[TESV] Gromowładni czy Cesarstwo?

Chodzi o klimat obu stron. Jak się nie wczuwasz, to nie ma to dla ciebie znaczenia. Gromowładni zabijają, a Cesarscy niby co robią? Tańczą makarenę? Tullius to niby nie rozkazuje zabijać? Sam to robi i kilka razy robimy to u jego boku, mordujemy Gromowładnych bez oporów. Gromowładni nie są idealni, ale otwarcie mówią, czego chcą, nie okłamują się wzajemnie, są szczerzy. Cesarscy to hipokryci, godzą się na zakaz wiary w Talosa, a sami w niego potajemnie wierzą. Nie przeszkadza im to, by pozwalać tym zapchlonym justycjariuszom ganiać ludzi wierzących w Talosa i torturować ich (w najlepszym wypadku). To jest bezpieczeństwo? To tylko pozory bezpieczeństwa. Cesarstwo jest słabe tak naprawdę, uległe. Gromowładni pokazali, że są silni, że mają potencjał. Ulfric nie jest dobrym kandydatem na tron, za bardzo mu na tym zależy, ale jak nie on, to kto? Król nie musi być ideałem i wzorem, grunt, by wiedział co robić i robił to dobrze. Jest moim zdaniem lepszym kandydatem niż Elisif. A Tullius? To tylko pionek na łasce Thalmoru. Cesarscy nie są tacy fajni, jak się wydaje na początku, ale oczywiście Gromowładni też nie są tacy dobrzy. Wybór jest zrównoważony, bo trudno stwierdzić, po czyjej stronie lepiej (od strony politycznej) stanąć.
Odpowiedz
Cesarscy reagują przemocą na atak gromowładnych. A gromowładni są szczerzy? Ja jakoś w to nie wierzę. Im chodzi jedynie o to, aby mogli rządzić. Jedynie o to. Nie wierzę w to, aby oni walczyli tylko dlatego, że cesarscy zakazali wiary w Talosa. Według mnie to wymówka i to bardzo dobra, bo też nie pochwalam takich zakazów. A bezpieczeństwo u cesarskich polega na tym, że jak ktoś zginie, to oni będą chcieli złapać mordercę, a gromowładni? Tylko jeśli zginie lub zostanie okradziony Nord. Jak dla mnie to jest rasizm, którego nie cierpię. A Ulfric, tak wie co robi - manipuluje, aby przejąć tron. Ach... ta władza. Na dodatek jest zdrajcą, który wykorzystuje swą moc. Według mnie nie nadaje się na króla. A Tulius ma o wiele większy potencjał, a co do królowej Elisif - do niej powinien należeć tron. Nie chodzi mi tu o jakieś zdolności przywódcze, od tego może być Tulius, a o to, że ją nie interesuje tak władcza jak Ulfrica, któremu zaraz powiększy się ego.
Odpowiedz
A Gromowładni może atakują bez powodu? Tam dominują Nordowie, którzy mają głęboko zakorzenione w sobie poczucie, że Skyrim należy do nich, a tu nagle wpadają Cesarscy z Thalmorem i dyktują im, jak mają żyć, w co wierzyć, co robić. Nie są takimi rasistami, jak się wydaje. Tu chyba masz na myśli konflikt Nordów z Dunmerami w Wichrowym Tronie. Zauważ, że Dunmerzy są tak samo uparci jak Nordowie. Są gośćmi, a żądają, by traktować ich jak szlachtę (sami by się nie lepiej zachowywali w Morrowind). Dunmerowie, którzy przestrzegają pewnych zasad mają spokojne życie w Wichrowym Tronie, Nordowie się ich nie czepiają. Rasistowskie poglądy dotyczą raczej Khajiitów, których w ogóle nie wpuszczają do miasta, tak Gromowładni jak i Cesarscy, ale tu chyba o reputację chodzi, nie o rasę (Khajiit = złodziej, bandyta).
A Ulfric jaką to niby moc wykorzystuję? Chodzi ci o to, że zabił Najwyższego Króla krzykiem? To tylko plotka, która w połowie jest prawdą, o czym mówi sam Ulfric. Krzykną na króla, ale ten zginął od ciosu, nie od krzyku, w tradycyjnej i uczciwej walce. Tullius się absolutnie na żadnego króla nie nadaje, bo on ma w nosie całe to Skyrim, Jarlów, Nordów i ogólnie cały ten bajzel. Wykonuje rozkazy, robi to dobrze, ale to wszystko. On w ogóle nie pasuje do Skyrim, nie rozumie tutejszych obyczajów i tradycji, nie wie co dla rodzimych mieszkańców tego kraju jest najlepsze i skoro już uważasz, że Cesarscy są tacy cudni i uczciwi, to czemu dopuścili największą kanciarę z Pękniny do tronu Jarla?
