droga_szamana_zamek_widmo

[TESIII] Nudna gra?

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik ^ZORG dnia śro, 16 lip 2008 - 10:43 napisał

Konkretnie to gra jest fajna i w ogóle ale za długa, monotonna, ma specyficzny klimat (wada czy zaleta?) i dla tego na dłuższą metę jest nudna


A więc ja się na ten temat wypowiem
Gra nie jest fajna tylko GENIALNA
Co oznacza "i w ogóle"?
Ona nie jest za długa. Główny wątek to malutki czas spędzony przy grze, a nikt Ci nie każe robić wszystkich misji i kampanii pobocznych.
Ona się nie nudzi. I tak samo nie znudzi mi się, dopóki nie zrobię wszystkich misji. A gdzie dwa oficjalne dodatki? a gdzie miliony modów? a gdzie edytor? no właśnie o tym mówię
Podsumowując: Ta gra nie jest nudna.

Cytat

Nudna gra? czy tak nie jest?

Nie jest.
[font="Courier"]"In noreni per ipe,
in noreni cora;
tira mine per ito,
ne domina.
In romine tirmeno,
ne romine to fa,
imaginas per meno per imentira."[/font]

[font="Courier"]"Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło"[/font]
[font="Courier"]"Nigdy nie znajdziesz prawdziwego przyjaciela, jeśli sam nie umiesz nim być..."[/font]
[font="Courier"]Hej, Ty lepiej czytaj moje posty, a nie sygnaturę.[/font]
Odpowiedz
Wiesz z drugiej strony, teraz do prawie każdej gry znajdziesz dodatki czy mody. Edytory rzadziej, ale to nie są mocne argumenty za. Nie tak mocne jak fabuła i klimat - przeciw. Klimat, który jest specyficzny, który tworzy taką powłokę wokół Morrowinda. Klimat, który bezsprzecznie od razu kojarzy się z tą grą, bo jest taki... właśnie jaki?

Można porównać to do cukierka: przez 20 minut rozpakowujesz denerwujący Cię papierek tylko po to, żeby zjeść dobrego, ale maciupeńkiego cukiereczka. Papierek jest o dużo za duży. I właśnie tym papierkiem jest ten klimat. Coś co owinęło Morrowind, w wyniku czego on cały jest taki bu, ble i fuj.

Cukierek jest dobry, ale samo rozwijanie papierka zniechęca do jedzenia go.
Czy 643 artykuły na GE nie mówią same za siebie?


Najładniejsza laurka, jaką kiedykolwiek dostałem. Dzięki. (;

Odpowiedz
Skoro bawimy się w metafory to ja najwyraźniej zjadłem cukierka razem z opakowaniem i wybitnie mi smakował.
Odpowiedz
Twierdzisz Tamcu, że klimat w Morrowindzie go psuje? Bullshit! Jak dla mnie to on jest najmocniejszą stroną tej gry! Świat jest po prostu świetny (xD), niekonwencjonalny. Nie ma żadnych smoków, elfów (elfy akurat są, ale inne ), kolejnej wojny z orkami i zadań polegających na "expieniu". xP Ja się akurat zachwycam ogromem Vvanderfell, jego klimatem, a nawet florą i fauną. To jest po prostu wykreowany przez twórców świat, a nie kolejna wysepka przepełniona smokami i innymi brzydalami. No i te Khajity...
Odpowiedz
Anom... Ja popieram Tamc'a... Przeszedłem tą grę wraz z Tribunalem i Bloodmoonem i stwierdzić muszę, iż jest to cukierek zapakowany w kartonowe pudło, w którym szuka się zawartości po ciemku... Gmerasz i gmerasz, aż w końcu po kilku załamaniach psychiki i litrach śliny na spodniach znajdujesz to, czego szukałeś.

Nie cierpię TES (No, z wyjątkiem Khajitów )

Btw: Ten soundtrack xD Taki... rozbudowany
Odpowiedz
Nie, nie Dabu. Tak twierdzić nie mogę, ponieważ sam lubię Morrka i sam w niego nie raz, nie dwa grałem. Bardziej chodzi mi o to, że ciężko się do niego przystosować i przyzwyczaić. <- Zdejmowanie papierka. ~~ Gdy już się uda i Morrowind wciągnie to gra się i gra. <- Delektowanie się cukierkiem.

