przebudzenie_cienie

Religia

Cytat

Przykłedem jest 5 przykazań kościelnych.


5? Ostatnio ich chyba było 10. Czy może mówisz o innych?


Muszę poszukać wypowiedzi pana Tombstone'a z innego forum. On pięknie prawił np. o bezsensowności idei nieba i raju.

Z wiarą niestety jest taki problem, że opiera się na wierze więc wszelkie dyskusje są conajmniej trudne.
Odpowiedz
Wiesz co Ekh... nie ma sensu rozmawiać z kimś kto ma zamknięty na to umysł. Nie przemówię tutaj do nikogo. Wszyscy sądzą, ze wiedzą co piszą, a piszą bluźnierstwa. Niedługo ten temat stanie się czymś w rodzaju bloga. "Moje przemyślenia na temat religii i Boga" gdzie wszelkie próby sprostowania czyjegoś światopoglądu będa obierane jako żałosna próbna zwrócenia na siebie uwagi.

Żyjcie dalej w swojej naiwności, a wkrótce przekonacie się jak bardzo się myliliście.
Odpowiedz
Jeśli chciałeś zabrzmieć jak nawiedzony mocher, który straszy swojego wnusia mękami piekielnymi za słuchanie metalu to właśnie tak zabrzmiałeś...

Spróbuj napisać coś konkretnego z jakimiś argumentami, a nie najeżdzaj na rozmówców, że mają zamknięte umysły bo z naszej strony można powiedzieć to samo o tobie.
Odpowiedz

Cytat

5? Ostatnio ich chyba było 10. Czy może mówisz o innych?

KOŚCIELNYCH. Nie bożych. XD

Cytat

Z wiarą niestety jest taki problem, że opiera się na wierze więc wszelkie dyskusje są conajmniej trudne.

Możemy jednak porozmawiać z innymi na ten temat.

Cytat

WIĘKSZOŚĆ nie wszyscy wink.gif

Dlatego napisałem "WIĘKSZOŚĆ", a nie "WSZYSCY". : P

Cytat

Z założenia ta kasa ma iść na zbożne cele, ale jak wiadomo w życiu nie wszystko dzieje się tak jak powinno.

Z założenia. Jednakże WIĘKSZOŚĆ (nie wszystko) idzie na księży.

Cytat

Jeśli chodzi o powstanie świata to z naukowego punktu widzenia cały "wszechświat" wziął się z "Wielkiego Wybuchu", ale czym ów wybuch został spowodowany do tego jeszcze nie doszli.

Przeszłość opiera się właśnie na przypuszczeniach. Dopóki nie wynajdziemy wehikułu czasu, to chyba się nigdy nie dowiemy. A w kwestię, że jest jakiś bóg od zawsze też trudno uwierzyć. ; ]
Odpowiedz

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Ekhtelion dnia wto, 25 mar 2008 - 09:36 napisał

Jeśli chciałeś zabrzmieć jak nawiedzony mocher, który straszy swojego wnusia mękami piekielnymi za słuchanie metalu to właśnie tak zabrzmiałeś...

Spróbuj napisać coś konkretnego z jakimiś argumentami, a nie najeżdzaj na rozmówców, że mają zamknięte umysły bo z naszej strony można powiedzieć to samo o tobie.



Cytat

Nie przemówię tutaj do nikogo. Wszyscy sądzą, ze wiedzą co piszą, a piszą bluźnierstwa.
Odpowiedz
Kościelnych, bożych... nie znam się.


Jeśli chodzi o kasę idącą na kościół to bądzcie też realistami. Ksiądz musi z czegoś żyć, za coś jeść itd. Kościół za coś trzeba zbudować, wyremontować, ozdobić, ogrzać itd. Z religią jak administracją - wymaga sporych kosztów i ktoś je musi jakoś pokrywać.