Tron nie powinien należeć do Elisif, jest równie słaba co jej mąż i tak samo pozwala sobą manipulować. Cesarstwo nad nią czuwa i Thalmor. Król powinien mieć jaja, a tych Ulfricowi nie brakuje wbrew pozorom. Z dwojga złego, moim zdaniem on wypada lepiej.
Odpowiedz
Chodziło mi o Dunmerów. W każdym razie mogli ich lepiej traktować. I według mnie nie są gośćmi. Bynajmniej Skyrim nie należy do Nordów. Według mnie kto mieszka w danym miejscu, do tej osoby te miejsce należy. Więc inne traktowanie Dunmerów jest po prostu nie sprawiedliwe.
A to cesarscy tak po prostu wpadli? Czy przyjął ich Najwyższy król, który ma władzę?
Krzyknął, czyli moc wykorzystał? Bo jeśli tak to już uczciwa walka to nie jest.
Tulius na końcu mówi, że podoba mu się Skyrim i jak dla mnie do niego pasuje, bo jest twardy. Szkoda, że to nie on rządzi. Według mnie jest najlepszym kandydatem na króla.
Może i jest słaba, ale w końcu Ulfricowi władza spodobałaby się na tyle, że zacząłby ją wykorzystywać do celów własnych i mówiąc szczerze byłby bajzel. A cesarscy wiedzą, co to porządek.
Odpowiedz
Ulfric spędził dzieciństwo w Wysokim Hrotgarze, pobierając nauki u Siwobrodych, podążając drogą głosu. Każdy Nord, jeśli sobie zasłuży, też może tak zrobić. Lata spędził ucząc się krzyku, tak jak Torygg mógł lata spędzić ucząc się fechtunku, łucznictwa, czegokolwiek. Jeśli twoim zdaniem użycie krzyku było nieuczciwe, to tak samo nieuczciwe byłoby użycie jakiejkolwiek broni przez Torygga, brak tu logiki, bo jak mieli walczyć? Zagrać w warcaby a może klepać się uszami? Ulfric tradycyjnie wyzwał Torygga, a ten wyzwanie przyjął. Torygg nie umarł od krzyku, a od ciosu bronią, więc ostatecznie Ulfric nie nadużył swojej umiejętności posługiwania się krzykiem, a nawet gdyby zabił króla głosem, to co z tego? To jego broń, każdy walczy jak potrafi. My w grze jako Smocze Dziecię też używamy krzyków dla własnych korzyści. Jest tu ktoś, kto przez całą grę ani razu nie skorzystał z krzyku, by poranić, uziemić, albo na przykład odepchnąć wroga? Wątpię.
A Dunmerowie tak naprawdę robią z igły widły. Dlaczego jeden Dunmer zachowuje się normalnie, nie narzeka na swoją sytuację i nie ma żadnych problemów, a inni siedzą w tej swojej tawernie, psioczą wiecznie i marudzą, jaki to ciężki mają tu żywot? Coś tu nie pasuje. Może to nie wina Nordów, że niektórzy są traktowani tak, a nie inaczej, tylko samych Dunmerów, że są uparci? Jestem też ciekaw, jakby Dunmerowie ugościliby Nordów w Morrowind. Gotów jestem się założyć, że na pewno Nordzi na ich ziemiach nie mieliby kolorowo.
Wiesz, byle chłopu się Skyrim może podobać, co nie znaczy, że od razu nadaje się na Najwyższego Króla. Tullius to tylko pionek, nie wie zbyt wiele o Skyrim i byłby tragicznym królem. Nie rozumie ducha tej krainy, obyczajów, zwyczajów... zaczynam się powtarzać. Elisif być może była dobrym Jarlem, chociaż też wydawało się, jakby nie miała bladego pojęcia co robić na tym stanowisku, ale na królową się nie nadaje, jest za słaba i zbyt uległa. Zostaje Ulfric, który zabił króla (pokazując, że Skyrim stało się słabe), zorganizował bunt, zebrał ludzi i pokazał, że jeśli się chce, to można się postawić i sprzeciwić