Dyskusja o rasach kilku

Cytat

I wystarczy mi bastard - dwuręcznego nie używam - można sobie uszy poobcinać  .

Proponowałbym w ogóle nie zbliżać sie do ostrych przedmiotów. Elf może sobie zrobić krzywde wszystkim co ostre.

Cytat

Przyłączam się do ludobujstwa

A do ludzi to ja nic nie mam. Bijcie ich jak chcecie

Cytat

A Hawkwood mi pomoże bo Aribeth byłą (jest?) elfem  czyli ew. można go zadźgać dwuręcznym mieczem

Hmm, a dlczego mamy Hawkwooda zadźgać dwuręcznym mieczem? A poza tym to dwuręcznym sie nie dźga...

Cytat

stare Khazad'zkie przysłowie: "Dobry elf, to martwy elf".

Z ust mi to wyjąłeś. Ja tam wole co prawda nowszą wersje: "Dobry elf, to poobijany, martwy elf"

EDIT

A tak swoją drogą to uważam Aribeth za porażke wszystkich RPGów. Infantylizm tej postaci (i to, że była elfem), beznadziejne teksty (i to, że była elfem) i straszny dubbing (i to, że była elfem) sprawiły, że każdą "rozmowe" z nią kończyłem jak najszybciej. Aha, i była do tego jeszcze elfem.
Odpowiedz
Prawde mówiąc lubie Krasnoludy, nawet bardzo ale bardziej od Krasnoludów wole Elfy, szczególnie mroczne.

UUUU, Hawkwood sie wkurzy.
A dead issue, don't wrestle with it, deaf ears are sleeping. A guilty bliss,
so inviting, nailed to the cross. I feel you, relate to you, accuse you.
Wash away us all, take us with the floods.
Then throughout the night, they were raped and executed.
Cold hearted world. Your language unheard of, the vast sound of tuning out.
The rash of negativity is seen one sidedly, burn away the day.


Odpowiedz
Ekhtelionie, bardzo podoba mi się twoje podejście do elfów. Żałuję, że nie grasz w WFB, wtedy moglibyśmy przedyskutować temat wyższości danej rasy na polu bitwy. Chciałbym ci też zaproponować bliższe zapoznanie się z systemem „Tabela RPG”, jest tam szereg profesji, które mogłyby cię zainspirować.
Najwyższy kapłan po trzykroć błogosławionego Sleanesh'a, Wielki Arcymistrz MROCZNEJ Magyi po¶cielowej, Arcymistrz zakonu miło¶ników raka płuc, Mistrz gry, Czeladnik cechu piwożłopów, dla relaksu pod±żaj±cy via Egri Brikaver, oraz CZŁONEK Towarzystwa Macierzy Ziemi Cieszyńskiej.
Odpowiedz
klasnoludy beeeee
mieszkają w jakiś śmierdzący norach tylko piwo i trunki im w głowie wole Elfy
Odpowiedz

Cytat

Cytat

I wystarczy mi bastard - dwuręcznego nie używam - można sobie uszy poobcinać  .

Proponowałbym w ogóle nie zbliżać sie do ostrych przedmiotów. Elf może sobie zrobić krzywde wszystkim co ostre.



Nie zrozumieliśmy się - nigdy nie prowadziłem postaci elfa, natomiast mój paladyn - człowiek z krwi i kości, używa najczęściej miecza półtoraręcznego. Nie sądzę, abym mógł zrobić sobie nim krzywdę, tym bardziej w obronie elfów.

[ Dodano: Czw 06 Sty, 2005 ]

Cytat

Hmm, a dlczego mamy Hawkwooda zadźgać dwuręcznym mieczem? A poza tym to dwuręcznym sie nie dźga...


I znowu nie o to chodziło..., to JA mam użyć dwuręcznego miecza (chociaż wyjaśniłem powyżej, że wystarczy mi nieco mniejszy, czyli bastard. W zupełności wystarczy.

