posiadlosc

[NWN:HotU] Znająca Imiona

Mam pytanie, otóż Znająca Imiona żąda setek tysięcy sztuk złota za wyjawianie imion, ja jednak nie dysponuję taką kwotą gdy przy niej się znajduję, posiadam jednak przedmioty do sprzedania z których zysku miałbym prawie trzy miliony, czy gdy Znająca Imiona przeteleportuje mnie do Miasta Zaginionych Dusz, to można póĽniej do niej jakoś wrócić?
Odpowiedz
Mam ten sam problem. Nie mam kasy, zeby wykupic imiona... Jak poznac prawdziwe imie Mefistotelesa? Trzeba najpierw kupic imie znajacej imiona i ja zmusisc do powiedzenia?
Odpowiedz
W takim wypadku radzil bym wpisac koda. Wprawdzie nie lubie z nich kozysta ale mialem ten sam problem co wy. W czasie gry trzeba nacisac ~ i wpisac "DebugMode 1", pozniej jeszcze raz nacisac ~ i wpisac "dm_givemony XXX" w miejsce X wpisac dowalna liczba pieniedzy po czym nakierowac kursorem na swojego bohatera. FINITO. Arrivederci. Bomwlajz. Goodbye 8)
Odpowiedz
Ehhhh nie przesadzajcie !!!!!!!! Ja nie mialem wielkiego problemu z kasa,wystarczy pokombninowac i na pare imion napewno wystarczy... A jak juz drugi raz gralem w hotu to wszystkie imiona kupilem 8) ,duzo doswiadczenia sie dostaje.....
Odpowiedz
no expa dużo jest
dokładna rozpiska co za ile:


Arden Swift - Koszt 100 000 SZ. Znając jego imię możesz kazać mu oddać wszytskie jego oszczędności (500 Exp, ponad 200 000 SZ), kazać mu napisać chwalebną pieśń o tobie (500 Exp) lub wdać się w bójkę z karczmarzem (tylko jeśli masz zły charakter, 500 Exp).

Aribeth - Koszt 200 000 SZ. Dopiero po tym jak Żniwiarz otworzy bramę do Torilu możesz kazać jej wybaczyć swe winy (500 Exp), zmienić stronę dobra na zła (i odwrotnie 500 Exp i +5 do dobrego lub złego w zależności w jaką stronę ją zmieniasz), możesz też zabrać jej duszę (tylko jeśli masz zły charakter, 500 Exp, +5 do złego).

Deekin - Koszt 200 000 SZ. Dopiero po tym jak Żniwiarz otworzy bramę do Torilu możesz kazać mu uwierzyć w siebie (500 Exp) lub zabrać jego duszę (tylko jeśli masz zły charakter, 500 Exp, +5 do złego).

Gru'ul - Koszt 100 000 SZ. Możesz rozkazać mu żeby był miłym i dobrym do końca życia (500 Exp) oraz rozkazać mu ustanowić święto dla pracowników (500 Exp). Jeśli masz zły charakter możesz rozkazać mu żeby oddał ci jakiś artefakt (500 Exp) lub podać imię jednego z twoich najemników (+10 do złego, 500 Exp)

Mefistofeles - Koszt 500 000 SZ. Musisz wcześniej poznać imię Znającej Imiona. Kiedy użyjesz imienia na Mefistofelesie, dostaniesz 3000 Exp, jeśli każesz mu walczyć ze sobą otrzymasz jeszcze 2000 Exp. Możesz także rozkazać Mefistofelesowi zginąć, wrócić do Canii, wynieść się lub służyć tobie po kres dni. Możesz się także do niego przyłączyć.

Nathyrra - Koszt 200 000 SZ. Dopiero po tym jak Żniwiarz otworzy bramę do Torilu możesz kazać jej wybaczyć swe winy (500 Exp), pokochać siebie (jeśli grasz facetem) lub zabrać jej duszę (jeśli masz zły charakter, 500 Exp, +5 do złego).

Prawdziwa Miłość Śpiącego - Koszt 300 000 SZ. Jeśli jest to Znająca Imiona, Nathyrra, Aribeth lub Sensei Dharvana to otrzymasz 500 Exp. Jeśli to ty - 2000 Exp. Jeśli to ty lub dobra Aribeth to Śpiący pomoże ci w walce Mefistofelesem (trzeba tylko odpowiednio z nim porozmawiać), ale tylko wtedy gdy jeden z twoich najemników zostanie przejęty przez Mefistofelesa (1000 Exp). Jeśli miłością jest Sensei Dharvana to poznajesz także jej imię - gdy porozmawiasz z nią o tym to otrzymasz 1000 Exp. Potem ona go obudzi, a dalsza rozmowa przyniesie ci jeszcze 1500 Exp.

Sensei Dharvana - Koszt 100 000 SZ. Możesz kazać jej obudzić Śpiącego. Dostaniesz wtedy 500 Exp i przeniesiesz się do niego. Sensei powie Śpiącemu że to ty go obudziłeś, wtedy Śpiący cię zaatakuje, a kiedy zginie otrzymasz 2000 Exp. Możesz kazać jej pogodzić się z Ardenem (jeśli nadal żyje, 500 Exp) lub porzucić swą wiarę (jeśli grasz złą postacią, 500 Exp).

