outpost

Gry, które wzbudzają w was sentyment

No więc jak w temacie. Chodzi mi głównie o te stare gry, jeszcze z czasów...hohoho! Dawnych. Wypowiadajcie się!
Odpowiedz
Swego czasu zupełnie się zatraciłem w grze takiej jak Ufo 2-Terror from the Deep, potrafiłem budzić się koło 6:00 rano, co z reguły zdarza mi się sporadycznie i grać do tego czasu kiedy będę musiał wyjść do szkoły... i tak przez kilka tygodni. Podobnie miałem z Heroes of Might And Magick II. Pamiętam, że nie mogłem się doczekać weekendu,lub jakiegoś innego wolnego od szkoły czasu. Udało mi się nawet zarazić ojca i kilka nocy spędziliśmy razem przy kompie-to były czasy świetności. Teraz jakoś nie ma czasu na takie eskapady wszystko jakoś szybciej się kręci...
Odpowiedz
Hmm. Kiedyś (7-6 lat temu) na Amidze grałem cały czas w cztery gry: Prince of Persia, Cytadela, Flashback i Moonstone. Właściwie to Cytadela była moją pierwszą grą w jaką zagarłem. Oczywiście wtedy miałem ok. 6 lat więc nie za bardzo umiałem przejść gry, ale najważniejsza wtedy była zabawa (chociaż teraz też jest w pewnym stopniu 8) ). Później był Duke Nukem 3D, miałem wtedy 9 lat i musiałem grać z cenzurą .
A dead issue, don't wrestle with it, deaf ears are sleeping. A guilty bliss,
so inviting, nailed to the cross. I feel you, relate to you, accuse you.
Wash away us all, take us with the floods.
Then throughout the night, they were raped and executed.
Cold hearted world. Your language unheard of, the vast sound of tuning out.
The rash of negativity is seen one sidedly, burn away the day.


Odpowiedz
O tak Jakób. Też pamietam czasy Amigi Potrafiłem siedzieć godzinami przy Moonstone (szczerze wątpiłem, że ktoś pamięta jeszcze tego eRPeGa ), Cannon Fodder czy Settlers 2 Sensible Soccer, Prince of Persia, Lotus III...ech...to były czasy


Tonari no Totoro!
Odpowiedz
AMIGA

*Cytadela
*Another World
*Prince of Persia - czy trzeba w ogóle pisać co to jest ?
*Lotus (wszystkie) - niedościgniony ideał samochodówki
*Apocalypse
*Swiv (tak to sie chyba pisało)
*PP Hammer - piękna platformówka
*Dune II - pierwszy RTS
*Lemmings (wszystkie) - kto ich nie znał
*Settlers I (albo Serf City jak kto woli)
*Jaguar - prekursor NFS
*Utopia - best of the best. Świetny sim bijący na głowę wszystkie city grałem nawet ostatnio
*North & South - hmmm, strategia, zręcznośiówka, gra ekonomiczna w jednym i to na dwóch
*Laser Squad ( stąd się wzięła chyba moja mania na punkcie Jagged Alliance 2)
*Golden Axe (ojjj tak )
*Gravity Force (j.w)


To były piekne czasy. A najlepsze jest to, że mam zdecydowaną większość tych gierek teraz i mogę w każdej chwili zapuścić ją sobie na piecyku .

PC

*Jagged Alliance 2 - coś pięknego, gre przeszedłem kilka razy i uważam ją za jedną z najlpeszych w historii PC.
*Baldur's Gate I i II
*Alien vs Predator 2
*Dungeon Siege
*Homeworld
*Thief
*Warcraft II
*Severance: Blade of Darkness (strasznie dłuuuga gra, z ładną grafiką, nawet jak na dzisiejsze czasy, genialnym system walki bronią białą)
*Dungeon Keeper I i II (jak dobrz być złym )
*Shogun

----EDIT----

Zapomniałem jeszcze o dwóch grach:
*Myth The Fallen Lords i Soulblighter
*M.A.X. Mechanised Assault and eXploration
Odpowiedz
Co do Dungeon Keeper'a, jedyna gra, w której tak dobrze jest być złym. :DDDDDD

Jak dla mnie, gry z szaraczka wzbudzają sentyment. Spyro, Crash..........to były gierki......