[ Dodano: Czw 06 Sty, 2005 ]

Cytat

A tak swoją drogą to uważam Aribeth za porażke wszystkich RPGów. Infantylizm tej postaci (i to, że była elfem), beznadziejne teksty (i to, że była elfem) i straszny dubbing (i to, że była elfem) sprawiły, że każdą "rozmowe" z nią kończyłem jak najszybciej. Aha, i była do tego jeszcze elfem.


A możesz wyjaśnić dokładnie na czym polega Jej infantylizm (słowo użyte przez ciebie oznacza bowiem chorobliwe zatrzymanie się rozwoju psychicznego, a często i fizycznego na poziomie dziecka, ewentualnie dziecinność) - jakoś tego nie zauważyłem u tej akurat postaci... Poproszę również uprzejmie o podanie beznadziejnych tekstów wypowiadanych przez lady Aribeth. Co do dubbingu - cóż, kwestia gustu, a jak mówili starożytni: de gustibus non est disputandum. Zwróć też uwagę, że jest to postać, która skupiła wokół siebie (niestety raczej za granicą...) ogromną społeczność admiratorów, builderów, grafików i twórców fanfiction - a to oznacza, że fascynację Jej osobą raczej trudno zaliczyć do porażek. Polecam zresztą stronę prezentowaną w moim profilu oraz najdłuższy w dziejach forów (ponad dwa lata!) topic dotyczący lady Aribeth, a pisany na forum BioWare'u.
http://nwn.bioware.com/forums/viewtopic.ht...ghlight=aribeth
He is worried about what may happen when he passes on. So am I, but it is something I shall not dwell upon. I shall love him because he is deserving of my love, not because he saved me, not because he is human, not because he is a Hero of Neverwinter. No, I love him for the man he is.

lady Aribeth de Tylmarande




Odpowiedz
[quote]mieszkają w jakiś śmierdzący norach tylko piwo i trunki im w głowie wole Elfy[/quote]

Jeśli taką Morię nazywasz śmierdzącą norą to ci współczuje. Piwo to też trunek. A poza tym zapomniałeś o złocie. W końcu wiadomo, że ulubiona piosenka krasnoludów to "złoto złoto złoto", albo hit wszechczasów "złoto złoto złoto" albo najnowsza przyśpiewka kowali "złoto złoto złoto" ewentualnie wersja po paru głębszych "trunkach" "zołto zołto zołto". (fani Pratchetta zrozumieją )

[quote]Chciałbym ci też zaproponować bliższe zapoznanie się z systemem „Tabela RPG”[/quote]

Znam, znam. Piękny system. Jakiś mądry krasnolud musiał sie nad nim nieźle natrudzić. Ale oszczędze forumowiczom cytatów z niego bo mogę zostać oskarżony o rasizm albo raczej gatunkizm (i znowu tylko dla fanów T.P.).

[quote][quote]Hmm, a dlczego mamy Hawkwooda zadźgać dwuręcznym mieczem? A poza tym to dwuręcznym sie nie dźga...[/quote]


I znowu nie o to chodziło..., to JA mam użyć dwuręcznego miecza (chociaż wyjaśniłem powyżej, że wystarczy mi nieco mniejszy, czyli bastard. W zupełności wystarczy.
[/quote]
Wiem, że nie oto chodziło. To miał być żart. Z tego co było napisane w tamtym poście można było zrozumieć, że mielibyśmy cie zadźgać. A z ciebie całkiem porządny krasnolud jest, więc szkoda by było.

