outpost

[Torment] Wasza Drużyna

No więc standard - jaką drużyną podróżowaliście po Sigil i okolicznych sferach :?:

Ja miałem tak Bezimiennego ( :lol: ), Mortego, Dak'Kona, Annę, Nie-Sławę i Nordoma. Miałem przez chwilę Ignusa, ale koleś nie dość, że zabrał mi sporo PŻ za exp. (na moją prośbę ( ) to jeszcze mnie atakował. Więc gościa odłączyłem w Przybytku Żądz Intelektualnych. Vhailora miałem dosłownie na minutkę. Kiedy go spotkałem odłączyłem na chwilę Mortego i przyłączyłem Vhailora. Zacząłem z nim gadać, ale zaatkował mnie, bo stwierdził, że próbuję ściągnąć go z drogi sprawiedliwości :galy: Wczytałem, ale zaczął rzucać się do Anny, że nie chce mu powiedzieć, czy popełniła zbrodnię. To zabiłem gościa


Tonari no Totoro!
Odpowiedz
Ja miałem podobny sqład :Bezimienny(mag), Morte, Dak'kon, Nie-Sława, Vhailor <--super rzeźnik i Nordom <---też rzeźnik
Odpowiedz
Ja miałem standardową drużynę: Bezimienny, Morte, Dak'kon, Anna, Nie-Sława i Nordom. Ignusa nie opłaca się przyłączać bo jest za słaby, jeden czarodziej w drużynie zupełnie wystarcza (Dak'kon), a co do Vhailora to może i jest twardy ale po co on? Zresztą nie ma za kogo go wsadzić. A jeśli chodzi o to, że Vhailor atakuje cie tzn, że masz za słabe statsy (cha, mdr, int) aby go od tego odwieźć.
Odpowiedz
Planescape to taka gra gdzie się ma niestety niewielkie możliwości co do oryginalnego wyboru swojej drużyny. Osiem postaci, na sześć możliwych do przyłączenia w jednej chwili to trochę mało, w porównaniu z takim Baldur's Gate II gdzie się ma aż 16 osób chętnych do dzielenia z tobą przygód. Choć trzeba przyznać, że twórcy wyraźnie poszli w tej grze na jakość, a nie na ilość i to widać gołym okiem Wracając jednak do tematu, moja drużyna prezentuję się tak:

*Bezimienny (Mag) - profesja maga jest bardziej opłacalna, ponieważ masz dostęp do większej ilości rozmów i różnorakich smaczków, a co za tym idzie większej ilości zadań oraz doświadczenia. Dopiero grając magiem poznajesz wszystkie zalety genialnej fabuły (np. pod koniec gry poznajesz swoje prawdziwe imię) i samą grę tak naprawdę Grając wojownikiem nic tak naprawdę nie widziałeś.

*Morte (Wojownik) - jeden z najlepszych wojowników w grze. Niska KP (trudno przecież trafić latającą czaszkę ) i świetne umiejętności robią z niego w późniejszym etapie postać nie do pokonania. Dzięki niemu pokonałem Glabrezu i radziłem sobie w początkowych etapach zabawy z Tormentem. No i jak ja bym mógł zostawić kogoś o tak ciętym dowcipie i szerokiej wiedzy o krainach ?

*Dak'kon (Wojownik/ Mag) - dwuklasowiec. Normalnie w grach takich jak Baldur's Gate nie ma miejsca w mojej drużynie dla takich postaci, ale tutaj to jest ogromna zaleta ! Jako wojownik dzierżący ostrze Karach siecze całkiem sympatycznie wrogów, a należy nadmienić, że w miarę wzrostu poziomów, ostrze także się zmienia i staje się silniejsze. Do tego ma dostęp do szerokiego wachlarzu zaklęć co czyni go naprawdę śmiercionośną postacią. No i postać z bogatą historią przez duże H.

*Anna (Wojownik/ Złodziej) - kolejny dwuklasowiec i jedyny złodziej w grze. Choć w sumie i tak jest niepotrzebna, bo w Tormencie istnieje tylko jedna pułapka potrafiąca zabić nasze postacie. Słaba w walce wręcz, dość często mi umierała. W sumie nie wiem dlaczego ją ciągle trzymam w drużynie. Chodzi o historię tej osoby czy sentyment do niej ? Nie wiem, ale zawsze ma stałe miejsce w mojej ekipie. Poza tym fajnie spiera się z Morte

*Nie-Sława (Kapłan) - Jedyny kapłan w grze i wszystko jasne. Nie raz, nie dwa ratowała mnie z najgorszych tarapatów swoimi zaklęciami leczniczymi i wezwaniem błyskawic. Bezcenna postać, zawsze służąca dobrą radą

*Nordom (Wojownik) - Jedyna osoba posiadająca broń dystansową. Nie jest to może specjalnie silna postać, ale wprowadza wiele humoru do naszej ekipy. To taki Jan Jansen Planescape: Torment.

