droga_szamana_5

BG vs NWN

Każdy głos w dyskusji jest cenny i mile widziany, ale... mógłbyś nieco rozwinąć swoją wypowiedź? Na czym wg. Ciebie polega niepowtarzalny klimat sagi Wrót Baldura? I z drugiej strony: dlaczego NWN odrzuca Cię już po kilkunastu minutach? Tylko nie powtarzaj, że gra jest po prostu nudna...
He is worried about what may happen when he passes on. So am I, but it is something I shall not dwell upon. I shall love him because he is deserving of my love, not because he saved me, not because he is human, not because he is a Hero of Neverwinter. No, I love him for the man he is.

lady Aribeth de Tylmarande




Odpowiedz
Postaram się rozwinąć Takie moje małe porównania...
Fabuła:
BG:
Dużo misji głównych oraz baaardzo dużo pobocznych. Jednak jest takie coś, że nie od razu dowiadujemy się co mamy zrobić. Wszystko ujawnia się powoli i do samego końca nie wiem co się dokładnie stanie. Trzeba długo grać, a wtedy się powoli odkrywa o co w tym wszystkim chodzi.

NWN:
Również dużo misji, ale tutaj wszystko dzieje się o wiele szybciej. Prawie na początku gry dowiadujemy się o tej zarazie panującej w mieście i o stworzeniach. To jest dla mnie troche minus.

Grafika:
BG:
Może nie jest najpiękniejsza, w końcu to niemłoda gra, ale nie jest też zła. Nie razi jakimiś kolorami ani nie przeszkadza. 2D.

NWN:
Tu grafika jest na pewno lepsza. Jedynie troche dziwnie wygląda animacja niektórych postaci w niektórych zbrojach, ale z wyglądu jest lepiej niż BG. Możemy sobie też ustawić ekran jak nam pasuje, przybliżyć czy oddalić. To jest plus. 3D.

Drużyna:
BG:
Może być 6-członkowa, każdego z nich możemy kontrolować, dawać mu przedmioty. Z każdą osobom w drużynie możemy zrobić prawie wszystko co ze swoją.

NWN:
Tu jest troche gorzej. O ile dobrze pamiętam można mieć tylko jednego pomocnika i nie mamy nad nim takiej dużej kontroli jak w BG.

To takie moje 3 porównania, według mnie jest 2:1 dla BG
Odpowiedz

Cytat

NWN:
Również dużo misji, ale tutaj wszystko dzieje się o wiele szybciej. Prawie na początku gry dowiadujemy się o tej zarazie panującej w mieście i o stworzeniach. To jest dla mnie troche minus.

I tu widać, że w NWN pograłeś rzeczywiście z pół godziny. Fabuła może i jest na początku banalna, ale powoli rozwija się i staje się coraz ciekawsza. Minusem jest fakt, że wszystkie główne zadania sprowadzają się do jednego - przynieśc części stworzeń (I), dokumenty (II), czy to Słowa Mocy (III). Jednak jeśli spojrzymy na aspekt głównego zadania w BG, to w sumie chyba jest jedno (znaleźć Imoen i zgładzić Ireniqusa). Brak mi jeszcze w NWN rzeczy typu romanse (ale to już mówiłem) czy chociażby sny. Niby nic wielkiego, ale trzyma klimat gry. Zaś z NWN zaczerpnąłbym do BG wspaniałe przerywniki filmowe pomiędzy rozdziałami. Może nie dorównują tym z Diablo II, ale i tak zawsze na nie czekałem z bananem na ustach :lol:.

Cytat

NWN:
Tu jest troche gorzej. O ile dobrze pamiętam można mieć tylko jednego pomocnika i nie mamy nad nim takiej dużej kontroli jak w BG.

A to już zależy od tego czy mamy HotU czy nie . Tam można mieć 2 towarzyszy (ludzkich) i każdy ma zawsze coś ciekawego do opowiedzenia, jednak jakby nie patrzeć nigdy nie dorówna to szóstce kompanów . A jeśli juz jesteśmy przy temacie towarzyszy, to troszeczkę dziwne jest to, że w BG II żyją oni w pełni tego słowa znaczeniu , ale jeśli już chcemy z nimi zagadać to widzimy np. "Minsc nie ma ci nic do powiedzenia" :?. W NWN czegoś takiego nie było.