[quote]A możesz wyjaśnić dokładnie na czym polega Jej infantylizm (słowo użyte przez ciebie oznacza bowiem chorobliwe zatrzymanie się rozwoju psychicznego, a często i fizycznego na poziomie dziecka, ewentualnie dziecinność) - jakoś tego nie zauważyłem u tej akurat postaci... Poproszę również uprzejmie o podanie beznadziejnych tekstów wypowiadanych przez lady Aribeth.[/quote]

Przykładów ci nie podam, bo grałem już jakiś czas temu, więc mogłoby by być dosyć nie niedokładne. A uważam, że jest to postać infantylna ponieważ większość tego co mówi sprowadza sie mniej więcej do uwag w stylu: "och, ach ale jesteś waleczny", "och, ach jesteśmy ci wdzięczni". Brzmi to troche tak jakby mówiła to mała dziewczynka, dziecko. Pompatyzm i patetyczność jej wypowiedzi jest komiczna. Ale wynika to po części z budowy fabuły w NWN. A do tego była elfem.

[quote]jest to postać, która skupiła wokół siebie (niestety raczej za granicą...) ogromną społeczność admiratorów, builderów, grafików i twórców [/quote]

Bez urazy dla nikogo ale ludzie mają różne "zboczenia". To, że coś jest popularne nie znaczy, że jest dobre. A poza tym jest to jak sam powiedziałeś kwestia gustu. Możliwe, że w książkach o Forgotten Realms postać ta jest ukazana w innym świetle. Ale w NWN u mnie wywołuje tylko uśmieszek politowania. Co prawda po raz kolejny kłąnia sie tu fabuła...

A poza tym miało być o krasnoludach i elfach a nie o Aribeth. Możemy założyć nowy temat lub kontynuować istniejący w dziale NWN.[/quote]
Odpowiedz

Cytat

Przykładów ci nie podam, bo grałem już jakiś czas temu, więc mogłoby by być dosyć nie niedokładne. A uważam, że jest to postać infantylna ponieważ większość tego co mówi sprowadza sie mniej więcej do uwag w stylu: "och, ach ale jesteś waleczny", "och, ach jesteśmy ci wdzięczni". Brzmi to troche tak jakby mówiła to mała dziewczynka, dziecko. 


Ha, faktycznie trzeba założyć nowy topic, ale póki jeszcze go nie ma służę przykładem jednego z tekstów lady Aribeth (które pamiętam doskonale) - według mnie - średnio infantylnego: "Moja wiara w moc Tyra jest silna, lecz rozumiem, że czasami bogowie muszą polegać na śmiertelnikach, by osiągnąć swe cele. Same modlitwy i błogosławieństwa nie wystarczą, żeby pokonać zarazę, wbrew temu, co głoszą Helmici." A żeby z kolei powrócić do bezpośredniego tematu dotyczącego elfów służę kolejnym cytatem: „Wydaje mi się, że wielu przedstawicieli Pięknego Ludu żyjących dzisiaj w Faerunie jest niczym doskonale przycięte, błyszczące klejnoty bądź świetne miecze: cudownie się na nie patrzy, lecz gdy to konieczne, stają się zimne i twarde. I wciąż trwają. Musisz bowiem wiedzieć, że Odwrót dobiegł końca, a wiele elfów pozostało. Masz przeto szanse usłyszeć niesamowite, baśniowe trąbki dmące w świetle księżyca czy ujrzeć niezwykle zgrabne sylwetki tańczące w srebrnym pancerzu przypominacjącym raczej wspaniałą suknię niż zbroję, albo też podziwiać długie, smukłe palce z równą zwinnością wędrujące po strunach harfy i fletni co rękojeści długich, zakrzywionych mieczy. Elfy wciąż tu są. Co więcej, niektóre wracają – wracają na wschód zaznajomione ze zwyczajami ludzi. Owszem, możesz ściąć to, czy tamto drzewo, lecz to nie uwolni cię wszak od drzew, prawda? One wyrosną na nowo, na przekór twej woli. Wyrosną znów i przetrwają... Gdy zaś twój dech zgaśnie na zawsze, a kości spoczną pośród korzeni, drzewa będą stać nadal, na powrót kryjąc w sym cieniu ziemię, z której je wyrwałeś. Elfy są drzewami wśród ludzi – myślące w kategoriach wieków. Naucz się choć tego, jeśli nie wiesz nic więcej o Pięknym Ludzie.”
Cambrizym z Candlekeep
He is worried about what may happen when he passes on. So am I, but it is something I shall not dwell upon. I shall love him because he is deserving of my love, not because he saved me, not because he is human, not because he is a Hero of Neverwinter. No, I love him for the man he is.

