Dream cRPG

Najpierw pytania

Ten temat będzie typowo pogadankowo-dyskusyjny. Napiszcie mi jak wyobrażacie sobie wasz dream-rpg (czyli WYMARZONY). jak wyobrażacie sobie fabułe, walkę, dialogi, konkretne rozwiązania (ekwipunek, przedmioty, poznawanie świata itd. itp). Pomysłów złych nie ma (choć liczcie się, ze was troche przemagluje jeśli cos będzie nei jasne ) Prosiłbym tylko o jakieś konkretne pomysły i moze w punktach byśmy się nie pogubili

A teraz zagadka. Co to jest?

KLIK

KLIK
Odpowiedz
Zajebista rzecz. Naprawdę. A co to jest? Jest to darmowy engine OGRE. Można się nim pobawić i coś potworzyć. Mojego RPG opiszę później.

Rzutem an taśme Dany udowodnił,ze umie czytać. W nagrodę dostanie czajnik z logo GE! A teraz reszte zapraszam do wypowiadania się. Ważne!
Ash nazg durbatulűk, ash nazg gimbatul, ash nazg thrakatulűk agh burzum-ishi krimpatul.

Odpowiedz
Jak widzę tak się wyrywacie do odpowiedzi, że aż nam serwer dęba staje i trzeba bandwith dokupywać.

A na serio, to widzę, że jak sam czegoś nie powiem to nikt nic nie powie. Dobrze, na początek kwestia ekwipunku (bo to mam w miarę obcykane). Co wolicie (jaki system):

1. Taki jak w BG i BG 2 czyli ekwipunek podzielony na ściśle określoną ilość miejsc (chyba 20) i każdy przedmiot zajmuje 1 pole (czy to pierścień czy to halabarda). Oraz do tego pojemniki specjalne np. na zwoje, mikstury.
2. System z KOTORA czyli ogólnie rzecz biorąc lejemy na ekwipunek. Ekwipunek nie waży, nosimy przy sobie całą masę sprzętu, nie musimy się bawić w przegródki itp.
3. System z Ultimy (tego pewnie wiele osób nie zna więc wyjaśnie dokładniej). Przedmioty mają swoją masę ale nie zajmują miejsca. Tzn. mamy ekwipunek (domyślnie worek) w którym mamy "luźno" poukładane przedmioty (dosłownie luźno). Nie ma żadnych pół, miejsc itp. Są za to różne pojemniki których mozna nosić nieskonczenie wiele a w nich nieskończenie wiele przedmiotów (oczywiscie poza kryterium cieżaru) np. beczki, skrzynki, sakiewki itd. (system ultimy jest o tyle oryginalny że do sakiewki można wsadzić beczke a do beczki halabarde )
4. System Diablowo-DungeonSiegowy czyli przedmioty mają masę i 'objętość' wyrażaną w liczbie pól które zajmują.
5. Mój pomysł (uwaga to będzie mocne). Sprawa wygląda tak: ekwipunku nie ma! A przynajmniej dosłownie. Nasz bohater początkowo może nosić tylko tyle ile mu się w łapkach zmieści. Ale szybko zdobędzie 'pojemniki' (nie za bardzo wiem jak to ładniej nazwać). I będą to worki, plecaki, sakwy, sakiewki, pasy, cholewy w butach, kieszenie, pochwy na broń, kołczany, kamizelki, tuby itd. Wygląda to tak że jak kupimy/zdobędziemy/zrobimy(?) sobie taki 'pojemnik' to możemy go umieścić w odpowiednim miejscu np. worek na ramieniu, sakwe przy pasie, ale np. pochwe na taki sztylecik już możemy przyczepić do łydki, przedramienia, albo klasycznie do boku. Kolejną ważną rzeczą jest masa i objętość. Czyli nie wsadzimy już miecza do plecaka albo sakiewki. Przedmioty będą miały klasy np. od malutkiej(moneta, pierścień) po ogromną (miecz dwuręczny z przeciwwagą i podwójnym ostrzem). A pojemniki będą mogły mieścić w sobie tylko pzredmioty do określonej klasy. Kolejnym ważnym aspektem by było coś co nazwalem "czasem dobycia" albo "dostępnoscią". Wiadomo, że łatwiej wydobyć topór zza pasa niż np. wyszperać go z worka. I oczywiście ważna sprawa czyli udzwig. Bohaterowie nie mogą nosić po 2 płytówkach i kolczudze naraz...
Odpowiedz
No to lecimy po kolei:
1. Ekwipunek
Każda postać ma sloty na każdą ważniejszą część ciała (ręce, nogi, głowa, korpus, szyja, stopy, palce), w które umieszczamy przedmioty (Diablo, DS). Dobrym rozwiązaniem jest też Gothic, w którym zakładamy jedną zbroję, mamy jeden miecz wybrany, który sobie wisi przy pasie lub na plecach, 2 pierścienie itp. To jest na ciele. Oprócz tego było by miejsce na przedmioty różne. Do tego potrzebny plecak, torba, sakwa. Nie ma żadnych slotów w nich, jest tylko objętość i waga. Tyle ile uniesiemy i się zmieści, tyle mamy. Więc posiadanie trzech mieczy dwuręcznych, dwóch płytówek naraz jest nie możliwe. Ilość kasy przy sobie także ograniczona.
2. Przemioty
Typowe przedmioty jak zawsze (czyli bronie, zbroja), sprzęt (łopata, lina, lampa) jak i rzeczy codziennego użytku (m.in. zwykłe ubranie). Oczywiście jakieś runy magiczne, potiony, talizmany i inne duperele.
3. Poznawanie świata
Nie do końca rozumiem o co chodzi, ale napiszę co myślę.
Postać nie ma pojęcia gdzie jest, nie posiada żadnej mapy na HUDzie, radaru GPS. Może jedynie kupić mapę w sklepie (Gothic) lub sama sobie narysować. Nie ma żadnej Mgły Wojny, zasięg widzenia ogranicza się tylko do praw fizyki i logiki (oraz wydajności sprzętu ). Można chodzić samemu, poruszać się wszelkimi rodzajami lokomocji (konie, coś zmechanizowanego, stwory). A także statki, promy oraz teleportacja.
4. Fabuła
Nie musi byc od razu, że posatć jest herosem, który ma uratować świat. Może się o tym dowiadywać w trakcie przygody, nie wiedzieć nic lub wogóle nie być herosem. Dużo BN (bohater niezależny), stworów, świat tętniący życiem (trochę jak Gothic). Możliwości wyboru ścieżek rozwoju, questów i sposobów ich realizacji. O nieliniowość trudno.
5. Dialogi
Ponieważ pisanie własnych wypowiedzi dla NPC jest jeszcze niemożliwe (za dużo możliwości), dlatego wystarczą podczas rozmowy możliwości wyboru różnych tekstów, zawierających przy okazji różne sposoby rozwiązania problemu (i znowu Gothic ). BNi by nas zapamiętywali, nasze zachowanie względem nich, odpowiednio by reagowali na późniejsze czyny. I odpowiednia mimika twarzy do tego.
6. Walka
Dwie ewentualności:
a) wybieranie kierunku ataku bronią w pewną część ciała, blok krótkotrwały, nastawienie na wiele postaci, bez ukierunkowania na jedną.
B) Coś o czym zawsze mażyłem - całkowite sterowanie bronią. Nie naciskamy żadnych przycisków, tylko sami sterujemy mieczem itp. Sami blokujemy i wykonujemy cięcia. Trzeba by dużo umiejętności. Brak nastawienia na wiele posatci, walka dynamiczna.
Chodzenie z wyciągniętym mieczem przy ludziach dawałoby efekty w postaci niezadowolenia, agresji, odpowiedzi na wyciągniętą broń (Gothic). Zabicie kogoś niewinnego odpowiedź innych. Jednak najważniejsze jest wolne sterowanie bronią.
7. Magia
Oczywiście dużo czarów (wzór D&D), runy, magiczne przedmioty, psionika, zioła, eliksiry. Uczenie się czarów ze zwojów, od mistrza, patrząc na kogoś innego. Zapisywanie w księdze czarów. I największa zmiana. By rzucić czar, trzeba wypowiedzieć prawidłową formułe i zrobić gest. Jeżeli coś nie tak, czar nie wychodzi lub daje miły i ciekawy wizualnie efekt. Istnienie many jako energii na czary. Oraz komponenty do nich.
8. Umiejętności
Umiejętności można się nauczyć samemu, lecz kiepsko, od kogoś lub zdobyć magicznie. Nie można polepszać umiętności, której się nie używało. Główne statsy powiększają się samoczynnie, zależnie od dokonań (Dungeon Siege). Jest ich mnogość, ale nie wszystkie są dostępne dla wszystkich (rasy).
9. Rasy i klasy.
Rasy ocazywiście istnieją, każda z nich ma wrodzone umiejętności, wybór rasy ma wpływ na fabułę (kontakty, niechęć rasowa, umiejętności, predyspozycje). Klasy do wyboru nie istnieją. Każdy zajmuje się tym czym chce, a umiejętności zwiększają się w zależności od dokonań. Mozliwość rozpoczęcia jakieś profesji wiązać się będzie także z fabułą (zostanie dowódcą gwardii dopiero po przebyciu kariery wojskowej itp.).
10. Świat
Świat raczej fantasy lub nie do koćca określony. Obecność magii, potworów i bohaterów oczywiście