I nadejdzie wkrótce ten dzień...

RTS
Odpowiedz
Taaak... z questami w NWN nie jest tak źle. Obok zadania głównego masz przecież możliwości wykonywania rozmaitych zadań pobocznych. Nawet we wstępie możesz zająć się "questem" typu: "z kim umówić się na oblewanie promocji" :wink: . Mnogość zadań klasowych, przy większej charyzmie możesz zaliczyć wszystkie (oprócz Skrytowieży). Im bardziej wgłębiasz się w grę tym więcej wyzwań przed Tobą... Wystarczy pocierpieć trochę i pograć sobie dłużej niż pół godziny. Zresztą prawie wszytskie gry crpg to "ratowanie świata"...

[ Dodano: Pon 11 Kwi, 2005 ]

Cytat

Brak mi jeszcze w NWN rzeczy typu romanse


No, Rince... ja sobie tu zdzieram gardło... Przecież masz możliwość nawiązania romansu z Ari, choć nie tak dosadnego jak figle w BG2.

[ Dodano: Pon 11 Kwi, 2005 ]

Cytat

ale jeśli już chcemy z nimi zagadać to widzimy np. "Minsc nie ma ci nic do powiedzenia" :?. W NWN czegoś takiego nie było.


Fakt. W BG2 towarzysz zaczyna konwersację, sam nie masz takiej możliwośći. W NWN to właśnie ty inicjujesz wszelkie kontakty.
He is worried about what may happen when he passes on. So am I, but it is something I shall not dwell upon. I shall love him because he is deserving of my love, not because he saved me, not because he is human, not because he is a Hero of Neverwinter. No, I love him for the man he is.

lady Aribeth de Tylmarande




Odpowiedz

Cytat

No, Rince... ja sobie tu zdzieram gardło... Przecież masz możliwość nawiązania romansu z Ari, choć nie tak dosadnego jak figle w BG2.

Ależ oczywiście Hawkwoodzie. Tutaj nie ma żadnych wątpliwości. Jednak znów nasówa się kwestia dodatków. Bo wiemy przecież, że Aribeth w podstawce jest niestety (a może stety) NPC'iem. Może jest to bardziej realne, że nie mamy nad nią kontroli, jednak nie podróżuje ona z nami, a romans sprowadza się do kilku rozmów w 2 rozdziale i wielkiego wyboru moralnego w 4. Inaczej jest w HotU. Tam jednak to nie jest już ta sama Aribeth, a raczej to nie jest ten sam bohater z Neverwiter i tamte kwestie wydają mi się takie... sztuczne . No i Aribeth jest chyba jedyną możliwą osobą "do romansowania" w podstawce (dla mężczyzn oczywiście). Ogólnie posumowując kwestia romansów w NWN i BG 2 wypada całkowicie inaczej i tu daje + dla BG 2.

Cytat

Zresztą prawie wszytskie gry crpg to "ratowanie świata"...

I to dlatego chyba mają tylu zwolenników . Ja natomiast, mówiąc ogólnie o grach crpg, mam jeden zarzut. Jest pewna rzecz, która bardzo mi sie nie podoba. Dlaczego nasz bohater nie mówi prawie nigdy więcej niż 1 linijkę? Jakiś niewysłowiony czy coś :?. Zdarzają się rozmowy, że naciskamy z 4 razy dalej/kontynuuj, aby powiedzieć "Dobrze, zrobię to dla ciebie". Oczywiście są inne ścieżki, żeby przedłużyć rozmowę, ale znów jeśli spytamy o zaplate - "Co za to dostanę" usłyszymy kikla ładnie rozbudowanych zdań. Jedynym questem, który sobie przypominam i który może stanowić wyjątek w tej sprawie jest proces Rolgana w NWN, a szkoda .

