droga_szamana_5

[WFRP] Gracze w Młotka!

Czy wiecie co to młotek i gracie w niego?

Czekaj, spytam się tego kultysty... (3 głosy [25%])
Tak. (8 głosów [66,67%])
Nie. (1 głos [8,33%])
Niewiem co to młotek. (0 głosów [0%])

Jak bardzo młotka lubicie?

Zaraz powiem, tylko powstrzymam kultystów... 999/5 (4 głosy [33,33%])
Bardzo lubię. 5/5 (3 głosy [25%])
Lubię. 4/5 (3 głosy [25%])
Może być. 3/5 (0 głosów [0%])
Nienajlepszy. 2/5 (0 głosów [0%])
Beznadzieja. 1/5 (1 głos [8,33%])
Nie tknę tego nigdy. 0/5 (0 głosów [0%])
Naprawdę się nie znam. (1 głos [8,33%])
Przy czym młotek oznacza Warhammer.

Ankieta publiczna.

Zapraszam do głosowania i rozmów.
Urwę ci leb i zrobie sobie z niego pacynkę! - Powiedzial błagającym głosem Jacek Mistrz Broni.
Dalej do ich gardel wyrznac ich! - Pokojowo oznajmiła Dalejdoich Mniszka.

Dzie syngatrura daleja? No wziol i znik (...tradycyjnie wziął i znikł...), muwie wam to zprawka szatanskih mocuw.
Odpowiedz
W sumie młotka lubię. Best tool ever jeśli coś nie działa wraz z taśmą dają niesamowite efekty. Tak poważniej to na sesjach podobał mi się ten zdecydowanie mroczniejszy klimat, później dowiedziałem się, że wiele zależy od prowadzącego, wraz ze światem gdzie wszystko jest w wojnie ze wszystkim w imię zasad. Ja jako niewysoki, brodaty facet trudniący się zabijaniem trolli i szczurów mogę uratować okolice i świat wraz z niezbyt rozgarniętymi kompanami, szkoda, że nam się nie udało i chyba dlatego do dziś dzień pamiętam tą przygodę, która wprowadziła mnie w to universum.
Odpowiedz
Ja pamiętam moją pierwszą sesję...

Prowadził ją mój brat (GMował sobie i mi )i padłem na pierwszej sesyji (bo mnie ,,na szczała" wziął pewien mag chaosu...) (a kilka sesji póżniej, mój brat wpadł na ,,oczywisty" pomysł-wysadzić wąwóz prochem strzelniczym kolesia BN'a którego ekwipunku nie widziałem nigdy (...)i tak oto pewien człek strzelec-BN, człek uczeń czarojedzia-ja i krasnolud tarczownik-mój brat przyczynili się do uratowania imperium... Pochorowane).

Na szczęście jak ja prowadze to jest czad, pomimo, iż zwykle nie mam scenariusza, a o rozmowach to ni ma co marzyć, tylko walki mi nie idą zwykle.
Urwę ci leb i zrobie sobie z niego pacynkę! - Powiedzial błagającym głosem Jacek Mistrz Broni.
Dalej do ich gardel wyrznac ich! - Pokojowo oznajmiła Dalejdoich Mniszka.

Dzie syngatrura daleja? No wziol i znik (...tradycyjnie wziął i znikł...), muwie wam to zprawka szatanskih mocuw.
Odpowiedz
Ja osobiście jestem nastawiony, że walka jest elementem, który jest jak ozdoba. Pamiętam, że na jednej sesji jako szlachcic z imperium, który nie stoczył żadnej walki tylko wyglądał groźnie zachowywał spokój etc. nawet w podziemiach miasta gdzie byli kultyści była taka piękna scena...