---------------------------------------------------------------------------------------

Zostają jeszcze dwaj towarzysze, których najczęściej nie biorę do drużyny.

Ignus (Mag) - Magów Ci u nas zawsze dostatek, więc najczęściej wylatuję z drużyny, po nauczeniu mojej głównej postaci kilku przydatnych zaklęć magii ognia. Poza tym to zdrajca, zawsze go zostawiam w Rubikonie, a i tak udaje mu się uciec ! Fuksiarz

Vhailor (Wojownik) - świetny wojownik, daj mu porządny topór do łapy, a po twoich przeciwnikach nie będzie żadnego śladu. Minusem tej postaci jest to, że pojawia się on bardzo późno, gdy jesteś już przyzwyczajony do wszystkich postaci i nie masz zamiaru nikogo zmieniać. Do tego często świruję i musisz baczyć na słowa w jego obecności
Odpowiedz

Użytkownik Tokar dnia pią, 27 lip 2007 - 18:52 napisał

*Bezimienny (Mag) - profesja maga jest bardziej opłacalna, ponieważ masz dostęp do większej ilości rozmów i różnorakich smaczków, a co za tym idzie większej ilości zadań oraz doświadczenia. Dopiero grając magiem poznajesz wszystkie zalety genialnej fabuły (np. pod koniec gry poznajesz swoje prawdziwe imię) i samą grę tak naprawdę Grając wojownikiem nic tak naprawdę nie widziałeś.

[post="76698"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]



Dokładnie, nie ma to jak grać magiem. Przeszedłem PT magiem i teraz w BG II gram po raz kolejny i też zacząłem magiem Przechodziłem kilkakrotnie wojownikiem ale wolę teraz w tych grach jak BG i PT stawiać na inteligencję ze względu na to co można dzięki niej zyskać. Czary 9 poziomu są fajowe, można usmażyć każdego kiwnięciem palca, mag to fucha dla inteligentnych, nie musisz machać toporem (w BG II masz wystarczająco ludzi którzy zrobią to za Ciebie ) Poza tym otwiera się wiele możliwości gadki, można rozwiązać część spraw bez taplania miecza we krwi itd. Oczywiście bycie magiem też ma swoje minusy. Parę strzałów i nie żyjesz jak masz słabą kondycję Żeby za bardzo nie robić off topa to tylko powiem, że teraz w BG II dałem sobie siły 5 ale mam po 18 inteligencji i charyzmy. Te dwie cechy masz na max i życie jest 2 razy łatwiejsze.

A moja drużyna w PT to: Bezimienny (Mag), Dak'Kon, Anna, Nie-Sława, Ignus i oczywiście Morte. Trzymałem Ignusa do końca, bo słyszałem, że potem trzeba z nim walczyć i chciałem mu się odwdzięczyć za spaloną rękę Poza tym dodatkowy filmik jest w Fortecy Żalu gdy go tam weźmiecie Jest dobry dla mnie w potyczkach gdyż podobnie jak Nodrom atakuje z dystansu, poza tym ma niezłe czary ognia i czar groza Ignusa, który bardzo pomaga w walce z wieloma przeciwnikami ponieważ jest silniejszy niż normalna groza i prawie każdy się jej poddaje. pozdro
Odpowiedz

Cytat

Trzymałem Ignusa do końca, bo słyszałem, że potem trzeba z nim walczyć i chciałem mu się odwdzięczyć za spaloną rękę sick.gif Poza tym dodatkowy filmik jest w Fortecy Żalu gdy go tam weźmiecie cool.gif


Czy go masz do końca czy nie i tak musisz z nim walczyć oraz pojawia się owy filmik. Oczywiście jak grasz dobrą/neutralną postacią. Jeżeli grywasz złą postacią to czeka Cię w tym miejscu potyczka z Vhailorem
Odpowiedz
Bezimienny jako caster, Dak'kon, Nie-Sława, Anna, Morte i Ignus to moja paczka.
Ignusa mam ze soba tylko dlatego, ze nie wiem gdzie spotkac Nordoma.
jakis help co do tego? bylbym zobowiazany ;-)
Jestem Akolitą Zakonu Banana!