I nadejdzie wkrótce ten dzień...

RTS
Odpowiedz

Cytat

Inaczej jest w HotU.


Racja - i do dzisiaj gdyby nie odpowiednie mody kończące cały romans między bohaterem Neverwinter i słodką Lady chodziłbym jak struty... Generalnie w BG2 możliwości romansowania są większe niż w NWN. Ciężki i trudny romans z Jaheirą, pogodny i cieplacki z Aerie, mroczny i gorzki z Viconią... To kwestie, które dodają BG2 kolorów. Przyznam się, że po raz dziesiąty zagrałem w BG2, tylko po to, aby przejść zaniedbany dotychczas przeze mnie romans z Jaheirą. Pod tym względem dla osób indyferentnych wobec Ari BG2 niewątpliwie rządzi.

[ Dodano: Wto 12 Kwi, 2005 ]

Cytat

Cytat

Zresztą prawie wszytskie gry crpg to "ratowanie świata"...

I to dlatego chyba mają tylu zwolenników .


To nie był zarzut, ale stwierdzenie faktu. Ja też lubię ratować świat :lol: .

[ Dodano: Wto 12 Kwi, 2005 ]

Cytat

Jedynym questem, który sobie przypominam i który może stanowić wyjątek w tej sprawie jest proces Rolgana w NWN, a szkoda .


Przyznaj jednak, że proces Rolgana robił niezłe wrażenie. Tu się trzeba było nieźle wysilić, aby uzyskać wyrok korzystny dla barbarzyńcy. Sam pomysł był tak kapitalny, że BioWare powtórzyłó go w KotOR (proces Sunry'ego). I za to można dać NWN punkcik...
He is worried about what may happen when he passes on. So am I, but it is something I shall not dwell upon. I shall love him because he is deserving of my love, not because he saved me, not because he is human, not because he is a Hero of Neverwinter. No, I love him for the man he is.

lady Aribeth de Tylmarande




Odpowiedz
Powiedziałbym, że NWN ma "to coś". Nie powiem jednak, bo każdy o tym wie, więc nie byłoby to stwierdzenie zbyt oryginalne. Postaram się w trzech punktach streścić największe zalety obu tytułów, zanim wydam osąd. I tak:
NWN
Po pierwsze: na 'to coś' skład się głównie piękna grafika i system rozwoju postaci. Ot, taka sytuacja: idę sobie przez opuszczoną część Czarnystawu. Zbliżenie: oglądam dokładnie mojego kapłana, nagle zwracam uwagę na rozwścieczoną grupkę zarażonych Wyjącą, którzy właśnie próbują odesłać sługę Tyra w niebyt. Nie udaje im się, a ja awansuje na kolejny poziom. Milutko, nowe zaklęcia! Hmm... Czas je wypróbować. Wędrówka przez podziemia, słyszę odległe zawodzenie dziecka. A może to tylko wyobraźnia? Zza rogu wyłania się cień. Przygotowałem miecz. Co jest? Czemu mnie nie zaatakował? Co się tu, u diabła, dzieje?
Po drugie: edytor. Już w kilka miesięcy po premierze liczba dostępnych w sieci modułów sięgnęła 5000! Wykorzystanie zestawu narzędzi niesie ze sobą jednak wspomnianą modułowość plansz. Cóż, nie można mieć wszystkiego. Zresztą i to nie problem, dodatkowych zestawów segmentów w necie nie brak. O ile ktoś posiada w domu stałe łącze, co w Polsce wcale nie jest normą... I to dochozimy do
Po trzecie: trybu multi. Świetnego. Większość serwerów Nevera to niespotykane światy fantasy, a dzięki osobie MG przygody żadko kiedy wyglądają tak samo. Nigdy nie zapomnę jak największy quest mojego życia zaczął się od pogłaskania siedzącego w karczmie kiciusia.

