Kawały

Dalejdoichgardelwyrzanacic

Przyjaciel Zwierząt
1307 Druid
Napisano: 6 sierpnia 2014, 21:57 · #321
0
Teraz bardzo niegrzeczny, długi i w ogóle żart:
SPOILER
-Dobry wieczór!
-Nie wiem, nie jadłem.
Urwę ci leb i zrobie sobie z niego pacynkę! - Powiedzial błagającym głosem Jacek Mistrz Broni.
Dalej do ich gardel wyrznac ich! - Pokojowo oznajmiła Dalejdoich Mniszka.

Dzie syngatrura daleja? No wziol i znik (...tradycyjnie wziął i znikł...), muwie wam to zprawka szatanskih mocuw.

Sartorial

Giermek
2 Rycerz
Napisano: 3 stycznia 2015, 05:22 · #322
0
Żona wraca do domu i woła:
- Kochanie , gdzie jesteś?
- Na polowaniu.
- A kto tam tak głośno dyszy?
- Niedźwiedź.
- A czemu dyszy?
- Bo jest ranny, postrzeliłem go.
- A dlaczego dyszy damskim głosem?
- Nie wiem... jestem myśliwym, nie weterynarzem

Mortton

Krasnolud Lodowy
1491 Krasnolud
Napisano: 15 lutego 2015, 16:57 · #323
0
Nie wiem czy moja poczucie humoru tutaj przejdzie czy raczej zakończy się banicją, więc zacząłbym od czegoś lżejszego:

Jakby nagrać filmik w Auschwitz i puścić go od tyłu, to Mikołaj będzie wchodził przez komin.

Dalejdoichgardelwyrzanacic

Przyjaciel Zwierząt
1307 Druid
Napisano: 12 marca 2015, 15:46 · #324
0
To może dziś tak bardziej rsistowsko?
Dlaczego żaden murzyn nie jest bezrobotny?
Bo złodziej to też praca.
Urwę ci leb i zrobie sobie z niego pacynkę! - Powiedzial błagającym głosem Jacek Mistrz Broni.
Dalej do ich gardel wyrznac ich! - Pokojowo oznajmiła Dalejdoich Mniszka.

Dzie syngatrura daleja? No wziol i znik (...tradycyjnie wziął i znikł...), muwie wam to zprawka szatanskih mocuw.

Mortton

Krasnolud Lodowy
1491 Krasnolud
Napisano: 12 marca 2015, 18:06 · #325
0
Jak poznać, że murzyn ma Alzheimera?
Własny dom okrada.

Ranger Krzyś

Mistrz Przetrwania
3108 Łowca
Napisano: 17 czerwca 2015, 21:13 · #326
0
Był sobie facet, którego od jakiegoś czasu strasznie bolała głowa. Na początku wytrzymywał, jechał na tabletkach, ale po jakimś czasie już nie mógł. Poszedł do lekarza. Ten go zbadał, obejrzał i mówi:
- No cóż, wiem jak pana wyleczyć, ale będzie to wymagało usunięcia jąder. Ma pan bardzo rzadki przypadek naciskania jąder na podstawę kręgosłupa. Nacisk powoduje ból głowy. Jednym sposobem przyniesienia panu ulgi jest usunięcie jąder. Co pan na to?
Facet zbladł i myśli. Jak to będzie bez jąder no i w ogóle... Jednak doszedł do wniosku, że z takim bólem głowy nie da rady żyć i postanowił 'iść pod nóż'.
Mija kilka dni po zabiegu, głowa już nie boli.
Jednak czuł, że bezpowrotnie stracił coś ważnego... Postanowił sobie to, przynajmniej tymczasowo, zrekompensować nowym ciuchem.
Wchodzi do sklepu i mówi:
- Chcę nowy garnitur! Sprzedawca zmierzył go wzrokiem i mówi:
- Rozmiar 44?
- Tak, skąd pan wiedział?
- To moja praca...
Facet przymierzył, pasuje idealnie!
- Może do tego nowa koszula?
- Niech będzie.
- Rozmiar 37?
- Tak, skąd pan wiedział?
- To moja praca...
Gościu założył koszulę, leży jak ulał.
- To może jeszcze nowe buty?
- A niech będą nowe buty.
- Rozmiar 8,5?
- Tak, skąd pan wiedział?
- To moja praca...
Przymierza buty, są idealnie dopasowane.
- No to może nowe slipki?
Chwila wahania...
- Jasne, przecież przydadzą mi się nowe slipki.
- Rozmiar 36?
- Ostatnio nosiłem 34...
- Nie mógł pan nosić 34. Powodowałyby ucisk jąder na podstawę kręgosłupa i miałby pan cholerny ból głowy.

