droga_miecza

Kawały

Wchodzi murzyn z papugą na ramieniu do sklepu. Ekspedient pyta się:
- Mówi?
A papuga na to:
- Nie wiem, dopiero go kupiłam.



Tonari no Totoro!
Odpowiedz
Trochę angielskiego humoru:
Pierwsza wojna światowa. Królowa angielska w polowym szpitalu dla angielskich żołnierzy:
- Szeregowy! W co zostałeś ranny?
- W nogę, Wasza Wysokość!
- Kość naruszona?
- Nie, Wasza Wysokość!
- Chwała Bogu!
Podchodzi do drugiego żołnierza:
- Szeregowy! W co zostałeś ranny?
- W rękę, Wasza Wysokość!
- Kość naruszona?
- Tak, Wasza Wysokość!
- Przykro mi! Ale i tak szybko wyzdrowiejecie, żołnierzu!
Podchodzi do trzeciego żołnierza:
- Szeregowy! W co zostałeś ranny?
- W członka, Wasza Wysokość!
- Kość naruszona?
Cały namiot chórem:
- Niech nam żyje król!

Pewien nadworny poeta wymawiał takie słowa które było trudno przetłumaczyć nawet najlepszym tłumaczom. Pisał np. "A sh!t going around me". Pewnego dnia dostał zaproszenie na dwór królowej. Królowa osobiście pofatygowała się po niego swoją piękną karocą zaprzęgniętą w 6 koni. Jak to później poeta pisał "jeden miał katar kiszek". Jadą sobie pięknymi wąwozami, królowa słucha pięknych słów poety... Nagle koniowi odezwał się problem "kataru kiszek" i zabrzmiał potężny odgłos - pryyt!! Królowej było wstyd, że to jej piękne konie tak się zachowały przy jakże wielkim artyście. Królowa aby naprawić jakoś ten incydent powiedziała:
- Przepraszam.
Na to poeta:
- A nic nie szkodzi, myślałem że to koń...
Odpowiedz
Coś dla Trzeciego Kura:

Wchodzi kogut do łazienki, a tam same zakręcone kurki.

„Była to naprawdę całkiem sympatyczna dziewczyna, nawet jeśli jej łono zostało najwyraźniej zaplanowane dla osoby o dwie stopy wyższej. Ale nie była Nią*.

*Profesor nadzwyczajny gramatyki i jej stosowania poprawiłby pewnie to zdanie na «okazało się, że ona to nie ona», na co profesor logiki zakrztusiłby się drinkiem.” - Terry Pratchett, Niewidoczni akademicy

Odpowiedz
Idzie facet ulicą patrzy, a tam strzałka z
napisem: "Burdel u Sióstr Urszulanek".
Hmmm, myśli facet, tego jeszcze nie było.
Wszedł, a tam za ciężkim dębowym biurkiem
siedzi stara zakonnica i pyta:
- Czego chciał?
- N... no... skorzystać z, z, z u-u-usług...
- Płaci tu 500,- zł i idzie w te drzwi po
prawej.
Zapłacił i poszedł, a tam na końcu korytarza
kolejna, już młoda zakonnica siedzi przy
zwyczajnym biurku.
- Witam pana.
- Witam, chciałem...
- Tak, tak wiem, 300,- zł i drzwi po lewej.
Zapłacił, poszedł i na końcu korytarza widzi
nowicjuszka siedzi przy stoliczku...
- Dzień dobry.
- Dzień dobry, chciałem skorzystać z usług.
- Ach, tak... 100,- zł i te drzwi za mną.
Ok, zapłacił, już tyle wydal, to stówa go nie
zbawi. Wszedł, drzwi się zatrzasnęły, a facet
stoi na dworze, nie można już wrócić, bo
klamki z tej strony nie ma... rozgląda się
(nieco skołowany), a tu mała tabliczka z
napisem: "Właśnie zostałeś wyruchany przez
Siostry Urszulanki".
Odpowiedz
Tig, boski dżołk Miałem bekę pół dnia


Tonari no Totoro!
Odpowiedz
Pewnego dnia przychodzi Jaś do babci i się jej pyta
-Babciu a co dziewczynki mają pod spódniczkami?
-Rajstopki- odpowiada babcia
-A pod rajstopkami-pyta się chłopiec
-Majteczki- odpowiada babcia
-A pod nimi?- pyta się znów Jaś
-Gniazda- mówi babunia
Sytuacja się odwraca i do babci przychodzi Małgosia, która zadaje pytanie
-Babciu a co chłopcy noszą pod spodenkami?
-kalesonki- odpowiada starsza pani
-A pod nimi to co mają?- pyta się dziewczynka
-Majteczki- odpowiada znów babcia
-A pod tymi majtkami to co chłopcy mają
-Ptaszka- mówi babunia.
Pewnego dnia babcia wyszła na zakupy. Gdy wraca do domu zastaje dzieci i się ich pyta
-Dzieci a co wy robicie?!
-Wkładamy ptaszka do gniazdka- odpowiadają chórem dzieci.

