
Jak wiadomo ogrom poszczególnych misji i miejsc w Morrowind może przytłaczać nawet doświadczonych graczy. Jeśli znaleźliście lub stworzyliście jakiś przedmiot, który okazał się wyjątkowy i nikt poza Wami o nim nie słyszał - pochwalcie się nim. Jeśli stworzyliście "supernieprawdopodobne" zaklęcie w stylu "Zagłada świata" które jest tak unikatowe, że sam fakt, iż przyszedł Wam na nie pomysł jest lekką (lub dużą) paranoją - opiszcie je. Koniec końców jeśli dokonaliście (lub chociaż próbowaliście dokonać) czegoś zupełnie wyjątkowego (wyjątkowo pomysłowego, głupiego, absurdalnego itd.) przedstawcie to tutaj. Jako przykłady tego o czym mówię mogę podać np. znalezioną przeze mnie książkę (nie pamiętam już gdzie, bez wątpienia w jednych ze starych dwemerowych ruin o niewymawialnej nazwie) zatytułowaną "Dwemerowe Animcullusy", po przeczytaniu której posiadłem czar o tej samej nazwie pozwalający mi na przywoływanie kulistego centuriona. Nikt z moich znajomych nie słyszał o czymś takim, lecz jeśli ktoś z Was się z tym zetknął, to przynajmniej wyprowadzi mnie z błędu. Co zaś się tyczy zaklęć to nie będę szczególnie odkrywczy i podam najużyteczniejsze - moim zdaniem - "Otwarcie doskonałe" które otwiera wszystkie istniejące zamki na 100. Do tego dochodzą grupowe przywołania (np. Dremory, Daedrotha i Złotego Bóstwa jednocześnie) oraz różne kombinacje obrażeń od żywiołów razem z podatnością na nie, które pozwoliły mi zabić Viveka na 24 poziomie (bodajże). Jeśli chodzi o dziwaczne pomysły, to któregoś razu lecąc sobie nad bezdrożem stwierdziłem (po raz kolejny), że nocne niebo bardzo ładnie wygląda oraz, że czerwony księżyc bardzo mi się podoba. Niewiele myśląc postanowiłem na niego polecieć. Po bodaj półgodzinnym przedłużaniu "lewitacji" stwierdziłem, że chyba jednak nie ma tam ukrytej lokacji i postanowiłem spaść. Zdążyłem wypić herbatę zanim doleciałem do ziemi
. Wasza kolej.