Gość_wilcczewskis*

Napisano: 2 lipca 2015, 10:24 · #327
0
Wychodzi baca przed chałupę, przeciąga się i wola:
- Jaki piękny dzionek!
A echo z przyzwyczajenia:
- ... Mać, mać, mać...!

[Dodano po minucie]

Idzie turysta, patrzy baca trzyma głowę między cyckami:
- Baco co robisz?
- Łokmena słucham.
- A mogę ja posłuchać.
- No pewnie.
Wsadził turysta głowę między cycki, ale po chwili odzywa się:
- Bacoooo ja nic nie słyszę.
- Panocku, zapomniałeś dzeka wsadzić.

szlapczyq

2
Napisano: 2 lipca 2015, 12:11 · #328
0
Na polanie pasą się owce, które dzielą się na czarne i białe, a pilnuje ich baca.
- Baco! -pyta turysta - Ile jedzą te owce?
- Które czorne czy biołe?
- Czarne!
- O! Duziutko!
- A białe?
- Tyle samiuśko!
- A ile taka owca waży?
- Czorna czy bioła?
- Czarna!
- O! Ze 30 kilogramów!
- A ta biała?
- Tyle samo!
- A ile taka owieczka żyje?
- Ale czorna czy bioła?
- Czarna!
- O! Nie duzo!
- A biała?
- Tyle samiuśeńko!
- To po co mnie się baca pyta czy czarne czy białe?
- Bo czorne są moje.
- A białe?
- Biołe tyż są moje!

Gość_kamillec41*

Napisano: 2 lipca 2015, 15:50 · #329
0
Żona szyje sukienkę na maszynie, a mąż stoi nad nią i krzyczy:
- Teraz w lewo! Jeszcze bardziej! Prosto! Uważaj, nie za szybko!
- Przecież Ty nie umiesz szyć! No i po co te twoje głupie komentarze?
- Chciałem Ci tylko pokazać jak się czuję, gdy jedziemy samochodem...

Gość_taddecki54*

Napisano: 3 lipca 2015, 08:47 · #330
0
Zdesperowana dziewczyna stoi na nadbrzeżu i chce popełnić samobójstwo. Widzi to młody marynarz, podchodzi do niej i mówi:
- Nie rób tego! Zabiorę cię na pokład naszego statku, ukryje, przemycę do Ameryki i zaczniesz nowe życie. Przez cały rejs będę cię karmił, będę ci dawał radość, a ty będziesz mnie dawać radość. Jeszcze nie wszystko stracone...
Dziewczyna, jeszcze pochlipująca z cicha, postanowiła dać sobie jeszcze jedna szanse i poszła z nim na statek. Jak obiecywał tak zrobił - ukrył ją pod pokładem, raz na jakiś czas podrzucał jej kanapkę, jakiś owoc lub coś do picia, a całe noce spędzali na miłosnych igraszkach. Sielankę przerwał kapitan, który pewnego dnia odkrył kryjówkę dziewczyny.
- Co tu robisz? - zapytał surowo.
- Mam układ z jednym z marynarzy. Zabrał mnie do Ameryki, karmi mnie, a ja mu pozwalam robić ze mną, co chce. Mam nadzieje, że kapitan go nie ukarze?
- Nie - odpowiedział kapitan. - Chciałbym jednak, żebyś wiedziała, ze jesteś na pokładzie promu Wolin - Świnoujście - Wolin...

Taramelion

Adept Wiedzy
6416 Mag Żywiołów
Napisano: 4 lipca 2015, 13:08 · #331
0

Cytat

Wychodzi baca przed chałupę, przeciąga się i wola:
- Jaki piękny dzionek!
A echo z przyzwyczajenia:
- ... Mać, mać, mać...!