Nie wiem jak Wy, ale ja i paru moich znajomych, mieliśmy po kilka, kilkanaście podejść do tej gry i przynajmniej mi osobiście udało się pograć tak fest, hm ja wiem? Z rok, może półtora po tym jak go kupiłem. Tworzyłem postacie, troszkę pograłem i eee... to nie to. Dosłownie, kilkanaście razy. Pewnego dnia nawet doszedłem do wniosku, że w Morrowindzie najlepsze jest tworzenie postaci. ~~

Na dzień dzisiejszy lubię Morrka i z przyjemnością mogę sobie zagrać, ale pamiętam te czasy, gdy próbowałem, próbowałem i nic. Papierek był za duży.
Czy 643 artykuły na GE nie mówią same za siebie?


Najładniejsza laurka, jaką kiedykolwiek dostałem. Dzięki. (;

Odpowiedz
Tym światem się delektuje... Ty tego nie umiesz.

Dobra, to było do Entera.

Tamc, nie wiem co się uczepiłeś tak tego cukierka, ale Morrowind smak ma wyśmienity. Za pierwszym podejściem skończyłem całą grę i byłem zadowolony (jak na coś, co wtedy kosztowało 20 zł ). Po prostu nie każdy umie grać w taką grę. xD
Odpowiedz
A i owszem. Cukierek jest w porządku, mnie tylko papierek drażni. ~~ Sam nie wiem czemu ciągle nawiązuje do tego cukierka. Tak czy inaczej, być może tak jest, że trzeba umieć grać w taką grę. W końcu się przełamałem, bo grałem, przechodziłem. Tylko widzisz, ciągle tak średnio na to patrzę. Ten klimat... no ble.

Zawsze była ta alternatywa włączenia Gothica 2...

... którą zbyt często wykorzystywałem.
Czy 643 artykuły na GE nie mówią same za siebie?


Najładniejsza laurka, jaką kiedykolwiek dostałem. Dzięki. (;

Odpowiedz
Moim zdaniem Gothic 2 kompletnie nie umywa się do Morrowinda. Nim nie można się delektować. Ten klimat... no świetny!
Odpowiedz
Ja także grałem w Morrowinda po jakimś czasie od premiery. Pierwsze dwa dni - wow ! Nie mogłem się oderwać, choć przyznaję, że trudno było mi pojąć sterowanie (choć po Gothicu każda gra ma super sterowanie). Potem powoli odniosłem wrażenie, że wszystko w pewnym sensie...zamiera. Zabijam Dagotha i...to nic nie zmienia. Rozumiem, że rozbudowany świat, ale po pewnym czasie zrobił się dla mnie za mały. Wykonanie głównego questa nie wpływało na grę, ale i mniejsze zadania w sumie nic wielkiego nie wnosiło. Wspierając jeden Ród a szkodząc drugiemu nie sprawialiśmy, że tamci zabierali manatki i przenosili się gdzie indziej. Może to wybicie Gildii Złodziei coś zmieniało, ale jak dla mnie to po prostu uniemożliwiało przyłączenie się.
Gra jest naprawdę dobra, nawet dziś. Nie sposób odebrać jej uroku i na pewien czas zastanawiałem się czy przebije BG2. Po miesiącu wiedziałem, że nie. To nie kwestia świata, ale budowy samej gry. Wszystko podobne i choć swoboda pozwala robić wszystko to pozwala i nic nie robić, a klimat nie zmusza nas do niczego. Bloodmoon dodał likantropię i pierwszy raz poczułem, że muszę coś zrobić. Budowanie kolonii to też było coś fajnego. To jednak troszkę za mało jak dla mnie.
Podsumuje - Morrowind to ciekawa gra i na pewno nie nudna, ale dla bardziej doświadczonego gracza starcza na krócej. Jakbym miał tylko Morka i nie grał w inne gry to pewnie było by jak z GTA - można swobodnie brać na bezludną wyspę.
It can’t be outmatched
Odpowiedz

Użytkownik Dabu napisał

Twierdzisz Tamcu, że klimat w Morrowindzie go psuje? Bullshit! Jak dla mnie to on jest najmocniejszą stroną tej gry! Świat jest po prostu świetny (xD), niekonwencjonalny. Nie ma żadnych smoków, elfów (elfy akurat są, ale inne tongue.gif), kolejnej wojny z orkami i zadań polegających na "expieniu". xP Ja się akurat zachwycam ogromem Vvanderfell, jego klimatem, a nawet florą i fauną. smile.gif To jest po prostu wykreowany przez twórców świat, a nie kolejna wysepka przepełniona smokami i innymi brzydalami. tongue.gif No i te Khajity... wink.gif

Użytkownik Dabu napisał

Tym światem się delektuje... Ty tego nie umiesz. tongue.gif
Dobra, to było do Entera. wink.gif
Tamc, nie wiem co się uczepiłeś tak tego cukierka, ale Morrowind smak ma wyśmienity. tongue.gif Za pierwszym podejściem skończyłem całą grę i byłem zadowolony (jak na coś, co wtedy kosztowało 20 zł tongue.gif). Po prostu nie każdy umie grać w taką grę. xD

Użytkownik Courun Yauntyrr napisał

Morrowind to ciekawa gra i na pewno nie nudna, ale dla bardziej doświadczonego gracza starcza na krócej.