@ MajareQ

Napiszę coś by było łatwiej zawiazać dyskusje.
Załóżmy, że istnieje bóg. Nie mam tu na myśli ani chrześcijańskiego ani żadnego innego. Bogiem nazywam po prostu jakąś istotę dostatecznie dla nas potężną. Powiedzmy, że stworzyła ona świat, w którym żyjemy. Powiedz mi Majorek dlaczego taka istota, by miała domagać się od nas wiary? Wiesz czym jest ludzkość w skali planety? A w skalli układu słonecznego? A Drogi Mlecznej, galaktyki? Już na tym etapie jesteśmy tylko ułamkiem ułamka pyłka, który istnieje nieskończenie krótko w skali wszechświata. A ile znamy galaktyk? No właśnie... Po co taka istota, by miała oczekiwać od nas kultu? Jeśli stworzyła wszechświat to stworzyła wszechświat, a my jedynie jesteśmy samorzutnym wytworem, który powstał przypadkiem. Jak kucharz piecze ciasto to piecze ciasto, a nie tworzy pożywkę dla bakterii, które gdzieś tam prędzej czy później zaczną się rozwijać.

Taki bóg może sobie istnieć tak samo jak niewidzialny różowy jednorożec. ( http://en.wikipedia.org/wiki/Invisible_Pink_Unicorn ) Nic nam z tego i nic nam do tego.
Odpowiedz
Ale się plujesz...

Wszystko tutaj jest na podstawie WIARY. To, że ty jesteś bardzo wierzący, nie znaczy, iż wszyscy tacy muszą być. Jesteś święcie o tym przekonany, choć nie starasz się zrozumieć innych. Nie ma żadnych dowodów na istnienie Boga, Jezusa czy też osób z innych religii.

To my nie przemówimy do ciebie. Nie chcę cię namawiać na inną wiarę, bo wiem, że to co ci wpajali od dziecka zostanie u ciebie. Okaż jednak trochę tolerancji.
Odpowiedz
Przykro mi Majorek. Za każdym razem jak spotykam ludzi, którzy prezentują takie poglądy to mi autentycznie przykro. Sprawiasz wrażenie jakiegoś fanatyka dla którego nawet dyskusja o hipotezach wydaje się być obraźliwa...
Odpowiedz

Cytat

Przykro mi Majorek. Za każdym razem jak spotykam ludzi, którzy prezentują takie poglądy to mi autentycznie przykro. Sprawiasz wrażenie jakiegoś fanatyka dla którego nawet dyskusja o hipotezach wydaje się być obraźliwa...


Dla mnie dyskusja nie jest obraźliwa.
Ja bronię Boga przed ludźmi takimi jak wy - fanatykami.
Tak... to wy jesteście zaślepionymi fanatykami. Ponieważ ślepo wierzycie, że Boga nie ma, że religia to choroba i nie są w stanie przekonać Was ŻADNE argumenty.

Cytat

Nie ma żadnych dowodów na istnienie Boga, Jezusa czy też osób z innych religii.


A szukałeś ich w ogóle? Zresztą to nie ma co szukać. Ty je widzisz każdego dnia. Lecz nie chcesz dostrzegać.

Cytat

Napiszę coś by było łatwiej zawiazać dyskusje.
Załóżmy, że istnieje bóg. Nie mam tu na myśli ani chrześcijańskiego ani żadnego innego. Bogiem nazywam po prostu jakąś istotę dostatecznie dla nas potężną. Powiedzmy, że stworzyła ona świat, w którym żyjemy. Powiedz mi Majorek dlaczego taka istota, by miała domagać się od nas wiary? Wiesz czym jest ludzkość w skali planety? A w skalli układu słonecznego? A Drogi Mlecznej, galaktyki? Już na tym etapie jesteśmy tylko ułamkiem ułamka pyłka, który istnieje nieskończenie krótko w skali wszechświata. A ile znamy galaktyk? No właśnie... Po co taka istota, by miała oczekiwać od nas kultu? Jeśli stworzyła wszechświat to stworzyła wszechświat, a my jedynie jesteśmy samorzutnym wytworem, który powstał przypadkiem. Jak kucharz piecze ciasto to piecze ciasto, a nie tworzy pożywkę dla bakterii, które gdzieś tam prędzej czy później zaczną się rozwijać.

Taki bóg może sobie istnieć tak samo jak niewidzialny różowy jednorożec. ( http://en.wikipedia.org/wiki/Invisible_Pink_Unicorn ) Nic nam z tego i nic nam do tego.