BG
Primo: fabuła. Nieliniowa, porażająca mnogość questów. Za pierwszym razem nietrudno się pogubić. Poza tym, naszym celem nie jest uratowanie świata, a odnalezienie własnej duszy. Chylę czoła przed oryginalnym wątkiem.
Secundo: drużyna. Nad towarzyszami posiadamy pełną kontrolę, decydujemy o ich losie, posyłamy do walki.
Tetrio: oprawa audiowizualna. Dwuwymiarowa grafika nadaje grze klimat... Znam ludzi, którzy 3D ceRPGów nie tykają wcale. Muzyka, jak to już zostało powiedziane, jest naprawdę wyśmienita.

Można by w ten sposób wymieniać bez końca. Trudny wybór, zaprawdę. Są inne, mniejsze smaczki przemawiające na korzyść jednej gry. Gdy zacząłem przygodę z "Baldursem" świata poza nim nie widziałem. To samo działo się z NWN. Dlatego teraz nie wskażę która z nich jest lepsza. W każdym przypadku byłoby to krzywdzące dla drugiej. A skrzywdzić takich piękności zamiaru nie mam.
Odpowiedz
BG
Ładna grafika, przyjemna dla oka klasyczne 2D. Muzyka piękna i wciągająca. Interakcja z towarzyszami nie tylko ty z nimi rozmawiasz rozmawiają też oni między sobą. Fabuła wciągająca cel dośc jasno określony ale ma kilka zwrotów akcji dość niespodziewanych. Mnogość zadań pobocznych. Oraz niezapomniane dialogi za które twórców powinno się ozłocić zwłaszcza za postać Jan Jansa i jego teksty o rzepie.
NWN
Grafika 3D ładna spora dokładność postaci i animacji. Muzyka przyzwoita ale tylko przyzwoita. Interakcje w drużynie prawie nie ma a drużyna to 1 towarzysz. Ari moja najbardziej znienawidzona postać że wszystkich też jest minusem zawsze ją zabijałem :twist: Fabuła dobra ma zwroty ale nie wciągneła mnie jak ta w BG.

Mi się BG podoba bardziej niż NWN. Gdyby nie postać Ari BG byłby tylko ciut lepszy.
Odpowiedz
Dawnoi nikt tu nic nie pisał więc troche odświeże temat.


Cytat

Nie ma tak dobrze... Faktycznie supremacja trybu MP w NWN nad podobnym trybem w BG2 jest niepodważalna. Dałbym zatem punkcik na korzyść NWN. I nie ma usprawiedliwienia, że gra jest nowsza. Trudno - skoro już dyskutujemy o ich wzajemnych zaletach i wadach - również i ten aspekt musimy wziąć pod uwagę.


Hmm, według mnie to jest usprawiedliwienie i to duże. Jeśli porównujesz sobie jakiegoś oldsmobile'a i samochód współczesny to nei przyznajesz punktów nowoczesnemu za to, że ma podgrzewane lusterka .

NWN to gra mająca przyciągnąć tłumy zapaleńców (jak każda gra) ale wydaje mi się, że wykorzystuje do tego bardzo tandetne chwyty. Jak już mówiłem: banalna fabuła i rozdmuchiwanie "super hiper grafiki 3D". Powiem szczerze, że jak na "tamte" czasy (kiedy powstawało NWN) to bynajmniej grafika wcale taka świetna nie była. Nie wykorzystywała potencjału sprzętowego a niektóre efekty (np. woda) wyglądają mimo zastosowania zaawansowanych technik mizernie. Świat jest kanciasty i wygląda jak zbudowany z pudełek (swoją drogą mało kolorowych pudełek) a postacie to takie miłe kukiełki (choć przyznam, że podczas walki czasem to nawet, nawet wygląda). Ale większość graczy podnieciła się napisem "full 3d" i cała reszta ich już nie obchodziła. (jak to zazwyczaj bywa).