lady Aribeth de Tylmarande




Odpowiedz
Mimo iż niezdarne nieco i nieurodziwe, krasnoludy przysporzyły Światu dużo piękna. Imponujące sale ich pałaców wypełniały sztandary, zbroje, wysadzana drogimi kamieniami broń i wspaniałe gobeliny. Światło gwiazd zatrzymywało się w wielkich świetlistych studniach i migotało w lustrach sadzawek i skrzących się srebrem fontannach. Pod dźwięczącymi echem kopułami, przy świetle kryształowych lamp mieniły się swym blaskiem klejnoty i drogocenne kruszce.

Krasnoludy to plemie powstałe dzięki Kowalowi Valarów, Aulemu. Ukształtował on Siedmiu Ojców Krasnoludów. W czasach gdy Aule kształtował Krasnoludy, Melkor i jego słudzy rozciągali dwoje panowanie nad Śródziemiem. Widząc to Aule postanowił obdarzyć Krasnoludy specjalnymi zdolnościami, wytrwałością, odpornością na ogień i zimno oraz zaciętością. Odznaczały się również dumą i nieugiętą wolą. Ich plemie dzieliło się na różnych rodzajów specjalistów. Tak więc byli: górnicy, kamieniarze, znawcy metali i rzeźbiarze metali w kamieniu. Ich praca wymagała poświęcenia czasu dlatego też każdy z nich żył ok. 250 lat. Mogli swe życie również stracić w walce. Aule oprócz biegłości w sztukach podarował Krasnoludą także język khuzdul gdzie Aule to Mahal a Krasnoludy - Khazad. Były to Belegost, Nogrod oraz Khazad-dum. Historia tego trzeciego przetrwała najdłużej a wzniósl go pierwszy z Ojców zwany Durinem I. -Gdy wojna przyniosła zniszczenie Belegostu i Nogrodu, krasnoludy z tych królestw przeniosły się do Gór Mglistych by zamieszkać w Khazad-dumie. W drugiej erze liczne zastępy Noldorów (elfów) wkroczyły do Eregionu i obok zachodnich wrót Khazad-dumu założyły swe królestwa. Dzięki temu mogła następować wymiana oraz handel, z czego najwiecej elfy kupowały metalu jaki się tam znajdował zwany mithrilem. To właśnie te elfy wykuły Pierścień Władzy. Krasnoludy mimo iż dostali 7 z pierścieni to nie wciągnięto ich w straszliwe wojny Drugiej Ery. W khazad dumie Krasnoludy zamkneły wrota do ich królestwa i nikt nie mógł się tam dostać. Od tego czasu nazywa się ono Morią.


Krasnoludy to istoty twarde, najczesciej uparte, skryte, pracowite, dobrze pamietajace wszystkie niesprawiedliwosci (ale I przyslugi), kochajace sie w kamieniach, krysztalach, szlachetnych metalach I w ogole bardziej rzeczach, ktore powstaja w rekach artysty, niz tych, ktore zyja same z siebie. Krasnoludowie nie sa zli z natury I bardzo nieliczni sluzyli Zlemu z wlasnej woli, cokolwiek na ten temat utrzymywaliby ludzie, ci bowiem ongis zazdroscili krasnoludom bogactw I sprawnch rak, liczne wiec byly przejawy nieprzyjazni miedzy oboma gatunkami. (...) Krasnoludowie w sekrecie uzywali wlasnego jezyka, ten zas niewiele zmienil sie przez wieki. Nie chcieli objawiac go innym, albowiem byl to bardziej jezyk tajemnej wiedzy niz pogawedek, dlatego tez krasnoludowie strzegli go jak wlasnego skarbu. Niewiele innych istot milo okazje sie go nauczyc. Z okrzykiem Baruk Khazad! Khazad aimenu! nie kryli sie I od czasow mlodosci swiata na polach wielu bitew slyszano wlasnie ten okrzyk bojowy. Natomiast wszystkie imiona krasnolodów pochodza z polnocnych dialektow ludzkich. Swych tajemnych , "prawdziwych" imion krasnoludowie nigdy nie zdradzali

