- taki dla którego słowo "chciałbym", znaczy nieporównywalnie więcej, niżeli słowo "będę" (czyt. puste deklaracje z ponadczasowym zamysłem, np. "będę Cię zawsze kochał" ),
- wyśmienity rozmówca niepokornej i otwartej myśli,
- gracz słowny, zadziorny "dyskutant",
- pasjonat i domorosły krytyk muzyczno - filmowy,
- literaturopożeracz,
- świadomy, że miłość i inne emocje są jak wykres EKG

- wciąż taka sama głębia uczuć i odczuć jest nie do utrzymania, jakby czasami przykre się to nie wydawało,
- posiadający własną przestrzeń czasową i myślową, i dający taką samą przestrzeń mi,
- nie mający w zamiarze mnie zagłaskać, i nie dający się zagłaskać,
- otwarty na wachlarz dostępnych emocji, zmysłowiec,
- przekorny, złośliwy, ironiczny, diabelny szyderca ,
- obserwator,
- taki, przy którym czułabym się bezpieczna,
- mógłby lubić snookera i szachy

,
- czasami milczący,
- czasami uroczo wstydliwy, a innym razem bezpruderyjny,
- potrafiący mówić prosto o swoich potrzebach i emocjach,
- wymagający, taki od którego mogłabym się czegoś nauczyć,
- pytający, a nie domyślający się, kiedy już zupełnie nie wiadomo co jest na rzeczy,
- nie kręcący nosem - odpowiadający na zadane pytania, a nie duszący w sobie niezdrową energię,
- piszący poprawnie po polsku,
- mógłby też dobrze znać ortografię, z którą czasami miewam problemy

.
- niechluj z rozwianym włosem

,
- kusząco palący papierosy

i zawadiacko mrużący oczy

.
Czy to tak dużo ?
A tak już zupełnie poważnie, to:
Do posłuchania płyt, to pooglądania filmów, do poprzytulania, do potęsknienia, do pozłoszczenia, do poczytania książki na dobranoc, do wypicia herbaty, do pogapienia się w niebo, do pogadania, do pomilczenia, do pojechania w "piździec" nocnym tramwajem, do pospacerowania, do porobienia kulinarnych eksperymentów, do zapalenia, do zaśnięcia razem... do, do, do...
Po prostu czlowiek, ktory akurat mnie zaczaruje