tym, którzy z zazdrości próbują się mieszać w sprawy innego kraju, by dopieścić własne ego (takie są właśnie Thalmorskie, zielone elfie mendy). Nie mówię, że Ulfric jest w porządku, bo za bardzo zależy mu na tronie, na władzy, za dużo myśli o sobie, ale przy okazji dbania o swój zad, dba też o zady Nordów w Skyrim, o ich tradycje i obyczaje i są tacy Nordowie, co to doceniają i walczą u boku Ulfrica, a są też tacy, co chowają głowy w piasek, udają, że wszystko jest w porządku, a potem potajemnie odmawiają paciorki do Talosa...
Odpowiedz
W "Skyrim" jest bijatyka. W niej nie używamy oręża ani krzyku tylko pięści. Walka króla z Ulfriciem jest podobna, ale z orężem. Ulfric jako, że jest słaby, użył krzyku. Bez niego by nie wygrał. Przynajmniej tak uważał, bo przeciwnie w ogóle by go nie użył, aby pojedynek był uczciwy.
Nie wiem jakby był w Morrowind zresztą trochę dziwnie by to wyglądało - Nord w Morrowind, ale w każdym razie ja popieram równe prawa dla każdej z ras (no może oprócz, co są bandytami Khajjitów czy jakoś tak), więc w Morrowind bym stanął po stronie tych obcych. A w ogóle to było coś wspomniane, że jak kogoś w Wichrowym tronie zabiją i nie będzie to nord, to mają to gdzieś.
Jak dla mnie Ulfric nie nadaje się na władcę, bo by przewróciła mu w głowie. Zaraz by zapomniał o wszystkich ważnych rzeczach. Na dodatek zdradzając króla, oszukując w walce i robiąc bunt przyczynił się do śmierci wielu osób. Wiedział, że nie każdy nord przyłączy się do niego i zostawi dom. Ale on miał to gdzieś, najważniejszy jest on. A co do Tuliusa - to myślę, że szybko by zadomowił się w Skyrim i przyjął obyczaje i tradycje Nordów. Prawda, że to pionek, a szkoda, bo gdyby postawił się, zaczął myśleć trochę o sobie nic by mu się nie stało, a tak to jest lojalnym i wiernym psem. Czyli przeciwieństwem Ulfrica. A ja wolę lojalnego i wiernego psa niż zdrajcę, oszusta i manipulatora. Co do Elisif - zgadzam się, że jest słaba i uległa. Zresztą nie powinna być królem, ale jest, bo Ulfric zabił jej męża i uważam, że tym postawił kropkę nad "i", kto ma rządzić w Skyrim. Liczę, że Elisif znajdzie sobie teraz porządnego chłopa, który postawi Skyrim na nogi. Myślałem, że wybierze głównego bohatera, ale niestety twórcy nie podali czy w ogóle kogoś sobie znajdzie. Co do cesarstwa - ja jestem za, aby utworzyli jedno państwo, w którym nie ma wojen i panuje jako taka równość oraz bezpieczeństwo.
Odpowiedz
Trochę się plączesz moim zdaniem. Jesteś przeciw rasizmowi, a piszesz tu, że nie popierasz równych praw dla Khajiitów. To jak w końcu? Nie każdy Khajiit w Skyrim to złodziej i bandyta, wielu z nich to znakomici kupcy i najemnicy.
Ulfric użył krzyku, bo mógł, bo to potrafił. Myślisz, że Torygg gdyby potrafił, to by nie użył krzyku? Myślisz, że byle Cesarski też by nie korzystał z takich umiejętności? Ulfric nie jest słaby, co udowodnił wszystkim zabijając Torygga, a jeśli dołączymy do niego w grze, to udowodni też siłę swoich Gromowładnych.
Plotki o tym, że Mroczne Elfy są olewane w Wichrowym Tronie roznoszą... Same Mroczne Elfy, nie kto inny. Czują się wielce poszkodowane swoim losem, ale jakoś nic nie robią w kierunku poprawy tego losu. Siedzą w tym Nowym Gnisis i marudzą. To są obcy, nie są u siebie. Skyrim nie jest domem Mrocznych Elfów, dlatego powinni schować swoją dumę w kieszeń i dostosować się do pewnych zasad i nie udawać szlachty, którą nie są, a wtedy nikt im nie będzie sprawiał kłopotów, nikt nie będzie się czepiał.