Przed wiekami, kiedy Pan stworzył świat, uznał, że potrzebuje pomocników, którzy pomogli by mu wznoscić góry i dbać o fundamanty podsłonecznych krain. Głeboko pod ziemią wziął najtwardszy granit i ukształtował z niego szkielet. Mięśnie wykuł z czarnego żelaza i otoczył skórą z czystego srebra. W pierś wsadził serce szczerozłote a w oczodoły najczystsze diamenty. Potem głosem jak trzęsienie ziemi po siedmiokroć zawołał "Wstań!". I powstał Pierwszy, Ojciec całego plemienia. I służył Panu, wznosząc ze swoimi dziećmi góry, dbając o fundamenty podsłonecznych krain i walcząc ze stworami czającymi się w mroku pod światem. Aż kiedyś Pan rzekł do swoich sług: "Wasza służba skończona. W zamian daję wam wszystko co leży pod ziemią, wszystkie skarby i tajemnice. Mieszkajcie tu i dbajcie o to, już nie jako słudzy, lecz jako właściciele, gdyż w nagrodę ode mnie otrzymujecie to królestwo."
Odpowiedz
To bardzo słodkie, ale kłania się Stary Hobbit - Tolkien. Jak dotąd dyskusja nasza dotyczyła raczej continuum Forgotten Realms. Myślę, że chyba dam sobie spokój i nie będę wypisywał z Silmarillionu dziesiątek stron dotyczących elfów :wink: . Rozumiem w pewnym stopniu twe fascynacje krasnoludami i nie nazwałbym ich "zboczeniem" - a raczej pozytywnym zakręceniem. Czy tak trudno zaakceptować odmienne zdanie i poglądy, a z kolei po co wypowiadać tak pryncypialne sądy na temat pozytywnego zakręcenia innych? Pozostańmy tedy przy odmiennych zdaniach.
Co do infantylych podziękowań Aribeth, hmmm..., musieliśmy grać w różne wydania NWN chyba... nie wiem, czy można infantylnymi nazwać te oto słowa:
"Twa hojność i bezinteresowność są przykładem dla nas wszystkich, Hawkwood. Chciałabym, aby było więcej osób takich jak ty."
Dla osób bardziej łasych na złoto pozostają następujące podziękowania:
"Walka z zarazą wyczerpała skarbce Neverwinter. Żałuję, że za twe dokonania nie mogę ofiarować ci więcej niż 500 sztuk złota."
Lub też:
"Gdyby to zależało ode mnie, dałabym ci królewski okup za twe zasługi. Jednak w kufrach widać dno. Kwarantanna drogo nas kosztowała."
I gdzie tu infantylizm?
A wracając do krasnoludów i NWN (gram w to dosyć często...), przypomina mi się rozmowa jeszcze w Akademii, z pewnym krasnoludem, ćwiczącym swe umiejętności bojowe pod okiem Herbana. Przyszły Bohater Neverwinter nawiązuje z nim konwersację, pyta się o różne rzeczy i m.in. pojawia się też komentarz krasnoluda na temat Aribeth:
"Zazdroszczę ci. Słyszałem, że sama Lady Aribeth pojawi się, by rozdawać błogosławieństwa absolwentom w południowej sali. Bardzo bym chciał ją spotkać, ale przede mną jeszcze wiele ćwiczeń. "
A na pytanie kto to:
"Żartujesz sobie?! To przecież Lady Aribeth de Tylmarande! Obrończyni wiary Tyra, Mistrzyni Neverwinter! To żywa legenda!
Sam lord Nasher poruczył jej zadanie zajęcia się wszystkim, co jest związane z zarazą w mieście. I nie została wybrana ze względu na swą urodę, lecz wyłącznie dzięki swym umiejętnościom i determinacji!
W sumie jest tu dużo lepiej niż na ulicach, zwłaszcza w czasie zarazy. Ale jeśli sama Aribeth przybędzie tu, by pobłogosławić wszystkich absolwentów, to będzie to warte wszystkiego
."
Bohater odpowiada:
"Coś mi się wydaje, że czujesz do niej miętę."
A krasnolud na to:
"Eee tam, nic poważnego, po prostu mały kult bohatera. Za wysokie progi na moje nogi.
Jest piękna, sławna, mądra, utalentowana. Jaki mężczyzna mógłby się jej oprzeć? Ale ona chyba już ma kogoś, przynajmniej tak mówią. Jakiś kapłan z Tyr o imieniu Fenthick. Szczęśliwy drań
."
Czyli - nawet krasnolud potrafi docenić zalety elfów...

