W co będziesz grał w Sylwestra?

Nie oszukujmy się. Wyjazd nad fajne miejsce kosztuje w Sylwestra więcej niż 3 miesiące wcześniej. Zaplanowana impreza - koszt trochę mniejszy, ale przecież bogatym krajem Polska nie jest, a więc i jej mieszkańcy groszem nie szastają.

Do tego dochodzi jeszcze kretyńskie wymuszanie na nas zabawy w określonym dniu. Kto się lubi i umie bawić na zawołanie? Bo tak robią inni? Czyżbyście byli bezrozumnymi owieczkami, co pędzą za stadem?

Dlatego należy sobie postawić pewne ważne pytanie, które dopadnie nas w domu 31 grudnia. W co będę grał w Sylwestra?
It can’t be outmatched
Odpowiedz
Zapewne Skyrim. Albo nieśmiertelny Quake 3. Jak co roku, jak co roku.

Największym problemem sylwestra nie jest koszt czy wymuszenie zabawy, a całkowity brak imprez tematycznych [za wielkie sylwestrowe nerd party bym się naprawdę nie obraził]. Poza tym na samą myśl o przebywaniu z bandą pijanych ludzi nóż mi się w kieszeni otwiera. Nie ma to jak słodkie posiadówy przy sprzęcie elektronicznym.



I like my women how I like my bacon - burned.
Odpowiedz
Bzdurny temat. Nie mam pojęcia, w jaki sposób powstał. Ale wygląda na to, że jestem bezrozumną owieczką, która woli spędzić Sylwestra z dziewczyną, przyjaciółmi, tańcem i szampanem.
Odpowiedz

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Kresselack dnia piątek, 2 grudnia 2011, 11:39 napisał

...która woli spędzić Sylwestra z dziewczyną...


Sam ze sobą? Brzmi jak onanizm.



I like my women how I like my bacon - burned.
Odpowiedz

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Kresselack dnia piątek, 2 grudnia 2011, 11:39 napisał

Bzdurny temat. Nie mam pojęcia, w jaki sposób powstał. Ale wygląda na to, że jestem bezrozumną owieczką, która woli spędzić Sylwestra z dziewczyną, przyjaciółmi, tańcem i szampanem.


Wszak założony w odpowiednim miejscu na forum, ale jeśli tego nie rozumiesz, to być może nazwanie siebie owieczką jest uzasadnione.
It can’t be outmatched
Odpowiedz
Wybitnie nie przepadam za Sylwestrem jako takim, a tym bardziej za masowym jego świętowaniem na różnych placach czy rynkach w miastach. Ale wykorzystuje go jako okazję do spotkania z przyjaciółmi. I możliwe że przy dobrym winku uda nam się w coś pograć. Ale mam tu na myśli głównie towarzyskie gry planszowe, ewentualnie makabrycznie trudne kalambury.

Z elektronicznych gier na Sylwestra to może ktoś będzie miał te takie gierki taneczne do skakania na matach.
"Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, skazani są na jej powtarzanie."
Odpowiedz

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik krew_na_scianie dnia piątek, 2 grudnia 2011, 12:20 napisał

Z elektronicznych gier na Sylwestra to może ktoś będzie miał te takie gierki taneczne do skakania na matach.


O.o
Podziwiam ludzi którzy dostrzegają w tym zabawę. Ja po próbie sforsowania najprostszego i najwolniejszego kawałka byłem sfrustrowany jak jasna cholera i ostro zmęczony. No ale nie ma co katować stawów jak się 112 waży...



I like my women how I like my bacon - burned.
Odpowiedz
I tak wolę to skakanie bardziej niż karaoke. Grupowe wycie znacznie bardziej doprowadza mnie do frustracji, zwłaszcza jak trafią się wybitnie fałszujące jednostki.
"Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, skazani są na jej powtarzanie."
Odpowiedz
Karaoke tak, ale wyłącznie po pijaku. Na trzeźwo przemocą się mnie nie zmusi do śpiewania. Ot wstydliwy chłopiec jestem. Ale jak sobie chlapnę... Podobno mam zadatki na drugiego Freddiego Mercury'ego.



I like my women how I like my bacon - burned.
Odpowiedz
No popatrz, a jak ja śpiewam piosenkę Celine Dion z Titanica to wszyscy płaczą ze śmiechu. Ale fakt, do śpiewania również muszę mieć alkoholową zachętę.
"Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, skazani są na jej powtarzanie."
Odpowiedz

Cytat

Sam ze sobą? Brzmi jak onanizm.

Powinieneś się zastanowić, kiedy Twoje lewe żarty wykraczają poza granice dobrego smaku i dobrego wychowania.

Cytat

Wszak założony w odpowiednim miejscu na forum, ale jeśli tego nie rozumiesz, to być może nazwanie siebie owieczką jest uzasadnione.