Na pewno plusem NWN jest społeczność stworzona przez graczy i tryb "mistrzowania" w multi. Wydaje mi się , że może to byc przyszłość rpg'ów sieciowych. Idea MG prowadzącego przygode w świecie komputerowym jest kapitalna. Liczne moduły i dodatki napewno rozszerzają wiele aspektów gry i przedłużają jej żywotność (tak sie przynajmniej domyślam). Jednak tryb single w NWN jest dla mnie nie do przełknięcia i zdania nie zmienie. Dla mnie NWN było jednym z największych rozczarowań (zaraz po Myth'ie III). Odnosze wrażenie, że twórcy wciskając "ładną" grafikę i budując atmosferę niezwykłosci wokół NWN chcieli zamaskować jego wady.
Odpowiedz
Powiem krótko NWN to gniot !!!! Nei umywa sie do Baldura !!!





... Oczywiscie musi byc jakies uzasadnienie !!!! O to one:
1. NWN jest nudne - przeszedlem 1 akt (chodzi mi o serie zadan laczocych sie z tymi zwierzakami(vel potworami)) . Ten kawalek ledwo przeszedlem ze wzgledu na wiejaca nude, reszty juz nie dalem rady.
2. Liniowosc NWN jest poprostu starszna! Jesli na 5 zwierzakow 3 musisz po protsu zniszczyc a tylko z dwoma masz inne wyjscie mimo ze i tak zasadniczo konczy sie smiercia 4 to sorry ale nie widze tu tak znanej "nie liniowosci"
4. Grafe mnie dobila !!!! O ile w same postacie i lokacje sa jeszce spoko to ekwipunek to normalnie dno !! Fioletowe miecze itp grafa jakby nie starczylo im juz kasy !!!
5. Dodam tylko ze nei gralem w zadne dodatki i na ich temat nic nie wiem . Moze sa dobre moze poprawily wszystkie bledy 1 NWN - mam taka nadzieje !!!!
6. Nie mowcie mi ze powinienem zagrac dalej bo gra powinna wciagac od samego poczatku !!!!!!

A teraz dlaczego BG jest lepsze !!!!
1. Naprawde nie liniowa fabula - gralem w to 3 razy (mowi o 2 bo w 1 gralem tylko raz) i za kazdym razem moglem inaczej podejsc do zadan. Mysle ze jest wiekcej opcji np z doswiadczeń moich znajomych.
2. Grafa !!! Co tu duzo mowic jest spoko -pamietac nalezy ze to eni byly czasu GeForce'a 5900czy Radka 9800. Grafe musiala bys slabsza. Ale nie razi, a ekwipunek i tak ma lepszy od NWN.
3. Ta gre sie poprostu nie nudzi (szczegolnie 2) . Poprostu wciaga na maksa !!!


To bylo by w skrócie moje zdanie na temat NWN i BG !!!
BG RULES !!!!!! NWN SUCKS !!!!!!!!
a do tego jeszcze GOTHIC RULES!!!!!!!!
Odpowiedz
Witam!

Jestem tutaj nowy, ale pozwolę sobie wtrącić swoje 5gr do tej ożywionej konwersacji.
W BGII grałem długo [złodziej zawadiaka - mógł on zdobyc umiejętność noszenia w tej grze umiejętności wszystkich przedmiotów - krasnal w zbroii ze smoka i dworecznym mieczem dla palladynow wygladal swietnie ]. W dodatku ToB w jednym z poziomow wiezy znajdowala sie maszyna dzieki ktorej moja postac uzyskala wszystkie statystyki po 25, co bardzo mnie zniechecilo, ale cóż - to była chyba jedyna taka rzecz w tej wersji gry.
Jeśli chodzi o NWN grałem w nia tylko 1 raz. Bardzo sie zawiodlem na tej grze. miał to byc godny następca Baldura a okazał się [przynajmniej w moim mniemaniu] niezłym kiczem. Słyszałem, że przez 'neta' gra ta jest na prawdę ciekawa i bardzo rozbudowana, jednakże nie miałem przyjemności tego zobaczyć i stwierdzić na własne oczy. No ale będę mówił o singlu.