P.S. Nie oprę się pokusie, aby nie umieścić tu trochę "pozamerytorycznego" argumentu na rzecz elfów... :wink:
He is worried about what may happen when he passes on. So am I, but it is something I shall not dwell upon. I shall love him because he is deserving of my love, not because he saved me, not because he is human, not because he is a Hero of Neverwinter. No, I love him for the man he is.

lady Aribeth de Tylmarande




Odpowiedz
[quote name='"Ekhtelion"][quote] A uważam' date=' że jest to postać infantylna ponieważ większość tego co mówi sprowadza sie mniej więcej do uwag w stylu: "och, ach ale jesteś waleczny", "och, ach jesteśmy ci wdzięczni". Brzmi to troche tak jakby mówiła to mała dziewczynka, dziecko.  Pompatyzm i patetyczność jej wypowiedzi jest komiczna. Ale wynika to po części z budowy fabuły w NWN. A do tego była elfem.[/quote']

teraz będzie źle :twisted:
Daj mi jeden przykład kiedy Ari mówi coś w rodzaju "och ach ależ ty waleczny" etc. To że mówi że jest wdzięczna to znaczy że.. jest wdzięczna .. chyba nie ma tu mówić "o ja nie moge jaki ty głupi debil! uratowałeś NW! musimy cię ukamieniować ojojoj!" A jak mowiła że jest wdzięczna to ci dawała trochę złota, więc to też nie było do końca bez sensu. Zresztą historia tej elfki nie wydaje mi się dziecinna, a wręcz przeciwnie, bo to co ona doświatczyła jest .. baaardzo dorosłe NIe, serio, na początku gry mnie ta gościówa mówiąc szczerze wkurzała... Faktycznie wydawała mi się taka jakaś pusta.. (nie bij Hawkwood) ale od 2 rozdziału zaczełam się ją serio przejmować, i nie latałam po tych wszystkich lasach i jaskiniach dla jakiś debili z oka tylko bardziej ciekawiło mnie co się stanie z Ari. Jak mnie zdradziła (a wcześniej byłyśmy przyjaciółkami) to myślałam że ją powiesze za ta, ale i tak ją oszczędziłam (jak grałam facetem drugi raz, bo kobietą się nie da jej oszczędzić tak mi się wydaje). A to chyba dbrze że postać z gry wywołuje jakieś uczucia..