(dla niewiedzących - szaraczek to inaczej PSX, czyli pierwszy play)
Odpowiedz
na C64 - wielka żrzynka z Mario - "Gianna Sisters" (WAZX i już skaczesz do następnego poziomu XD )
Z szaruni zawsze to będą "Overboard", "Ghost in the Shell" (chociaż tylko demka miałam), "Alundra", trylogia "Tekken", RE3, "Final Fantasy VII".
"Breath of Fire 2" i "Chrono Trigger" ze SNES'a.
Z PieCa nic, bo nie grałam praktycznie w nic oprócz NWN, Morrowinda, Resident Evil (2 i 3) Oni, Wormsy czy Diablo II. Za to przyglądałam się Akodo grywającemu w MiM VI i było to całkiem ciekawe... Nie to pokolenie po prostu. A może i płeć...
*

*
So Deunan wears a Prada and Briareos does a John Woo... Shirow save us...!
Odpowiedz
Ja niestety Amigi nie miałem, ale pamiętam ja u kolegi graliśmy zawsze w Wormsy. Później na IBM'ie w Cycle, wspomnianego już Jaguara i Rockforda. U siebie grałem zawsze na Pegasusie i tej poczciwej maszynki za małe pieniądze nie wolno chyba pominąć. Mario, Contra, Tanki i cała seria Złotej 4 i 5 . Ileż to pięknych dziecięcych chwil straciłem nad tym szarym, plastikowym pudełeczniem. Zaś na pececie jako pierwsze grałem w NFS'a 2, Turok'a i Half-Life'a. Taaaak, to były czasy. O RPG'ach nawet wtedy nie słyszałem, a od strategii bolała mnie głowa. Pamiętam ile godzin przesiedziałem przyglądając się wujkowej grze w Heroesa 3 zanim postanowiłem go porzyczyć i sam zagrać . Ech, kiedy to było... .

I nadejdzie wkrótce ten dzień...

RTS
Odpowiedz
hmmm moja pierwsza gra to Pirce of Persia ktory wzbudza u mnie sentyment(dalsze czesci mi nie przypadly do gustu), dalej Mortal Kombat 2 i 1, The Settlers 2, NFS 2, Word Cup 98 i finito dalej to juz tylko nowosci z rynku ktorych nie bede przytaczal....
...i że nikt nie może kupić ni sprzedać,
kto nie ma znamienia-
imienia Bestii
lub liczby jej imienia.
Tu jest [potrzebna] mądrość.
Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy:
liczba to bowiem człowieka.
A liczba jego : sześćset sześćdziesiąt sześć.
Odpowiedz
Hmmm, keudys mialem totalna manie na punkcie jednej gry... Mianowicie Raptora... Zna ktos? Wiec to jest gra ktora najlepiej wspominam . Jeszcze elektrobody
Odpowiedz
Mnie w pamięci najbardziej ostał się Duke Nuke 3 i nie da rady aby o tej grze w jakikolwiek sposób zapomnieć. Pierwszy mój konkretny FPP (wcześniej grałem trochę we Wolfa 3d ale on nie wzbudza mojego sentymentu.) DN 3 to gra w która jeśli zagarasz to raczej nie zapomnisz.
Jestem Wampirem.
Jestem jedynym istniejącym Bogiem.
Jestem dumny z tego, iż żeruję na ludziach i oddaję honor moim zwierzęcym instynktom.
Odpowiedz
Przypomnieliście mi stare piękne czasy Amigi Grało się w takie gierki jak Sensible Soccer(piekna gierka ), Worms czy Jaguar (pierwsza samochodówka jaką grałem) Te gierki cechuje ogromna grywalności i nadal wszystkie te gierki oceniam 9/10. No co do PC to dosyć póżno go dostałem (już po czasach DOOM 2 czy DukeNukem 3D) ale wciąz pamiętam godziny spędzone z takimi grami jak AoE 2 czy HoM&M3 Czasem do nich wracam (niestety wcieło mi gdzieś moją Amige )
Odpowiedz
Ja wspominam Wolfensteina 3D, Duke Nukem 3D, Doom, Settlers, Gorillas, Prince of Persia, Sim City1, Incredible Maschines, Lemmingi i klika innych gier, które mam jeszcze na dyskietkach. Kiedyś robiono gry...
Ash nazg durbatulűk, ash nazg gimbatul, ash nazg thrakatulűk agh burzum-ishi krimpatul.