Zgadzam się z Wami
Właśnie ten klimat i budująca go muzyka Świat też nie jest taki mały, około 3 miesiące grałem, by zwiedzić każdy zakątek. Chociaż mapa świata pokazywała, że byłem wszędzie, na pewno przeoczyłem naście jaskiń, grobowców i innych rzeczy. Ogrom świata - to też jest jeden z największych plusów.

Właściwie mamy odpowiedź na pytanie:

Użytkownik Nazwa tematu napisał

Nudna gra?, czy nie jest tak?

Odpowiedź:

Użytkownik Courun Yauntyrr napisał

Morrowind to ciekawa gra i na pewno nie nudna, ale dla bardziej doświadczonego gracza starcza na krócej.
[font="Courier"]"In noreni per ipe,
in noreni cora;
tira mine per ito,
ne domina.
In romine tirmeno,
ne romine to fa,
imaginas per meno per imentira."[/font]

[font="Courier"]"Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło"[/font]
[font="Courier"]"Nigdy nie znajdziesz prawdziwego przyjaciela, jeśli sam nie umiesz nim być..."[/font]
[font="Courier"]Hej, Ty lepiej czytaj moje posty, a nie sygnaturę.[/font]
Odpowiedz

Cytat

Ogrom świata - to też jest jeden z największych plusów.

Fakt, jest plusem. Ogromnym bym rzekł.

Ale my właśnie rozmawialiśmy o klimacie - pojęciu bardzo ogólnym, które każdy z nas może inaczej interpretować. Mimo tego, że każdy może o czymś innym myśleć, to jednak właśnie ten klimat, ten "mój" klimat powodował, że eksplorowanie tego cudownego, pełnego przygód świata było takie... nieciekawe... i bez duszy no. Co z tego, że możemy łazić godzinami po różnych miejscach, kiedy każde z nich właśnie jest takie blade, bez serducha i suche jak leżąca przez tydzień kajzerka.

Świat faktycznie im wyszedł. Ale to co go otacza, to co go tworzy... ten nasz cały, słynny już klimat... no właśnie - jest bu.

~~
Czy 643 artykuły na GE nie mówią same za siebie?


Najładniejsza laurka, jaką kiedykolwiek dostałem. Dzięki. (;

Odpowiedz
Niech będzie, że się zgodzę (ale się nie zgadzam), ale właśnie znów przytoczę cytat Couruna:

Cytat

Morrowind to ciekawa gra i na pewno nie nudna, ale dla bardziej doświadczonego gracza starcza na krócej.

Ja myślę, że Ty jesteś tym doświadczonym graczem.

No ale tutaj już zaczynamy rozmawiać o gustach.
[font="Courier"]"In noreni per ipe,
in noreni cora;
tira mine per ito,
ne domina.
In romine tirmeno,
ne romine to fa,
imaginas per meno per imentira."[/font]

[font="Courier"]"Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło"[/font]
[font="Courier"]"Nigdy nie znajdziesz prawdziwego przyjaciela, jeśli sam nie umiesz nim być..."[/font]
[font="Courier"]Hej, Ty lepiej czytaj moje posty, a nie sygnaturę.[/font]
Odpowiedz
Chyba również zmuszony będę przytaknąć zdaniu Cou.

Mądrze prawi i coś w tym jest.

~~
Czy 643 artykuły na GE nie mówią same za siebie?


Najładniejsza laurka, jaką kiedykolwiek dostałem. Dzięki. (;

Odpowiedz
Tak jest!Jeden lubi klimat z G inny z Morrka a kto inny lubuje się NWN.Twórcy gry zapewne chcieli stworzyć swój własny klimat, niestety nie każdy go polubił.Sorry ale dla mnie ciekawsza jest mapa np.G2 ze względu na ten klimat(łowca przemierza lasy w ciągłej niepewności, że ktoś lub coś może wyskoczyć zza jego pleców i...tu zaczyna się walka w której MD jest mizerny)Ale ogólnie ta gra jest super a najfajniejsze jest właśnie tworzenie postaci.