Wpada moja postać, wszyscy wrogowie zamierają, znany szermierz i wielki mistrz walki z opowieści, niezrównany wojownik straszna mina i złe spojrzenie, ocaleni ze straży miejskiej wołają "Rardar jest tutaj". Zapada martwa cisza. Obsrany strasznie stoi przeciw wrogą, dalej w sali widać przywódce kultystów. Nagle, któryś z czcicieli demonów pyta kolegę czy widział jak on walczy, tamten odpowiada nie ale słyszał, że jest straszliwie silny. Lider wyznawców widząc, że jego sługi są sparaliżowani strachem na jego widok decyduje się wyzwać go na pojedynek. Stają na przeciw siebie, moja postać panika straszliwa ale co zrobić dalej brnie w swojej roli niepokonanego wojownika. Kultysta wydobywał miecz a nasz dzielny wojownik zaczyna dialog:
- Stój! Nie zauważyłeś tego?
- Czego?
- Spójrz na swoje stopy.
- ...-
- Jest tam pełno gruzu i kamieni. Jest to niebezpieczne lepiej uważaj. Zauważyłem, że nie zwracasz na to uwagi i wolałem cię ostrzec.
Cisza mierzą się wzrokiem, po chwili przeciwnik zrzuca broń poddaje się i w momencie wpada reszta drużyny z odsieczą gdzie moja postać nabawiła się kolejnej blizny na twarzy.
Odpowiedz
Hah spoko.

Jak wczoraj prowadziłem sesję (dla nowych graczy ), to ja miałem swoją postać elf złodzieiaczek i było dwóch braci tarczowników (którzy byli swymi braćmi ).

Tłuczemy się z mutantami trzema pół(conajmniej) godziny i w końcu ich zatłukliśmy, a każdy z nich dostał kryta 8 i 10 w łeb albo łapę KAŻDY (mutant oczywiście), a jeden z kraznoludów został uderzony 1 raz coś koło 5 żyw .

Natomiast w innej walce (dawno temu) 2 elfy 1 człek i 1 niziołek tłukli bandę skawenów i goblinów orza psów bojowych. Zatłukliśmy wszystkie poza 1 skawenem. Dostał on kilkadziesiąt krytyków i zanim padł, zabiłby elfa gdyby nie Punkty Przeznaczenia .

Te walki są na prawdę dziwne czasem...
Urwę ci leb i zrobie sobie z niego pacynkę! - Powiedzial błagającym głosem Jacek Mistrz Broni.
Dalej do ich gardel wyrznac ich! - Pokojowo oznajmiła Dalejdoich Mniszka.

Dzie syngatrura daleja? No wziol i znik (...tradycyjnie wziął i znikł...), muwie wam to zprawka szatanskih mocuw.
Odpowiedz
Właśnie ten element losowy jest pięknem wszelkiej sesji.
Odpowiedz
Też prawda...

To teraz proponuję przystopować tempo tej konwersacji, i dać coś do powiedzenia innym

Inni, piszcie coś i głosujcie, bo jak zawołam Khorna...
Urwę ci leb i zrobie sobie z niego pacynkę! - Powiedzial błagającym głosem Jacek Mistrz Broni.
Dalej do ich gardel wyrznac ich! - Pokojowo oznajmiła Dalejdoich Mniszka.

Dzie syngatrura daleja? No wziol i znik (...tradycyjnie wziął i znikł...), muwie wam to zprawka szatanskih mocuw.
Odpowiedz
Warmłotka dobrze wspominam, bo było to moje pierwsze RPG w któym wcieliłem się w rolę MG. Lubię Warhammera, nawet bardzo. Jednak ma on mnóstwo niedociągnięć fabularno-mechanicznych, co z początku bardzo mi przeszkadzało. Może tak naprawde odpowiedzi na moje pytania są w dodatkach których nie spolonizowano? Nie wiem. Ale mimo wszystko lubie ten system, świat i kliat mroku. Tak poza tym- Khorne to leszcz przy Tzeentchu
Odpowiedz
Slaneesh jest najlepszy!
A co do niedociągnięć, to MG mogą je dociągnąć i wprowadzać liczne modyfikacje systemu.
Urwę ci leb i zrobie sobie z niego pacynkę! - Powiedzial błagającym głosem Jacek Mistrz Broni.
Dalej do ich gardel wyrznac ich! - Pokojowo oznajmiła Dalejdoich Mniszka.