Śpiący - Koszt 100 000 SZ. Jeśli on nadal śpi to obudzenie go Prawdziwym Imieniem przynosi 1500 Exp. Możesz zaprzestać poszukiwania swej miłości lub kazać opuścić to miejsce (500 Exp). Jeśli zmusisz go do walki to otrzymasz 1500 Exp. Jeśli grasz kobietą to możesz mu skłamać (lub powiedzieć prawdę, jeśli rzeczywiście tak jest), że to ty lub dobra Aribeth jest jego prawdziwą miłości. Dostaniesz 1000 Exp i jeszcze jedno 1000 Exp, jeśli to naprawdę ty. Za pocałowanie go dostaniesz 1000 Exp, a Śpiący pomoże ci w walce z Mefistofelesem (patrz "Prawdziwa Miłość Śpiącego"). Powiadomienie go o tym kto jest twoją prawdziwą miłością, zawsze przynosi 1000 Exp.

Twoja Prawdziwa Miłość - Koszt 300 000 SZ. W zależności kto to jest dostaniesz inne doświadczenie. Jeśli nie zaznasz miłości, lub jeśli jest to osoba, której do tej pory nie spotkałeś to otrzymasz 1000 Exp. Jeśli jest nią Śpiący (a ty jesteś kobietą) to otrzymasz 2000 Exp. Jeśli natomiast jest to ktoś z twoich najemników to otrzymasz 500 Exp.

Valen - Koszt 200 000 SZ. Dopiero po tym jak Żniwiarz otworzy bramę do Torilu możesz kazać mu wyzbyć się demonicznego dziedzictwa (500 Exp), pokochać ciebie (jeśli grasz kobietą) lub zabrać jego duszę (tylko jeśli masz zły charakter, 500 Exp, +5 do złego).

Żniwiarz - Koszt Pierścień Zagadki i Amulet Sensei. Możesz rozkazać mu pozwolić duchom nawiedzać świat żywych (500 Exp), pozwolić Pielgrzymom Githzerai wrócić do domu (500 Exp), pozwolić diabłom z Canii zaatakować świat (jeśli masz zły charakter, 500 Exp) i co najważniejsze - otworzyć bramę do Torilu (1200 Exp).

Znająca Imiona - Koszt 200 000 SZ. Możesz dzięki temu zmusić ją do podania prawdziwego imienia Mefistofelesa, a jeśli jest ona prawdziwą miłością Śpiącego to możesz zmusić ją by do niego się udała.
Odpowiedz
Nie przypominaj mi o mojej prawdziwej miłości ta jerndza powiedzieła mi że muszę sam podróżować przez świat bez miłości a ja kocham Aribeth
Odpowiedz

Cytat

Nie przypominaj mi o mojej prawdziwej miłości ta jerndza powiedzieła mi że muszę sam podróżować przez świat bez miłości a ja kocham Aribeth


Ale przypadkiem trafiłem na ten post - grałem w HotU z 10 razy i NIGDY Aribeth nie została moją prawdziwą miłością. Zawsze Znająca Imiona rzucała jakąś nieznajomą panienkę, mimo, że Ari oficjalnie podawała mi swe serce na tacy. Czytałem gdzieś, że jest w grze bug, który uniemożliwia pojawienie się Ari jako "true love".
He is worried about what may happen when he passes on. So am I, but it is something I shall not dwell upon. I shall love him because he is deserving of my love, not because he saved me, not because he is human, not because he is a Hero of Neverwinter. No, I love him for the man he is.

lady Aribeth de Tylmarande




Odpowiedz
U mnie powiedziała, że nie znam jeszcze swojej prawdziwej miłości, ale jawnie romansowałem z Aribeth i na koniec, gdy Mefistofeles chciał ją przeciągnoąć na stronę zła (ostateczna bitwa) wyskoczyła mi możliwość:
"Persfazja: Aribeth, kocham cię!"
I po jej wciśnięciu słodka paladynka została przy mnie, a co najważniejsze w podsumowaniu było coś takiego, że ja i Aribeth byliśmy małżeństwem, zamieszkaliśmy gdzieś tam, a gdy umarłem (byłem elfem, więc teoretycznie powinienem żyć dłużej od niej ) jej z rozpaczy pękło serce i spotkaliśmy się w zaświatach, gdzie żyliśmy długo i szczęśliwie .

I nadejdzie wkrótce ten dzień...