Jak coś sobie przypomnę, to dodam.

EDIT

- Oczywiście jedzenie i picie.
- Wielki świat.
- Koniec z bycia superherosem zabijającym tysiace wrogów z palcem w ... uchu.
- Czary oczywiście byłyby podzielone na kategorie.
- Jeden bohater, z ewentualnymi chwilowymi pomocnikami.
- Pory roku i choroby.
Ash nazg durbatulűk, ash nazg gimbatul, ash nazg thrakatulűk agh burzum-ishi krimpatul.

Odpowiedz
1. Więc jeśli chodzi o ekwipunek to widzę, ze wybrałes pomysł bardzo podobny do tego co ja podałem. (ciekawe dlaczego? )

2. Tutaj to mi się widzi wprowadzenie paru ważnych rzeczy. Po pierwsze jedzenie i picie. Po drugie strój (czyli koniec z hasaniem z goła klatą po lodowcu, i czarną płytówką po pustyni)

3. Po pierwsze ja bym chciał (chciał to dobre określenie) wielki świat. Wydaje mi się, że odwzorowanie Polski byłoby bardzo dobre (od morza do gór). I pozostaje jedna ale za to bardzo ważka kwestia. Jaki zrobić swiat. Tzn. powiedzmy robimy mape swiata i dzielimą ja na sektory powiedzmy 50km na 50km a potem każdy z nich na jeszcze mniejsze czy moze robimy swiat tzw. nez szwów (patrz DS). Pierwsze rozwiązanie ma ten plus (swoją drogą rozwiązanie wzięte z jagged alliance 2) że możemy dowodzić drużyną********* na poziomie strategicznym czyli dawać np. rozkazy, ze mają iść do konkretnego miasta (w drugim wariancie cięzko by to było zrobić). I jeszcze pytanie na ile pozwolić generować komputerowi losowo teren (bo odzwzorowć wszystkiego ręcznie sie nie da). Osobiście chciałbym to zrobić tak by połączyć wszystko. Zrobić świat i podzielić go na segmenty w obrębie których mielibyśmy "świat bez szwów". Loakcje najważniejsze trzeba by zrobić ręcznie a tereny pomiedzy nimi generować losowo (ah już widze te kilometrowej długości skrypty).

4. Fabuła... hmmm. Koniec z zabijaniem ZŁYCH, panów Piekieł uberbossów czy innych behemotodiabolokillerów. Bohater jest słaby i nie wiele znaczy w świecie. Koniec z porywaniem się na każdego przeciwnika i wyżynaniem całych wiosek (choc to też moze sie zdarzyć). Bohater nie zbawia świata tylko martwi się o siebie i o swoje życie (chce jedzenia, pieniedzy, sławy?).

6. Z walką też jest ciężko. Między innymi wiąże się z punktem 11. A poza tym wszelkie systemy zręcznościowe mają jeden ból. A mianowicie wynik starcia w głównej mierze zależy od zręczności gracza i niedoskonałości systemu. Chociaż nie ma co ukrywać, ze taka walka jest napewno bardziej ekscytujaca niż rozwiązania np. z KOTORA. Zasadnicze pytanei jest jak wyśrodkować walkę pomiędzy współczynnikami a zdolnosciami garcza. Freeform fighting o którym wspomniałeś ma ten minus, ze przy obecnych komputerowych kontrolerach ciężko by go było zastosować (i te algorytmy walki... brrr)


7. Magie to ja bym chciał zupełnie odmiennie zrobic. Podzielić ją na kilka typów. Np. magia czarodziejska, runy, magia kapłańska. Magie czarodziejską dzielimy na sztuczki(najprostsze czary, rzucane bez ograniczeń), czary (wymagające many) i powiedzmy "enchanty" (wymagajace many, składników lub innych przygotowań). Czary rzucać za pomocą... hmmm i tu jest problem. Bo zakładam, ze postać opisana jest współczynnikami więc to czy czar został rzucony musi wynikać ze wzorów matematcyznych a nie np. z umijętnosci gracza (czyli z tych twoich gestów). Wydaje mi się, że poza podziałami które podałem trzeba by wprowadzić taką rzecz, że zaklęcia się tworzy. Gracz decyduje o mocy, długości, i innych bajerach (choć nie tak jak to jest w morrowindzie) i w zależności od tego co sbie wymyśli będzie tworzony poziom trudności zaklęcia. Magia runiczna polegała by na zbieraniu runów i układaniuich w odpowiednie sekwencje które by się "odpalało". Natomiast magia kapłańska związana by była z modlitwami do bóstw i wykonywaniem misji kapłańskich (choć nie będe ukrywał, ze musiałbym trochę więcej nad tym wszytskim pomyśleć)

8. Bardzo mi się nie podoba system z BG gdzie to machasz przez 2h mieczem a potem możesz dodać sobie punkty np. do długiego łuku. System z DS'a znacznie lepszy. Tzn. awansujemy w tym czego używamy (ewentualnie dodałbym tu może jakieś zapominanie cech długo nie używanych, bo zakładam, zę gra będzie bardzo długa).