Porównanie:
Baldurs Gate II jest grą bardzo rozbudowaną i wciąż nie narzuca nam określonego poruszania się po jej świecie. Nie jest wymagane przechodzenie wszystkich questów, każdy z nich mozna przejść na różne sposoby, w różnym czasie i z różnymi członkami drużyny. Dodatkowo drużyna jest drużyną, a nie tak jak w NWN gdzie 2 osoby mają za zadanie zwojować cały świat, naprawić wszystko i zaprowadzic pokój - jak dla mnie tak wizja 2 bohaterów nie do końca jest poprawna. Co dalej... w BGII spotykamy sie z nieograniczoną możliwością modyfikowania swoich umiejętności - bardzo istatne jest przydzielanie swoich cech, statystyki, umiejętności itp. Dodatkowo świetnie pomyślana i wykonana jest kwestia Ekwipunku [przedmiotów]. PRzedmioty maja swoje magiczne umiejętności, potrafią zwiększać nasze umiejętności, a te potęzniejsze jak wiadomo trzeba najpierw wykonać, zeby cieszyć się ich posiadaniem i magicznymi zdolnościami. O tej grze mógłbym napisać jeszcze bardzo wiele, ale nie chce wdawać się w szczegóły gdyż dawno w nią nie grałem i nie wszystko dokładnie pamiętam. Pamiętam natomiast to iż Baldurs Gate Wrota Baldura oraz dodatek Wybrzeże Mieczy [nigdy nie zapomne jak w BG zabijałem Drizzda, a potem biegałem ze świetnymi katanami po całym świecie Baldura ] było wg. mnie lepsze od jego następcy BG II Cienie Amn, natomiast dodatek ToB jak dla mnie okazał się po prostu niewypałem.

Jeśli chodzi natomiast od NWN. W grze tej pozywtywnie odniosłem się chyba tylko do grafiki. Mam słabą kartę graficzną a mimo to mogłem oglądać płynne obrazy w doskonale wykonanej i pomyślanej grafice 3D! Niestety bardzo niepozytywnie odniosłem się do funkcji tworzenia drużyny. Uważam że w RPG liczy sie drużyna, praca zespołowa, a nie chodzi o to aby para desperatów zwojowała świat. Bardzo dziwne wydaje mnie się to, iż dwoje bohaterów potrafi przenieść się w czasie, pokonać pradawne, potężne bestie, przejśc przez wiele starć chociązby z wilkołakami aby potem zniszczyć przeciwnika, który prawie zniszczył całe miasto - a jak wiadomo w mieście tym także było wiele doskonale wyszkolonych osób. No ale wrócę do pozytywnych doznań. Hmm.. Na pewno miłym zaskoczeniem były także animacje czarów. Świetnie także prezentowała się sama walka wręcz, czy strzały z łuków.

Jesli chodzi zaś o fabułę obu tych gier to tutaj także jak dla mnie przewagę uzyskuje Baldur.

Podsumowanie:

Baldurs Gate II:
+ Plusy: +
-Fabuła,
-Brak jednoliniowości gry,
-Rozbudowane fukcje rozwijania postaci,
-Tworzenie broni,
-Muzyka,
-Funkcja tworzenia drużyny,
-Różnorodność wyboru postaci,
- Minusy: -
-Wielki minus - DODATEK,
:: OGóLNIE GRA śWIETNA, BARDZO WCIąGAJąCA I KLIMATYCZNA !! sERDECZNIE POLECAM ::

Neverwinter Night:
+ Plusy: +
-Grafika,
-Muzyka,
-Efekty,
- Minusy: -
-Funkcja tworzenia drużyny,
-Braj jednoliniowości,
-Mało rozbudowana
:: GRA TA NIE JEST GODNA MIANA NASTęPCY BALDURS GATE! DOSKONALE ZROBIONY SILNIK GRAFIKI, JEDNAKZE SWOJA GRYWALNOSC ZAWDZIECZA CHYBA SWOIM POPRZEDMIKOM ::

No i to tyle. W żadną z tych gier nie grałem przez sieć, wiec tej funkcji nie będę oceniał. Słyszałem jednak że NWN jest bardzo fajny właśnie w tym trybie więc mogę zaliczyć to jako Plusa

Serdecznie pozdrawiam:
Vader
Odpowiedz

Użytkownik Vader dnia May 6 2006, 06:47 AM napisał

Nie jest wymagane przechodzenie wszystkich questów, każdy z nich mozna przejść na różne sposoby


W NWN też nie musisz kończyć wszystkich questów tylko głowny, który pcha fabułę dalej (podobnie jak w BG2 - nie ukończysz gry, jeśli nie zabijesz Irenicusa).