Odpowiedz
Nie będę owijał w bawałnę :
1. Neverhood
2. Knights and Merchants : Sharted Kingdom (czy jakoś tak )
3. Gothic 1
4. pierwszy Prince of Persia
5. Wolfenstein 3D
Odpowiedz
Nigdy nie mozna zapomniec o takich kultowych tytulach - ktore w jakis sposob odcisnely swoje pietno na naszej psychice, jak fps Quake lub Diablo 1, czy Heroes-i - to byly naprawde wypasione gry jak na tamte czasy i sadze ze nawet teraz potrafia rywalizowac z niektorymi wypustami, a co najwazniejsze sa modernizowane przez swoich fanow- widzieliscie moze Quake-a na rozdzilce 1024x768 zrobionego w open gl i z pelnym filtrowaniem anizotropowym? -ha ha ha to dopiero wymiata. :O :lol:
Odpowiedz
Ostatnimi czasem ściągłem dwie stare gierki. MIanowicie Blood 2: The Choosen oraz System Shock2 . Obie dają sporą dawkę radochy z czym ten trugi tytuł jest znacznie znaaaacznie trudniejszy i bardziej wymagający. Z kolei Blood 2 to naj normalniejsza naparzanka FPP na silniki z którego mamy np. Aliens vs Predator 2. Pomimo tego Blood 2 jest starsze. Bardzo miła gierka a ostrymi komentarzami głownego bohatera. Stare ale jare;]
Jestem Wampirem.
Jestem jedynym istniejącym Bogiem.
Jestem dumny z tego, iż żeruję na ludziach i oddaję honor moim zwierzęcym instynktom.
Odpowiedz
A ja jakiś czas temu dorwalem Theme Hospital'a. Rany jakie to fajne! Mimo tylu lat naprawdę miałem dobrą zabawę. Ma to "coś"
Odpowiedz
Kurczę, czytam to wszystko, co tu napisaliście na forach i przypominam sobie piękne lata, jak pykałem w te wszystkie fantastyczne gierki…
Chyba najlepsze wspomnienia mam z Falloutem – grałem nocami w biurze mojego ojca na Pentium 100 z 8 ram i jak Ian podrzucał w animacji magazynek od uzi, to mi komp wczytywał to przez pół minuty… Napierałem do rana a potem szedłem do szkoły…
Ale chyba najsilniejsze emocje wzbudził we mnie Torment – jaki ja byłem zaskoczony, że on się tak kończy!!!(tzn. że nie odchodzę z Nie-Sławą w siną dal żyjąc długo i szczęśliwie, tylko znowu będę zabijał wredne demony…) i głos czarownicy – cóż może zmienić naturę człowieka?... Miód…
Najdłużej grałem w Morrowinda – w sumie nie wiem, czemu – coś mi w tej grze nie pasowało… Ale w sumie jestem uzależniony od rpgów, więc dla mnie wszystko jedno…
Extra sprawa była w NwN – romans z Drowem… W końcu jakieś uczucia w grze. Pamiętam tekst z mroźnego piekła – mróz rozpromienił ci policzki – hehe, niezłe. Chociaż nie pasowała mi w never prostota questów. Gdy po raz kolejny miałem pójść do kolejnej osoby o kolejny przedmiot, żeby otrzymać inny przedmiot… Ale ogólnie rzecz biorąc ostatni dodatek jest najlepszy- szczególnie mroźne piekło i sprawa imion. No i romans.
Ale króluje BG 1 i 2. Ta gra łączy idealnie wszystkie cechy potrzebne dobremu rpgowi.
Marzy mi się gra w klimacie Warhammera, dojrzała, ironiczna i zabawna jak Fallout, z fabułą jak w Tormencie, masą questów i postaci jak w BG, systemem walki jak w Never i z mnóstwem smaczków powodujących, że gra staje się żyjącym światem. Czemu nigdy w grze nie można założyć rodziny? Przecież dzięki mu można by było pociągnąć scenariusz w takie zajebiste klimaty. Obrona żony i dzieci przed atakiem armii Zła (lub dobra ), albo motyw samotnego mściciela, który poszukuje zabójców swojej rodziny…
A grafika dla mnie się nie liczy…
Odpowiedz
Tak... Mnie na wspomnienia wzieło jak kupiłem sobie Antologie Blizzard. Powiem szczerzę, że jak popatrzyłem na wymagania Starcrafta uśmiech zagościł na mojej twarzy Wystarczył tylko: Pentium 90, 16 MB RAM, 80 wolnego miejsca na dysku. Swoją drogą powiem szczerze, że miałem obawy czy przyzwyczajony do nowoczesnych standartów, ta gra mnie nie odrzuci. Jak się okazało były na wyrost... Gra mnie tak wciągneła, że nawet jak wkurzałem się na pewne misję w kampanii (taki pro nie jestem, by przechodzić kampanię z zamkniętymi oczami) i obiecywałem sobie, że już dosyć, po kilku godziach do niej wracałem. Od teraz codziennie rezerwuję sobie czas na jedną partyjkę. Za dawnych czasów nie liczyła się super grafika, bajery i inne pierdoły. Liczył się pomysł, klimat i grywalność. Teraz chyba twórcy o tym zapomnieli. I do tego te dzisiejsze wymagania. Dawniej komputer starczył na dobre parę lat, a teraz nowy komp w 2-3 lata i staję się złomem. Za przykład może posłużyć nasz dzisiejszy news o wymaganiach do Obliviona Ech.....

Dobra koniec zrzędzenia...

A i jeszcze jedno ! Dzisiejsze gry są bardzo krótkie 10 godzin i po zabawie (oczywiście zdarzają się wyjątki)
Odpowiedz
← Gry ogólnie

Gry, które wzbudzają w was sentyment - Odpowiedź

Wczytywanie...