Czerwonego nie opowiadać. Dowcip jest subtelniejszy wtedy.

Gość_mikusek29*

Napisano: 7 lipca 2015, 14:10 · #332
0
Idzie listonosz do bacy.
- Baco, co tak mieszacie?
- A, gówno z pszenicą.
- A co z tego wyjdzie?
- Listonosz!
Obrażony listonosz idzie drogą od bacy i spotyka policjanta.
Policjant się go pyta:
- Skąd wracacie?
- A od bacy.
- I co tam ciekawego baca robi?
- A miesza gówno z pszenicą.
- A po co?
- Powiedział mi, że ma wyjść z tego listonosz. Idź, to tobie powie, że wyjdzie policjant.
Idzie policjant do bacy.
- Baco, co tam mieszacie?
- A gówno z pszenicą.
- A co z tego wyjdzie. Policjant?
- Nie, za mało gówna!

Gość_juulliusz*

Napisano: 7 lipca 2015, 21:54 · #333
0
- Baco, co robita jak was suszy?
- Ano idę do pastusków na hale i robimy zrzutę na małą mocną Łomżę.
- A jak nie mata dudków?
- To birem ciupaski i idziem pod kościół żebrać o 2 złote na oscypka.
- Dają się na to nabrać?
- A mają jakiś wybór, gdy widzą ciupaski.
- A co robita jak mata pieniądze?
- Idziem Harnasia w pyska lać.

Gość_sorecki29*

Napisano: 8 lipca 2015, 09:04 · #334
0
Idzie turystka przez wieś i widzi bace, mówi do niego:
- Baco ale wy macie duże kierpce.
- Ano mom, bo jakie kierpce taki interes.
-Jjakoś wam nie wierzę.
- To chodźcie panicko za stodołę to wom pokazę.
Mija pół godziny, wychodzą zza stodoły, a turystka do bacy:
- Oj a te kierpce baco to was chyba strasznie gniotą.

Siankier

8
Napisano: 21 lipca 2015, 22:39 · #335
0
Amerykanin i Rosjanin spierali się, kto jest wybitniejszym politykiem:
Hoover czy Stalin.
- Hoover - mówi Amerykanin - to wspaniały człowiek i polityk. Przede wszystkim odczuł nasz naród pić.
- A Stalin odczuł nasz naród jeść!

[Dodano po 31 minutach]

Oduczył, nie odczuł. Mój błąd :-)

Veta90

Giermek
1 Rycerz
Napisano: 27 lipca 2016, 20:13 · #336
0
Facet miał fermę drobiu. Ale od jakiegoś czasu ktoś zakradał się do niej co noc i porywał mu kury.
Aż pewnego dnia facet zaczaił się i złapał pod kurnikiem Liska Chytruska. Trzyma go za sierść i mówi:
- czy to ty co noc porywasz mi kury?
- to nie ja - odparł Lisek Chytrusek
A to był on.

gamer21

10
Napisano: 31 stycznia 2018, 15:42 · #337
0
Facet dzień w dzień przychodził po pracy zalany w trupa.
Żona rozmawia z koleżanką i żali się w związku z tym problemem:
-Mój stary po pracy dzień w dzień pije z kolegami i przychodzi do domu zalany w trupa.
- Jak przyjdzie do domu pijany i będzie spał rozbierz go i delikatnie wsuń mu na palcu prezerwatywę w du...ę, ale tak żeby trochę wystaało.
- I co - to pomoże??
-Zobaczysz.
Mąż przyszedł jak zwykle zalany i żona zrobiła tak jak koleżanka proponowała.
Na drugi dzień kilka minut po skończonej pracy mąż wraca trzeźwy do domu i siada do obiadu.
Żona zszokowana mówi:
-A coTty dzisiaj tak wcześnie i w ogóle trzeźwy? Koledzy Cię olali?
- JA NIE MAM ŻADNYCH KOLEGÓW!!!!

Kawały - Odpowiedź

 
 
Podaj numer strony
Wczytywanie...