posiadlosc

[D&D] Dungeons & Dragons 1st Edition

Nie wiem czy pisano o tym na łamach Game Exe (A jeśli nie to biada im, oj biada!), ale chciałem zapytać, czy są wśród nas starzy wyjadacze, pamiętający jeszcze czasy pierwszej i drugiej edycji lochów? A może jest ktoś kto chciałby zagrać w którąś z tych edycji?



Wracając do tematu, pierwsza edycja znowu w sprzedaży! Odnowiona i pachnąca, ale wciąż taka sama, stara!
https://www.wizards.co...ndacc/02410000

Cytat

W 1974 roku świat się zmienił na zawsze, kiedy Gary Gygax przedstawił Lochy i Smoki, grę w odgrywanie ról. Dziedzictwo jego innowacyjnych pomysłów i daleko sięgający, potężny wpływ, można obserwować praktycznie w każdym aspekcie dzisiejszych gier.

By pomóc w uhonorowaniu jego pracy i jego pamięci, stworzyliśmy limitowaną edycję przedruku oryginalnej pierwszej edycji głównych książek z zasadami: Księgi Potworów, Podręcznika Gracza i Podręcznika Mistrza Podziemi. Te rzadkie egzemplarze oryginalnego AD&D (Advanced Dungeons and Dragons) zostały pięknie wydrukowane, z oryginalnymi rysunkami i zawartością, ale urozmaicone o okładki o odświeżonym dizajnie upamiętniające to wydanie.

Kupując tą książkę, pomagasz nam wspierać Gygax Memorial Fund - który powstał by upamiętnić "Ojca RPG", z pomnikiem w Lake Geneva, Wisconsin.


Wolne tłumaczenie, baj mi. Foigan.

I jeszcze kilka smaczków:


Kiedy znajdziemy się na zakręcieeee... Redukcja, but i odcięcie!
Odpowiedz
Wielu narzeka, że zaprzestano wydawać starsze edycje, a tu proszę, za jakieś 30 lat możemy spodziewać się odświeżonej 3.

Odpowiedz
Wyliczyli sobie, że jest wielu graczy, których interesują starsze edycję i wydali pierwszą, bo wymagało to najmniejszych nakładów finansowych, choć ja nie widzę tu wielkich szans na dużą kasę, pewnie nie takie są założenia.

Odpowiedz
Ta, tylko trzeba zdać sobie sprawę, że te 35$ to wcale nie jest dużo.
Siedziałem trochę w angli i wiem, że dla nich np. 35 funtów to jak dla nas 35zł, dla amerykanów pewnie podobnie. A więc biorąc to pod uwagę, 35zł za taką książkę to żaden pieniądz... Inna sprawa, że trzeba to przeliczyć na plny.

Cytat

bo wymagało to najmniejszych nakładów finansowych

Nie sądzę, choćby dlatego, że pewnie nie mają już / nie korzysta się już z matryc do druku. Komputery wtedy były jeszcze w powijakach, więc musieli na powrót to wszystko spisać, obrobić, poprawić itp. A jakby wzięli się za 3ed. to trywialnie można powiedzieć, że wystarczyło by wcisnąć "Print".

Ja bym chętnie zagrał, a nawet poprowadził sesję na zasadach 1 edycji.
Kiedy znajdziemy się na zakręcieeee... Redukcja, but i odcięcie!
Odpowiedz
Była o tym mowa na łamach GE, chociaż odbyło się to w ramach zbiorczego newsa o planach wydawniczych WotC. Czy bym zagrał? Zdecydowanie tak.
It can’t be outmatched
Odpowiedz
Ten temat to jest jakiś cholerny miks. Foiganie, wiem, że piszę już poniewczasie, ale... do diabła!

Po pierwsze - pomieszałeś ilustracje z oDnD (1974 r,) a AD&D (bodajże 1977 r.). Tak samo tytuły - Nazwa tematu sugeruje dedeka Arnesona i Gygaxa, zaś link, który dałeś i przetłumaczyłeś, odnosi się do wznowienia Adeka.


W ogóle cały temat jest ciut szerszy, po krytyce "czwórki" przez fanów poprzednich edycji, po oddaniu pierwszego miejsca Paizo z jego Pathfinderem, wielkim sukcesie ruchu grognardów i oldschoolowców, Wizardzi zmienili swoje podejście do DnD jako całości. Zamiast promowania najnowszej edycji, kosztem poprzedniej (tzw. "wojny edycji" - gdzie kampania reklamowa nowego produktu, polegała na dezawuowaniu starszego) postanowili promować markę jako całość. Stąd wznowienia starszych wersji, stąd też wywodzi się geneza "uniwersalnych" dodatków - pozbawionych warstwy mechanicznej, czytaj: przydatnych dla każdej wersji systemu. Vide zrecenzowany przez Couruna suplement Menzoberranzan: Miasto Intryg.
Odpowiedz
← Ogólnie

Dungeons & Dragons 1st Edition - Odpowiedź

Wczytywanie...