A czy Ty jak robisz kanapkę (dziwny przykład) to nie chcesz jej wykorzystać? A czy Bóg tworząc świat i ludzi nie miał celu?
Przecież to jest dużo doskonalsza od nas istota, czy tworząc coś innego zrobiła by przypadkiem inne istoty, która nie dość, ze są skonstruowane w cudowny sposób to jeszcze myślą, tworzą, są kreatywne, mają uczucia, emocje, siłę, żyją?

Co dalej w kosmosie tego nie wiemy... wiemy jednak, że jesteśmy tutaj i wszystko co nas otacza zostało zaprojektowane i wykonane - nie przez ludzi.

Czytałeś Biblię?
Odpowiedz
Nie obrażaj nas określeniem fanatyka. My chcemy rozmawiać i nikogo nie atakujemy. Ty natomiast jeszcze parę postów wcześniej upierałeś się, że nie ma z nami co rozmawiać bo jesteśmy po prostu za ciemni (nasze umysły sa zbyt zamknięte). To jest dla mnie przejaw jakiegoś fanatyzmu właśnie. I jeszcze pogróżki na zasadzie: "nie wierzcie sobie a zobaczycie"...

Cytat

A czy Ty jak robisz kanapkę (dziwny przykład) to nie chcesz jej wykorzystać? A czy Bóg tworząc świat i ludzi nie miał celu?
Przecież to jest dużo doskonalsza od nas istota, czy tworząc coś innego zrobiła by przypadkiem inne istoty, która nie dość, ze są skonstruowane w cudowny sposób to jeszcze myślą, tworzą, są kreatywne, mają uczucia, emocje, siłę, żyją?


Często robie wiele rzeczy bez wyraźnego celu. Dla zabawy, z nudów i wcale nie myśle o tym co mi wyjdzie na końcu. Tak samo bóg mógł chcieć stworzyć wszechświat. Stworzył po czym porzucił jak zabawke. A to co w tym świecie powstało moze go już wcale nie interesować. Może to był po prostu eksperyment? Ustawił warunki początkowe i puścil wszystko w ruch bo chciał tylko zobaczyć co będzie się działo przez pierwszą 0.0000001 sekundy? Po czym poszedł eksperymentować dalej?

A może po prostu boisz się przyznać do tego, że twoje życie ma tylko tyle sensu ile ty sam mu nadasz? Że żyjąc w tym paskudnym, obrzydliwym i okrutnym świecie nie masz szans na nic więcej. Musisz sobie wmawiać, że to wszystko tylko próba, selekcja, a po śmierci czeka na ciebie niebo z aniołami, niekończąca sie impreza z walkyriami albo wielka micha budyniu (niewłaściwe skreślić).

Gdzie jest bóg? Gdzie był jak ginęły dzieci w Biesłanie? Gdzie jest teraz kiedy co roku ginie 1.5mln dzieci w Afryce bo nie mają wody do picia? Rozumiesz to? Co roku znika miasto wielkości Warszawy, bo dzisiaj w XXI wieku nie ma dostępu do czystej słodkiej wody! Też mi powiesz, że to jest element bożego planu? Przejaw jego miłości? Że te dzieci trafią potem do nieba? Wiesz co ci powiem? Ja dziękuje za takiego boga. Wolę żyć w zgodzie z własnym sumieniem i kodeksem moralnym niż czcić coś co pozwala na takie rzeczy.

[Dodano po 7 minutach]

A powiedz mi jeszcze co sądzisz o teorii ewolucji? Pochodzisz od małby, parę milionów lat temu wesoła hasała po drzewach czy jesteś stworzony na wzór boga?
Odpowiedz

Cytat

Nie obrażaj nas określeniem fanatyka. My chcemy rozmawiać i nikogo nie atakujemy. Ty natomiast jeszcze parę postów wcześniej upierałeś się, że nie ma z nami co rozmawiać bo jesteśmy po prostu za ciemni (nasze umysły sa zbyt zamknięte). To jest dla mnie przejaw jakiegoś fanatyzmu właśnie. I jeszcze pogróżki na zasadzie: "nie wierzcie sobie a zobaczycie"...


