Feminizm

Dany - że niby po to, by jeśli miała mini zdążyć coś wyłapać oczkami?


A tak jeszcze o genialnych pomysłach współczesnych feministek. Jeżdżąc trochę po wszelkich debatach, manifach etc. widziałem i słyszałem różne propozycje. Do ciekawszych muszę zaliczyć inicjatywę szwedzkich feministek, które zażądały montowania pisuarów w toaletach kobiet i produkcji specjalnych, jednorazowych rurek by mogły się kulturalnie wysikać na stojąco Ah to równouprawnienie

Inna wypowiedź brytyjskiej feministki na jednej z debat szeroko pojętej lewicy sceny politycznej, dotyczyła niżu demograficznego i optowała za tym, by coś z problemem zrobić i zachęcić kobiety do rodzenia w jakiś sposób, bo ostatecznie uznała, że to też leży w interesie kobiet by nowe przedstawicielki płci przychodziły na świat.
Oczywiście musiałem zadać pytanie czy sama posiada dzieci... Odpowiedź przecząca. Idąc dalej - czemu ich nie ma? Bo nie uważa ich za ELEMENT potrzebny w jej życiu i nie zamierza ich mieć.
Pięknie, z jednej strony namawiać, nagabywać, a wręcz jakoś tam narzucać innym posiadanie potomstwa, samemu zupełnie odmawiając uczestnictwa w prokreacyjnym ciągu wydarzeń, a także dzieci traktując jako przedmiot (wcześniej zaznaczony element).

Jeśli na prawdę prawo do sikania na stojąco, to szczyt feministycznych postulatów w Szwecji, to jest to jaskrawy dowód na to, że ruch feministyczny w wielu krajach się przeżywa, butwieje i zaczyna się wynaturzać, jak każda ideologia i ruch społeczny.

[Dodano po 6 dniach]

A także zainteresowanie kobiet z forum tym tematem, dobitnie działa na jego niekorzyść xD
Odpowiedz
Może to wina producentów kosmetyków? Jak się ogląda te reklamy, to nie dziwota, że kobiety wolą być piękne i "uciskane", niż równouprawnione i mieć smar pod paznokciami.
Dzisiaj podzielę się z wami opowieścią o hipokryzji, kłamstwach i małych dzieciach.

Jak wszyscy dobrze wiedzą, nam Szajt został wykopsany z gry. I pewnego pięknego dnia, dostałem na forum taką oto wiadomość:

Cytat

Po namyśle uznałem, że dobrze zrobiłeś usuwając mnie. I to dla mnie samego. Chociaż szkoda mi konta, które tak długo pielęgnowałem, to przynajmniej już nie ryzykuję uzależnienia od zabawy oraz kontaktu z niektórymi idiotami. A więc dzięki, Rang.

Pozdrawiam.


Szajt! Z twoich ciągłych powrotów wnioskuję, że jednak skasowałem cię zbyt późno i uzależnienie jednak się rozwinęło. Zatem nie dziękuj mi, bo zawiodłem... Ale postaram się jak mogę, byś pozostał na odwyku, chociaż tak mogę ci jeszcze pomóc...
Odpowiedz
Jakoś nie mam aspiracji żeby sikać na stojąco i nie miałabym jej nawet gdybym należała do tych z `wścieklizną macicy`.
Która kobieta nie chce dobrze wyglądać? No dobra, zdarzają się wyjątki od tej reguły - jak od każdej. No ale. Można być równouprawnionym i zadbanym.

Taa... a ponoć ma wejść tzw. urlop macierzyński dla tatusiów, gdy równouprawnione mamusie będą mogły robić bez przerw karierę ;p
Odpowiedz
Jak tatusiowie maja karmic dzieci piersią?
Odpowiedz
Tak jak kobiety mają sikać na stojąco





Odpowiedz
Dziękuję Lav za to barwne, hydrauliczne porównanie.