Drużyna w BG2 to rzeczywiście sam miód, ale jest jeden mały problem. To drużyna, z którą sobie nie porozmawiasz... Dopóki sama tego nie zachce. W NWN możesz osobiście zaczepiać towarzysza/towarzyszy (możesz mieć ich dwóch przecież...) i ględzić o tym i tamtym.

Piszesz o wspaniałym modelu rozwoju postaci w BG2... Czy w NWN jest inaczej? Śmiałbym nawet zaryzykować stwierdzenie, że to w NWN wspomniany przez Ciebie rozwój jest bardziej skrupulatny...

Gratulacje za zabicie Drizzta , ale nie zdziwiło Cię, że w BG2 znowu możesz go spotkać pełnego życia?

P.S. Możesz mi wytłumaczyć co oznacza minus NWN nazwany "Braj jednoliniowości"?
He is worried about what may happen when he passes on. So am I, but it is something I shall not dwell upon. I shall love him because he is deserving of my love, not because he saved me, not because he is human, not because he is a Hero of Neverwinter. No, I love him for the man he is.

lady Aribeth de Tylmarande




Odpowiedz


Jeśli chodzi o ta jednoliniowość w NWN. Gra składa sie z "x" rozdziałów. Po przejściu rozdziału przenosisz się w inne miejsce, gdzie dostajesz zadanie i musisz się go trzymać. Gra wygląda więc mniej więcej tak: 1 rozdział = 1 świat. Nie możesz sobie pochodzi po jakieś twierdzy [całkowicie oddzielnej mapie, której nie musisz odwiedzać aby przejść grę], lesie itp. W NWN z góry masz ustalone co musisz zrobić - w prawdzie faktycznie nie jest w 100% ograniczona Twoja "dowolność" co do przejścia gry, ale na pewno jest o wiele bardziej ograniczona niż w BG2 a tym bardziej niż w BG No ale faktycznie, powinienem użyć raczej stwierdzenia "jednoliniowosc bardziej ograniczona niż w poprzednikach gry"

Mam nadzieję, że nie wywołam jakiegoś mocnego sporu i burzliwej kłótni bo nie chce psuć atmosfery - wyrażam tylko swój pogląd.

Jeśli gdzieś się mylę to poprawcie mnie, w NWN dawno nie grałem i nie grałem też długo, wiec pewnie sie mylę co do wielu spraw.

Jeśli chodzi o zabicie Drizzta w BG jedynce - był on na jednej z map położonych poniżej Candlekeep [nie wiem jak to sie piszę - chodzi mi o mapkę od której zaczynamy oczywiście] otoczony przez mnóstwo homogoblinów [o ile dobrze pamiętam]. Gdy sie z nim źle porozmawiało zaczynał nas zabijać.. [bolało], no ale brat znalazł na niego sposób - ubrał buty szybkości i zaczął biegać w kolo, a pozostała drużyna strzelała czym sie tylko dało. Mniej więcej co 30 starzał trafiał gdy miało być trafienie krytyczne [przy dodatkowych modyfikatorach do Trak0] i zabierał mu maksymalnie 10pkt życia Policzyliśmy - życia miał ok 300 Więc zabijało się go całkiem długo No ale faktycznie, w BG2 był on ponownie wśród żywych, ale nie zapominajmy, ze istnieje cos takiego jak wskrzeszenie No i w sumie Sarevok w drugiej części także się pojawił, aby przystąpić do naszej drużyny


Pozdr
Vader

btw. ja nie twierdze ze NWN to jest wielki pic na wode czy najgorsza gra swiata itd, bo jest grą świetną, fajnie się w nią gra mimo iż się na niej zawiodłem, jednak do BG2 czy wielkiego BG wg mnie się nie umywa.
Odpowiedz
1. Jeśli chodzi o kwestię liniowości gier, to przyznaję, że BG2 dzierży palmę pierwszeństwa nad NWN. Questy możemy robić wedle kilku sposobów, nie jesteśmy wyciągani za uszy do prostych zadań, typu - znajdź artefakt...