"Jak dla mnie Ulfric nie nadaje się na władcę, bo by przewróciła mu w głowie. Zaraz by zapomniał o wszystkich ważnych rzeczach. Na dodatek zdradzając króla, oszukując w walce i robiąc bunt przyczynił się do śmierci wielu osób"

No tak, a Cesarstwo przyjmując Konkordat Bieli i Złota (niby to traktat pokojowy), nie przyczynili się do śmierci wielu osób absolutnie, prawda? Co z tego, że po Skyrim dzięki temu panoszy się zarozumiały Thalmor, co z tego, że justycjariusze sobie porywają, przetrzymują, przesłuchują, torturują i pewnie często mordują ludzi tylko za to, że wierzą w Talosa? Talos był Nordem, założył Cesarstwo, które tak się odwdzięcza. Gdyby Ulfric nie zorganizował buntu, to zrobiłby to ktoś inny, bo to jest oburzające i niedorzeczne.

"Co do cesarstwa - ja jestem za, aby utworzyli jedno państwo, w którym nie ma wojen i panuje jako taka równość oraz bezpieczeństwo"

O tak, wybranie Maven na Jarla Pękniny to był strzał w dziesiątkę. Nikt tak nie zadba o bezpieczeństwo miasta jak ona. A to, że ma układy z Mrocznym Bractwem i Gildią Złodziei a większość jej rodziny to szumowiny, łajzy i mordercy, to pewnie tylko plotki, tak? A to, że Cesarscy legioniści to banda tchórzy bez sumienia, też pewnie jest tylko ploteczką? Jest gdzieś w Skyrim taka opuszczona wieża strażnicza, nie pamiętam gdzie, ale jakoś przy wodospadzie, może na południe od Wichrowego Tronu, jak pójdziemy wzdłuż rzeki, nie pamiętam dokładnie. Poszukaj sobie sam, zajrzyj tam, a poznasz Cesarskich od innej strony
Pewnie bezpieczne też jest pozwalanie Thalmorowi, by sobie mordował kogo i jak chce? No pewnie, nie ma bezpieczniejszego miejsca dla Norda, niż Sovengard. A nasz Dovahkiin? Trafił pod katowski topór tylko za to, że złapano go w pobliżu Gromowładnych i pewnie by zginął, gdyby go Alduin z opresji nie uratował

"Zresztą nie powinna być królem, ale jest, bo Ulfric zabił jej męża i uważam, że tym postawił kropkę nad "i", kto ma rządzić w Skyrim."

Elisif jest Jarlem, nie królem, to tak dla formalności. Ulfric żadnej kropki nie postawił wtedy. Stawia ją wyganiając Cesarstwo ze Skyrim. Zabicie Torygga było tylko wiadomością dla ludności w Skyrim i innych Jarlów, że jest ktoś, kto zamierza walczyć o tradycje Nordów i kto zamierza sprawić, by Skyrim znów stało się silne.
Jedynym i głównym problemem Ulfrica jest jego charakter, porywczość i gwałtowność. Zależy mu na tronie, widzi w tym swój interes, ale co z tego? Niech ma ten tron, niech będzie tym królem, byle robił swoją robotę jak należy, a z takim temperamentem jest szansa, że będzie dobrym królem, bo dobry król to nie jakaś ciapa, która nie potrafi obronić siebie samego i pozwala na to, by inni nim sterowali. Dobry król może być surowy, a nawet powinien, może być twardy, nie wszyscy go muszą lubić, nie powinien przejmować się błahostkami (jak płaczący Dunmerzy), tylko robić to, co do niego należy, dbać o Skyrim.
Odpowiedz
No, ale Khajiit to wyjątek. Zbyt dużo wśród nich to złodzieje.