Buka, zakładam, że takie dziecko trzeba będzie karmić butelką, zatem wyrośnie na małe i chorowite. Ale mamusia będzie dyrektorem, więc będzie ją stać na lekarzy.
Dzisiaj podzielę się z wami opowieścią o hipokryzji, kłamstwach i małych dzieciach.

Jak wszyscy dobrze wiedzą, nam Szajt został wykopsany z gry. I pewnego pięknego dnia, dostałem na forum taką oto wiadomość:

Cytat

Po namyśle uznałem, że dobrze zrobiłeś usuwając mnie. I to dla mnie samego. Chociaż szkoda mi konta, które tak długo pielęgnowałem, to przynajmniej już nie ryzykuję uzależnienia od zabawy oraz kontaktu z niektórymi idiotami. A więc dzięki, Rang.

Pozdrawiam.


Szajt! Z twoich ciągłych powrotów wnioskuję, że jednak skasowałem cię zbyt późno i uzależnienie jednak się rozwinęło. Zatem nie dziękuj mi, bo zawiodłem... Ale postaram się jak mogę, byś pozostał na odwyku, chociaż tak mogę ci jeszcze pomóc...
Odpowiedz
Albo wydoić mamusię.

[Dodano po 6 latach]

Łał. Jak zobaczyłam ten temat i swoje posty w nim myślałam, że będę raczej cisnąć feministkom, bo pamiętam że miałam przez jakiś czas dość sceptyczny stosunek do nich. Najwyraźniej to było jeszcze wcześniej. Czyli się nie liczy A dzisiaj właściwie sama się nazywam feministką, popieram większość postulatów, chociaż wiele może budzić odruchowy sprzeciw, ponieważ jest wprowadzanych rewolucyjnie, a nie ewolucyjnie. Nadal jednak uważam, że jest wiele kobiet, które źle rozumie feminizm Dowodem na to może być chociażby cały GamerGate ogólnie jakieś pseudofemnizmy z tumblerów. Teraz ten rozłam jest nawet większy niż wtedy chyba.
Odpowiedz
Ja muszę powiedzieć że hm do niedawna wiedziałem bardzo niewiele o feminizmie, byłem na poziomie kwestii związanych z 'otwieraniem drzwi' czy całowaniem w rękę. Teraz studiując w Wielkiej Brytanii, jest mocno zaskoczony jak wiele miejsca poświęca się feminizmowi choćby w studiach nad mediami. Chodzi tutaj o postrzeganie i sposób przedstawienia kobiety w mediach. Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że kobiety albo są przedstawiane jako obiekty seksualne albo według stereotypowej 'roli' społecznej - matki, żony etc. Kiedy porównuje się wizerunek kobiety i mężczyzny np. w filmach, mężczyźni zwykle symbolizują cechy typowo męskie np: 'siła', 'racjonalność', 'determinacja' - kobiety natomiast słabe cechy kojarzone z kobiecością - 'emocjonalność', 'nierozważność' albo 'uległość'. Nawet kiedy zdarza się kobieta silna, zwykle w pewien sposób jest ograniczona przez swoją kobiecość - choćby Ripley w czwartej części Aliena, jest sprowadzona do roli matki, a jej fizyczność jest podkreślana za pomocą homoseksualnych podtekstów wobec innej bohaterki. Taki sposób przedstawiania kobiety, jest spowodowany lękiem męskiej części widowni przed silnymi kobiecymi postaciami, co jest bezpośrednio powiązane z wrodzony strachem mężczyzn przed kastracją (oczywiście o ile powołujemy się na Freuda). Seksualność kobiet i mężczyzn też jest różnie przedstawiona - kobieta może być w pełni uprzedmiotowiona jako obiekt seksualny, natomiast mężczyzna już nie. Spowodowane jest to tym, że męska część widowni odczuwa przyjemność z obserwacji męskiego ciała, jednocześnie jednak czuje strach przed homoseksualnym pożądaniem. Dlatego też kobiety często przedstawia się jako niemal gołe, mężczyźni bardzo rzadko.