Mam Was nie nazywać fanatykami mając na to argumenty, jednak wy spokojnie możecie tak nazywać mnie wg. was też mając argumenty?

Nie upierałem się tylko napisałem - przeczytaj sobie - że nie przekonam żadnego z was.

Cytat

I jeszcze pogróżki na zasadzie: "nie wierzcie sobie a zobaczycie"...


To mnie rozbroiło. Ty naprawdę nie umiesz czytać ze zrozumieniem.

Cytat

Często robie wiele rzeczy bez wyraźnego celu. Dla zabawy, z nudów i wcale nie myśle o tym co mi wyjdzie na końcu. Tak samo bóg mógł chcieć stworzyć wszechświat.


Porównujesz Boga do człowieka?

Cytat

Stworzył po czym porzucił jak zabawke. A to co w tym świecie powstało moze go już wcale nie interesować. Może to był po prostu eksperyment? Ustawił warunki początkowe i puścil wszystko w ruch bo chciał tylko zobaczyć co będzie się działo przez pierwszą 0.0000001 sekundy? Po czym poszedł eksperymentować dalej?



Taki właśnie pogląd jest powodowany brakiem wiedzy.

Cytat

Gdzie jest bóg? Gdzie był jak ginęły dzieci w Biesłanie? Gdzie jest teraz kiedy co roku ginie 1.5mln dzieci w Afryce bo nie mają wody do picia? Rozumiesz to? Co roku znika miasto wielkości Warszawy, bo dzisiaj w XXI wieku nie ma dostępu do czystej słodkiej wody!


Czyli myślisz, że to Bóg spowodował? Bóg, który nas stworzył jest niby masochistą i gnębi ludzi? Robisz sobie ze mnie jaja?

Cytat

Też mi powiesz, że to jest element bożego planu? Przejaw jego miłości?


Nie. Po pierwsze Bóg nie jest źródłem zła i cierpień. Bóg nie reaguje z pewnego powodu.
Wszystko to musi się dziać, ponieważ Boży plan został przerwany.

Aby pogłębić tą zapraszam Ekh na GG/E-mail cokolwiek i przedstawię Ci co myślę na ten temat waz z wszystkimi dowodami i argumentami.
Odpowiedz
Ekhtelion - >

Cytat

A powiedz mi jeszcze co sądzisz o teorii ewolucji? Pochodzisz od małby, parę milionów lat temu wesoła hasała po drzewach czy jesteś stworzony na wzór boga?

Nie odczytuj Biblii tak dosłownie, bo jakby było tam wszystko tak dosłownie napisane to wszyscy ludzie pochodziliby z kazirodczych przodków, Adam i ewa mieli przecież 2 synów.
W biblii wszystko jest napisane metaforami a wiele zdarzeń (powstanie świata i objawienia) mają swe potwierdzenie w nauce, np. przejście przez morze czerwone - do dnia dzisiejszego występują silne wiatry wschodnie, a tak przypadkiem przez najwęższy odcinek morze czerwonego (tam gdzie przechodził Mojrzesz) jest taka "jakby grobla" (jakby bo jest pod wodą), krzew gorejący - istnieje i owszem raz na kilkadziesiąt lat sam się spala, a to przez to iż wytrąca jakieś gazy które pod wypływam zmieszania się ze sobą i temperaturą (ze słońca) powodują iż krzew się zapala. Wiele jest takich "przypadków" w biblii.
Kiedyś ksiądz w szkole tłumaczy, lecz tylko te zapamiętałem.
Tak samo z ewolucją, kościół potwierdza: tak człowiek i małpa mają wspólne korzenie lecz w pewnym momęcie ich drogi całkowicie się rozdzielają (dzień 6 stworzenie człowieka).




darkness imprisoning me
all that I see
absolute horror
I cannot live
I cannot die
trapped in myself
body my holding cell
Odpowiedz

Cytat

To mnie rozbroiło. Ty naprawdę nie umiesz czytać ze zrozumieniem.

A to co?

Użytkownik MajareQ napisał

Żyjcie dalej w swojej naiwności, a wkrótce przekonacie się jak bardzo się myliliście.