RTS
Odpowiedz
To jest na pewno bug. Na forum BioWare'u podany jest nawet kod, który odblokowuje możliowść, aby Aribeth została prawdziwą miłością. Tak jak pisał Rincewind - z jednej strony Znająca albo powiada, że nie zaznamy miłości (tymczasem Ari otwarcie ją wyznaje i na dodatek w zakończeniu żyjemy razem nawet po śmierci - no to jest chyba prawdziwa miłość?!), albo podaje imię jakiejś laski - a tu w zakończeniu znowu powtarza się historia z Aribeth. Czyli mamy tu poważny błąd logiczny. Myślałem, że może patch 1.64 zlikwiduje ten bug, ale chyba nic z tego. Aha, jeszcze jedno - w ogóle od momentu spotkania ze Znającą Imiona mamy w grze mnóstwo nieporozumień właśnie logicznych. Wystarczy zwrócić uwagę chociażby na zakończenie, o którym pisał Rincewind - otóż w tekście jest tam podane, że żyjesz razem z (uwaga, uwaga!) DUCHEM Aribeth :lol: Dziękuję za takie życie... Coś się tu autorom gry pomyliło. Zresztą w sumie sama idea prawdziwych imion szwankuje - sprowadza to człowieka do roli pionka w niepojętej grze, do czystej predestynacji, co się ni cholery nie zgadza z systemem filozoficznym Faerunu.
He is worried about what may happen when he passes on. So am I, but it is something I shall not dwell upon. I shall love him because he is deserving of my love, not because he saved me, not because he is human, not because he is a Hero of Neverwinter. No, I love him for the man he is.

lady Aribeth de Tylmarande




Odpowiedz
Jasne. Ona była duchem, ale wychodząc z piekła być może z powrotem stała się człowiekiem (czy tam półelfem). A jak rzeczywiście była duchem to mam drugą nielogiczność. Jak duch może umrzeć :? ? Fakt, że w trakcie gry postać Aribeth stawała się coraz bardziej materialna. A co do tematu wykorzystania imion to wprowadził on wiele niejasności, ale fajnie było np. rozkazać temu diabłu, aby był do końca życie dobry. Ciekawie później wyglądały z nim dialogi :wink: . Ogólnie pomysł obry (jak powiedział Nazina), ale niedopracowany (jak powieział Hawkwood) .

I nadejdzie wkrótce ten dzień...

RTS
Odpowiedz
A widzicie! Gdyby tylko usunąć słówko - "duch" - wszystko byłoby ok. Ale nie jest. Dalej - to, co wspomniał Rincewind. Aribeth po uwolnieniu z jaskini jest transparentna, jak na ducha przystało, ale mniej więcej od siedziby mimika zaczyna nabierać rumieńców i wygląda jak prawdziwa kobieta (hmmm, hmmm...). Gdzie tu sens? Natomiast przed portalem do Torilu nie ma wzmianki, że przywrócono ją do życia ( a tak się stało z samym bohaterem - przecież zginął z ręki Mefistofelesa!). Czyli była techniczna możliwość, aby stała się z powrotem żyjącą istotą, tylko autorzy gry nie spostrzegli się na czas i nie skorygowali babola. I następna sprawa - jakim cudem z Aribeth - ewidentnie elfki (księżycowej, jak sądzę) w kampanii podstawowej, zrobiono pół-elfkę w HotU? To już czysty idiotyzm...Co do prawdziwych imion - niby pomysł niezły, ale z drugiej strony - gracie niezłomnym bohaterem, zwycięzcą i pogromcą zła. I nagle przychodzi jakiś baran, który zna twe prawdziwe imię i rozkazuje: "wypruj sobie flaki", albo: "spal wioskę i zarżnij wszystkich wieśniaków". I co dalej? Nie liczy się wolna wola, dobry charakter i inne takie, ale dyktat prawdziwego imienia. Chodzi mi o to, że mimo doraźnych korzyści z istnienia takiego zjawiska (numer z nadzorcą kamieniołomów), w istocie to bardzo niebezpieczna idea.
He is worried about what may happen when he passes on. So am I, but it is something I shall not dwell upon. I shall love him because he is deserving of my love, not because he saved me, not because he is human, not because he is a Hero of Neverwinter. No, I love him for the man he is.

lady Aribeth de Tylmarande




Odpowiedz
Qrde, ale mi smaczku na NN narobiliscie... Chyba sobie to zasse. A moze mi ktos przyblizyc jak tam mniej wiecej wyglada rozwijanie postaci?
Odpowiedz
Ohoho! To nie będzie proste. Jest "trochę" informacji... Może Nazina wypisze tu część instrukcji?
He is worried about what may happen when he passes on. So am I, but it is something I shall not dwell upon. I shall love him because he is deserving of my love, not because he saved me, not because he is human, not because he is a Hero of Neverwinter. No, I love him for the man he is.

lady Aribeth de Tylmarande




Odpowiedz
Odpowiedź jest prosta . Postać rozwija się jak w każdym innym RPG'u z zasadami D&D, ale żeby były takie ciekawe questy jak z Znającą Imiona, to trzeba w HotU zagrać (dodatek ), bo w podstawce to dla mnie troche za dużo siekaniny. No ale od podstawki w zasadzie należy zacząć ...

I nadejdzie wkrótce ten dzień...

RTS
Odpowiedz
nie warto grać w hou jak sie nie pozna aribeth w podstawówce
Odpowiedz
← Neverwinter Nights

Znająca Imiona - Odpowiedź

Wczytywanie...