Peace'n'Love
Odpowiedz

Cytat

Ignusa mam ze soba tylko dlatego, ze nie wiem gdzie spotkac Nordoma.
jakis help co do tego? bylbym zobowiazany ;-)


Nordom znajduję się w Rubikonie. Aby się tam dostać potrzebujesz Kostki Modrona, którą zakupisz u Vriszki, w Dzielnicy Urzędników. Klikasz "użyj" na przedmiocie i ustawiasz odpowiednią kombinację (niestety nie pamiętam dokładnie jaką, więc pokombinuj z tym trochę ), wtedy zostaniesz prze teleportowany do Rubikonu.

Nordoma możesz znaleźć tylko na najwyższym poziomie trudności Rubikonu (początkowo jest ustawiony na łatwym). Aby zmienić poziom trudności tych swoistych "lochów" musisz udać się do Centrum Kontroli (połaź tam chwilę, w pewnym momencie trafisz) i poprosić zarządzającego tam Mordona o ową zmianę (wystarczy im powiedzieć, że jesteś od teraz ich nowym "szefem").

Co do tego gdzie dokładnie on jest w Rubikonie, tego Ci nie powiem, bo za każdym razem ustawia on się losowo i nasz towarzysz znajduję się w różnych miejscach owego kompleksu.

Przed wyruszeniem radzę zakupić dużą ilość środków leczniczych. Wypada także, abyś zrobił sobie swoistą mapkę na kartce w kratkę, bo bez tego z pewnością tam się pogubisz.
Odpowiedz

Użytkownik Tokar dnia sob, 28 lip 2007 - 19:37 napisał

Nordom znajduję się w Rubikonie. Aby się tam dostać potrzebujesz Kostki Modrona, którą zakupisz u Vriszki, w Dzielnicy Urzędników. Klikasz "użyj" na przedmiocie i ustawiasz odpowiednią kombinację (niestety nie pamiętam dokładnie jaką, więc pokombinuj z tym trochę ), wtedy zostaniesz prze teleportowany do Rubikonu.

[post="76855"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]




mam tylko mozliwosc inscenizowania walki z wyimaginowanymi przeciwnikami... a mam int: 23 i mdr: 21 (wiedza 95)
Jestem Akolitą Zakonu Banana!









Peace'n'Love
Odpowiedz

Cytat

mam tylko mozliwosc inscenizowania walki z wyimaginowanymi przeciwnikami... a mam int: 23 i mdr: 21 (wiedza 95)


Kurcze, mój błąd przepraszam. Zapomniałem powiedzieć, że musisz zagadać z Modronami w Przybytku Żądz Intelektualnych i wypytać ich o figurkę. Potem wszystko powinno być już ok.
Odpowiedz

Użytkownik Tokar dnia pią, 27 lip 2007 - 18:52 napisał

Vhailor (Wojownik) - świetny wojownik, daj mu porządny topór do łapy (...)

[post="76698"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]



skąd wziąć ten topór dla Vhailora?

a poza tym, można gdzieś znaleźć jakąś broń dla Nie-Sławy i Ignusa? czy przez całą grę muszą nawalać podstawowym atakiem?
Odpowiedz

Cytat

a poza tym, można gdzieś znaleźć jakąś broń dla Nie-Sławy i Ignusa? czy przez całą grę muszą nawalać podstawowym atakiem?


Nie. Tak przez całą grę nawalają podstawowym atakiem.

Cytat

skąd wziąć ten topór dla Vhailora?


Choćby wytargować od uwięzionego demona w Klątwie w ramach zapłaty za zdjęcie czaru uwięzienia (to ten co znajduję się w opuszczonym spichlerzu).
Odpowiedz
ech przecież nie-sława jest kapłanem wiec nie wypada aby władała orężem wojennym a na dodatek jest kobietą klasy wyższej wiec broń w jej ręce byla by nietaktem ze strony twórców gry;p
Odpowiedz
dzięki za szybką i zwięzłą odpowiedź

a swoją drogą, podziwiam kolegę Tokara. możesz napisać ile razy przeszedłeś tormenta i kiedy ostatnio?

pozdrawiam
Odpowiedz

Użytkownik ryba79 dnia pią, 31 sie 2007 - 21:45 napisał

ech przecież nie-sława jest kapłanem wiec nie wypada aby władała orężem wojennym a na dodatek jest kobietą klasy wyższej wiec broń w jej ręce byla by nietaktem ze strony twórców gry;p

[post="82750"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]




dla mnie chyba większym nietaktem są obrażenia 1-3

pzdro
Odpowiedz

Cytat

możesz napisać ile razy przeszedłeś tormenta i kiedy ostatnio?