Cytat

Mam Was nie nazywać fanatykami mając na to argumenty, jednak wy spokojnie możecie tak nazywać mnie wg. was też mając argumenty?

Tylko, że my ci nie mówimy, że masz zbyt zamknięty umysł, by z nami rozmawiać.

Cytat

Nie odczytuj Biblii tak dosłownie, bo jakby było tam wszystko tak dosłownie napisane to wszyscy ludzie pochodziliby z kazirodczych przodków, Adam i ewa mieli przecież 2 synów.
W biblii wszystko jest napisane metaforami a wiele zdarzeń (powstanie świata i objawienia) mają swe potwierdzenie w nauce, np. przejście przez morze czerwone - do dnia dzisiejszego występują silne wiatry wschodnie, a tak przypadkiem przez najwęższy odcinek morze czerwonego (tam gdzie przechodził Mojrzesz) jest taka "jakby grobla" (jakby bo jest pod wodą), krzew gorejący - istnieje i owszem raz na kilkadziesiąt lat sam się spala, a to przez to iż wytrąca jakieś gazy które pod wypływam zmieszania się ze sobą i temperaturą (ze słońca) powodują iż krzew się zapala. Wiele jest takich "przypadków" w biblii.
Kiedyś ksiądz w szkole tłumaczy, lecz tylko te zapamiętałem.
Tak samo z ewolucją, kościół potwierdza: tak człowiek i małpa mają wspólne korzenie lecz w pewnym momęcie ich drogi całkowicie się rozdzielają (dzień 6 stworzenie człowieka).


I to jest właśnie problem z religią jak mówiłem. Wiara opiera się na wierze .

Jak przez setki lat można było zginąć za podważanie Biblii tak teraz mówi się, że jest ona napisana metaforami by jakoś uciec od niewygodnych pytań. Wszystko co dobre od boga, wszytsko co złe od człowieka/szatana? Wygodne to bardzo . Skoro bóg stworzył wszystko i za wszystko odpowiada więc również odpowiada za powstanie zła.

Cytat

Czyli myślisz, że to Bóg spowodował? Bóg, który nas stworzył jest niby masochistą i gnębi ludzi? Robisz sobie ze mnie jaja?

Skoro bóg jest wszechmogący to znaczy, że na to pozwolił.

Cytat

Nie. Po pierwsze Bóg nie jest źródłem zła i cierpień. Bóg nie reaguje z pewnego powodu.
Wszystko to musi się dziać, ponieważ Boży plan został przerwany.

Coś kiepski ten plan skoro tak łatwo go było przerwać. Czyżby bóg w swojej nieomylności nie przewidział tego?

[Dodano po minucie]

Hehe.

No tak ewolucja to bujda, bo nie ma nią dowodów. Natomiast na wiarę w Boga jest tyyyyle dowodów...
Odpowiedz
A może dał szanse pokazać, że ten przerywający plan jest nOOb'em i nie da rady pokazać, że lepiej rządzi światem?
A może musiał tak zrobić, aby potem nie było znów takiej sytuacji? Żeby móc powiedzieć: "kiedyś tak było... widziałeś co się działo?"
Odpowiedz
Ale Majerq, zarzucałeś ludziom, że nie przyjmują żadnych argumentów - a sam jesteś bardzo utwierdzony w tym, co piszesz i jak ktoś napisze swoje zdanie - różniące się od Twojego, to od razu przybierasz agresywny styl odpowiedzi. Nie ma też żadnych dowodów na istnienie Boga - mógłbym skontrować. Ale co z tego, że nie ma. Religia chyba na tym polega, że ludzie wierzą w to, czego nie mogą empirycznie doświadczyć (no, może i mogą, te objawienia itp. - ale mnie to nie przekonuje) - a inni wierzą w to, że ewolucja to nie jest bujda. I co im zrobisz? Weźmiesz na koło i zaczniesz łamać? Poprzypalasz ich żelazem, aż powiedzą, że Bóg istnieje? No proszę Cię.
Domagasz się dyskusji na poziomie, to sam staraj się poziom trzymać.
- Tak, tak. Ja za każdym razem mówię co innego. - Aha. I?

