"?

- Oczywiście. Bo zawsze mówię to, co w danej chwili czuję. Nie kalkuluję, nie kombinuję. Uwiarygodniam się przez to, że sobie zaprzeczam. - Przewrotne.

- Tak. I jutro temu zaprzeczę.
Odpowiedz
Pardone mua. Mam dzisiaj dzień płytkości.

Cytat

Na niepochlebny stereotyp nerda (geeka) składają się:

* brak dbałości o siebie, co objawia się albo przesadnie szczupłą sylwetką, albo otyłością
* przesadna dbałość o strój i schludny wygląd (formalny strój, biała koszula) lub przeciwnie: niechlujność i brak higieny
Z resztą nie wiem, przez Ciebie zaczęłam myśleć i jak zwykle doszłam do wniosku, że próba takie grupowanie nie ma sensu, można próbować, ale margines błędu pozostaje i nie ma co marnować czasu na zastanawianie się, bo co będzie to będzie.
Odpowiedz
← Karczma

Wymarzony mężczyzna. - Odpowiedź

Wczytywanie...