[font="Georgia"]Każdy z nas jest śniącym, lecz tylko niektórzy są lunatykami.[/font]
Głaszcze muchy, jem pająki w sygnaturze mam danonki.
Jeśli ciągle masz zły dzień to przypakuj z dyńki w cień.
Czy to Tesco czy Biedronka - mamo, mamo kup danonka.
[color="#A0522D"]Mam 0 ShoutBoxów i jestem z tego dumny!
ZORG daje, ZORG odbiera.[/color]
Oddaj cześć wodzowi i złóż pokłon ZORG'owi!
Nie cuda tworzą wiarę lecz wiara cuda.
Buffalo Soldier Dreadlock Rasta
My name is...
Vrishnak Merkulash

\"Strach przed głupotą stanowi początek mądrości.\" - Morrowind!
\"Nikt inny ale tylko my sami możemy być wolni od naszych myśli.\" - Bob Marley
\"Mam małe królestwo
gdzie myśli i uczucia są moim ludem
I ledwie potrafię
władać nim z trudem ..\" - Louisa May Alcott
Odpowiedz
Temat klimatów różnych gier RPG jest wielki jak Pacyfik. Osoby mogą narzekać na nudę w porównaniu np. z G2 (o porównaniach potem) ale do diaska tu problem tego czego się po grze SPODZIEWAMY i jak się do niej NASTAWIAMY. Jeśli nastawimy się na jatkę, widowiskowe, efektowne, spektakularne walki to sorry, pomyliłeś adres i wyłączysz grę tracąc tak wiele jak świat Morrka jest wielki. Z kolei, gdy walkę odłożysz na drugi plan, a na jej miejsce włożysz fabułę, ilość zadań, gildii, możliwości rozwoju postaci to szybko się nie odessasz od monitora ;]
Druga sprawa: porównania. Krew mnie zalewa, gdy ktoś porównuje Morka np. do NWN czy G2! Ludzie, na miłość waszego boga (jakikolwiek by on nie był) litości! To tak jakby chcieć porównywać rower, auto i samolot. I nie chodzi tu o to, co jest lepsze, ale co one mają wspólnego ze sobą? Jedne rowery są lepsze/gorsze od innych, tak samo auta i samoloty. Na długość moich kłów, nie róbcie takich porównań -_- W Gothicu mogę narzekać na liniowość (tylko 3 gildie!) nudne podróżowanie (dobrze, że potem dają runy bo idzie umrzeć z nudów jak wybijemy monstra), a w NWN na nudność w epizodach (każdy polega na znalezieniu czegoś w różnych miejscach, do których idziemy jak za rączkę) itp. itd. Tak, więc wszystko zależy od tego na co się nastawi w danym RPG. I G2 to nie żadna alternatywa, to zupełnie inna gra.
A, i doświadczony gracz, to nie taki co przejdzie szybko grę (jak to się zwie takich? Lama? N00b?) bo tylko niszczy jej magię, tylko ktoś kto gra do upadłego chcąc poznać cała zwartość świata, w którym przyszło mu być i nie poddaje się po kilku chwilach uznając, że nudą wieje ;]
Jestem Wampirem.
Jestem jedynym istniejącym Bogiem.
Jestem dumny z tego, iż żeruję na ludziach i oddaję honor moim zwierzęcym instynktom.
Odpowiedz
Ja powiem szczerze, że Morrowind nie przypadł mi za bardzo do gustu. Sterowanie ciężkie (ok da się przyzwyczaić ale i tak mi nie pasuje). Wolność wyboru itp. naprawdę ogromna, nie przeczę, że to jest zaleta gry. Jedną z większych wad jest to, jak porusza się nasz bohater, wygląda to tak jakby uciekł ze szpitala z połamanymi nogami i kul zapomniał, sposób walki też pozostawia wiele do życzenia. Świat jest ogromny to z pewnością zaleta ale i wada, czasami gra nudzi się bo zanim gdzieś dojdziesz minie tyle czasu, że zapomnisz o co chodzi (ok są łaziki ale te wszędzie nie dochodzą). Gra ma swój klimat ale pod tym względem wolę Gothica, bo w Morrowindzie czuję się czasem tak jakbym wyszedł z domu i połowa ludzi nosiła maski jakiś zwierząt.
Moim zdaniem Morrowind ma swoje zalety ale i wady, które dość szybko zaczynają górować nad resztą