9. Klas nie ma. OK, zgadzam się. To wynika z pkt. 8. Rasy bym zrobił 3 (elfa, ludzi, krasnoluda) a dlaczego tylko tyle? Dlatego, ze chciałbym by świat był olbrzmi a rozgrywka długa i bogata. Więc kazde wprowadzenie nowej rasy wymagałoby zrobienia setek questów tylko dla niej. Lepiej ograniczyc się do nieskomplikowanej klasyki ras i je jakoś fajnie rozwinąć.

10. Świat to dosyć prosta sprawa. Średniowiecze + magia. Swiat przed odkryciem prochu. Choć technologia może istnieć (jakieś gnomo-krasnoludzkie miasta, lub ruiny starej rasy (tak, wiem, to było w morku))

11. Bohaterowie. No właśnie i tu jest duży ból. Jeden bohater czy drużyna. Drużyna pod całkowitą kontrolą czy też samopas. Ile osób w teamie?

12. Wprowadzić pogodę i zmiany pór roku oraz konsekwencje z tego wynikające (trzeba jeść więcej zimą, można się przeziębić/zachorować)
Odpowiedz
Ekwipunek

1. Bohater może nosić bardzo ograniczoną liczbę przedmiotów. Jedna zbroja, hełm, max dwie tarczę (jedna w ręku, druga na plecach), max trzy mieczę (jeden na plecach, jeden ewentulnie dwa w rękach) i parę dupereli w plecaku. To wszystko..... nasz heros nie jest jakimś mułem i kropoka. Oczywiście w każdym wazniejszym mieście jest skrytka (ale także mocno ograniczona ilość miejsca), a także w późniejszym etapie można kupić sobie towarzysza podróży w postaci konia (na niego też ofkoz można załadować).

Przedmioty

2.Przedmioty dzielą się na cztery grupy: zwykłe, setowe, magiczne i unikatowe. Przedmioty można dowolnie modyfikować (wkładac różne relikwie, poświęcić i innne duperele). Aha ! I koniec z losowym generatorem łupów z potworów (czyli np. z wilka mogło wylecieć złoto), od teraz dostaniemy tylko to co potwór rzeczywiście mógł mieć.....

Świat i jego poznawanie

3. Świat dzieli się na poznany i nie poznany. Na samym początku gry tułamy się po świecie poznanym. Dopiero w późniejszym etapie gry dostajemy zadania od różnych gildi i odkrywamy ten drugi świat... Na przykład od gildi kupieckiej dostajemy zadanie o pomoc w założeniu nowej placówki/koloni handlowej w nieznanym świecie albo dostałemy misję kartograficzną (czyli pomoc w tworzeniu mapy nowego świata) lub gildia magów prosi nas o zbadanie fauny i flory nowego świata.

Reszta czyli fabuła, bohater, rozwój postaci, klasy, NPC

4. Typowa historia "od zera do bohatera" - od przerażonego dzieciaka do żywej legendy naszego świata. Oczywiście jest takie przysłowie "i Herkules dupa, kiedy wrogów kupa", więc jeżeli sam wyruszy na hordę goblinów marnie skończysz..Wszystko zależy od trzech współczynników siły, szybkości, magii .Nie ma przeszkód przy tworzeniu klas hybrydowych czyli np. łucznik-mag czy złodziej-wampir. Ba, nawet wręcz trzeba sięgnąć po taki rozwój ! Jeżeli grasz łucznikiem i myślisz, że jesteś jakiś Wilhelm Tell czy Robin Hood, to ciekaw jestem jak sobie poradzisz z gromadą wrogów kłębiących się wokół ciebie ? Po pożniejszym etapie gry wyraźnie widzimy zmiany w nasym bohaterze np. walcząc wręcz postać z dumą może zaprezentować blizny na swoim muskularnym ciele, zaś magowie wzbudzają respekt wskutek wykładowań mocy z opuszków palców. Oczywiście jak każdy inny starzejesz się.....

NPC

5.Od gracza zależy czy jego imię będzie wymawiane z miłością, czy strachem. Wpływ na to ma zaś każdy krok i każdy gest naszego herosa. Jeżeli zachowujesz się należycie, będziesz wielbiony, jeśli nagannie - przeklinany. W niektórych miejscach skąpany w krwi morderca będzie ścigany przez straż w innych będzie wielbiony lub czczony i odwrotnie. Oczywiście w poźniejszym etapie i przy odpowiedniej ilości gotówki można zatrudnić sobie herolda.

Wygląd walk i magia

6. O tym muszę dłużej pomyśleć

Duperele.

7. Można wynająć i umeblować swoje mieszkanie. Stać się mistrzem gildi lub burmistrzem. Możesz się zatrudnić np. jako drwal, myśliwy, rolnik. Poślubić wybraną przez ciebie kobietę i inne duperele...

PS. Czy o czymś jeszcze zapomniałem ?
PS2. Sorry za błędy ortograficzne, ale to z pośpiechu.
Odpowiedz

Cytat

Ekwipunek

1. Bohater może nosić bardzo ograniczoną liczbę przedmiotów. Jedna zbroja, hełm, max dwie tarczę (jedna w ręku, druga na plecach), max trzy mieczę (jeden na plecach, jeden ewentulnie dwa w rękach) i parę dupereli w plecaku. To wszystko..... nasz heros nie jest jakimś mułem i kropoka. Oczywiście w każdym wazniejszym mieście jest skrytka (ale także mocno ograniczona ilość miejsca), a także w późniejszym etapie można kupić sobie towarzysza podróży w postaci konia (na niego też ofkoz można załadować).


Powiem tak: moze to teraz ładnie wygląda ale w grze byłoby cholernie nie praktyczne (załóżmy, że oczysciliśmy jakiś grobowiec? i co? i za cholere nie wyniesiemy nawet połowy skarbów bo nasz prędzej szlag trafi). Nie mówiąc już o tym, że to w sumie pochodna tego co ja powiedziałem. Takie rzeczy jak koń + wóz to się same przez się rozumieją. (gorzej już z jazdą na koniu)

Cytat

Przedmioty

2.Przedmioty dzielą się na cztery grupy: zwykłe, setowe, magiczne i unikatowe. Przedmioty można dowolnie modyfikować (wkładac różne relikwie, poświęcić i innne duperele). Aha ! I koniec z losowym generatorem łupów z potworów (czyli np. z wilka mogło wylecieć złoto), od teraz dostaniemy tylko to co potwór rzeczywiście mógł mieć.....