\"Kroczysz mroczną drogą, ale jest ona najmroczniejsza dopiero wtedy, jeżeli zamkniesz oczy\"


"Czasami mały aniołek musi utrzymywać pozory"
Odpowiedz
Najlepsze o Chucku Norrisie.

Chuck Norris był już na Marsie. To dlatego nie ma tam oznak życia.

Tylko Chuck Norris potrafi na*rać w stringi.

Czarodzieje z Hogwartu mając na myśli ,,Sam-Wiesz-Kto" mają na myśli Chucka Norrisa.

Chuck Norris ma wytatuowaną na klacie mapę Texasu. W skali 1:1.
Odpowiedz
Mój ostatni faworyt z czwartkowego "Porannego WF-u" w Esce Rock

"Jakie drinki podawali w Tupolewie?
Kamikadze"
Odpowiedz
-brunetka i blondynka wypadły z okna z 10 pietra która szybciej spadnie??
-brunetka bo blondynka w czasie spadania zatrzyma się by zapytać o drogę

Rozmawiają dwie serdeczne przyjaciółki:
- Jak ci się podobało moje zdjęcie?
- Świetnie. Właśnie tak powinna wyglądać.
- Na tym zdjęciu jetem zupełnie niepodobna do siebie!
- Więc powinna być wdzięczna fotografowi!

Idzie Adam przez pustynie i nagle wypadło mu żebro na piach. Zobaczył to i mówi:
-O k**wa !!!
I słowo ciałem się stało i zamieszkało między nami

jak kobieta powinna traktować mężczyznę?
-jak psa

dlaczego?
- nie drażnić, nakarmić i wypuszczać na noc






Przychodzi facet do lekarza i mówi:
-panie doktorze, mam problem, ponieważ jestem zbyt inteligentny..ludzie nie rozumieją moich teorii, nie jestem tolerowany przez rówieśników, gdzyż uważają mnie za chorego, panie doktorze, czy można coś z tym zrobić?
Lekarz powiedział, ze może przeprowadzić trudną i ryzykowną operację wycięcia ćwierci mózgu.
Tak zrobili. Po miesiącu facet przychodzi znów:
-panie doktorze, jest nieźle. Niedługo odbieram nagrodę nobla, mam grono znajomych, spotykamy się co jakiś czas, dyskutujemy o sztuce...ale panie doktorze, to jeszcze nie to o czym myślałem...
Po ciężkim namyśle doktor postanowił usunąć kolejną ćwierć mózgu.
Po miesiącu pacjent wraca, cały ubrany na czarno, glany, zarost...
-panie doktorze, jest zajebiście, mam z kumplami kapele rokową, dajemy czadu...ale to jeszcze nie do końca to czego się spodziewałem..
Wiec doktor usunął 3cią ćwierć.
Po miesiącu wraca facet: zgolony na łyso, dresiki, żelik, skóra.
-Kurwa stary, jest wyjebanie, mam extra zajebistą burkę, dużo dup, z wszystkimi na osiedlu się ziomkuje. Ale kurwa usuń mi tą ostatnią ćwiartkę, bo będzie jeszcze bardziej zajebiście.
Doktor nie chciał się zgodzić, ale dostał 2 plomby i chcąc nie chcąc...
Wraca pacjent po miesiącu, a doktor się go pyta "i jak"?
-dostałem okres...