Dzie syngatrura daleja? No wziol i znik (...tradycyjnie wziął i znikł...), muwie wam to zprawka szatanskih mocuw.
Odpowiedz
Mi się zajebiście podoba! Klimat, rasy, klasy, choroba, wszystko. Niestety nie miałem szansy zagrać. Nawet przez forum
Kiedy znajdziemy się na zakręcieeee... Redukcja, but i odcięcie!
Odpowiedz
Warhammer bardzo dobrze mi się kojarzy, setki nocy przy nim się spędziło na przełomie kilku lat. Wiele postaci, wątków, historii w mrocznym świecie Starego Świata. Czas poświęcony na grę jak i mistrzowanie wspominam bardzo dobrze Swego czasu udało nam się zmniejszyć śmiertelność naszych postaci i całkiem dobrze je rozwinąć.
Same kwiatki, które powstawały poprzez zachowania czy też różne dziwne błędy graczy - dużo by wspominać

Przyznam rację, że element losowości jaki w młotku panuje jest wspaniały. Mieliśmy kiedyś sytuacje, kiedy krasnoludzki wojownik, chyba sierżant z zawodu w zbroi płytowej walczył z dwoma czy trzeba goblinami. Walka wydawała się przesądzona i nijak krasnolud miał mieć kolejne zwycięstwo na swoim koncie. Jednak, los chciał tak, że ten w czasie walki się wywrócił. Gobliny wykorzystały ten fakt i szybko go zadźgały kiedy ten się podnieść nie mógł.
Odpowiedz
I o to w Młotku chodzi!
Rozwalanie miliardów demonów, a potem gobłin bez rąk i ze złamaną nogą cie kopnie, furia urlyka i zdechniesz !
Urwę ci leb i zrobie sobie z niego pacynkę! - Powiedzial błagającym głosem Jacek Mistrz Broni.
Dalej do ich gardel wyrznac ich! - Pokojowo oznajmiła Dalejdoich Mniszka.

Dzie syngatrura daleja? No wziol i znik (...tradycyjnie wziął i znikł...), muwie wam to zprawka szatanskih mocuw.
Odpowiedz
Oooo! Furia ile to radości i problemów przez nią było

Od razu przypomniało mi się, jak moja postać (wojownika) chodziła o kulach po niefortunnym upadku, kiedy zapomniałem, że w zbroi kolczej może być ciężko wspinać się. Towarzysz nasz, niziołek z lepkimi łapami o ile dobrze pamiętam chciał mnie klepnąć i coś powiedzieć. Zinterpretowałem to jako popchnięcie, czyli atak i natychmiast wymierzyłem karę ciosem z kuli. Trafienie niziołka w stopę zakończyło się furią. Potrzebny był chirurg do "krwawego ochłapu" jaki z niej został
Odpowiedz
Haha niezłe!

Co do krytów to jest ,,załatanie", które pomaga przyśpieszyć walkę i ją unaturalnić. Polega ono na tym, że łamie sztuczną barierę hp (normalnie jest tak, że cie w łeb pojadą wszystkie hp, a potem dostaniesz w nogę i umrzesz z powodu nogi, nienaturalne) i od maksymalnego hp, żebyś dostał kryta muszą cię mocno hitnąć. Dam linka http://wfrp.polter.pl...87?view=drukuj .




PS: Jak masz jakieś kwiatki to napisz proszę w temacie o ,,kfiatkach", próbuję ożywić ten dział (rytuałem chaosu muszę sobie pomagać ).
Urwę ci leb i zrobie sobie z niego pacynkę! - Powiedzial błagającym głosem Jacek Mistrz Broni.
Dalej do ich gardel wyrznac ich! - Pokojowo oznajmiła Dalejdoich Mniszka.