Hm tak mniej więcej podsumował bym swój poprzedni semestr xD
Odpowiedz
Produkcję radiowo telewizyjną, w tym semestrze akurat analizujemy sport w telewizji i jak się można domyśleć - rola płci w sporcie jest dogłębnie (wręcz do bólu) opisywana w literaturze akademickiej. Nie jest to temat, który mnie jakoś bardzo interesuje, są ciekawsze, jednak w sporcie najbardziej widać dysproporcje pomiędzy kobietami a mężczyznami. Można tutaj spojrzeć na zarobki zawodników, na ilość czasu antenowego poświęcanego sportowi kobiet, czy też na sposób narracji bohaterów sportowych. Sport jest bardzo często przedstawiany jako konflikt np: wartości czy też cnót które reprezentują dani zawodnicy choćby sztampowy przykład Dawida i Goliata albo na poziomie narodowym, jako konflikt pomiędzy nacjami, gdzie polem bitwy jest arena sportowa a wspieranie swoich zawodników, dowodem na wierność ojczyźnie. Mężczyźni są tutaj naturalnie przedstawiani jako wojownicy, kobiety natomiast są sprowadzone do roli obiektów, na które patrzy się z politowaniem, typowe "ale ładne panie, fajnie odbijają tą piłeczkę". Oczywiście są wyjątki, jednak jest ich bardzo niewiele. Spójrzmy chociaż na dyscypliny takie jak siatkówka plażowa - jest dosyć często pokazywana w telewizji, ale jak łatwo się domyśleć powód jest bardzo prosty - panie w bikini sprzedają się w telewizji.
Odpowiedz
Feminizm (i gender nawet) dotarł na GE! Wystarczy tegoroczne Filozofie poczytać. Będzie następna
Odpowiedz
Nie czerpałabym wiedzy o jakimkolwiek feminizmie z demotywatorów

O gender nawet chciałam założyć temat, bo mnie skręca jak ktoś pisze o "ideologii".

[Dodano po 4 miesiącach]

Aaa! Moja ukochana Kiciputek zaczyna coraz więcej mówić o płciach i genderach.

Odpowiedz
Dziewczyna niech zainwestuje w mikrofon, bo ja nic nie słyszę.

A tak w temacie, każdy ruch społeczny jest dobry, jeśli dąży do ogólnie pojętych dobrych celów. Choć jak wiadomo, ile osób, tyle poglądów na daną sprawę. Czasem aż za dużo ekstremistów słyszę, a to niepokojące.
Odpowiedz
To prawda, że jakościowo jest kiepski.
Odpowiedz
Śmichy chichy, ale nawet nie wiecie jak ciężko wbić
SPOILER
penisem
gwóźdź albo sprawdzić napięcie w gniazdku.

A tak na poważnie:

Punkt 4, czyli pianki dla dzieci. Czepianie się na siłę. Zupełnie jakby marketingowcy byli tymi, którzy na swoje córki mówią "małę księżniczki" a na synów "mali twardziele", a nie rodzice. Inna sprawa, że w pewnym wieku chłopcy po prostu lubią być nazywani "małymi twardzielami" a dziewczynki "małymi księżniczkami" (oczywiście - pewnie i tu są jakieś wyjątki).

Czepianie się kolorów (niebieski dla chłopców, różowy dla dziewczynek) - też na siłę. Przecież to nie marketingowcy wymyślili, że dziewczynki będą miały różowe klamoty, a chłopcy niebieskie. To raczej dziewczynki w pewnym wieku mają fazę na dziewczyńskie różowe klamoty, a chłopcy na nie-dziewczyńskie (bleee) i nie-różowe. Marketingowcy dostosowują reklamowane produkty do oczekiwań konsumentów.