Ojciec wraca z pracy i widzi, jak trójka jego dzieci siedzi przed domem, ciągle ubrana w piżamy i bawi się w błocie wśród pustych pudełek po chińszczyźnie, porozrzucanych po całym ogródku. Drzwi do auta żony były otwarte, podobnie jak drzwi wejściowe do domu i nie było najmniejszego śladu po psie. Mężczyzna wszedł do domu i zobaczył jeszcze większy bałagan. Lampa leżała przewrócona, a chodnik zawinięty pod samą ścianę. Na środku pokoju głośno grał telewizor na kanale z kreskówkami, a jadalnia była zarzucona zabawkami i różnymi częściami garderoby.
W kuchni nie było lepiej: w zlewie stała góra naczyń, resztki śniadania były porozrzucane po stole, lodówka stała szeroko otwarta, psie jedzenie było wyrzucone na podłogę, stłuczona szklanka leżała pod stołem, a przy tylnych drzwiach była usypana kupka z piasku. Mężczyzna szybko wbiegł na schody, depcząc przy okazji kolejne zabawki i kolejne ciuchy, ale nie zważał na to, tylko szukał swojej żony. Zaniepokoił się, że może jest chora, albo że stało się coś poważnego. Zobaczył, że spod drzwi do łazienki wypływa woda. Zajrzał do środka i zobaczył mokre ręczniki na podłodze, rozlane mydło i kolejne porozrzucane zabawki. Kilometry papieru toaletowego leżały porozwijane między tym wszystkim, a lustro i ściany były wymalowane pastą do zębów.
Przyspieszył kroku i wszedł do sypialni, gdzie znalazł swoją żonę, leżącą na łóżku w piżamie i czytającą książkę. Spojrzała na niego, uśmiechnęła się i zapytała jak mu minął dzień. Popatrzył na nią z niedowierzaniem i zapytał:
- Co tu się dzisiaj działo?
Uśmiechnęła się ponownie i odpowiedziała:
- Pamiętasz, kochanie, że codziennie jak wracasz z pracy do domu, to pytasz mnie, co ja do cholery dziś robiłam?
- Tak - odpowiedział z niechęcią.
- Więc dziś tego nie zrobiłam.


JEJ pamiętnik:

"Sobota wieczorem, wydał mi się trochę dziwny.
Umówiliśmy się na drinka w barze. Ponieważ całe popołudnie z
koleżankami byłam na zakupach, myślałam, że może to moja
wina...dotarłam trochę z opóźnieniem; ale on nic nie
powiedział. Żadnego komentarza. Rozmowa była jakaś spięta, więc
ja proponowałam pójść w inne miejsce, bardziej spokojne,
intymne. W drodze do ładnej restauracji on dalej był dziwny. Był
jakby nieobecny. Próbowałam go rozbawić, i zaczęłam się
zastanawiać czy to moja wina czy nie! Pytałam czy coś nie tak
zrobiłam, on powiedział że nie mam z tym nic wspólnego, ale jego
odpowiedź nie była przekonująca. Później w drodze do domu
objęłam go i powiedziałam że go bardzo kocham ale on dał mi
tylko zimny pocałunek bez żadnego słowa. Nie wiem jak tłumaczyć
jego zachowanie, nic nie powiedział... nie powiedział że mnie
kocha... bardzo się tym martwię! W końcu byliśmy w domu; w
tamtej chwili byłam pewna że on chciał mnie zostawić; próbowałam
z nim rozmawiać, ale on włączył telewizor i oglądał coś
zanurzony w myślach, chcąc jakby powiedzieć że wszystko się
skończyło. W końcu poddałam się i poszłam spać. Ale dziesięć
minut później, niespodziewanie on też przyszedł do łóżka, i o
dziwo oddał moje pieszczoty, i kochaliśmy się, mimo że cały czas
był jakiś zimny, jakby daleko ode mnie. Próbowałam rozmawiać
znowu o naszej sytuacji, o jego zachowaniu, ale on już spał.
Zaczęłam płakać, i płakałam całą noc aż zasnęłam. Jestem pewna
że on myśli o innej, moje życie jest takie trudne."

JEGO pamiętnik

"Legia przegrała... ale przynajmniej był sex !"
Odpowiedz

Cytat

Mały niedzwiadek pyta się ojca:
-Tatusiu, a gdzie są ludzie?
-Nie marudź, jedz drzem!

Pieukne nieprawdasz?

[Dodano po miesiącu]

PS: dobrze, że przenieśliście to
Urwę ci leb i zrobie sobie z niego pacynkę! - Powiedzial błagającym głosem Jacek Mistrz Broni.
Dalej do ich gardel wyrznac ich! - Pokojowo oznajmiła Dalejdoich Mniszka.