Losowe wypadanie przedmiotów to rzeczywiście głupota. Ale samo losowanie jest niezbędne. Bo np. my jako twórcy robimy powiedzmy te 3000 przedmiotów ale całą reszta musi się jakoś tworzyć.

Poza tym przedmioty mają tak: poziom wykonania (od jakiejś tandety po arcymistrzostwo), materiał z jakiego są wykonane (zwłaszcza broń, decydowac to będzie o ich wytrzmałości) i rasę która je wykonała (to wszystko po to by urozmaicać i urozmaicać).

Cytat

Świat i jego poznawanie

3. Świat dzieli się na poznany i nie poznany. Na samym początku gry tułamy się po świecie poznanym. Dopiero w późniejszym etapie gry dostajemy zadania od różnych gildi i odkrywamy ten drugi świat... Na przykład od gildi kupieckiej dostajemy zadanie o pomoc w założeniu nowej placówki/koloni handlowej w nieznanym świecie albo dostałemy misję kartograficzną (czyli pomoc w tworzeniu mapy nowego świata) lub gildia magów prosi nas o zbadanie fauny i flory nowego świata.


Pomysł ciekawy lecz tak naprawdę sprowasza się do tego, ze zakladamy, ze nasz bohater coś tam widział i wie coś o świecie.


Cytat

4. Typowa historia "od zera do bohatera" - od przerażonego dzieciaka do żywej legendy naszego świata. Oczywiście jest takie przysłowie "i Herkules dupa, kiedy wrogów kupa", więc jeżeli sam wyruszy na hordę goblinów marnie skończysz..Wszystko zależy od trzech współczynników siły, szybkości, magii .Nie ma przeszkód przy tworzeniu klas hybrydowych czyli np. łucznik-mag czy złodziej-wampir. Ba, nawet wręcz trzeba sięgnąć po taki rozwój ! Jeżeli grasz łucznikiem i myślisz, że jesteś jakiś Wilhelm Tell czy Robin Hood, to ciekaw jestem jak sobie poradzisz z gromadą wrogów kłębiących się wokół ciebie ? Po pożniejszym etapie gry wyraźnie widzimy zmiany w nasym bohaterze np. walcząc wręcz postać z dumą może zaprezentować blizny na swoim muskularnym ciele, zaś magowie wzbudzają respekt wskutek wykładowań mocy z opuszków palców. Oczywiście jak każdy inny starzejesz się.....


a) nie podoba mi się słowo "typowa historia"
B) dążenie do zostania żywą legendą? bleeee (to moje osobiste zdanie)
c) współczynniki - to bardzo poważna sprawa i nie za bardzo warto o niej tu dyskutować (ja sam mam ich już obmyślonych 6 + ich pochodne + inne parametry)
d) starzenie się... śliska choć ciekawa sprawa. to zależy od długości gry (ciezko to okreslic bo zalezy od gracza. ja np. baldura zrobiłem w 240dni a brat w 90). A żeby było widać jakieś efekty starzenia to by musiało minąc lat kilkanaście!. Jeśli postać się starzeje to czy moze umrzeć? (Same wprowadzenie rozróźnienia wiekowego jest fajne np. młodzi szybciej się uczą, dorośli są wytzrymali, a starzy doświadczeni ale podatni na choroby)

Cytat

NPC

5.Od gracza zależy czy jego imię będzie wymawiane z miłością, czy strachem. Wpływ na to ma zaś każdy krok i każdy gest naszego herosa. Jeżeli zachowujesz się należycie, będziesz wielbiony, jeśli nagannie - przeklinany. W niektórych miejscach skąpany w krwi morderca będzie ścigany przez straż w innych będzie wielbiony lub czczony i odwrotnie. Oczywiście w poźniejszym etapie i przy odpowiedniej ilości gotówki można zatrudnić sobie herolda.


Czyli jakis tak system frakcji. Jedni cie lubią inni nie. Napewno mi się nie podobał pomysł z reputacją w BG i jej konsekwencjami (w sumie nie można było grać złą postacią. O teleportujących się paladynach którzy cię ścigali już nie wspominając)

Cytat

Duperele.

7. Można wynająć i umeblować swoje mieszkanie. Stać się mistrzem gildi lub burmistrzem. Możesz się zatrudnić np. jako drwal, myśliwy, rolnik. Poślubić wybraną przez ciebie kobietę i inne duperele...


Też ciekawa sprawa. Bohater może sobie kupić dom. OK. Tylko co z tego ma? Co mu daje to że ten dom ma i chce go mieć? Zakładamy wtedy, ze boahter będzie do niego wracał ze swoicj wojaży.

I kolejna kwestia. Czy bohater posiada umijętności "wolne". Tzn. czy może być np. kowalem, górnikiem itp. Jak rozwijają sie wtedy jego umijętności? Bo w sumie żeby to było realistyczne w miare (do czego dąze) to musiałby gracz cały dzień siedzieć w kopalni i ciupać kilofem by coś wydobyć (czyli średnio porywające zajęcie)
Odpowiedz

Cytat

I kolejna kwestia. Czy bohater posiada umijętności "wolne". Tzn. czy może być np. kowalem, górnikiem itp. Jak rozwijają sie wtedy jego umijętności? Bo w sumie żeby to było realistyczne w miare (do czego dąze) to musiałby gracz cały dzień siedzieć w kopalni i ciupać kilofem by coś wydobyć (czyli średnio porywające zajęcie)


Uważam, że w miarę dobrym rozwiązaniem byłoby stworzenie listy umiejętności zwyczajnych (górnictwo, kartografia, zielarstwo, jazda na koniu, pisanie i czytanie, itp.), byłyby niewidoczne, a jedynie do wglądu (względy estetyczne). Bohater mógłby się wtedy w nichrozwijać i dane zajęcia później lepiej by mu wychodziły. Ulepszanie takich umiętności to nie tylko np. ciągłe kucie w kopalni, ale pójście do mistrza cechowego, który nas nauczy. Można by wtedy wykonywać zawody "poboczne" wględem fabuły (dodatkowy zarobek itp.). W miarę dobrym przykładem takich zawodów pobocznych było w Gothicu kowalsto i myśliwstwo, lecz tam się zdobywało umiejętność jednorazowo i wykonywało się zawód dla pieniędzy i frajdy. Niestety stworzenie listy umiejętności, które by się rozwijały zależnie od czynów jest bardzo trudną i żmudną robotą. Ale efekt warty trudu. Uważam, ze bohater mógłby wykonywać proste zawody, lecz nie chciałbym by przysłoniło one całkowicie główną fabułę (będzie się ona raczej opierać na questach niż na imitacji życia i codzinnego chodzenia do pracy w kopalni).
Ash nazg durbatulűk, ash nazg gimbatul, ash nazg thrakatulűk agh burzum-ishi krimpatul.