Z tego co słyszałem jest inaczej. Słyszałem, że nikt nie zwraca uwagi na Dunmerów, czy ktoś ich okrada czy nie.

No fakt, cesarscy - piękni i tacy dobrzy nie są - ale gromowładni moim zdaniem są o wiele gorsi. Co do tego, że mieliśmy zginąć - gdzieś Tokar pisał, że takie są zwyczaje, że choć nie wiedzą kto to jest, to idzie na śmierć z innymi. W końcu został złapany, pewnie w tym samym momencie, co gromowładnych brali i stąd ta pomyłka.

Według mnie właśnie Ulfric nie będzie robił swoją robotę dobrze. Zbyt bardzo zależy mu na sobie, żeby był takim świetnym królem. Nie zdziwiłbym się, gdyby oszalał, a Skyrim stało się czymś podobnym do Korei. I sam mówił, że Nordowie już tacy są - widzą tylko siebie, a Dunmerowie mają dużo racji.
Odpowiedz
ja uważam że przyłączenie się do gromowładnych jest najleprzym rozwiązaniem. Weżmy też pod uwagę że cesarscy trzymają się z wysokimi elfami, któży czasami ze swoją dumą są gorsi niż sami cesarscy. Cesarscy nawet z początku gry prubują uciąć ci łeb, chociaż niema żadnego dowodu obciążającego cię. Co do tego że doradca Ulfrica nie lubi elfów, to prawda nie przepada za nimi, ale każdy może kogoś nie lubić.
Odpowiedz
Trudny wybór, więc pozwoliłem sobie na taką małą rozpiskę:

Cesarstwo:
- bezpieczeństwo i gwarant pokoju - Tak, tak! Jeśli Skyrim się odłączy, nie przetrwa długo. Cesarstwo będzie osłabione po wojnie z prowincją, a co za tym idzie, stanie się świetnym celem dla Thalmoru.
- równość - W Cesarstwie zawsze panowała prawna równość obywateli, niezależnie od rasy, czy wyznania.
- historia - Swoje korzenie Cesarstwo ma właśnie w Skyrim. Tiber Septim był Nordem, a jednocześnie założycielem Cesarstwa. Nie można mówić o żadnej okupacji.
- Konkordat Bieli i Złota - Plama na historii Cesarstwa. "Pokojowy" pakt, który znacznie osłabił Cesarstwo i zmusił do np. zakazania wiary w Talosa/Tibera
- porzucenie się wiary - Co prawda wielu Nordów nadal wyznaje Talosa, muszą to jednak robić skrycie, w zaciszu swych domostw. A za otwartą wiarę kara się nierzadko śmiercią (zazwyczaj za żądaniem Thalmoru).
- uleganie Thalmorowi - misja "Zaginiony w akcji" ukazuję na co pozwala Cesarstwo. Ich flagi powiewają w lochach, gdzie więzi się i w brutalny sposób przesłuchuje ludzi.

Gromowładni:
- wolność - Gromowładni chcą żyć w państwie rządzonych przez swych rodaków, w państwie niepodległym.
- wiara w Talosa - Nie pokłonili się Thalmorowi i nadal otwarcie wyznają Talosa.
- tradycja - Gromowładni pozostają wierni swym tradycjom, obyczajom, wierze. Nie są hipokrytami.
- rozłam Cesarstwa - Niepodległe Skyrim oznacza osłabienie Cesarstwa, a tym samym najazd Thalmoru. Łatwiej zniszczyć dwóch słabych, niż jednego silnego przeciwnika.
- Ulfric - Człowiek nie nadający się w żadnym wypadku na Króla. Arogancki, egocentryczny, niehonorowy. Nie na takiego Króla zasługuje Skyrim.
- nacjonalizm i rasizm - Gromowładnych nie obchodzi nic i nikt, kto nie jest jednym z nich. Zależy im tylko na sobie.