Dzie syngatrura daleja? No wziol i znik (...tradycyjnie wziął i znikł...), muwie wam to zprawka szatanskih mocuw.
Odpowiedz
przychodzi minecraftowiec do lekarza a lekarz to też kwadrat

Chuck Norris potrafi kliknąć ESC,CTRL,SHIFT,ALT,BACKSPACE i ENTER jednym palcem

gdy Chuck Norris patrzy w niebo to chmury się pocą
Odpowiedz

Cytat

Chuck Norris potrafi kliknąć ESC,CTRL,SHIFT,ALT,BACKSPACE i ENTER jednym palcem
Ja też(tylko nie naraz).
Czas na coś bez sensu!
Idą słonie, zielone słonie, każdy kokardkę ma na ogonie. Idą przez pustynię, łąki pola i lasy. Wtem jeden ze słoni umiera. Ile słoni zostało? Czy jaś się odudził?
A teraz tak na serio:
Dlaczego pies nie ma nóg?
Bo najlepszaym czworonożnym przyjacielem człowieka jest łóżko.
Urwę ci leb i zrobie sobie z niego pacynkę! - Powiedzial błagającym głosem Jacek Mistrz Broni.
Dalej do ich gardel wyrznac ich! - Pokojowo oznajmiła Dalejdoich Mniszka.

Dzie syngatrura daleja? No wziol i znik (...tradycyjnie wziął i znikł...), muwie wam to zprawka szatanskih mocuw.
Odpowiedz
Spotyka się dwóch dziadków:
- A co to ja pana, panie kolego, tak długo nie widziałem?
- W więzieniu siedziałem.
- W więzieniu?! A za cóż to?!
- Pamięta pan, proszę pana, tę moją gosposię?
Otóż mnie ona, proszę pana, o gwałt oskarżyła!
- O gwałt? I co, naprawdę ją pan, panie kolego, tego...?
- Nieee, ale tak mi to pochlebiło, że się przyznałem.
- I ile pan dostał?
- Sześć miesięcy.
- Tylko sześć miesięcy za gwałt?!
- Nieee, proszę kolegi, za fałszywe zeznania.
Odpowiedz
Mówi żona do męża:
- Nie obchodzi mnie to jak to zrobisz, do jakich środków się odwołasz ale jak umrę chce być pochowana na zamku królewskim.
Zdziwiony mąż szukał rozwiązania i przychodzi po tygodniu i mówi:
- Nie obchodzi mnie jak to zrobisz do jakich środków sie odwołasz ale za dwa dni masz pogrzeb.
Odpowiedz
Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko.
Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego, żeby go przetestować.
Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
- No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę.
- Jedną, szefie.
- Co?! Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A właściwie to ile pan utargował?
- Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
Szefa zatkało.
- Trzy... sta osiem... dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?
- No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby.
- Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
- Potem przekonałem klienta, żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę.
- I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?
- On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony, ale zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu, to może pojechałby przynajmniej na ryby.
Odpowiedz
-Jak się nazywa niejadalna część warzywa?
-Respirator

Niegrzeczny, antyklerykalny joke:

-Po czym poznać, że zakonnica nie nosi majtek?
-Po łupieżu na sandałach.


Starożytni mylili się. Świat nie opiera się na żółwiach ani słoniach. Jest trzymany przez dwa plugawe kozły.
I płonie.
Odpowiedz
Mąż wraca do domu i zastaje żonę w kuchni nad zdjęciami przedstawiającymi go z długonogą blondynką w jednoznacznych sytuacjach...
No mój drogi - mówi żona - chyba wszystko jasne, chcę rozwodu!
Ależ kochanie! To oczywiście przykra sytuacja, ale ważniejsza sprawa to ustalić, kto i na czyje polecenie zrobił te zdjęcia, kto chce zniszczyć naszą rodzinę i zdestabilizować spokój naszej rodziny!
Odpowiedz
Przyjeżdża facet na motorze do baru. Prosi o pączka z nadzieniem morelowym, rozkrusza go i wciąga nosem. Prosi o pączka z nadzieniem śliwkowym, rozkrusza go i wciąga nosem. Prosi o pączka z nadzieniem jabłkowym, rozkrusza go i wciąga nosem.
Po tym kelnerka mówi: Pan jest motocyklistą?
Klient odpowiada: Tak, skąd pani wie?
Słychać odpowiedź:Ponieważ przyjechał pan motorem.
posty się same nie nabiją \o/
Urwę ci leb i zrobie sobie z niego pacynkę! - Powiedzial błagającym głosem Jacek Mistrz Broni.
Dalej do ich gardel wyrznac ich! - Pokojowo oznajmiła Dalejdoich Mniszka.

Dzie syngatrura daleja? No wziol i znik (...tradycyjnie wziął i znikł...), muwie wam to zprawka szatanskih mocuw.
Odpowiedz
← Gildia Błaznów

Kawały - Odpowiedź

Wczytywanie...