2. "Hobgobliny", a nie "homogobliny"... chociaż brzmi to zaiste intrygująco...

3. Reasumując - BG2 na pewno bije na głowę NWN bogactwem i oryginalnością fabuły, specyficznym humorem, ale z drugiej strony NWN nieźle się broni grafiką, muzyką, pewnymi aspektami scenariusza (wiadomo o kogo chodzi, hę? ), rzetelnym umiejscowieniem w realiach FR, doskonałym modelem rozwoju postaci... i ogólnie niepowtarzalnym klimatem, który przyciąga do gry tysiące fanatyków. Może po prostu remis?

4. I odpręż się chłopie... rzetelna dyskusja nie popsuje forumowego peace... przeczytaj sobie w wolnej chwili jak się swego czasu obszczekiwaliśmy z Ekhtelionem, heh...
He is worried about what may happen when he passes on. So am I, but it is something I shall not dwell upon. I shall love him because he is deserving of my love, not because he saved me, not because he is human, not because he is a Hero of Neverwinter. No, I love him for the man he is.

lady Aribeth de Tylmarande




Odpowiedz
Cóż...definitywnie i niezaprzeczalnie Baldur's Gate Od jedynki, poprzez dwójke na Tronie Baala kończąc...fabuła wymiata, mnóstwo pobocznych zadań, tysiące dialogów itp. NWN jest dość liniowe i mimo lepszej grafiki jest dużo mniej grywalne
PRAYNE DE CRABUG AHM KEIKE RINEDERE BE-YOGT IGLO KES GRON !!!

"When a Man Lies He Murders Some Part of the World
These Are the Pale Deaths Which Men Miscall Their Lives
All This I Cannot Bear to Witness Any Longer
Cannot the Kingdom of Salvation Take Me Home"
+CLIFF BURTON+
+27.09.1986+
Odpowiedz
Moim zdaniem jest remis jesli wyjdzie BG 3 i NWN 2 to wtedy mozemy porównac chociaz moim zdaniem jest remis
Odpowiedz
Moim zdanie lepszy jest nwn dlaczego? Dlatego że ma świetbną rafikę łowcy mogą mieć zwierzecych towarzyszy jest więcej czarów i potworów. BG 2 też nie jest tki zły był to pierwszy crpg jakiego gałem i jet według mnie po nwn 2 zaraz najlepszy ma swietną fabułę

Jestem łowcą. Jestem łowcą zła. Każdy kto przejawia w sobie zło jest moim wrogiem. Moim jedynym sprzymierzeńcem jest natura.
Odpowiedz
Ale musisz tez zwrócic uwage na to ze nwn jest nowszy a poza tym BG tez ma niezla grafe jak na swoje lata dlatego bedze równo jezeli wyjdzie 2 nwn i 3 bg oby w tym samym czasie albo w tym samym roku to wtedy bedzie mozna porownac te strony a tak to oczywiscie w grafice wygrywa nwn a w fabule bg ale jestem pewien ze bg 3 i nwn 2 beda godnymi nastepcami Baldur's Gate.

[Dodano po chwili]

troszeczke napisalem glupio bo nie mialem pomyslu.
Odpowiedz
To po co pisałeś? A BG 3 nigdy nie wyjdzie.

Jestem łowcą. Jestem łowcą zła. Każdy kto przejawia w sobie zło jest moim wrogiem. Moim jedynym sprzymierzeńcem jest natura.
Odpowiedz
Jak to?

[Dodano po chwili]

Ale przeciez aj niewazne...
Odpowiedz
← Baldur's Gate

BG vs NWN - Odpowiedź

Wczytywanie...