Odpowiedz
  • 1 strona

[Darkest Dungeon] Recenzja

Redakcja Game Exe

6461
Napisano: 6 marca 2016, 20:23 · #1
0

Zapraszamy do zapoznania się z recenzją gry "Darkest Dungeon"!

Gra wywołuje skrajne emocje; od frustracji po euforię. Która z nich przeważy? To zależy przede wszystkim od gracza, więc nie jest to produkcja dla każdego. Osobiście, jako fan starych erpegów, szczerze polecam. "Darkest Dungeon" ma w sobie bezkompromisowego ducha niegdysiejszych gier. Intencja sponiewierania gracza jest wyraźnie widoczna. Tym większa jest satysfakcja z osiągnięcia każdego sukcesu.... Czytaj dalej!

Komentuj, dyskutuj, dziel się z innymi swoim zdaniem!

Kethrul

3
Napisano: 6 marca 2016, 23:38 · #2
0
"Cios krytyczny! Taki sukces zmniejsza nieco brzemię stresu." a na screenshocie "krytyk 2!"
Pięknie!
zacna recka. zagram, choćby dla strony wizualnej. ale mam wrażenie, że coraz więcej gier pobiera motywy z gier typu souls.

Niblla

Opętany Marines Chaosu
1551 Kosmiczny Marines Chaosu
Napisano: 7 marca 2016, 11:14 · #3
0
Denerwujące jest to, że nawet jak uda ci się wykonać jakiś loch "perfekcyjnie" to i tak masz szansę, że wszyscy bohaterowie otrzymają chorobę czy negatywną cechę charakteru...

Ostateczny boss idealnie pokazuje jak bardzo niesprawiedliwa potrafi być ta gra.

Jezid

Rycerz
5261 Rycerz
Napisano: 7 marca 2016, 13:35 · #4
0
Do tego bossa jeszcze trochę mam. Na potrzeby recenzji poszedłem trochę za ostro, grając do przodu bohaterami którzy byli pod ręką. Teraz muszę się trochę ekonomicznie wyprostować

@ Kethrul

Główną zaletą tego ataku była szansa na skrwawienie przeciwników. Dodatkowo bohater się odstresował. Nie można chcieć więcej

Withord

Dowódca oddziału
851 Ork
Napisano: 8 marca 2016, 23:10 · #5
0
Kupiłem w ciemno i póki co po drugim dniu grania nie żałuję. Gra jest cholernie wciągająca i muszę sie powstrzymywać przed "jeszcze tylko jednym lochem" przed spaniem. Za pierwszym podejściem przegrałem nawet w samouczku, a w podziemiach nie szło mi w ogóle. Zagrałem jeszcze raz i póki co idzie mi znakomicie, choć trochę powolnie (staram się przechodzić bezpiecznie z dużą ilością pochodni). Może jeszcze gra mnie zaskoczy i sytuacja się odwróci.

Jezid

Rycerz
5261 Rycerz
Napisano: 9 marca 2016, 15:09 · #6
0
Na to możesz liczyć Do pierwszego bossa.

Withord

Dowódca oddziału
851 Ork
Napisano: 9 marca 2016, 22:30 · #7
0
Bossów już mam na koncie trzech, dziś dopadł mnie kryzys gdy po wycofaniu się z paru nieudanych wypraw pod rząd brak kasy, wszyscy na stresie i z choróbskami. Trzeba jednak zadbać o ten aspekt ekonomiczny gry :O

Jezid

Rycerz
5261 Rycerz
Napisano: 9 marca 2016, 23:01 · #8
0
O włos, ale przegrałem z bossem drugiego poziomu. Ostatnią postać wycofałem jak już było bez szans. Teraz pewnie bym dał radę, ale nie mam z kogo złożyć drużyny. Poważne straty, ale ekonomicznie już nieźle stoję.

Niblla

Opętany Marines Chaosu
1551 Kosmiczny Marines Chaosu
Napisano: 10 marca 2016, 14:40 · #9
0
Czasem dobrze puścić drużynę "straceńców" których jedynym zadaniem jest zdobycie kasy dla innych i wykopanie ich po pierwszym udanym zadaniu. Oczywiście nie kupujemy im nic, zero jedzenia czy pochodni. W ciemnościach lepsze łupy. '

Withord

Dowódca oddziału
851 Ork
Napisano: 14 marca 2016, 00:21 · #10
0
Nie mogę się przebić przez żaden trudny loch (ten od poziomu 3). Każda wyprawa kończy się fiaskiem, ledwo uchodzę z życiem a do tego wpędzam się w finansowy kryzys który muszę odrabiać pięcioma wyprawami na niższych poziomach. Doświadczonych wojaków mi przybywa ale przeciwnicy i tak dają im łupnia, a na łatwiejsze wyprawy już nie chcą chodzić. Wygląda to beznadziejnie dla mnie.
A wam jak idzie?

Niblla

Opętany Marines Chaosu
1551 Kosmiczny Marines Chaosu
Napisano: 14 marca 2016, 13:54 · #11
0
Zabiłem ostatniego Bossa i od tamtej pory nie wróciłem do gry. O.O
Musisz mieć niesamowitego pecha Withord jeśli ciągle giniesz i tylko na 3 poziomach. Mi najbardziej zawsze przeszkadzały ciała przeciwników... a z czym konkretnie masz problem?