Osobiście jestem za Cesarstwem. Daję większe szanse na zwyciężenie Thalmoru, który jest głównym antagonistą. Choć Ostrza rozbito, a na tronie nie zasiada Septim, to jednak nadal jest Cesarstwo. Idea przetrwała. Gromowładni nie wskóraliby zwycięstwem nic, z wyjątkiem chwilowego szczęścia. Dominium zgniotłoby ich. Elisif trzeba by znaleźć silnego małżonka i koronować na Króla. No i jeszcze jarl Balgruf wybiera w końcu Cesarstwo. To ono zapewni Białej Grani bezpieczeństwo, a to oznacza, że może je też zapewnić całemu Skyrim.

PS: Byłoby miło, gdyby kolejna część opowiadała o wojnie z Dominium.
Odpowiedz
Mieszkam w Polsce od dawna, amerykańskie mendy chcą nam zmieniać prawo - walcze.
W końcu jestem k....(ierpce) u siebie i żadna zamorska łajza nie powinna sie wpizgiwać.
Przywódcy gromowładnych to tępe zadufane łajzy jak nasi politycy i co ?
Pozwolimy amerykańskim najeźdźcom na ACTA ?
NI CHU..(lery)
Odpowiedz
Zdecydowanie ja stawiam na Gromowładnych , konkordat bieli i złota splamił całe Skyrim bo oddali je w ręcę Thalmoru żeby zakazać wiary w Talosa? Boga który zapoczątkował pierwsze cesarstwo ? może i gromowładni są rasistami ale mają racje to ich ziemia i nie chcą by zdrajcy i thalmorczycy mówili im jak mają żyć , a Torryg ? nie miał nawet silnej ręki rządził tragicznie , szlachcic bez żadnego poczucia obowiązku bez poczucia bycia prawdziwym nordem i chcą posadzić jego żonę na tronie ? największy błąd jaki można zrobić bo thalmor jej tak w głowie namiesza że odda skyrim na srebrnej tacy
Odpowiedz
Gdyby Cesarstwo nie zgodziło się na podpisanie Konkordatu to w tej chwili nie byłoby żadnego cesarstwa. Musieli je podpisać ale widać że będą się starać walczyć z Wysokimi. Gdy Cesarstwo stanie się dość silne zbuntuje się tuż pod ich nosem. A tak to Gromowładni pożyją parę miesięcy aż Wysocy podeślą im swoją armię. I będzie po Gromowładnych.
Odpowiedz
To w późniejszym etapie gry obojętnie od tego którą stronę wybierzemy będziemy musieli walczyć z Thalmorem?
Odpowiedz

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Emik dnia niedziela, 5 lutego 2012, 02:16 napisał

To w późniejszym etapie gry obojętnie od tego którą stronę wybierzemy będziemy musieli walczyć z Thalmorem?

Nie. Może za sprawą dlc, ale nic mi o takim nie wiadomo.
Odpowiedz
Osobiście nie lubię ani jednego ani drugiego. Ale jakbym miał się opowiedzieć za jedną ze stron to byłby ciężki wybór. Z jednej strony rozumiem Gromowładnych bo walczą o swoje ziemie i historię. Żadna prowincja nie chce być zależna od drugiej. Ale nie lubię Ulfrika. Więc chyba bym poparł Cesarstwo. Nie są tacy źli. Thalmor podstępem np przekonał Elsweyr do dołączenia do Dominion. Za to ich nie lubię.