Odpowiedz
To może z tymi umijętnościami zrobić inaczej. Załóżmy, że bohater zna (albo się ich szybko nauczy) umijętności (nazwijmy je wytwórczymi) ale musi wykonywać questy by w nich awansować. Czyli np. by zdobyć 'poziom' w kowalstwie na pozcatek musi wykuć podkowy, potem musi coś tam zrobić dla cechu itd. itd. Czyli połączyć zdobywanie umijętnosci przez jej wykonywanie z fabułą.

Zielarstwo - to powinna raczej być normalna umijętność która będzie się wiązać z takim samym rozwojem jak walka. Postać alchemika/zielarza/medyka tworzącego misktruy, maści mogła by byc jedną z klas archetypowych (tak nazywam sobie stereotypy do jakich moze dążyć gracz)
Jazda na koniu - ciężka sprawa. Bo jeśli robimy jazde to trzeba też walke a to już może być baaardzo skomplikowane.

EDIT

Dobra, dopisze coś o walce (moze ktoś ma jakieś lepsze pomysły na to).

Podstawą wg. mnie powinna być walka w czasie rzeczywistym z aktywną pauzą. (podobne do BG tylko, że tam był system turowy). Tutaj jest kolejna sprawa a mianowicie liczebność drużyny. Dany napisał, ze powinien być bohater garcza i okazyjni pomocnicy. Jak dla mnie pomysł cienki. Musimy mieć możliwość prowadzenia drużyny (i obstawałbym przy pełnej kontroli - nie lubię ten NWN'owskiej wolnej amerykanki) A dlaczego? Dlatego, że to wymaga od gracza większego zangażowania, przemyślenia rozwoju postaci i stosowania rozmaitszej taktyki. Pytanie teraz jak liczna powinna być drużyna? Jak dla mnie od 3 do 5 osób. (zapewni to ciekawą rozgrywkę a nie będzie też zbyt uciążliwe).

Na walke poza parametrami czysto 'fizycznymi' postaci musi mięc wpływ zmęczenie, głód, obciążenie noszony typ broni/zbroi (czyli nic nowego). Gracz powinien miec możliwość wyboru taktyki dla postaci (np. walka gradem ciosów, walka nastawiona na defensywe z próbą wyprowadzania kontr, próba ogłuszenia przeciwnika itd.) oraz decydowania o konkretnych akcjach (np. umijętnosciach 'specjalnych' (choć nie mam tu na myśli systemu z DSII))

Rzeczą oczywistą ktora łączy się z walką jest system obrażeń i śmierci. Ja jakoś nie przepadam za oklepanym już wskaźnikiem hp. Obrażenia powinny dzielić się na 2 grupy: zwykłe i specjalne (nazwy robocze ). Zwykłe obrażenia można by szybko leczyć miksturami, magią, opatrunkami natomiast specjalne byłyby znacznie trudniejsze do wyleczenia i bardziej uciążliwe. Np. ze złamaną ręką nie można by walczyć a mocne trafienie w klatke piersiową mogłoby uniemożliwić nam bieganie.

Śmierć. I tu jest problem (przynajmniej dla mnie). Jeśłi nasz bohater zginie to koniec gry? game over i quickload? czy moze gramy dopóki nasza drużyna stoi na nogach i ewentualnie potem przez 3 dni szukamy kogoś aż nam przywróci naszego gieroja do żywych?
Odpowiedz
Według mnie prowadzenie jednej postaci jest lepsze ze względu na całe późniejsze załozenie. Przy jednej postaci mozemy się skupić na jej rozwoju, osobowości, nie trzeba się zajmować wieloma postaciami, uzbrajać ich. Z jedną postacią i tak są często problemy w kwestii wyboru rozwoju i późniejszych dziejów. Poza tym zakłądając, że mamy kilku osobową drużynę odpada opcja bycia zwykłym człowiekiem i pracowania sobie gdzieś. Całą drużyną nie pójdziemy do kopalni, nie bedziemy łowić ryb czy zbierać roślinki. Przynajmniej ja to uważam za bezsens. Nie wiem czemu, ale ja sobie RPG zawsze wyobrażałem z jednym bohaterem, z takim, którym się zżywamy na dłuzej.

Cytat

Rzeczą oczywistą ktora łączy się z walką jest system obrażeń i śmierci. Ja jakoś nie przepadam za oklepanym już wskaźnikiem hp. Obrażenia powinny dzielić się na 2 grupy: zwykłe i specjalne (nazwy robocze  ).


Niezłym rozwiązaniem jest także podzielenie obrażeń na lekkie, ciężkie i krytyczne. Każda broń zadawała by jakieś, każda część ciała miałaby inną wrażliwość. Kolejne obrażenia lekkie zamieniałyby się na ciężkie, a ciężkie na krytczne. Takie stadia zdrowia z odpowiednimi skutkami.
Co do śmierci, to uważam, że zależy od tego czy mamy drużynę czy nie. Jeżeli jesteśmy w grupie to każdy może zginąć, zostanie ewentualnie wskrzeszony. Pojęcie głównego bohateraz zanika, więc jeżeli on zginie to nie będzie game over. Jeżeli bohater ma być jednak widoczny na tle całej drużyny, to jego śmierć oznacza koniec. Najwyżej mozna wprowadzić okres nieprzytomności jak w DS. Gdyby bohater był sam, to śmierć oznaczałaby koniec gry i load lub zamianę w ducha, który jakoś musi zostać wskrzeszony (nie trzeba loadować, ale za to się nachodzisz lub pofruwasz )Rozwiązanie jak w Ultimie. Jednak śmierć nie powinna być bezkarna. Utrata ekwipunku, doświadczenia itp.
Ash nazg durbatulűk, ash nazg gimbatul, ash nazg thrakatulűk agh burzum-ishi krimpatul.

Odpowiedz
Tylko, że drużyna ma ten plus że daje większe pole do popisu (to co już pisałem o walce i opracowywaniu taktyki). Orza dodatkowo wzbogaca fabułe. Rozmaitość questów pobocznych dawanych przez towarzyszy (patrz BG) oraz to, ze trzeba się z nimi liczyć (mozesz się spotkać z wrogą reakcje ze strony towarzyszy na jakieś twoje postępki). Wydaje mi się, ze drużyna to tak naprawdę podstawa. Ja przynajmniej chciałbym dążyć do takiego zróżnicowania gry, że po prostu się nie da załatwić neiktórych rzeczy tylko 1 postacią. Najprostszym przykładem będzie to o czym wspomniał Tokar. Super łucznik z wypasionym sprzętem nic nie zdziała przeciwko grupie wojowników. I tutaj przychodzi drużyna składająca się z postaci o różnych klasach. W końcu szkoda by było jakby graczowi nie byłoby dane zobaczyć potężnej magii tylko dlatego, że został świetnym wojownikiem ( bo zostanie jak to się mówi "jack of all trades" będzie niemożliwe).