Hehe... dzięki Oj... sporo, sporo co najmniej sześć Najpiękniejsze jest, że jak za każdym razem podchodzę do tej gry, to zawsze odkrywam jakiś smaczek, coś nowego. Do tego ten świat, te dialogi, ta fabuła ! I to jest w tej grze fenomenalne, jakbyś czytał świetną książkę ! Kiedy ostatnio przeszedłem tą grę ? Dawno, zbyt dawno... ale chyba w najbliższym czasie znowu rozpocznę przygodę

Polecam grę magiem, grając wojownikiem tak naprawdę nie widziałeś nawet połowy rzeczy i rozwiązań.

Cytat

dla mnie chyba większym nietaktem są obrażenia 1-3 biggrin.gif

pzdro


Ale to jest jak najbardziej w porządku właśnie ! Nie-Sława jest kapłanem i jej podstawowym zadaniem jest leczenie naszej drużyny oraz wspieranie jej czarem Wezwanie Błyskawic (który jest jednym z mocniejszych czarów i czyni tą postać prawdziwym zabójcą). Walka wręcz to jedyna jej słabość No i te dialogi z nią prowadzone, czysty majstersztyk
Odpowiedz
no właśnie planuję zagrać magiem, ale chciałem najpierw prześć szybko i bez problemów grę, żeby nie poznawać wszystkiego zupełnie od nowa. bo ostatni raz przeszedłem w planskejpa jak wyszedł

a co do Nie-Sławy właśnie - czy można coś zrobić, żeby nie leczyła ludzi automatycznie? strasznie to irytujące, jak Bezimienny ma kondycję 25 i regeneruje 150 pz w pół minuty, a ona marnuje na niego czary...
Odpowiedz
mam takie pytanie - nie wiem czy będzie na temat...
ile czarów może nas nauczyć Ignus ? na razie poznałem 3 i nie wiem czy można więcej ... a jeżeli tak to jak ?
z góry dzięki za odpowiedzi
Odpowiedz
Przeszedłem grę dopiero dwukrotnie (wpierw jako wojownik, następnie magiem) za każdym razem miałem taki sam skład: Bezimienny, Morte, Dak'kon, Anna, Ignus, Nie-Sława. Dochodzę jednak do wniosku, że obie panie można sobie spokojnie podarować. Anna jest cienka jak przysłowiowy siur węża. Pułapki są nieliczne, a na dodatek można rozbrajać je samym sobą. Tyle, że główny bohater nawiązuje z diabelstwem coś na kształt romansu. Przydała się też parokrotnie, gdy już brakowało mi brzdęku ;-) Nie-Sława to postać zagadkowa i ciekawa, ale mnie się zupełnie nie przydawała - Bezimienny się regeneruje a pozostałe postacie mogą się liczyć setkami mikstur dostępnych w grze. Nie przypadł mi do gustu również Nodrom, więc się nim pobawiłem przez chwilę i zostawiłem. Ignus również nie jest jakimś powalającym wsparciem dla drużyny, a już niemal w ogóle nie korzystałem z jego usług, gdy sam grałem magiem. Tak naprawdę najlepsi NPC (zarówno pod względem charakteru, historii jak i statystyk oraz umiejętności) to moim zdaniem Morte i Dak'kon. Dlatego więc, gdy będę przechodził Tormenta po raz kolejny, nie zdecyduję się na grę solo, ale przyłączę tych dwóch, a potem może jeszcze Vhailora (na spróbowanie, bo nigdy nie potrzymałem go dłużej). Wydaje mi się, że czteroosobowa drużyna wystarczy - doświadczenie będzie rosło szybciej.
Odpowiedz

Cytat

Nie-Sława to postać zagadkowa i ciekawa, ale mnie się zupełnie nie przydawała - Bezimienny się regeneruje a pozostałe postacie mogą się liczyć setkami mikstur dostępnych w grze.


Tu się całkowicie nie zgodzę. Umiejętne użycie "Wezwania błyskawic" może całkowicie zneutralizować poważne zagrożenie ze strony oponentów (szczególnie widać to podczas 'przechadzki' w Więzieniu w Klątwie), a cały zestaw czarów leczących, może w krytycznych momentach uratować z góry przegraną walkę

Poza tym patrzenie przez pryzmat 'przydatności' towarzysza, akurat w przypadku Planescape: Torment, wydaje mi się co najmniej dziwne. Każdy kamrat przedstawia własną intrygującą i mroczną historię oraz posiada mnóstwo 'wstawek dialogowych' ważnych dla naszej przygody i dopełniających całość fabuły. Podróżując więc solo, bądź z mniejszą ilością druhów, jakby sami strzelamy sobie samobója i spłycamy historię. Chyba nie o to jednak chodzi, nie?
Odpowiedz
← Inne cRPGi

Wasza Drużyna - Odpowiedź

Wczytywanie...