A co do walki Gromowładnych z Thalmorem to dziwne jest to że Ulfrik jest... agentem Thalmoru a na zgromadzeniu u Siwobrodych za wszelką cenę chciał żeby Elwen opuściła obrady. Dziwne.
Odpowiedz
JA popieram thalmor.Każdy mówi ze thalmor to gówno a tak naprawde oni są jedyną potegą z cesarstwem.Ulfric jest fajny dobrze by rządzil lecz miał za mało władzy i dlatego chciał jej wiecej.Nie dokonca sie to udalo wiec potrzebuje Dovakina.Niestety Gromowładni nie wiedzą co to magia i kąza mrocznym elfom mieszkac powiedzmy sobie szczerze w burdelu w śmietniku.Cesarstwo zapewni równowage.Nie wiem czemu konkodrat bieli i złota jest krytykowany przecież to oznaka sojuszu.Z resztą i tak Thalmor podbije wszystko chyba ze gromowładni i cesarsy zawrzą sojusz.Tullius doskonale dowodzi. NIe dowiarkom proponuje udać sie do Ambasady Thalmoru W Samotni.Thalmor jest najlepszy i Elfy są lepsze od ludzi taka jest prawda!
Odpowiedz
Ciekawie prawisz. Ale trochę się z tym nie zgodzę. Gromowładni są trochę sterowani przez Thalmor bo Ulfrik to ichni agent. A Aldmerskie Dominium? Podstępem przejęli władzę w Elsweyrn. Magów mają dobrych ale najlepsi czyli Zakon Psyjików jest przez nich nie lubiany. A inne wojsko? Gobliny? Najemnicy? Co potężne AD zrobiłoby jakby ktoś rzucił czar ciszy na kilka lat(a się zdarzyło)? Cała armia to magowie którzy siedzą sobie w swoich wieżach i knują. Cesarstwo by wygrało z nimi bez problemu ale po problemach w IC musieli podpisać ugodę ale nie na długo. A największa potęgą i tak jest Imperium Akaviru.
Odpowiedz
Jeśli mogę włączyć się w rozmowę to powiem, że ja wybrałem Gromowładnych. Czemu? Za to, że cesarscy na początku gry chcieli mnie zabić. Zawsze w każdej grze wybieram tą stronę, która mi najmniej podpadła. Co do Thalmoru to uważam, że to typowe "czarne charaktery". Według mnie to po prostu elfy z przerostem ambicji chcący podbić świat.

A co do tego konkordatu bieli i złota to uważam, że cesarscy to tchórze. Zamiast walczyć do końca co może i by oznaczało ich zniszczenie poddali się i przyjęli tak niekorzystne warunki. Czy w obecnych czasach za rządów Ulfrica (w przypadku mojej gry) Thalmorczycy mają szansę podbić Skyrim? Ja wątpię - w końcu Skyrim ma za sojusznika smocze dziecię - które - jakby nie patrzeć zniszczyło Alduina Pożeracza Światów (co prawda z małą pomocą, ale zniszczyło), które ma za sojusznika smoka itd itd.
Odpowiedz

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Jeździec Apokalipsy dnia wtorek, 20 marca 2012, 17:59 napisał

Ciekawie prawisz. Ale trochę się z tym nie zgodzę. Gromowładni są trochę sterowani przez Thalmor bo Ulfrik to ichni agent. A Aldmerskie Dominium? Podstępem przejęli władzę w Elsweyrn. Magów mają dobrych ale najlepsi czyli Zakon Psyjików jest przez nich nie lubiany. A inne wojsko? Gobliny? Najemnicy? Co potężne AD zrobiłoby jakby ktoś rzucił czar ciszy na kilka lat(a się zdarzyło)? Cała armia to magowie którzy siedzą sobie w swoich wieżach i knują. Cesarstwo by wygrało z nimi bez problemu ale po problemach w IC musieli podpisać ugodę ale nie na długo. A największa potęgą i tak jest Imperium Akaviru.

Zgadzam sie lecz są czary przeciwne i thalmor tak czy inaczej zwycięży pozatym thalmor to sojusznik a nie wróg cesarstw.I o tym nie zapominjmy Elfy sa lepsze od ludzi w tej grze a gromowładni to zupełnie iina bajka-banda chłopów pod przywódstwem nieudolnego polityka brakującemu władzy i poparcia.

[Dodano po 4 minutach]

Konkondrat bieli to zbawienie i bezpieczenstwo wszyskich ras byc może kosztem chwilowego uniżenia lecz to coś takiego jak UE.Gromowładni to miejcowa zaboobonna chołota która myśli że podbije świat.Talos to brudna plama na czystej chuście cesarstwa a nie Konkondrat bieli i złota.Wysokie elfy to nie tylko magowie pozatym inne rasy służa w ich armiach leśne elfy khajiici i cesarsy!
Odpowiedz
← The Elder Scrolls

Gromowładni czy Cesarstwo? - Odpowiedź

Wczytywanie...