Do tego ja tego dream rpga widzę jako taki trochę survival. Tzn. np. drużyna idzie w góry, musi wziąć ze sobą jedzenie, wodę itd. By przetrwać musi polować, gotować, dzielić się funkcjami (jak chociażby wystawianei wart). Tego wszystkiego przy jednym bohaterze nie będzie. Albo inny ciekawy aspekt który przyszedł mi do głowy. Znajdujemy miecz ale nie wiemy jakie ma paramtery ( w ogóle parametry broni opwinny być niewidoczne dla gracza) i teraz po kolei pytami się członków drużyny co o nim sądzą. I na podstawie opinii powiedzmy złodzieja, maga, wojownika możemy określić czy to co znaleźlismy jest cos warte czy nie.
Odpowiedz
hmmm... mój wymarzony.. to może tak

1. Zapisywanie gry tylko poprzez zakończenie rozgrywki. W Diablo II podwiższa to pewną trudnośc o ile jakaś jest na normalnym poziomie trudności
2. Rozległe lokacje jak w Morrowindzie. [Chociaż niekiedy z nerwów to chciało by się mieć wzystko obok siebie ]
3. Zróżnicowanie broni jak w Diablo II. A przynajmniej ich bardzo duża ilość.
4. Ulepszanie broni poprzez wsadzanie w nie run.
5. Wielorasowość.
6. Jedna osoba jako bohater. Nie lubie jak trzeba utrzymywać cały np. 6 osobowy team.
7. Możliwośc między zakończeniami. Czyli jednym słowem mówiąc każdy nasz dialog powinien wpływac w pewnym sensie na zakończenie. Wliczając w to strone którą wybierzemy [Dobro, Zło]
8. Rozwój postaci z NWN
9. Duża liczba questów pobocznych
10. Możliwość kucia własnych broni i wkładanie w nią komponentów wg. uznania [Throne of Darkness]
11. System okradania z Gothic'a I
12. Możliwość grania w systemie RPG, RTS jak w Polanach II
13. Bardzo dużo potworów. Nie musi byc ich dużo rodzajowo bo wystarczy powiedzmy 10 rodzajów i każdy rodzaj ma dużo odmian.

Jak coś wymyśle to dopisze... Jak narazie tylko mi wystarczy :]

Odpowiedz
No wiec posiadam w swej głowie (jak zapewne kazdy gracz) swojego wymarzonego crpga, teraz postaram sie omowic kazdy z elementow tejze gry, jednakze jako ze jest niedziele wieczor, bede sie staral raz na jakis czas dodawac nowe szczegoly. A Wiec:

1. Świat gry, a wlaściwie jego wielkosc bedzie porownywalna z wielkoscia swiata w grze Daggerfall(tzn wielkosc obszaru do dyspozycji gracza bedzie mniej wiecej taka jak Wielka Brytania). Jednakze bedzie o wiele bardziej dopracowana. W grze bedzie system wziety ze starej gry pt. Red Faction, bedzie on polegal na tym iz gracz moze np. kula ognia zrobic dziure w scianie, badz w tunelu ułatwiajac sobie w ten sposob gre. Bedzie on mogl zrobic mala wyrwe w scianie jakiejs gory chowajac sie w ten sposob przed deszczem, ktory bedzie obnizal kilka wspolczynnikow, a takze bedzie mogl spowodowac katar u gracza(lecz o tym pozniej). Na calym swiecie bedzie bardzo duzo zwierzat od zwyklych zab, po ogromne oraz grozne smoki. Niektore z nich beda nocami wychodzily na polowanie, a inne beda w tym czasie mocno spac, stajac sie tym samym łatwym łupem dla gracza. W tejze grze bedzie panowac, nie tylko noc badz dzien, ale takze bedzie mogl padac deszcz, snieg na dalekim poludniu przez ktory ow bohater bedzie tracil punty wytrzymalosci jezeli nie ubierze jakiegos cieplego stroju), grad, a nawet wichury i trzesienia ziemi, oczywiscia ze wzgledu na olbrzymi obszar gry ów kataklizmy beda wystepowac w okreslonych obszarach świata. Na calym swiecie beda setki wiosek, dziesiatki miast. A zwazajac na tak olbrzymi nawal lokacji, a co za tym idzie NPC, trzeba bedzie zastosowac rozwiazanie z Morrowinda tzn. swiat podzielic na obszary ktore beda sie osobno ladowac gdy gracz na nie wejdzie, sprawi to że gra nie bedzie haczyc. To jest naraie koniec jezeli chodzi o sama budowe swiata. Prosze pisac jezeli bedziecie mieli jakies pytania dotyczace niego.

W niedlugim czasie postaram sie dodac nowe informacje dotyczace questow, bohatera itd...
...i że nikt nie może kupić ni sprzedać,
kto nie ma znamienia-
imienia Bestii
lub liczby jej imienia.
Tu jest [potrzebna] mądrość.
Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy:
liczba to bowiem człowieka.
A liczba jego : sześćset sześćdziesiąt sześć.
Odpowiedz
Do tej pory warunki ulubionego crpg spełniał Planescape, chociaż daleko mu do doskonałości czy dreamcrpg. A jego założenia byłyby takie:

1.EWIPUNEK - a la Morrowind. Można nieść ile sie chce, ale jest to ograniczone wagą. Można nieść pięćdziesiąt ciężkich mieczy, pod warunkiem, ze się je uniesie. I oczywiście + ekwipnek noszony na sobie jak w Diablo

2.PRZEDMIOTY - tu całkowicie zgadzam się z Tokarem.

3.POZNAWANIE ŚWIATA - like Dany ;]

4.FABUŁA - główny bohater nie jest jakimś pakerem, który na "dzieńdobry" ma 3000 czarów, wspólczynniki na max. i najlepsy ekwipunek. Ale też nie może być jakimś wieśniakiem, który cale życie zajmuje się rolą. Powiedzmy, ze wywodzi się z czegoś na wzór Polskiej szlachty średniozamożnej. I zgadzam się z poprzednikami, że powywanie się na każdego stwora na początku (i być może nawet na końcu) gry byloby głupotą i kończyloby sie przeważnie smiercią. Opowieści nie wymyślam, bo nie jestem w tym dobry ;]

5.ŚWIAT (OGÓLNIE) - oczywiście średniowiecze mocno wzbogacone magią ;] Chciałbym, żeby była rozmaitość rasowa, ale na podział na trzy rasy nie będę narzekał. Co do klas to byłoby miło jakby były. Bo trochę to dziwne - magii uczy się od dziecka. A tu nagle ni z gruszki ni z pietruszki dorosły koleś postanawia zostać magiem, a nie umie podstawowego fireballa i wogóle nie orientuje się w sprawach magicznych... To nienaturalne ;] Świat tętni życiem (nie jak w Morku gdzie na drodze był jeden Moczymorda na krzyż ;]). Oczywiście w miastach i poza są gildie jawne jak i te trochę mniej (do których zresztą trzeba będzie się nieźle napocić aby trafić - coś w rodzaju Polskich żołnierzy, ktorzy starali się w czasie II Wojny Światowej trafić do tych Sił Podziemnych). I dużo karczm! Piwo, wino, jakaś kapela, dużo żarcia itepe. ;]

6.MAGIA - czary z D&D i wszystko jasne ;]

7.WALKA - tu nie mam żadnego pomyslu. Ale jeżeli chodzi o bohatera to zdecydowanie jestem za jedną osobą! Nie lubię brać odpowiedzialności za całą drużynę... Po prostu wolę grać 1 osobą.