P.S. dlazego winisz kogoś za samo to że jest elfem ja nie mówie, że jesteś krasnoludem to m usze coe zabić, tylko że NIE LUBISZ elfów, dlatego musze cię zabić
To pay the price of being hell bound...
Odpowiedz
hmmm nie wnikajac w Wasze dyskusje, KRASNOLUDY
elfy sa hmmm zbyt cukierkowate
all this time wishing our voices could be heard,now we finally have a voice and no one says a fucking word.
so let's scream as loud as we can and make it break, and let nothing stand in our fucking way
Odpowiedz
a co nie jest cukierkowate? :> (hmm.. krasnolud w różowej sukience :])
To pay the price of being hell bound...
Odpowiedz

Cytat

A uważam, że jest to postać infantylna ponieważ większość tego co mówi sprowadza sie mniej więcej do uwag w stylu: "och, ach ale jesteś waleczny", "och, ach jesteśmy ci wdzięczni". Brzmi to troche tak jakby mówiła to mała dziewczynka, dziecko. Pompatyzm i patetyczność jej wypowiedzi jest komiczna. Ale wynika to po części z budowy fabuły w NWN. A do tego była elfem.


Ciekawe, batrdzo ciekawe... Trzeba przyznać rację, że Aribeth, bardzo często w podziękowaniach powtarzała się, ale cóż innego mogła powiedzieć, czy zrobić? Póść z bohaterem do łóżka :? ? Tak, krasnolud na pewno byłby zadowolnony, ale Elf pewnie odmówiłby. A z drugiej strony ciekawe, jakby Aribeth dziękowala jakby była krasnoludem (czego sobie w żaden sposób nie mogę wyobrazić)? Coś w stylu - Dobrze się spisałeś. Masz u mnie kufel dobrego, krasnoludzkiego trunku . I drugim razem to samo i trzecim również, bo niestety jak napisałeś, to tylko gra i widocznie autorom nie chciało się robić oddzielnych podziękowań na każdą okazję.

Cytat

Z ust mi to wyjąłeś. Ja tam wole co prawda nowszą wersje: "Dobry elf, to poobijany, martwy elf"


Dobry krasnolud, to taki krasnolud jak np. Drogan. Mądry, dobry, szlachetny. I on na pewno nie wypowiedziałby Twoich słów.

I nadejdzie wkrótce ten dzień...

RTS
Odpowiedz
Był też kiedyś w jakiejś książce krasnolud Geno.. Niby cały czas klnął, ale nie zrobiłby swoim przyjaciołom nic złego... ( a był wśród nich i elf i człowiek, a z elfem miał w zasadzie największy kontaky, bo nie udawał że go chce zabić młotem i nie rzucałw w niego nimi [ale tak że chybił]) jak ktoś to zrozumiał to jest dobry
To pay the price of being hell bound...
Odpowiedz
Wtrącając się do dyskusji powiem, że wolę elfy od krasnoludów. A jeżeli już dokładniej to półelfy. Mają cechy obu ras. A jeżeli chodzi o elfy to wolę drowy. Za krasnoludami nie przepadam, choć nie mam nic przeciwo nim. Nawet w IWD2 miałem w drużynie 2 krasnoludów. Jest pełno różnych krasnoludów "w porządku:. Np. Marchewa (pozdro fani Pratcheta ), albo Gimli lub Thorin Dębowa Tarcza. Jedyne co mnie w nich wkurza to chciwość do złota. Zrobiłyby one wszystko byleby tylko wynieść z całej historii trochę złota. I jeszcze jedno czego nie mogę zrozumieć to picie takiego świństwa jak Braegh lub Ale. Elfy (i półelfy) są piękne, ale zarazem gdy jest potrzeba to zimne i twarde (jak napisał Hawkwood). A co do Ciebie Ekhtelionie to rozumiem Twoją postawę. Przecież elfy nienawidzą się z krasnoludami.


Tonari no Totoro!
Odpowiedz
Ja jak już wyżej pisałem bardzo lubie krasnoludy, zaraz po Elfach, a moi ulubieni to Gimli, Thorin Dębowa Tarcza i Bruenor Battlehammer, więc przyjaźń między krasnoludem a elfem istnieje, przykład, Battlehammer i Drizzt, tylko że Drizzt to Drow, ale też elf :wink:
A dead issue, don't wrestle with it, deaf ears are sleeping. A guilty bliss,
so inviting, nailed to the cross. I feel you, relate to you, accuse you.
Wash away us all, take us with the floods.
Then throughout the night, they were raped and executed.
Cold hearted world. Your language unheard of, the vast sound of tuning out.
The rash of negativity is seen one sidedly, burn away the day.