Punkt 9 - co jest złego w motywacji "umyj się, a będziesz miał seksy"? Jasne, motywacja niskich lotów, ale jeśli dzięki temu facet się umyje, to chyba dobrze, nie?
Punkt 10 - okropny seksizm ze strony Kiciputka i kierowanie się stereotypami, co nie przystoi wykształconemu młodemu człowiekowi. Zawiodłem się

PS he, he - Dude Stick ;D
PS 2 Kiciputek mówi z irytującą manierą. To wzdychanie, ten pouczający ton. Ok, już wiemy, że jest inteligentna i że myśli nad tym co mówi. Nie musi być w tym tak dosłowna:P


Szkoda, że nie wspomniała o jednej rzeczy, która mnie zastanawiała od samego początku swego zaistnienia, a mianowicie - o reklamach preparatów na wzdęcia. Zauważyliście, że gdy mowa o wzdęciach czy problemach z perystaltyką jelit, ofiarami tych przypadłości w reklamach są tylko kobiety? Nie widziałem ani jednej reklamy, w której facet mówiłby drugiemu facetowi, że opierdzielił kebab po piwie i ma brzuch jak balon, a musi przecież trzymać fason przy laskach. Albo reklamy o nietrzymaniu moczu - też ewidentnie wyłącznie kobiecy problem, jakby facet w pewnym wieku nie miał podobnego problemu.

Albo z innej beczki - reklama preparatów na potencję (Permen czy ten totalnie obciachowy spot o "konarze, który nie chce zapłonąć"). Problem wyłącznie dotykający mężczyzn, bo przecież kobiety zawsze mogą i nigdy nie mają choćby problemów z libido (pewnie gdyby ktoś zrobił taka reklamę, od razu dostałby po łbie za uprzedmiotawianie kobiet). Tyle lepszych przykładów niż jakieś durne kolory:(

PS 3 He, he. Dude Stick.
Odpowiedz

Cytat

To raczej dziewczynki w pewnym wieku mają fazę na dziewczyńskie różowe klamoty, a chłopcy na nie-dziewczyńskie (bleee) i nie-różowe.


I wcale nie dlatego, że dzieci szukają swojej tożsamości, a telewizja jest przeładowana tym, że dziewczynki mają różowe rzeczy, a chłopcy action-mana. U nas to jest jeszcze na siłę, bo jeszcze nie dojrzeliśmy do tego jako społeczeństwo - jakby nie patrzeć nadal mamy problem z zaakceptowaniem "chłopców w rurkach", no i nie muszę chyba mówić o poziomie dyskusji nad aborcją, in-vitro, czy antykoncepcją w naszym kraju? A gender to już w ogóle jakaś straszna szatańska ideologia.
Odpowiedz

Cytat

Szkoda, że nie wspomniała o jednej rzeczy, która mnie zastanawiała od samego początku swego zaistnienia, a mianowicie - o reklamach preparatów na wzdęcia. Zauważyliście, że gdy mowa o wzdęciach czy problemach z perystaltyką jelit, ofiarami tych przypadłości w reklamach są tylko kobiety? Nie widziałem ani jednej reklamy, w której facet mówiłby drugiemu facetowi, że opierdzielił kebab po piwie i ma brzuch jak balon, a musi przecież trzymać fason przy laskach. Albo reklamy o nietrzymaniu moczu - też ewidentnie wyłącznie kobiecy problem, jakby facet w pewnym wieku nie miał podobnego problemu.

Albo z innej beczki - reklama preparatów na potencję (Permen czy ten totalnie obciachowy spot o "konarze, który nie chce zapłonąć"). Problem wyłącznie dotykający mężczyzn, bo przecież kobiety zawsze mogą i nigdy nie mają choćby problemów z libido (pewnie gdyby ktoś zrobił taka reklamę, od razu dostałby po łbie za uprzedmiotawianie kobiet). Tyle lepszych przykładów niż jakieś durne kolory:(


Były i takie i takie reklamy, chociaż ich mniej
"Hi ho hi, it's off to war we go..."


Hedon, Rinsed in post-human shadows A monument scorned by the teeth of time
Odpowiedz
← Karczma

Feminizm - Odpowiedź

Wczytywanie...