8.INNE - lubie ten system z Morka, że im więcej ćwiczymy w jakiejś dziedzinie tym lepsi w niej jesteśmy.

Ok na razie tyle, bo mnie gonią od kompa ;] Potem może coś jeszcze dopiszę.


Tonari no Totoro!
Odpowiedz
hmmm.... cRPG, moja wizja na pewno nie będzie możliwa do zrealizowania w ciągu najbliższych kilku lat ale jest chyba ciekawa ;p

Zacznijmy od tego że postacią jesteś TY! Nie wiem czy ktoś z Was oglądał film Avalon, ale w każdym razie jest tam specjalna maszyna do której się podłącza i jest się w grze. Coś a'la Matrix tyle że gra.

1. EKWIPUNEK
Niesiesz tyle ile jesteś w stanie unieść, czyli wiadomo że wszystkie plecaki, jakies pudełka odpadają bo utrudniają tylko walkę. W przyszłości jeśli już będziesz miał więcej "kasy" mogła by być możliwość kupienia specjalnej runy, która pozwalała by na minimalizację przedmiotów. W każdym mieście istniało by również coś takiego jak "skrytka". Przy pomocy magii jej zawartość była by taka sama w każdym mieście, nie miała by jakiejś określonej wielkości, ale za zajmowane miejsce płaciło by się odpowiednią cenę.

2. POSTAĆ / FABUŁA
Wiadomo, na początku jesteś nikim. Żadnym wybrańcem, żadnych ochotnikiem, nie umiesz nic. Wszystkiego trzeba się nauczyć. Jeśli chcesz być wojownikiem, musisz uczęszczać do szkoły dla wojowników, magiem - dla magów i analogicznie. Wszystkie klasy, rasy i podrasy to DnD. Na początku minimum potrzebne do życia, plus kasa na rozpoczęcie nauki. Nie ma możliwości, że postać na początku jest super herosem, przy spotkaniu z goblinem, może zginąć (No chyba że będzie mieć szczęście ;p), pod koniec z resztą też istnieje nie duża możliwość na bycie nim, w końcu zawsze może znaleźć się ktoś lepszy od Ciebie.

3. ŚWIAT
Cóż tu dużo mówić, świat musi być ogromnym. Duża rozmaitość osób, potworów itp., aby podczas wędrówek nie znudziło Ci się. Praktycznie każda osoba ma coś dla Ciebie, nie wypełnisz zadania, mimo iż się do tego zobowiążesz postać przestanie z Tobą rozmawiać itp. Ogólnie co do świata to coś a'la DnD.

4. WALKA
Nie zapominajmy o tym że to TY właśnie jesteś postacią, a więc podczas walki wszystkie chwyty dozwolone ;]. Oczywiście możliwość rzucania czarów, po nauce.

5. INNE
Możliwość zrobienia wszystkiego .

Jeśli o czymś zapomniałem to piszcie
Odpowiedz
No dobra... żeby potem nie było, że Ekh się czepia czy coś. Za przeproszeniem ale goń się! Nikt cię nie zmusza do pisania. Nie chcesz to nie pisz a nie tu sobie coś insynuujesz na mój temat. I pomyśleć, że zużywam wenę jaką mogę przeznaczyć na opowiadanie na polski... Cóż, moja strata
__________________

1. Postać
W myśl zasady 'od zera do bohatera'. Zaczynamy gdzieś daleko od wszelkich aglomeracji, w małej wiosce, a nasze znajomości nie wykraczają poza obszar o promieniu kilometra, może dwóch. Nie potrafimy po wzięciu miecza do ręki ot, tak machać nim niczym mistrz ostrza, wszystkiego uczymy się od nowa. Nie zdobywamy zręczności czy siły po prostu rozmawiając z kimś, ale wykonujac jakieś skomplikowane prace czy też pracując jako tragarz. Odczuwamy wszelkie realne potrzeby człowieka - spanie, jedzenie, picie, odpoczywanie... Postać przez 24h bez snu, jedzenia i wody oraz ciagłym biegu po prostu padnie beż życia. Na początku spotkanie z byle goblinem może skończyć się śmiercią, a później porywanie się na większą ilość wrogów jest po prostu samobójstwem. No i tak jak ktoś wyżej powiedział - tym bohaterem nie musisz zostać, ZAWSZE może znaleźć sięktoś od ciebie lepszy.

2. Ekwipunek
Niesiemy tylko tyle, ile jesteśmy w stanie unieść. Odpadają beczki, etc., których po prostu nie jesteśmy w stanie nieść. Na plecach, powiedzmy, tarcza, miecz/topór/łuk, plecak na ramieniu, przytroczony do pasa miecz, toporek czy sztylet, sakiewka, różne ukryte kieszonki etc. Pudełka i wszelakie większe pojemniki odpadają, ponieważ skutecznie utrudniają walkę.

RESZTA PÓŹNIEJ, MUSZĘ PODWÓRKO ODŚNIEŻYĆ
Odpowiedz

Cytat

główny bohater nie jest jakimś pakerem, który na "dzieńdobry" ma 3000 czarów, wspólczynniki na max. i najlepsy ekwipunek.


Heh, a w sumie czy w jakiejś grze tak było?

Cytat

Bo trochę to dziwne - magii uczy się od dziecka. A tu nagle ni z gruszki ni z pietruszki dorosły koleś postanawia zostać magiem, a nie umie podstawowego fireballa i wogóle nie orientuje się w sprawach magicznych... To nienaturalne


Tutaj się, żeśmy nie zrozumieli. Klasy są cholernie sztuczne. Wybacz, ale to jaki jesteś wynika z tego co robisz a nie z tego jaką sobie wybrałeś klase. Załozenie jest takie, ze raczej gar się młodą postacią bez 'przeszłości'. A już takie rzeczy jak np. w BG gdzie to mag nie może wziąc do ręki miecza dwurecznego bo mu na to klasa nie pozwala to szczyt durnoty.

Cytat

czary z D&D i wszystko jasne ;]

A załatwisz prawa autorskie? Poza tym ten system kuleje i wg. mnie jest średnio udany (żeby nie powiedzieć nierealistyczny )

Cytat

Niesiesz tyle ile jesteś w stanie unieść, czyli wiadomo że wszystkie plecaki, jakies pudełka odpadają bo utrudniają tylko walkę.


Wybacz Nazin ale to lekka paranoja. Piszesz, ze z jednej strony wolno wszystko a z drugiej, że nie można mieć plecaka Jeśli ktoś chce to niech go sobie nosi (ale po prostu będzie miał tam jakieś modyfikatory do walki).