Odpowiedz

Cytat

Póść z bohaterem do łóżka  ? Tak, krasnolud na pewno byłby zadowolnony, ale Elf pewnie odmówiłby.


Baruk Khazad! Khazad aimenu!
Co?! Krasnolud z jakąś elficą?! Chyba ci rozum odjęło Rincewidzie albo cie jakiś zły elf zauroczył. Chce zauważyć, że to elfy prowdzą rozwiążły tryb życia i są znane z tego, że nie przestrzegają zasad małzeństwa itp. W przeciwieńswtwie do krasnoludów dla których życie osoboste jest świętością. A i trunków elfy bynajmniej nie piją mniej. Może tylko innego rodzaju.

Konflikt między krasnoludami i elfami ma podłoże historyczne. Wynika z wieloletnich nieporozumień. Tutaj nie chodzi o awersje jednego krasnoluda ale całej rasy. To, że krasnolud nie lubi elfów nie znaczy, że jest zły. Za nim stoją jego przodkowie i wielowiekowa historia która nie pozwala mu inaczej postępować.

Wracając do Aribeth. Nie wiem jakby miała sie zwracać do bohatera. Ale to co robi brzmi starsznie sztucznie i nienaturalnie. Ale wynika to z drętwoty całej fabuły i może po prostu inaczej sie nie dało. Ale wydaje mi sie, że sztab ludzi który pracował przy NWN mógłby sie bardziej napracować.

A co do wypowiedzi krasnoluda w akademii to ludzie litości. Całe to zawiązanie fabuły w NWN powinno trafic do podręcznika "Jak nie zaczynać gier RPG".
Odpowiedz

Cytat

Co?! Krasnolud z jakąś elficą?!


Z Elfką na pewno nie, bo pręcej by liści dostał . Dajmy, że byłaby krasnoludzicą .

Cytat

A co do wypowiedzi krasnoluda w akademii to ludzie litości. Całe to zawiązanie fabuły w NWN powinno trafic do podręcznika "Jak nie zaczynać gier RPG".


O co Ci chodzi? O jakiego krasnoluda?

I nadejdzie wkrótce ten dzień...

RTS
Odpowiedz
Z chęcią dołącze się do konfliktu krasnolud vs. elf, jednak chciałbym abyśmy odnieśli się do jakiegoś konkretnego uniwersum, ponieważ nie bardzo wiem po której stronie się opowiedzieć Co do Aribeth to pamiętam, że dziewczyna szalenie mnie rozbawiła, moją postacią był: Noble Half-orc Barbarian Chaotic Eavil i nie potrafiłem się nie śmiać, gdy Aribeth mówiła do niego: jesteśmy ci wdzięczni, potrzebujemy więceja takich bohaterów jak ty:)
Najwyższy kapłan po trzykroć błogosławionego Sleanesh'a, Wielki Arcymistrz MROCZNEJ Magyi po¶cielowej, Arcymistrz zakonu miło¶ników raka płuc, Mistrz gry, Czeladnik cechu piwożłopów, dla relaksu pod±żaj±cy via Egri Brikaver, oraz CZŁONEK Towarzystwa Macierzy Ziemi Cieszyńskiej.
Odpowiedz
A więc co do apelacji Vantessa o uwypuklenie za którą stroną się jest, to ja mówię elfy. (Ale jak już mówiłem wolę półelfy ).


Tonari no Totoro!
Odpowiedz
← Inne

Dyskusja o rasach kilku - Odpowiedź

 
Męczą Cię captche? , a problem zniknie. Zajmie to mniej niż rozwiązanie captchy!
Wczytywanie...