Withord

Dowódca oddziału
851 Ork
Napisano: 14 marca 2016, 19:20 · #12
0
No przykładowo ostatnio idę na 3 poziomowy loch i pierwsze trzy walki to: gigant, ghul, gigant, oczywiście każdy z obstawą. To jest normalne?

Niblla

Opętany Marines Chaosu
1551 Kosmiczny Marines Chaosu
Napisano: 14 marca 2016, 21:07 · #13
0
Tak. Gigant ma słaba odporność na ogłuszenia więc łatwo go wyeliminować na pierwsza rundę i nałożyć trochę negatywnych efektów, w tym samy czasie "bijąc" słabsze stworki taki trędowaty z maską berserkera i amuletem szybkiego wydobycia potrafi czynić cuda na pierwszej linii zadając 40 obrażeń na cios, za nim stawiamy łowcę nagród na trzeciej pozycji doktora plagi a na końcu okultystę. Tym składem zabiłem większość bossów w grze. Oczywiście pomiędzy kolejnymi lochami warto czasem zmienić umiejętności bo po co nam krwawienie jeśli idziemy na nieumarłych. Dobrze też jest zablokowywać pożądane cechy u "wybrańców".

Od kiedy widziałem, jak ktoś przechodzi tą grę bez jednej pochodni wiele się nauczyłem. '

Jezid

Rycerz
5261 Rycerz
Napisano: 14 marca 2016, 22:49 · #14
0
Bardzo dobry skład na normalne misje. Na bossów jednak kapłanka się przydaje. To jej nędzne zbiorowe leczenie (jeśli da radę rzucić) chroni przed ciosem śmierci.

Też grałem statyczną (konkretne pozycje i zoptymalizowany pod tym kątem dobór czarów) drużyną. Dobrze sprawdzała się kombinacja - zbrojmistrz (tarcza z premią do ogłuszenia), łowca nagród (egzekucja - premia obrażeń do ogłuszonych, oznaczenie + odbiór nagrody), badaczka zarazy i kuszniczka (leczenie i snajperskie oznaczenie). Na wiele średnich i długich misji zabierałem łowczego (wtedy on odpowiadał za oznaczenie i ogłuszanie (dobry % szans i specjalna pałka) przeciwników. Po uwolnieniu ogara (odpoczynek) ma rewelacyjne rozpoznanie, co ułatwia planowanie walk i same walki, a poza tym prawie zawsze wykrywa tajną komnatę. W sumie klecę skład z tego co jest dostępne w danym momencie, patrząc na nagrody za misję

Teraz kombinuję nad dynamiczną drużyną, tak, by zmiana pozycji spowodowana konkretnym atakiem umożliwiała rzucenie zaklęć stosownie do sytuacji. Chodzi o to by nie tracić rundy na zmianę pozycji. Dopiero zacząłem eksperymenty, więc bez konkluzji.

Tylko ja mam wrażenie, że aktualizacja ułatwiła strategię?

Niblla

Opętany Marines Chaosu
1551 Kosmiczny Marines Chaosu
Napisano: 14 marca 2016, 23:13 · #15
0
Wiesz odkąd przeszedłem grę nie wracałem do niej jakoś. Udało mi się skrzyknąć kolegów na starego dobre Wrota Baldura w trójkę.

Withord

Dowódca oddziału
851 Ork
Napisano: 14 marca 2016, 23:49 · #16
0
Może pomyliłem stwora, ale o ile dobrze pamietam gigant miał 70%+ odporności na ogłuszenie? Nie nazwałbym tego słabą.

Jezid

Rycerz
5261 Rycerz
Napisano: 15 marca 2016, 02:49 · #17
0
Cóż, kapłanka go raczej nie ogłuszy (wyjściowa szansa trochę poniżej 100%), pewnie nawet nie trafi bez podbicia celności (lub obniżenia uniku) czarami, ale wspomniany już łowczy bez większego problemu (jakieś 130% na starcie + 40% sprzętowego wspomagania). Szansa na ogłuszenie przeciwnika może się poważnie różnić.

Podobnie z oznaczeniem przeciwnika. Może ono obniżać odporność na obrażenia lub (jeśli snajperskie) unik. Niektóre ciosy mają premię do oznaczonych (bez względu na jego rodzaj).

aniolbezskrzydel

5
Napisano: 22 stycznia 2019, 10:27 · #18
0
Dobra gra, ale tlko jeśli jest dawkowana w rozsądnych ilościach (w przeciwnym razie szybko się nudzi).

Jezid

Rycerz
5261 Rycerz
Napisano: 22 stycznia 2019, 10:40 · #19
0
Fakt. Jedna, no może dwie wyprawy dziennie. Ciągle mnie bawi, a do tego skutecznie odstresowuje , bo trzeba się skupić tylko na grze. Wracam od czasu do czasu.

[Darkest Dungeon] Recenzja - Odpowiedź

 
 
Podaj numer strony
Wczytywanie...