Cytat

Jeśli chcesz być wojownikiem, musisz uczęszczać do szkoły dla wojowników, magiem - dla magów i analogicznie


Pytanie czy będzie to ciekawe. Wg. mnie dużo lepsze jest rozwiązane, ze postać uczy sie przez używanie danych umijętności. Może je jakoś dodatkowo rozwijać wykonują questy (może wtedy zdobyć np. wiedze teoretyczną = kilka punktów do umijętności. )

Cytat

w końcu zawsze może znaleźć się ktoś lepszy od Ciebie.


To jest to. I rozumiem przez to, ze sa przeciwnicy których się po prostu nei da pokonać (a nie metoda save/load i do skutku )

Cytat

W myśl zasady 'od zera do bohatera'


Heh, ludzie czy wy jakieś kompleksy macie. Może to z wiekiem przychodzi ale z czasem ma się dosyć bohaterowania i ratowania księżniczek (no chyba, że są ładne i maja kase - patrz fabuła Bard's Tale )

Cytat

Zaczynamy gdzieś daleko od wszelkich aglomeracji, w małej wiosce,


Ok, czemu nie

Cytat

nasze znajomości nie wykraczają poza obszar o promieniu kilometra, może dwóch

No bez przesady. Co my pięciolatkiem gramy? Coś tam o świecie musimy wiedzieć.

Cytat

Niesiemy tylko tyle, ile jesteśmy w stanie unieść. Odpadają beczki...Pudełka i wszelakie większe pojemniki odpadają, ponieważ skutecznie utrudniają walkę.


Kolejne paradoks. Chyba mi nie powiesz, ze krasnoludzki kowal który miecz mógłby wykuć własną łapą będzie miał jakieś problemy z beczką? Owszem walka wtedy byłaby nie możliwa (zajęte ręce) ale zawsze można ją odstawić. Nie mówiąc już o takich kwestiach jak: co uznać za pojemnik/przedmiot za duży do noszenia?
Każdy musi mieć mase, wielkość/współczynnik poręczoności i tyle.
Odpowiedz

Cytat

To jest to. I rozumiem przez to, ze sa przeciwnicy których się po prostu nei da pokonać (a nie metoda save/load i do skutku icon_wink.gif )


To IMO po cholerę potwór, którego nie da się pokonać ? No chyba, że jak walczysz solo(a z drużyną możesz go pokonać) to wtedy jest to ok.

Cytat

Heh, ludzie czy wy jakieś kompleksy macie. Może to z wiekiem przychodzi ale z czasem ma się dosyć bohaterowania i ratowania księżniczek...


Wiesz, ale (przynajmniej mi) nie chodziło o taki standart, że jesteś wybrańcem lub jesteś jakimś chłopem i wpadasz na pomysł uratowania księżniczki z rąk zła. Nie, mi raczej chodziło o to, że rozpoczynasz grę w począkowym etapie swojego życia (tak 14 lat i stąd przerażone dziecko) i powoli zaczynasz wspinać się na szczeblach kariery np. od jakiegoś pomocnika burmistrza swojego miasta do dyplomaty królewskiego (dla ludzi unikających walki i lubiących załatwić wszystko dyplomatycznie przez rozmowę) lub od giermka jakiegoś rycerza-moczymordy do generała armii (dla ludzi miłujących walkę) i.t.d. stąd dążenie do stania się "żywą legendą"... To co proponujesz wydaję się dobre i bardzo oryginalne, ale jak będziesz ciągle takim "nikim" to gra powoli ci się znudzi. No bo ile razy można ciągle zabijać jakieś głupie gobliny ?

Co do sporu solo czy z ekipą ? Stawiam na ekipę. Z resztą to się wiąże z tym co proponuję, bo jak siedzisz wysoko możesz sobie wybrać prawdziwą elitę z swoich podwładnych, a jak nisko to zawsze masz kogoś lepszego do pomocy (no, ale bez zbędnej przesady )
Odpowiedz

Cytat

To IMO po cholerę potwór, którego nie da się pokonać ? No chyba, że jak walczysz solo(a z drużyną możesz go pokonać) to wtedy jest to ok.


Jak to po cholerę? Wybacz ale ja mam dość różnych dragonslayerów jedzących smoczki na śniadanie czy innych bogopogromców. Taki jest ten świat, że są na nim siły potężniejsze od nas i powinno to być odwzorowane. A nie, że gracz przemienia się w maszyne do zabijania wszystkiego... (zawsze jest ktoś kto jest 'mocniejszy')

Cytat

Wiesz, ale (przynajmniej mi) nie chodziło o taki standart

No właśnie ja nie mówiłem o twojej koncepcji . Jak już chyba wspominałem ja nie neguje rozwoju bohatera. Ale po prostu nie moge zrozumiec dlaczego od razu bohater ma:
a) wywodzic sie z rodu bohaterskiego być synem półboga, albo jakiegos innego boga
B) walczyć wobronie słabych i pokrzywdzonych
c) zbawiać świat
d) zostać wielkim pakerem który kładzie wszystkich jednym palcem
Dlaczego bohaterowie nie kierują się własnymi ('ludzkimi') pobudkami jak np. chęć wzbogacenia się (przykład najbanalniejszy) albo zdobycia szacunku (może być ciężko odwzorować) lub poznania świata (po prostu). Ja wiem, że to moze nie brzmi zbyt górnolotnie ale zasadniczo jak słysze o czymś z punktów a-d to mi się niedobrze robi (ostatnim razem przy NWN).

Swoja drogą ciekawe są te drogi rozwoju które Tokar podałeś. Tylko mogą być straszne problemy ze stworzeniem fabuły która umożliwi ci np. dojście do poziomu arystokraty drogą dyplomatyczną.

Cytat

Stawiam na ekipę.

No, krasnoluda od razu poznasz po słowach (i czynach).
Odpowiedz
Ja uważam, że obecność stworów nie do pokonania jest wręcz obowiązkowa. Nie wszystko co się rusza, nadaje się do zabicia (jak uważa wiele osóB). Stworzenie kilku smoczków, golemów, czy innych magicznych stworów urozmaiciło by krajobraz oraz ekosystem. Przyjść, popatrzeć, pójść. Nie rzucić się z toporem na smoka nie zauważając, że może podnieść łapę i zrobić dup!
Co do bohatera to już mówiłem. Mam już dosyć herosów i fabuły polegającej na: Hej stary, zostałes jedynym żyjącym mieszkańcem tej wioski. Za tydzień świat ulegnie zniszczeniu i tylko ty możesz nam pomóc. Pomożesz? (jak powiesz nie, to zostanie ci tydzień przyjemnego życia). Taka delikatna motywacja.
Ash nazg durbatulűk, ash nazg gimbatul, ash nazg thrakatulűk agh burzum-ishi krimpatul.

Odpowiedz
← Inne cRPGi

Dream cRPG - Odpowiedź

Wczytywanie...