Według mnie wstęp do tematu raczej wyklucza, że postawione przez Ciebie pytanie należy traktować jako żart. A jeśli nie, to nie miej pretensji, że nie rozróżniam powagi od braku powagi w komunikacji przez internet. Ludzie mają z tym problemy nawet patrząc komuś w oczy. Mimo wszystko nie jestem owieczką i chyba za prędko wygłaszasz osąd, dobry człowieku

Cytat

Ale fakt, do śpiewania również muszę mieć alkoholową zachętę.

To typowe dla większości ludzi. Zwykle Ci, którzy nie potrzebuję alkoholu, aby śpiewać, zostają artystami estradowymi ;p
Odpowiedz

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Kresselack dnia piątek, 2 grudnia 2011, 13:02 napisał

Powinieneś się zastanowić, kiedy Twoje lewe żarty wykraczają poza granice dobrego smaku i dobrego wychowania.

Żarty trzymające poziom zachowuję dla osób dla których mam choćby elementarny szacunek

Z zabaw które lubię jeżeli już zmuszony jestem do przebywania z ludźmi można też doliczyć grę w karty [pan ftw] albo "Jungle Speed" [czy jak to się zwało]

No i żeby nie było: sylwester z ludźmi może być udany i naprawdę satysfakcjonujący. Wszystko czego potrzeba to ludzie z podobnymi zainteresowaniami, trochę alkoholu, szisza, wygodne fotele i starcraft.



I like my women how I like my bacon - burned.
Odpowiedz
Gdzie tam komputer! Trudno bawić się na zawołanie? Czy to w ogóle jest możliwe, żeby się nie bawić każdego dnia z byle czego... bez alkoholu itd.? Nie rozumiem.

Ale jestem owcą, muszę być, bo to mój charakter, osobowość, istota bycia, więc Sylwester musi być odpałowy. Tym razem impreza tematyczna - 'tęcza'. Trochę jak gay party, ale cóż... takie lata 70 w XXI wieku. To już tradycja, by się bawić w ten dzień, a tradycje tego narodu trzeba pielęgnować, bo zginą.

'Stepmania' jest świetna! Niezłą przy tym zabawa i karaoke! Mnie nie trzeba namawiać do śpiewania, robię to codziennie, jednak Poznań jak na razie to akceptuje... na razie.
Odpowiedz
Ja jeszcze nie wiem przy jakiej grze spędzę, zbyt dużo gier mam do przejścia,a jeszcze może będę miał AC: Revelation, coś dostanę na święta... Na razie moja lista brzmi tak: Fallout New vegas, Saints Row: The Third, Skyrim (może znów wkupi się w moje łaski), Batman Arkhman Asylum (jak znajdę sposób na wyjście z bazy Batmana), Lego Harry Potter lub Lego Piraci z Karaibów (przyznam, że połączenie lego i harry Potter jest bardzo udane). Dochodzi do tego opcja spędzenia Sylwestra z rodziną przy stole.
Odpowiedz
@OMG krzyslewy masz niezłą listę gier do przejścia.Nie najlepiej było spędzić ten ostatni dzień w roku bez komputera? A zresztą to nie jest moja sprawa.W każdym bądź razie whatever.

Sylwester na placu czy rynkach w miastu nigdy mnie jakoś nie kręcił.Podejrzewam, że ten "last day of year 2011" spędzę albo na jakiejś domówce albo w rodzinnym gronie.Mam jeszcze czas na zweryfikowanie moich planów.

Co do śpiewania to lubię czasami pośpiewać, ale tylko jeżeli jestem sam.Mam lęk przed dużą publicznością.

\"Kroczysz mroczną drogą, ale jest ona najmroczniejsza dopiero wtedy, jeżeli zamkniesz oczy\"


"Czasami mały aniołek musi utrzymywać pozory"
Odpowiedz
Jeśli nie ma innej opcji (choć tak na prawdę lepsze jest nawet wyjście na spacer po mieście) to jestem w stanie zrozumieć spędzenie czasu przed kompem czy telewizorem. A dobrowolne rezygnowanie z życia na rzecz przejścia kilku planszy w grze jest moim zdaniem smutne.
Odpowiedz
@Obserwator Przecież napisałem, że może spędzę w rodzinnym gronie, jak tylko z rodzicami i siostrą to co mam się nudzić? Ewentualnie przeczytam książkę lub będę oglądał telewizję. Raczej innych rozrywek nocą nie mam. Co innego w dzień.
Odpowiedz
Ej krzyslewy Ja tam się Ciebie nie czepiam.Poza tym popełniłem mały błąd w poście i dopiero go teraz edytowałem.
Każdy z nas spędza sylwestra jak chce i to jest już jego indywidualna sprawa.

\"Kroczysz mroczną drogą, ale jest ona najmroczniejsza dopiero wtedy, jeżeli zamkniesz oczy\"


"Czasami mały aniołek musi utrzymywać pozory"
Odpowiedz
A ja będę napieprzał na starym Playstation w Tekken 3 na Hard!!! (To jest życie.)
Kto to ogląda, ten ssie pytonga.

Zagraj.
Odpowiedz
← Gildia Błaznów

W co będziesz grał w Sylwestra? - Odpowiedź

Wczytywanie...