Dzie syngatrura daleja? No wziol i znik (...tradycyjnie wziął i znikł...), muwie wam to zprawka szatanskih mocuw.
Odpowiedz
Właśnie zaczynam swoją przygodę z WH figurkowym i planuje zacząć grę ogrami. Posiadam już batalion i księgę armii. Zaznaczę, że będę grał przeciwko skanvenom i elfom, bo brat z kolegą zaczęli Wyspą Krwii. Który bohater, bo z nimi mam problem głównie, będzie najelepszy przeciwko tym wrogom? Tak chce wygryać ze starszym bratem :evil: A z figurek mam już 2x6 ogre, 6 ironguts, 4 leadbelchers, 4 mournfang, ironblasta i butcher. Zastanawiam się jeszcze nad zakupem tyrant ale nie wiem czy to dobry pomysł przeciwko szczurom bądź elfom. ;D
Odpowiedz
Jak zagrasz, to powiedz, czy te figurki fajne, czy nie.
Urwę ci leb i zrobie sobie z niego pacynkę! - Powiedzial błagającym głosem Jacek Mistrz Broni.
Dalej do ich gardel wyrznac ich! - Pokojowo oznajmiła Dalejdoich Mniszka.

Dzie syngatrura daleja? No wziol i znik (...tradycyjnie wziął i znikł...), muwie wam to zprawka szatanskih mocuw.
Odpowiedz
Poprawione. Co do figurek wybralem je wlasnie z tego powodu ze podobaly mi sie one bardziej niz te orkowe badz wojownikow chaosu. Samo sklejanie jest dosc przyjemne jesli tylko lubi sie taka prace. Mnie zarazil brat i klejenie wraz z malowaniem szczuroogrow. Przemawia do mnie brutalna sila brzuchow stad ten wybor
Odpowiedz
Pierwsze pytanie jest zgubne. Wiem, czym jest Warhammer, lecz w niego nie gram. Czym mam się kierować w odpowiedzi? Logiką formalną? Zdrowym rozsądkiem? Spaczeniem Chaosu?

Grałem w Warhammera i nie jestem pewien, czy miałem wybitnego pecha co do Mistrzów Gry, czy po prostu świat tegoż systemu jest wersją fantasy najbardziej chorej spośród wszystkich wymyślonych apokalips. Wszyscy z nich, bowiem, mieli tendencję do wyolbrzymiania pechowości i złowieszczości otaczającej nieświadomą nadchodzącej klęski drużynę do stopnia niegrywalności.
Odpowiedz
1. Spaczeniem, ono cie poprowadzi .
2. Częściowo jest tak, że ten świat wydaje się apokaliptyczny, przemawia to z podręcznika. Niestety niektórzy się za bardzo tym kierują i wychodzi co wychodzi, poza tym nie ma się co martwić, skoro ponad 37 tysięcy lat się utrzymują (Wh40k)...
Urwę ci leb i zrobie sobie z niego pacynkę! - Powiedzial błagającym głosem Jacek Mistrz Broni.
Dalej do ich gardel wyrznac ich! - Pokojowo oznajmiła Dalejdoich Mniszka.

Dzie syngatrura daleja? No wziol i znik (...tradycyjnie wziął i znikł...), muwie wam to zprawka szatanskih mocuw.
Odpowiedz
? Jakos zawsze lubilem ten mroczny swiat a moj mistrz gry (brat) nie mordowal nas z czystej zlosliwosci ale raczej za glupote. Wlasnie czy u was tez jest akceptowalne takie bardziej nowoczesne podejscie np. banki czy szczury probujace stworzyc jet packa na spaczenie
Odpowiedz
← Ogólnie

Gracze w Młotka! - Odpowiedź

Wczytywanie...