Odpowiedz
Moim zdaniem Morrowind jest obowiązkową pozycją dla każdego szanującego się fana cRPG-ów. W pełni zgadzam się z tym, co pisał wcześniej VL - nie ma nawet sensu porównywać tej gry do takiego Gothica (którego swoją drogą również bardzo lubię), gdyż są to zupełnie inne tytuły nastawione na całkowicie odmienny charakter rozgrywki. Morrowind jest produkcją niezwykle rozbudowaną i obszerną, co sprawia, że nie każdemu zwykłemu graczowi chcę się przyswajać setki zasad i mechanizmów rządzących grą. Oczywiście Morek nie jest pozbawiony wad, ale nie są one na tyle uciążliwe, żeby zaszkodzić tej doskonałej grze jako całości. Prawda jest taka, że aby docenić piękno Morrowinda trzeba nad nim spędzić mnóstwo godzin. Gothic natomiast jest grą lekką i przyjemną o mocno uproszczonej rozgrywce jak na cRPG-a, więc trafia w zdecydowanie szersze grono odbiorców.
Odpowiedz
Jak koledzy wspomnieli - Morrowinda nie da się porównać z Gothiciem, Neverwinter Nights itp.
Według mnie to bardzo fajna gra, warta i godna uwagi. Każda gra ma jakieś swoje wady i zalety, ale jak już powiedziano, da się z tymi wadami w TES3 grać i mi tam one nie przeszkadzały. Zachwycać się można dowolnością i ogromem świata tej gry. Możesz robić prawie że wszystko co Ci się podoba - grzecznie wykonywać questy dla gildii i w fabule, ale możesz również napykać sobie biedy i próbować z tym żyć, mordując każdego po kolei. Robisz to, co chcesz. Gra się nie kończy. Możesz sobie ją wciąż jakoś urozmaicać - przeszedłeś all, zbadałeś cały świat, ok, zacznij grać od nowa jakąś inna klasą, dodaj mody, rób śmieszne rzeczy itp. Jeśli tam na górze dali Ci wyobraźnię, to ta gra nigdy Ci się nie znudzi!

I za to lubię tę grę.
Od miłości niedaleko do nienawiści



"The days of boring beats are numbered!":
2.05.09 <- Future Memories
Odpowiedz
W sumie to nie wiem jaki jest sens przechodzenia tej gry inna postacią. Tutaj nasz heros przez całą grę ewoluuje ku jakiejś bezpostaciowej formie ze wszystkimi atrybutami na sto, nie ma tu ograniczeń i tak naprawdę zaczynając np. uzdrowicielem, można skończyć będąc jakimś megamagiem skradającym się i walącym wielgaśnym mieczem. Ma to swoje dobre strony, ale postać staje się trochę bezpłciową kupą, kiedy umie absolutnie wszystko(mówiłem o tym przy okazji F3). Tak, fajnie jest grać raz i spróbować wszystkiego(magia,walka,spryt), ale jednak ja wolałbym żeby wybór klasy zobowiązywał do czegoś więcej niż do wybrania konkretnego sposobu zabicia pierwszych pięciu szczurów. Poza tym jeśli ogrom świata i swoboda polega na bieganiu po pustkowiach i zwiedzaniu setek identycznych jaskiń, to ja wolę np. Gothica.(NIE trzeciego;p)
Wbrew pozorom tą grę wspominam jako jedną z najlepszych w jakie grałem i czesto do niej wracam, ale liczba moich postaci, które opuściły już biuro spisów w Seyda Neen, pozwala na kilka krytycznych refleksji ;p
Powyższy post przedstawia zdanie tylko i wyłącznie autora. Nie jest to narzucone Ci zdanie przez wyżej wymienionego autora. Nie jest to oficjalne stanowisko Kościoła. Nie jest to oficjalne stanowisko partii rządzącej. Nie jest to oficjalne stanowisko rządu RP. Nie jest to oficjalne stanowisko prezydenta RP. Uprasza się o niebluzganie. Dziękujemy.

-Co to było?
-Bez obaw, admin już się tym zajął. To był tylko jakiś bóg.

-You'll kill us... with a soup cup?
-Tea, actually.
-What's that?
-I'll kill you with my teacup.

It ain't the fall that get you. It's the sudden stop at the bottom.

Nudziło mi się, to grzebałem w userbarach:P

Odpowiedz
← The Elder Scrolls

Nudna gra? - Odpowiedź

Wczytywanie...