[Torment] Wasza Drużyna

Jak już napisałem, jej lecznicze czary nie przydały mi się niemal wcale - każdy bohater taszczył ze sobą kilkadziesiąt amuletów skrzepu, krwi i serca, a że podczas włączania ekwipunku nie wyłącza się pauza (jak w BG)..."Wezwanie błyskawic" jest rzecz jasna dobrym czarem, ale mój Bezimienny-mag już wtedy sam znal analogiczne potężne, obszarowe zaklęcia (a do tego jeszcze Ignus i Dak'kon).

Co do drugiej części wypowiedzi - masz oczywiście słuszność, sam się zresztą asekurowałem w moim poście, że to ciekawa postać. Problem w tym, że u mnie ta ciekawość ograniczyła się do niemożliwego do przeczytania pamiętnika, kilku rozmów z Bezimiennych, spięcia z Vrishką (czy jak jej tam było) oraz paru gadek Nie-Sława versus Anna. Nie wiem więc, czy jest sens "strzelać sobie samobója" i tracić cenne doświadczenie (tudzież, jak kto woli, miejsce w drużynie)?
Odpowiedz
Witam wszystkich (jestem tu nowa).
Jeżeli mam już doświadczać przygody z drużyną, to w jej skład nie wchodzi Ignus oraz Nordom.
Zazwyczaj zamiast nich decyduję się na Vhailora.

Natomiast teraz przechodzę grę samotnie jako mag i musze przyznać, że to się opłaca.
Nie polecam jednak dla tych, którzy decydują się na pierwszy raz z Tormentem, gdyż gra traci na klimacie
Odpowiedz
Witajcie dworzanie,
Przybywam z pytaniem prostym acz konkretnym.
Gram w PT po raz pierwszy i specjalnie na spoilerach mi nie zależy, ale zdążyłem już zauważyć, że grając dobry/neutralnym Bezimiennym pod koniec gry przyjdzie mi walczyć z Ignusem. Jako, iż w Wieloświecie wszystko jest możliwe a śmierć bywa nieraz jedynie chwilową błahostką, mam pytanie:
Czy Walka z Ignusem odbędzie się również wtedy, jeśli go wcześniej zabiję? Chciałbym go zamienić w drużynie na Nordoma, nie chcę jednak przegapić końcowogrowej konfrontacji z nim, ale z drugiej strony nie chcę tak po prostu gdzieś zostawić tego szaleńca bez nadzoru (kwestia wczucia się w dobrą postać).
Odpowiedz

Cytat

Czy Walka z Ignusem odbędzie się również wtedy, jeśli go wcześniej zabiję? Chciałbym go zamienić w drużynie na Nordoma, nie chcę jednak przegapić końcowogrowej konfrontacji z nim, ale z drugiej strony nie chcę tak po prostu gdzieś zostawić tego szaleńca bez nadzoru (kwestia wczucia się w dobrą postać).


Odbędzie się i nie ważne czy go wcześniej zabiłeś czy zostawiłeś na jakimś zadupiu, dziad i tak pojawi się pod koniec gry :'d
Odpowiedz
Dzięki za info! Czy tak samo sprawa wygląda z Vhailorem i grą złym bohaterem, tzn pojawia się pod koniec nawet jeśli wcześniej zostanie uśmiercony?
Odpowiedz

Cytat

Dzięki za info! Czy tak samo sprawa wygląda z Vhailorem i grą złym bohaterem, tzn pojawia się pod koniec nawet jeśli wcześniej zostanie uśmiercony?


Dokładnie tak. Potyczka z Ignusem/Vhailorem to jedna z tych nielicznych, obowiązkowych w Tormencie.
Odpowiedz
Z racji, że nie ma tego pytania i tej ankiety na forum, a sam dopiero zacząłem przygodę z tą grą postanowiłem go dodać. W tej chwili (szukam miejsca gdzie zginąłem i dopiero dołączyła do mnie Anna) najlepsi według mnie towarzyze to:
Anna - za romans, wścibkość i sytuacje z gryzieniem. (Fajnie czyta opis całej sytuacji zamiast oglądania jej)
Morte - ciekawa i jedna z najfajniejszych postaci, zaitrygował mnie napis, żebym jedmu nie ufał ("nie ufaj czasce")
Tak wogóle to szkoda, że tak mało kwestii jest dubbingowanych.
Odpowiedz

Cytat

Tak wogóle to szkoda, że tak mało kwestii jest dubbingowanych.

Jak dla mnie to nawet lepiej. Nie mam jakichś wielkich zastrzeżeń do polskiej wersji językowej, ale tutaj czytanie dialogów bardziej wpasowuje mi się w klimat ogromnej książki, przez której kolejne strony przechodzimy wraz z posuwaniem się naprzód w grze.
Odpowiedz
Ja i tak bym pewnie czytał i przewijał dalej niżeli słuchać wszytkich wypowiedzi
Zresztą nie to, że mało wypowiedzi jest dubbngowanych (z reguły pierwsza wypowiedż) to i mało postaci (mnie sie wydaje, że tylko towarzysze i bohater, ale w takim momencie gry nie mogę powiedzieć to ze 100% pewnością).
Odpowiedz
Samych towarzyszy masz tyle, ile miejsc na pasku głównym, więc dość sporo A postaci fabularnych, posiadających własne głosy, też jest całkiem dużo.
Odpowiedz
Czyli za krótko gram, bo narazie to nie słyszałem dużo głosów.
Odpowiedz
Ja jak w 2009r przechodziłam grę to miałam:

Bezimiennego,
Morte
Dak'kona
Annę
Ignusa
Nie-sławę
Vhailowa (po odłączeniu Ignusa chyba)

i tyle. Teraz na pewno skorzystam z pomocy Nordoma. :]
Do not play with this what you don't understand!
Odpowiedz
← Inne cRPGi

Wasza Drużyna - Odpowiedź

Wczytywanie...