- I nic. Uważam to za cnotę. (...) Dziennikarka pyta mnie, czemu ciągle zmieniam zdanie, a ja jej odpowiadam: "Żeby się uwiarygodnić". - "Uwiarygodnić"?

- Oczywiście. Bo zawsze mówię to, co w danej chwili czuję. Nie kalkuluję, nie kombinuję. Uwiarygodniam się przez to, że sobie zaprzeczam. - Przewrotne.

- Tak. I jutro temu zaprzeczę.
Odpowiedz

Cytat

A może dał szanse pokazać, że ten przerywający plan jest nOOb'em i nie da rady pokazać, że lepiej rządzi światem?
A może musiał tak zrobić, aby potem nie było znów takiej sytuacji? Żeby móc powiedzieć: "kiedyś tak było... widziałeś co się działo?"

Czyli bóg się objawi i przejmie władzę nad światem?


Intryguje mnie to co napisałeś o ewolucji. Co powiesz zatem o dziedziczeniu genów? Wystarczy pójść na wystawę kotów... Przecież nowe gatunki powstają na naszych oczach. Na co potrzebujesz tu dowodów? Na to, że lepiej przystosowany osobnik (dzięki mutacjom) może przetrwać w środowisku i przekazać swoje geny dalej dzięki czemu w perspektywie milionów lat powstanie nowy gatunek? Są skamienieliny - dowody namacalne, że taki proces postępuje.
Odpowiedz

Cytat

Ale Majerq, zarzucałeś ludziom, że nie przyjmują żadnych argumentów - a sam jesteś bardzo utwierdzony w tym, co piszesz i jak ktoś napisze swoje zdanie - różniące się od Twojego, to od razu przybierasz agresywny styl odpowiedzi.


Po pierwsze źle napisałeś mój nick...

Mnie nikt nie przekona do swoich przeglądów. Moja religia jest moim życiem i co chwile mam dowody na to że mam rację.

Cytat

jak ktoś napisze swoje zdanie - różniące się od Twojego, to od razu przybierasz agresywny styl odpowiedzi


Hmmm a wiesz co to dyskusja? Żadnego agresywnego stylu nie ma...

Cytat

Nie ma też żadnych dowodów na istnienie Boga - mógłbym skontrować.


Jest ich multum.

Cytat

I co im zrobisz? Weźmiesz na koło i zaczniesz łamać? Poprzypalasz ich żelazem, aż powiedzą, że Bóg istnieje? No proszę Cię.


chory jesteś?

Cytat

Domagasz się dyskusji na poziomie, to sam staraj się poziom trzymać.


a domagam?

[Dodano po minucie]

Cytat

Czyli bóg się objawi i przejmie władzę nad światem?


Bóg od razu zareagował i dał możliwość wyjścia z tej sytuacji.

Ekh... jedynie z Tobą widzę sens dyskusji. Zapraszam na nowy e-mail.
Odpowiedz

Cytat

Mnie nikt nie przekona do swoich przeglądów.


Nie wiem jak inni, ale ja Cię nie próbuję przekonywać do niczego. Ale jednym jest mieć swoje przekonania, a drugim nie szanować przekonań innych.
Ale w jednym masz rację, nie ma sensu z Tobą o tym dyskutować.
- Tak, tak. Ja za każdym razem mówię co innego. - Aha. I?

- I nic. Uważam to za cnotę. (...) Dziennikarka pyta mnie, czemu ciągle zmieniam zdanie, a ja jej odpowiadam: "Żeby się uwiarygodnić". - "Uwiarygodnić"?

- Oczywiście. Bo zawsze mówię to, co w danej chwili czuję. Nie kalkuluję, nie kombinuję. Uwiarygodniam się przez to, że sobie zaprzeczam. - Przewrotne.

- Tak. I jutro temu zaprzeczę.
Odpowiedz

Cytat

Ale jednym jest mieć swoje przekonania, a drugim nie szanować przekonań innych.


i sądzisz, że ja nie szanuję poglądów innych?
to lepiej przeczytaj wszystko dokładnie co napisałem.
Odpowiedz
← Karczma

Religia - Odpowiedź

Wczytywanie...